Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Wolne oprogramowanie - nie wszędzie, nie dla każdego

W moim ostatnim wpisie poruszyłem temat odpłatności za produkty firmy Microsoft.
Skłaniając się ku innym możliwościom, dla osób, które nie mają możliwości zakupienia oryginalnego oprogramowania Microsoft, chodzi mi głównie o systemy operacyjne, chciałbym pokazać, jak działa idea wolnego oprogramowania w moim mieście.

Więc na początek zaznaczę, że wielu użytkowników jako alternatywę przedstawia Linuxa Ubuntu. Nie jest to oczywiście jedyny faworyt wśród wolnego oprogramowania, ale chyba najpopularniejszy. Osoby, które nie są w stanie zapłacić za system operacyjny z rodziny Windows, na pewno bardzo chętnie sięgną po Linuxa, gdyż jest on darmowy.

Pieniądze, sprzęt, zakupy, niewiedza, 5 serwisów i co dalej...?

Właśnie tak się to tutaj kształtuje. W mieście, gdzie mieszkam, liczba ludności wynosi około 35 tysięcy mieszkańców. Nie każdego stać na system Windows, to nie dziwne. Każdy chce mieć swój komputer, nie tylko do celów rozrywkowych, takich jak gry czy filmy, ale po prostu dla ułatwienia życia. Szkoła, praca, komunikacja ze światem, przeglądanie internetu. To tylko nieliczne z możliwości komputerów, prawda ?
Komputer o średniej specyfikacji, aby wystarczył do obsługi internetu i podstawowych aplikacji biurowych ~500 zł. Linuxa za pewne pociągnie.

Pieniądze odłożone, specyfikacja wybrana, komputer kupiony... brak systemu. I co teraz ? W domu nie ma innego komputera, brak łącza internetowego, człowiek zupełny laik. Słyszał coś tam o darmowym systemie operacyjnym, o rzeszy fanów Linuxa. No to super. Przecież nie miałem komputera - to mój pierwszy, więc łatwo się w to wszystko wpasuje. Potrzeba mi tylko systemu operacyjnego. Instalacja systemu w serwisie 50zł - no tyle jeszcze użytkownik ma, to idzie i .. 5 serwisów - żaden ku**** nie ma informatyka, który by potrafił przygotować komputer do pracy pod Linuxem.

I masz człowieku. Najbliższy serwis, który się tym zajmuje, znajduje się 35 km od miasta. Instalacja systemu wraz z dopasowaniem pożądanego oprogramowania i sterowników = 150zł ! ! Za tą cenę serwis odda nam komputer skonfigurowany do działania według naszych życzeń: instalacja sprzętów, oprogramowanie multimedialne itp. Wielu z was powie, że praca na Linuxie to banał. Nie zgadzam się. Uważam, że to tylko dla mądrych i chcących. System daje całkowitą wolność, ale tylko tym, którzy mają na to czas. Wracając do tematu, Linux, jak każdy inny system, na pewno miewa awarię. (Mnie się tam mój Ubuntu jeszcze nie sypnął). Nadchodzi czas awarii. Użytkownik nie ma jeszcze takiej wiedzy, aby zrobić wszystko samemu, więc znowu do serwisu. Kolejne 150zł. Windows XP Home OEM = 289zł. Ponadto ma większe zaplecze pomocy technicznej, każdy kolega z drzwi obok wie, jak w razie czego postępować. W przypadku korzystania z serwisu, te same czynności co przy Linuxie - 80zł

Nie ma wolności oprogramowania u mnie w mieście. Zapytam kogoś o Linuxa, to mi mówią, że wiedzą, że ma znak pingwina. Zapytaj o środowisko graficzne, to zapytają, o co Ci chodzi.

Sam system, to nie wszystko..

Czy u was też Linux jest tak "publicznie zaniedbany" ?
Czy tak wygląda wolność oprogramowania ?

Zapraszam do dyskusji. 

Komentarze

0 nowych
eth0   4 #1 13.12.2009 21:01

Hmm masz pecha, ja osobiście w swojej ofercie mam pomoc zdalną (vpn+vnc, przy abonamencie podstawowym załatwiasz wszystko za jednym zleceniem i masz jeszcze zapewnioną pomoc techniczną na dobre pół roku), o wiele tańszą niż ten Twoj serwis, a poza tym serwis zrobił Cie w bambuko, bo skoro tam ktoś faktycznie zna się na linuksie, to wie o takich dystrybucjach jak mint...przy których odpada spory procent prac związanych z instalowaniem kodeków itd.. Jak do tej pory na swojej drodze nie spotkałem osoby, która miała by zdrowe podejście do linuksa, a tym bardziej do klienta. W przyszłym tygodniu realizuje u jednego z klientów wdrożenie linuksa do firmy. Obecnie jego sieć jest oparta tylko i wyłącznie o system windows, ja postanowiłem trochę ułatwić mu życie i postawić serwer w roli serwera plików, backup i być może kontroler domeny (to muszę jeszcze przetestować w praktyce, bo dwa pozostałe już sprawdzałem i działa). Takim sposobem linux w tej firmie pozowli lepiej jej funkcjonować i będzie zupełnie przezroczysty dla użytkowników. Klient ma zawartą ze mną umowę na stałą opiekę, a z linuksem to i tak była moja inicjatywa, będę miec mniej pracy, a sama usługa będzie swiadczona w sposób profesjonalny, a nie jakieś bieganie z płytami i norton ghost...

