Ustna gwarancja

1 lutego 2010. Komputer siostry, Dell Studio 1525, strasznie zaczął się grzać. Postanowiła rozwiązać sprawę na własną rękę. Zadzwoniła do pomocy technicznej w celu ustalenia sposobu przesłania komputera na gwarancję. Omówiła wszelkie objawy, problemy związane z usterką. Pracownik pomocy technicznej oznajmił jej, że jest to zwykłe zapchanie chłodzenia, a co za tym idzie, nie ma potrzeby wysyłania komputera do serwisu na gwarancję. Udzielił jej słownej zgody na rozkręcenie dolnej klapy notebooka i wyczyszczenie wiatraka przy pomocy odkurzacza. Tak też zrobiła.

Komputer grzał się wciąż niemiłosiernie do momentu w którym zgasł. Został dostarczony do mnie 2 dni później w celu sprawdzenia, co jest nie tak. Płyta główna spalona. Komputer odesłany do serwisu na gwarancję. Powrócił do domu 12 lutego 2010. Nienaprawiony. Do komputera został dołączony wypis diagnostyczny, w którym umieszczono następujące informacje:

"Komputer Dell studio 1525 nie podlega bezpośredniej, bezpłatnej gwarancji na koszt producenta. Pracownik działu serwisowego stwierdził ingerencję osób nieuprawnionych.

Takie małe coś, o w sumie niczym

To już ostatni wpis dotyczący piractwa. Miarowo będzie tutaj o nim znikomo. Jest to ostatni gwóźdź, który chcę wbić tym, którzy swoje złodziejstwo usprawiedliwiają polityką Microsoftu. Cały wpis dotyczy systemów operacyjnych, które dostępne były u nas w kraju wraz z komputerem przenośnym w roku 2009, a pozostały także do dziś..

Ktoś pisał kiedyś:

".. A ja mam pirackiego Windowsa XP, bo do laptopów dają już tylko Windows Vista, co mi nie odpowiada .."

LOGO

Miesięcznik ten wydał swój specjalny numer, który w całości poświęcił komputerom przenośnym - Laptopom. Na celownik wzięto 118 modeli komputerów przenośnych, jakie dostępne były na polskim rynku. Z grubsza opisano, jakie maja parametry, a także uwzględniono, jakie systemy wraz z nimi zostały dostarczane.

Nieszczęśnik

Takim mianem ocenia się system, który w roku 2009 instalowany był na większości komputerów przenośnych. Tak. Microsoft Windows Vista dostępny był aż na 88 spośród 118 komputerów!!! System instalowany był głównie w wersji Home i Business. Wersja Ultimate nie pojawiła się w zestawieniu.

Masz - Nie chcesz.. Nie znasz się, to kradniesz ?


Słowem wstępu. Jak wszyscy już zauważyli poruszam tematy, które dotyczą legalności oprogramowania, a także staram się wyjaśnić ludziom, że kopiowanie, używanie i rozprowadzanie nielegalnego oprogramowania, to zwykła kradzież - wykorzystanie cudzej pracy dla własnego zysku.

Dzisiaj chciałbym w delikatnym tonie opowiedzieć o zjawisku, które nazwałem " Przekleństwem Visty". Krótko napiszę tylko, o co chodzi z "przekleństwem Visty". Każdy wie, że system operacyjny Microsoft Windows Vista nie ma dobrej sławy. Zarówno z powodu jego niedociągnięć, głupoty użytkowników i pseudo znawców, którzy to wszędzie opluwają tenże system operacyjny jak i odrobiny prawdy w tym zawartej.

Windows Vista badziew, niewypał - po prostu przekleństwo ..

No i dobra. Przed świętami, bo jak to zawsze bywa, szał zakupów - prezenty. Wielu ze znajomych zakupiło komputery dzieciom pod choinkę, inni sami je dostali jako prezent. Sklepowe obniżki cen komputerów z pre instalowanym systemem Windows Vista zrobiły na wielu wrażenie.

Wolne oprogramowanie - nie wszędzie, nie dla każdego

W moim ostatnim wpisie poruszyłem temat odpłatności za produkty firmy Microsoft.
Skłaniając się ku innym możliwościom, dla osób, które nie mają możliwości zakupienia oryginalnego oprogramowania Microsoft, chodzi mi głównie o systemy operacyjne, chciałbym pokazać, jak działa idea wolnego oprogramowania w moim mieście.

Więc na początek zaznaczę, że wielu użytkowników jako alternatywę przedstawia Linuxa Ubuntu. Nie jest to oczywiście jedyny faworyt wśród wolnego oprogramowania, ale chyba najpopularniejszy. Osoby, które nie są w stanie zapłacić za system operacyjny z rodziny Windows, na pewno bardzo chętnie sięgną po Linuxa, gdyż jest on darmowy.

Pieniądze, sprzęt, zakupy, niewiedza, 5 serwisów i co dalej...?

Właśnie tak się to tutaj kształtuje. W mieście, gdzie mieszkam, liczba ludności wynosi około 35 tysięcy mieszkańców. Nie każdego stać na system Windows, to nie dziwne. Każdy chce mieć swój komputer, nie tylko do celów rozrywkowych, takich jak gry czy filmy, ale po prostu dla ułatwienia życia. Szkoła, praca, komunikacja ze światem, przeglądanie internetu.

Microsoft vs. Piractwo, czyli kto kogo naprawdę okrada

Od początku mojej przygody z komputerami, internetem i wszystkim, co zawarte jest w pojęciu informatyki, spotykam się z niesamowitą krytyką ludzi w stosunku do firmy Microsoft. Takowa najczęściej spotykana jest ze strony osób, które "piracą", a także nowicjuszy, którzy swoją niewiedzę i nieumiejętność korzystania z komputera, próbują przenieść na barki Microsoftu. Poruszę jeden niezwykle dziwny i całkowicie niezrozumiały dla mnie temat, prosząc, jeżeli ktokolwiek ze chce, o logiczne i czyste uzasadnienie takowych zachowań

Mało robią, za dużo chcą, okradają nas, banda złodziei, niech opuszczą ceny...

Te i wiele innych zwrotów można spotkać obok nazwy Microsoft. Notorycznie natykam się na wpisy ludzi, którzy żądają obniżenia cen wszystkiego, co Microsoft oferuje, na przykład do kwoty 100zł. Od lat korzystam z produktów Microsoft, a ostatnio sam zajmuję się serwisem komputerów. Każdy, kto naprawia komputery, profesjonalnie, czy też nie, znajomym, nieznajomym, wie, że niejednokrotnie trzeba się namęczyć.