r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Eric Schmidt: Wyrzuć komputer z Windowsem, kup Maka

Strona główna Aktualności

Eric Schmidt, do niedawna CEO firmy Google, udzielił dziś wywiadu na konferencji D9. W wywiadzie prowadzonym przez Walta Mossberga i Karę Swisher zapowiedział otwarcie usługi Google Offers, przyznał się do błędów popełnionych w czasie powstawania Facebooka i polecił wymianę komputerów z Windowsem na Maki.

Jednym z ważnych tematów poruszonych na D9 jest „Wielka Czwórka” — Amazon, Apple, Facebook i Google. Te cztery firmy dominują już w swoich niszach i próbują zdobyć nowe, gdzie zachodzą potężne starcia, a w ich rękach jest ciągle rozwijający się rynek, wart w tej chwili pół biliona dolarów. Zdaniem Schmidta Wielka Czwórka jest tym samym, czym IBM w latach osiemdziesiątych, a Microsoft w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Po nieudanej próbie kupienia Groupona, Google stworzy własny system rozpowszechniania kuponów promocyjnych. Schmidt czuje, że Groupon będzie żałować, że odmówił przyjęcia 7 miliardów dolarów oferowanych przez Google. Usługa Google Offers startuje jutro w Portland, a jeszcze tego lata ruszy w San Francisco i Nowym Jorku. Rozpoznawanie twarzy najwyraźniej wywołuje gęsią skórkę u byłego CEO firmy Google. Firma zarzuciła rozwijanie technologii w obawie, że zostanie ona wykorzystana w niecnych celach przez ludzi o złych intencjach. Jednak aplikacja rozpoznająca twarze została dopuszczona do Android Market. W sprawie Facebooka Schmidt przyznał się do popełnionych błędów. Cztery lata temu zrobił sobie notatki i nic z nimi nie zrobił. W sprawie firmy Apple Schmidt nie miał wiele do powiedzenia. Poinformował, że umowa dotycząca używania Google Maps przez urządzenia z iOS została odnowiona. Nie skomentował natomiast przytoczonej wypowiedzi Steve'a Jobsa, który nazwał Androida sondą w kieszeni użytkownika. Schmidt napomknął o tym, że Google wie, gdzie mieszkasz, ale czujni pracownicy działu PR obecni w studiu natychmiast udzielili mu reprymendy.

Na pytanie co mogą zrobić użytkownicy aby być bardziej bezpieczni Schmidt miał prostą, ale zaskakującą odpowiedź. Według byłego CEO firmy Google bezpieczny użytkownik używa przeglądarki Chrome oraz używać wprowadzonej niedawno przez Gmail dwuczęściowej autoryzacji (aby udowodnić, że ja to ja, należy podać dwie informacje, na przykład hasło i datę urodzenia albo kod przysłany SMSem). Ale najważniejszym i najskuteczniejszym zabezpieczeniem, zdaniem Schmidta, jest pozbycie się komputera z Windows i kupienie Maka. Schmidt przy tej okazji przypomniał również, że był członkiem zarządu firmy Apple, i że jest z tego dumny. Urazu do komputerów z Windowsem prawdopodobnie Schmidt nabawił się w czasie ataku Chińczyków na Google, podczas którego słabym punktem były właśnie stacje robocze z Windowsem. Jest jedno „ale”: dlaczego nie polecił kupienia Chromebooka?

r   e   k   l   a   m   a

Schmidt poruszył również inne tematy, na przykład swój pomysł na pozostanie w firmie Google na bardzo długo — chce żeby jego trumna spoczęła w siedzibie firmy. Trzy części wywiadu ze Schmidtem obejrzeć można na stronie AllThingsDigital poświęconej konferencji D9.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.