GL1zdA   12 #2 13.12.2009 21:04

W pełni zgadzam się z autorem. Na linuksach siedzę nie od dziś, to i owo potrafię skonfigurować i naprawić. Jednak jak coś niespodziewanego się zdarza, to jest mogiła. Jakakolwiek awaria zajmuje znacznie więcej czasu: od poszukiwań po rozwiązanie. Jeśli komuś doprowadzę do używalności komputer z Windows, to mam spokój na bardzo długo. Miałem kolegę, który koniecznie chciał Linuxa - byle problem kończył się telefonem do mnie, a ja próbowałem zgadywać o co chodzi, oboje bez sensu traciliśmy czas.

eth0   4 #3 13.12.2009 21:29

@GL1zdA
Najwidoczniej masz za małe doświadcznie, aby na serio świadczyć pomoc techniczną dla linuksa. Wtedy to rzeczywiście strata czasu.

  #4 13.12.2009 22:27

Zdobycie i zainstalowanie Linuksa, to nie jest problem. Wystarczy kupić odpowiedni numer jakiegoś czasopisma, a następnie zainstaluje nam się wszystko od ręki(wraz z kodekami). Trochę długo to potrwa, lecz z wersji instalacyjnej(nie Live), to nie potrzebny nam jest zbytnio serwis, lecz instalacja(w pełni zautomatyzowana) może potrwać nawet ponad 2h.

Problemem się pojawia, gdy nie zamierzamy mieć łącza internetowego(obecnie każdy ma), a chcemy zainstalować jakieś oprogramowanie, które nie zostało dołączone do instalacyjnych płytek DVD.

misiek440v2   7 #5 13.12.2009 23:03

ja instaluje minta za 20-40 zł :D jak tkoś bardzo chce

trux   11 #6 13.12.2009 23:39

Extraordinarykid@

GNU/Linux nie jest dla każdego.
Mój pierwszy kontakt z tym systemem zacząłem od kupna książki wraz z Red Hatem 6.2 w Hicie (teraz Tesco).
Hipotetyczna sytuacja, którą tu przytoczyłeś, raczej nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości. Mało kto dzisiaj nie ma komputera, tym bardziej internetu. Załóżmy jednak, że jest ktoś taki, kogo nie stać na jedynie słuszny system. Jeśli takiemu laikowi nie chce się uczyć, to niech płaci (za instalację Windowsa, też trzeba). Wspomnę tylko, że naukę GNU/Linuksa można zacząć od distra typu Live, internet też powinien działać. Jest masa ebooków, stron www, itp.

"Linux, jak każdy inny system, na pewno miewa awarię. (Mnie się tam mój Ubuntu jeszcze nie sypnął). Nadchodzi czas awarii. Użytkownik nie ma jeszcze takiej wiedzy, aby zrobić wszystko samemu, więc znowu do serwisu."

Tak jak by M$ Windowsa było łatwo naprawić... Oczywiście wszystko zależy od rodzaju usterki. Ludzie rzadko kiedy korzystają z serwisów, częściej robią przysłowiowy format c: i instalacja od nowa.
Wiem jedno, lepiej zapobiegać wszelkim awariom. Dlatego polecam backup.

GNU/Linux nie jest jedynym darmowym systemem. Nie wiem czy słyszałeś o FreeBSD i Haiku (dawny BeOs).
Tak samo świat, nie się kończy na Ubuntu.

MaRa   8 #7 14.12.2009 01:32

Co za problem z linuksem?
Jak nie miał do czynienia z komputerami, to sobie nie poradzi zarówno z linuksem, jak i z windowsem. Jak ktoś ma jakieś minimalne pojęcie, to kupuje gazetkę i tam ma płytę oraz szczegółową instrukcję.

Chociaż, jakby się zastanowić, to nie widziałem w tych gazetkach najważniejszych informacji.
Mianowicie, że w ubuntu do instalacji kodeków i flasha trzeba po prostu zaznaczyć pakiet restricted-extras, a dla OpenSuse przydatna jest płytka NonOSS CD, a drivery nvidii to jedno klikniecie myszką na http://en.opensuse.org/NVIDIA

GL1zdA   12 #8 14.12.2009 08:56

@eth0
Tylko w artykule jest mowa o bezpłatnej pomocy technicznej jaką w przypadku Windows zapewni Ci sąsiad, wujek, kolega z pracy/szkoły.

eth0   4 #9 14.12.2009 09:56

@GL1zdA
Na Twój post odpowiem tak: jeśli ktoś nie potrafi znaleźć sam informacji w sieci, to niestety musi zapłacić, a ile to już zależy od danej osoby, jedna zrobi to po kosztach, druga zedrze ile wlezie. I dlaczego ta pomoc ma być bezpłatna? Bezpłatną pomoc świadczy forum i masz również masę artykułów, poradników itp... A, że mało kto używa linuksa, dlatego wśród Twoich znajomych, rodziny nie możesz znaleźć takiej właśnie osoby, wybacz to nie moja wina że nie jesteśmy rodziną;) Zacznij szanować czyjś czas i nie przyjmuj postawy roszczeniowej, to że trafiłeś na serwis zdzierce, nie oznacza, że nie ma tańszej formy pomocy, patrz
@ misiek440v2 Ci się zaoferował w przystępnej cenie, ja się nie zaoferuje bo nie mam na to czasu, żeby babrać się z takimi drobnostkami jak konfiguracja ubuntu.
Pozdrawiam.

misiek440v2   7 #10 14.12.2009 10:07

Wczoraj mi się nie za bardzo chciało odpisać ale teraz i ja się wypowiem. Niby masz trochę racji z tym serwisem, ale powiedz mi czemu patrzysz na Linuksa jak Windowsa. W przypadku systemów z tej rodziny nie szukasz pomocy w serwisie tylko u społeczeństwa. (choć u mnie w Krakowie jest napewno kilka)

Myślę, że jakbyś nie poszedł do serwisu a napisał na jakimś forum prośbę o pomoc w konfiguracji to pewnie by się znalazł ktoś chętny z twojego miasta kto by to zrobił za kilka piw lub flaszkę. Ale jedźmy dalej

Wiele osób nawet nie umie zainstalować XP więc im wszytko jedno, ale Odpalając Linuksa nic nie tracisz bo przecież masz czysty dysk. W przypadku Windowsa XP nikt ci nie da wersji trial.
Po drugie dystrybucje Linuksowe takie jak Ubuntu/Mint mają większość aplikacji na starcie ,do tego możesz przetestować sprzęt z LiveCD co jest dużym plusem, nie pasuje ci to idziesz i kupujesz windowsa.

Kto ci powiedział że linux jest prosty? Prawda jest taka, że nie jest trudny i ma dobry support w postaci for, czatów itp ale trzeba sie nauczyć jego podstaw, a to już nie takie łatwe jak wpajają ci nawyki od dzieciństwa jak używać Windows(ale to już inna bajka)

Kolejny problem, Windows XP jest starociem za chwile skończy się wsparcie techniczne i system zacznie umierać. Co jeśli osoba która zakupi legalnego XP (jeszcze można wyrwać) i kiedyś zachce mieć internet. Pojawi się wielki problem bezpieczeństwa, który pewnie zrozumie po utracie danych. Vista odpada bo do tego trzeba kosmiczną konfiguracje,a siedem nawet jeśli ruszy to kosztuje drugie 500zł.

Linux jest bardzo dobrym systemem, jednak nie zawsze sie sprawdzi (brak konkretnego oprogramowania, niekompatybilność z niektórym sprzętem itp itd), ale windows tez nie jest pozbawiony wad. Napisałeś o osobie która płaci 50zł za instalacje, a wiozłeś pod uwagę, że 50zł przynajmniej na rok bo jedne z wad Windowsa to podatność na wirusy oraz zapychanie rejestru i inne śmieci które z czasem powodują,że system pracuje znacznie wolniej i jest uciążliwy, a osoba która nie radzi sobie z instalacją systemu na pewno nie da rady sobie z takimi problemami.

Większość ludzi co ma Linuksa, to albo ludzie którzy przynajmniej mają jakieś pojecie o komputerach i z ciekawości zainstalowali, albo widzieli u kogoś znajomego.Tak zazwyczaj zaczyna się przygoda z alternatywnymi systemami

Nie chce tu wywoływać żadnej wojny, ale jeszcze raz apeluje nie traktujcie Linuksa jako Darmowego Windowsa bo to zupełnie nie ta.

Extraordinarykid   6 #11 14.12.2009 11:32

A teraz do wszystkich, którzy się tutaj napluli ;)
Po pierwsze do eth0:

Ja nie mam problemu z rozwiązywaniem problemów w Linuxie.
Jak jest problem, czytam forum. Moje założenie było hipotetyczne i nie dotyczyło mnie. Piszesz o zdzieraniu i robieniu po kosztach. Kiedy w Windows przestawi się komuś rodzaj klawiatury na polski 214, to sąsiad, który jest w tym obeznany pomoże Ci, tak samo jak w przypadku instalacji kamery internetowej - prosty instalator z reguły. A w Linuxie ? Instalacja kamery internetowej, to nie dwukrotny klik i już. Trzeba wpisać kilka rzeczy, sam wiesz o tym dobrze.

A teraz do misiek440v2:

Nie podchodzę do systemu Linux, jako darmowego Windowsa, czy banalnie prostego w obsłudze systemu.
Wiem, jakie jest zaplecze dla Linuxa w sieci. Znam fora i inne sposoby pomocy. Niestety wolne oprogramowanie, to tylko kod i dostępność. Kto ma dzisiaj czas, żeby przeszukiwać forum tylko po, aby zainstalować kamerę, czy coś innego. Komputer ma sprzyjać człowiekowi i pomagać pokonywać wyzwania, a nie być kolejnym do pokonania wyzwaniem.

Mój wpis był tylko po to, aby pokazać wam, że nie wszędzie da się zdobyć pomoc na czas i w sposób prosty.
Moja matka aktualnie jest na Ubuntu. Nie wyobrażam sobie, aby jako nowy użytkownik potrafiła przerobić coś takiego tylko po to, aby zadzwonić do siostry do Szkocji " http://forum.ubuntu.pl/showthread.php?t=50016 "

eth0   4 #12 14.12.2009 12:10

@ Extraordinarykid

"Piszesz o zdzieraniu i robieniu po kosztach. Kiedy w Windows przestawi się komuś rodzaj klawiatury na polski 214, to sąsiad, który jest w tym obeznany pomoże Ci, tak samo jak w przypadku instalacji kamery internetowej - prosty instalator z reguły. A w Linuxie ? Instalacja kamery internetowej, to nie dwukrotny klik i już. Trzeba wpisać kilka rzeczy, sam wiesz o tym dobrze."

Wynika to z tego, o czym pisałem, popularność windowsa ciągnie za sobą to, że jest w otoczeniu Twoim i moim więcej osób, które zna go na tyle, aby pomóc w takich problemach. Co do kamerki, no to wiń tylko i wyłącznie producenta, bo ja dla odmiany mam jakąś kamerkę z biedronki (serio bardzo fajna, nawet dali nie najgorsze słuchawki), która mi działała tuż po wyjęciu z pudełka i podłączeniu do laptopa. Nadal masz postawę roszczeniową i nie do końca rozumiesz skąd się biorą pewne problemy z linuksem. Dla odmiany ja znam ludzi, którzy nie potrafią zainstalować nawet na windowsie dowolnego programu, mimo iż to dwa kliknięcia... To jest jak w naturze, selekcja naturalna, jeden się dostosuje inny nie. Poza tym jestem zdania, że komputer nie jest dla każdego, jak to usilnie stara się lansować, a jeśli już ten każdy chce to mieć, mimo iż mu wybitnie brakuje umiejętności, to niech liczy się z kosztami tej wygody, że mu wszystko działa. Jeszcze jedno na koniec, bo sam pomagałem wielu osobom za darmo, poświęciłem na to mnóstwo swojego czasu, ale to się kiedyś kończy, w końcu trzeba zacząć zarabiać na siebie i nawet koleżenskie przysługi stają się udręczeniem. Mogłem sobie na takie coś pozwolić, kiedy serwisowaniem zajmowałem się z pasji i jeszcze się douczałem;) Kiedyś za sam fakt, że ktoś chciał linuksa miał mnie dosłownie na zawołanie, na każdy telefon, tylko z tego się wyrasta, pojawiają się inne priorytety.

GL1zdA   12 #13 14.12.2009 12:24

@eth
No wlasnie w przypadku Windows nie musi placic...

misiek440v2   7 #14 14.12.2009 13:22

Ja tez uważam, że w niektórych zastosowaniach lepiej sprawdza się windows i tego nie ukrywam (nie uważnie przeczytałeś moją wypowiedź) ale twoje artykuły są tak napisane, że przeciętny człowiek może odebrać je w ten sposób że linux jest dla elity a przeciętny człowiek sobie z nim nie poradzi

Zamiast Ubuntu zainstaluj sobie minta(jak ktoś mnie prosi to tylko tą dystrybucje instaluje). a procedura przed instalacją jest taka:
1.sprawdzam jaka jest karta graficzna
2.sprawdzam w LiveCd czy jest dźwięk i opcjonalny sprzęt jak drukarka itp
3.Jak jest ok to instaluje i mam system gotowy do pracy
open office komunikator kodeki flash itp itd

Wszytko zależy co kto potrzebuje od komputera, nie jednokrotnie po rozmowie z zainteresowanym odradzałem Linuksa
a polecałem Windowsa, w drugą stronę tez się zdarzało choć mniej.

Za to dużo ludzi co używa w przeciętny sposób komputera(filmy, strony www, muzyka, komunikator) jest bardzo zadowolonych z tego że nie mają wirusów, antywirusów że wszytko chodzi tak jak zainstalowałem i pozostawiłem (często nawet nie aktualizują systemu) Do tego zawsze instaluje wersje KDE to tak od siebie dodam :D

Extraordinarykid   6 #15 14.12.2009 17:19

Nie mam nic przeciwko wdrażaniu systemu Linux.
Jestem jak najbardziej za, z tym, że naprawdę trudno o prosty sposób otrzymania obsługi. Sprawdziłem dzisiaj w księgarniach (mamy tylko 2), czy jest jakiś podręcznik na temat użytku Linuxa od podstaw. W sklepach z prasą komputerową nie ma nawet żadnego czasopisma, bo nikt tego nie chce - twierdzi ekspedientka. Jedyne co, to sieć, fora i długi czas przygotowań do przesiadki na Linuxa. Z kopyta, to nic tutaj u nas nie ruszy, bo brak zaplecza. Tylko to staram się ukazać.

U nas dziura, u was nie. Chwała wam za to, jednak u nas się to nie przyjmuje, a za razem denerwuje i tyle. Ja sam nie ma siły przebicia, bo u nas w firmie to samo - mało chętnych, to wysyłają ich do Bielska Białej. Wiocha, no nic dodać - nic ująć.

eth0   4 #16 14.12.2009 17:58

@ Extraordinarykid
"W sklepach z prasą komputerową nie ma nawet żadnego czasopisma"
A to dziwne, bo ja mieszkam w miasteczku 10 tyś i bez problemu dostaje swoje ulubione czasopisma linux magazine i linux+, poza tym wiesz co to prenumerata i zamawianie przez internet? Już nie wspomne o Dragonii, zupełnie darmowa prasa, bardzo fajna zresztą.

"Sprawdziłem dzisiaj w księgarniach (mamy tylko 2), czy jest jakiś podręcznik na temat użytku Linuxa od podstaw."

Musisz zrozumieć, że księgarnie w małych miastach liczą na zysk i utrzymanie się, a trzymanie pozycji raczej mocno specjalistycznych (bo linux to niszowy temat, więc specjalistyczny) jest nie opłacalne, skłaniał bym się raczej ku helion.pl. Sam kiedy edukowałem się z tematu sieci vpn, okablowania strukturalnego, bezpieczeństwa to nie zaglądałem do księgarni w moim miasteczku i nie miałem o to pretensji do całego świata, że o to ta księgarnia specjalnie dla mnie nie ma książek o sieciach vpn...

"Ja sam nie ma siły przebicia, bo u nas w firmie to samo - mało chętnych, to wysyłają ich do Bielska Białej. Wiocha, no nic dodać - nic ująć."

Chcesz na serio zobaczyć jak wygląda wdrożenie linuksa w firmie, w domu? To się odezwij: eth0@aqq.eu Zobaczysz z jakimi problemami trzeba się zmierzyć:)

misiek440v2   7 #17 14.12.2009 20:00

Wdrożenie Linuksa jak Windowsa tam gdzie jest Linux to nie lada wyzwanie i na pewno nie jest to hop siup. Wiem to na własnej skórze bo jestem serwisantem/administratorem(jako drugie zajęcie) w małej firmie. Obecnie mam pod sobą 10 kompów + 2 zastępcze.
6xWinXP + 2xMint+ubuntu+raz debian(bez środowiska graficznego)
aktualnie chce powoli przeprowadzić 3 kompy na Kubuntu bo w tych zastosowaniach co są używane to się najlepiej sprawdzą. a 3 kompy z winxp zostaną odcięte od neta wraz z końcem supportu Microsoftu, niestety w ich przypadku przejście na cokolwiek innego (Linux, Vista, 7) jest niemożliwez przyczyn technicznych, a przede wszystkim softwarowych. Naprawdę mam podziw dla ludzi co administrują większą ilością jednostek(jak serwerownie czy banki). wiem jak mozolne było wprowadzanie Google Document z Open Office i ile musiałem się natłumaczyć jak to używać(niby takie proste anie sadziłem że tak mozolnie będzie szlo)

trux   11 #18 14.12.2009 20:03

Extraordinarykid @
"Sprawdziłem dzisiaj w księgarniach (mamy tylko 2), czy jest jakiś podręcznik na temat użytku Linuxa od podstaw. W sklepach z prasą komputerową nie ma nawet żadnego czasopisma, bo nikt tego nie chce - twierdzi ekspedientka. "

W Empikach są książki i czasopisma Linux + i Linux Magazine.
Jak ktoś ma za daleko do sklepu, to jest jeszcze sprzedaż wysyłkowa.

PS. Szukasz dziury w całym...

  #19 14.12.2009 21:27

Drogi Autorze,

Czy kiedykolwiek zdarzyło Ci się korzystać z Ubuntu (bądź innych z tej rodziny)? Nie chce tutaj znowu rozpływać się na tym projektem, ale prawda jest taka, że tutaj działa wszystko od razu - użytkownicy forum ubuntu.pl stworzyli nawet banalnie prosty skrypt który automagicznie zainstaluje i skonfiguruje Ci "niezbędne" oprogramowanie. Sam byłem zmuszony do instalacji linuksa ze względów na wydajność mojego poczciwego laptopa. O dziwo kamerka działa od razu. Nawet klawisze multimedialne działały (wszystkie). A co do instalacji - jest ona o niebo prostsza niż instalacja jakiegokolwiek systemu MS dla osób które potrafią czytać ze zrozumieniem.

"Sam system, to nie wszystko.."
A ile czasu tracisz w Windows'ie na: sterowniki (+resety) i instalacje oprogramowania? A linuxie masz dużo rzeczy od razu - może nie wszystko, ale jest tego sporo.

W moim rodzinnym mieście jest 7 tys. mieszkańców. I sytuacja wygląda podobnie. Ale to jest TWOJE zadanie, aby taki stan rzeczy zmienić, a nie narzekać, że jest źle.

Pozdrawiam,
Marcin

misiek440v2   7 #20 14.12.2009 21:40

i zacznie się tona argumentów za i przeciw xD

Extraordinarykid   6 #21 14.12.2009 23:34

misiek440v2
Masz rację - już jest wojna argumentów, a nie o to chodzi.

marcin.1989
Nie wiem, jak udało Ci się zainstalować Linuxa, skoro z twojego wpisu widzę, że czytać ze zrozumieniem nie potrafisz.
Nie szukam argumentów opisujących zalet Linuxa a wad Windowsa, tylko to, w jaki sposób Linux jest publicznie zaniedbany.

Może odpuścimy sobie ten temat, bo pseudo-fani Linuxa już wypisują głupoty.

Wolne oprogramowanie, to na pewno nie Linux.
Jeżeli wolnością ma być ogólnodostępny kod i używanie za free, to dziękuję za taką wolność. Wolę być wciśnięty w ramki innych systemów, dla których wiem, że z przyczyn rynkowych, będzie zawsze pomoc.

MOŻEMY JUŻ ZAMKNĄĆ TEN JARMARK, BO WSZYSCY SIĘ MINĘLIŚMY Z CELEM ;)

trux   11 #22 15.12.2009 03:23

Extraordinarykid@

"Masz rację - już jest wojna argumentów, a nie o to chodzi."

Zacytuję klasyka:[Więc z punku, mając na uwadze, że ewentualna krytyka może być, tak musimy zrobić, żeby tej krytyki nie było…tylko aplauz i zaakceptowanie].

"Może odpuścimy sobie ten temat, bo pseudo-fani Linuxa już wypisują głupoty"

Widocznie nie masz wystarczającej ilości argumentów do poparcia swoich tez. A nazywanie użytkowników GNU/LINUKSA pseudo-fanami, dobitnie świadczy, że nie masz pojęcia o czym piszesz. LINUX TO JĄDRO SYSTEMU OPERACYJNEGO GNU/LINUX !!! Jednym słowem żenua.

"Jeżeli wolnością ma być ogólnodostępny kod i używanie za free, to dziękuję za taką wolność."

Co do otwartości kodu masz rację, ale wcale to nie oznacza, że programy muszą być za darmo. Nawet tak podstawowych rzeczy nie rozumiesz.

"MOŻEMY JUŻ ZAMKNĄĆ TEN JARMARK, BO WSZYSCY SIĘ MINĘLIŚMY Z CELEM ;)"

Pierwszy raz napisałeś coś sensownego, gratuluję.

redelek   4 #23 15.12.2009 14:53

Zgadzam się. Linux, może nie jest łatwy na początku, ale do szkoły, buszowaniu po internecie jak najbardziej prosty łatwy i bezpieczny ( moja żona OpenSuse wiek 26 lat, Moja Mama wiek 62 lata Ubuntu-Desktop ) Nie ma mocnych trzeba chcieć ( ja rzucam palenie od 15 lat i co roku rzucam :) . Jestem z Wawy, osobiście stawiam 3 dystrybucje OpenSusue, Ubuntu, Debian. Wszystko robię za darmo jeśli ktoś chce oczywiście. Ci którzy są z Wawy zapraszam na Linux w Bramie http://lwb.elka.pw.edu.pl/trac/lwb. Od 10:00 można przychodzić raz w miesiącu i prosić o instalację obok Windows lub samego linux. Jest Nas tam kilku i działamy charytatywnie. Osobiście chcę rozpowszechniać wolne oprogramowanie i dlatego robię to za darmo. Windows stawiam za 200zł + dodatki, oczywiście wtedy gdy ktoś pokaże mi oryginalną płytkę i fakturę zakupu inaczej boje się :)

MaRa   8 #24 15.12.2009 22:08

@Extraordinarykid - książek o linuksie jest od groma. Chyba, że ktoś zagląda do księgarni z powieściami dla kobiet. Bo w księgarniach technicznych czy EMPIKach są. Są też czasopisma o linuksie.
http://www.linux.org.pl/PLUG/susebook/

Extraordinarykid   6 #25 16.12.2009 21:43

trux - Ty się zgrywasz, czy naprawdę jesteś człowiekiem niskich lotów ? Zakładasz, że nie wiem, co to linux ? Czekaj, jak Cię tylko przyłapię, że się wypowiadasz o Windows, jako o systemie. To Ci zaznaczę, że Windows, to tylko rodzina systemów ! G(o)łąbie!

Fanboj O   7 #26 16.12.2009 22:48

@Extraordinarykid
"Zapraszam do dyskusji."
"A teraz do wszystkich, którzy się tutaj napluli ;)"
Emotikonką nie zatrzesz złego wrażenia.

A ja mam do wszystkich kolejny przypadek hipotetyczny:
-Użytkownik stawia linuksa na jedynym komputerze. Zdarzają się tacy o wiele częściej niż to się każdemu wydaje.
-Komputer to stacjonarka.
-Użytkownik ma problem z nowym systemem. Coś nie działa sieć.
I jak teraz rozwiązać problem?
Napisać na forum linuksa z komórki? Nie za bardzo.
Iść do "kolegi na internet"? Nooo, można. Tylko lepiej byłoby zataszczyć swój komputer na miejsce akcji. Niewygodne.

Takie to pułapki wolnego oprogramowania. Zawsze łindołs ratuje sytuację. Przychodzi kolega z świeżo paloną instalką XP i kończy się przygoda z pingwinem.

misiek440v2   7 #27 17.12.2009 00:07

tak super windows zawsze jest ratunkiem bo na nim akurat internet działa zawsze rewelacyjnie. Kolego akurat tu nie trafiłeś bo to linux ma przeogromne możliwości co do konfiguracji, zarządzania, administrowania siecią itp a Windows akurat w tym wypadku jest tak biedny, że lepiej nie gadać. Nie wieżysz wejdź na forum Wififorum,trzepak.pl i pooglądaj posty czego używają ludzie do ASK

Przychodzi kolega... i instaluje pirata, dalej przygoda zaczyna sie od nowa szukanie sterowników do karty, modemu itp (tylko musi wrócić do domu bo przecież niema internetu). A i bym zapomniał ja mam router to mogę przeglądać internet podczas instalacji systemu.

misiek440v2   7 #28 17.12.2009 00:28

zresztą Linux na pewno nie jest dal takich osób:"nie działa, to nawet nie przeczytam jak zainstalować sterowniki, uruchomić itp, " lepiej niech takie osoby płaca i siedzą sobie na Windowsie,a nie wygadują bzdur na temat czegoś czego nie znaja i nie chca poznać.

Skoro windows jest taki super to powiedz mi jak korzystać na nim z dwóch łącz internetowych, zdradź mi tajemnice jak uruchomić "Dual-balancing" albo gdzie są jakieś zaawansowane reguły do QOS przynajmniej na poziomie iptables?? Sieci komputerowe na desktopowym windowsie to za przeproszeniem takie gów... jak gry na linuksie. I nie będę tu wspominał ile Vista ma problemów z obsługą niektórych routerów.

trux   11 #29 17.12.2009 03:10

Extraordinarykid@
"trux - Ty się zgrywasz, czy naprawdę jesteś człowiekiem niskich lotów ? Zakładasz, że nie wiem, co to linux ? Czekaj, jak Cię tylko przyłapię, że się wypowiadasz o Windows, jako o systemie. To Ci zaznaczę, że Windows, to tylko rodzina systemów ! G(o)łąbie!"

Wiesz, że dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele...
Starałeś się pojechać po systemie o którym masz pojęcie - mgliste.

Extraordinarykid   6 #30 17.12.2009 12:48

Nie staram się jechać po systemie, o którym mam pojęcie mgliste.
Nie trzeba być ekspertem, aby móc składać zażalenia, co ?
Przecież ja nie mówię, że wolne oprogramowanie jest złe, czy coś takiego. Fuck ! Świetnie, niech tylko ktoś mi wskaże, gdzie jest jakaś infolinia pomocy, albo coś w tym stylu. Przecież to oprogramowanie ktoś rozwija, ludzie, którzy na co dzień w tym siedzą, a także pasjonaci, dla których ta idea jest ważna. Fora internetowe, to dobre rozwiązanie, dużo się nauczyłem. Ale nie raz, nie dwa spotkałem się z traktowaniem, jak dla debila. Piszą teksty typu "szukaj w tym poście" - a post usunięty przez administratora ..O_o
Nie wszystkie dystrybucje z jądrem Linux są darmowe, czyż nie tak ? Wiele programów na tę platformę jest płatnych. Dlaczego nie zostanie opracowane i utworzone profesjonalne środowisko, które będzie się udzielało na ten temat ?
Dlatego, że jest to otwrte oprogramowanie i wielu z jego twórców i ludzi, którzy go utrzymują, to ludzie zaangażowani w to z pasji.. Czy może dlatego, że ideą wolnego oprogramowania jest rozpowszechnianie go lecz bezpośredni support nie wchodzi już w pakiet.
Uważam, że jak coś się komuś oferuje, czy to za 500zł, czy za symboliczną cenę płyty 2zł, to powinno się także zaoferować wszechstronną pomoc dotyczącą tego. Nie wieżę, że jest to niewykonalne.
Uważam, że w miastach mniej rozwiniętych i biedniejszych, takie coś zyskałoby sympatię tych, którzy tego spróbują i zobaczą, że to naprawdę jest dla ludzi.

misiek440v2   7 #31 17.12.2009 13:14

"Nie staram się jechać po systemie, o którym mam pojęcie mgliste."

Ale tak można wywnioskować po tym artykule bo dobrze wiedziałeś,że rozpęta się wojna.


"Nie wszystkie dystrybucje z jądrem Linux są darmowe, czyż nie tak ? Wiele programów na tę platformę jest płatnych."

I o ile mi wiadomo te płatne posiadają pełne wsparcie, chcesz mieć możliwość dzwonienia to płać

"Czy może dlatego, że ideą wolnego oprogramowania jest rozpowszechnianie go lecz bezpośredni support nie wchodzi już w pakiet."

Właśnie ten suport otrzymujesz na forum, blogach itp to jest ideą wolnego oprogramowania - społeczność. "Użyj szukaj ki" w sumie jestem za i przeciw i to nie tylko na forach linuksowych.
Faktycznie niektórzy ludzie mają problemy z tym co było pisane
tysiąc razy i nikomu już się nie chce powtarzać.

Fanboj O   7 #32 17.12.2009 17:26

@misiek440v2
"Kolego akurat tu nie trafiłeś bo to linux ma przeogromne możliwości co do konfiguracji, zarządzania, administrowania siecią itp "
Przeczytaj jeszcze raz kontekst mojego posta. A potem jeszcze raz.
Ja nie o tym, że linuks nie ma możliwości konfiguracji. Tylko o zagubionym podstawowym użytkowniku, który zainstalował linuksa i mu sieć nie działa. Więc nie ma możliwości poszukania w internecie rozwiązania.
Co mu po przeogromnych możliwościach konfiguracji? Jemu internet nie działa! Guzik go wtedy interesuje, że linuks jest świetny i konfigurowalny. I że wspaniale spisuje się na superkomputerach. itd.

misiek440v2   7 #33 17.12.2009 19:45

tylko taka sytuacja alogicznie zdarza się na Windowsie. Po drugie sieć możesz sprawdzić w LiveCD czego nie ma w okienkach. I tak jak mówię jak ktoś liczy,że Linux to darmowy Windows to niech się nawet nie bierze za instalacje

trux   11 #34 17.12.2009 20:01

Extraordinarykid@

"Nie trzeba być ekspertem, aby móc składać zażalenia, co ?"

Niestety, potrzebna jest odrobina wiedzy, podam przykład:
jeśli komuś nie działa jakieś urządzenie, to zwala winę na GNU/Linuksa. Nie przyjdzie mu do głowy, że za ten stan rzeczy odpowiada producent urządzenia, bo nie chciało mu się napisać sterowników; lub nawet nie podał specyfikacji.

"Wiele programów na tę platformę jest płatnych. Dlaczego nie zostanie opracowane i utworzone profesjonalne środowisko, które będzie się udzielało na ten temat ?"

Polecam:http://www.linuxsoft.cz , freshmeat.net

"Uważam, że jak coś się komuś oferuje, czy to za 500zł, czy za symboliczną cenę płyty 2zł, to powinno się także zaoferować wszechstronną pomoc dotyczącą tego."

Canonical oferuje pomoc techniczną dla Ubuntu, podobnie SLED i RHEL.

Fanboj O   7 #35 17.12.2009 21:55

@misiek440v2
No i klops właśnie polega na tym, że niewielu w okolicy jest specjalistów, którzy pomogą przy nawet tak błachych problemach jak obudzenie sieci pod linuksem. Z windą sytuacja jest nieco lepsza, bo byle "Tomek" z sąsiedztwa zainstaluje system i sterowniki do sieciówki.

"I tak jak mówię jak ktoś liczy,że Linux to darmowy Windows to niech się nawet nie bierze za instalacje"
"Linux na pewno nie jest dal takich osób:"nie działa, to nawet nie przeczytam jak zainstalować sterowniki, uruchomić itp, " lepiej niech takie osoby płaca i siedzą sobie na Windowsie,a nie wygadują bzdur"
A to jak żyw przypomina sytuację z for dyskusyjnych "wsparcia" dla linuksa. Może jeszcze sakramentalne "znajdź se w google rozwiązanie swoich problemów" & "u mnie działa".
Do tego wszystkiego dochodzi kakafonia, jaki to Ubuntu łatwy, przyjemny, wszystkomający i wszystkim działający.

misiek440v2   7 #36 17.12.2009 23:10

W tym momencie zakończę tu wpisy bo i tak to za daleko zaszło, więc nie liczcie na moja odpowiedź

Fanboj O a dla Ciebie pozostaje Windows bo jak nie umiesz używać googli,binga itp to się nawet za linuksa nie bierzesz, bo to system nie dla Ciebie. A używania wyszukiwarek nie tylko uczą na forach linuksowych, ale także na innych. Przykład Audi80.pl na którym dość długo siedziałem, ileż można czytać i odpisywać co trzeba sprawdzić jak mechaniczny wtrysk głupieje. Nie wiem czy ktoś myśli, że co wejdzie ktoś nowy będą mu pisali wszyscy litanie co ma sprawdzić, jak napisane było setki razy.
A dla Cibie polecam lekturę od której każdy powinien zacząć swoja przygodę (poradnik napisany przez moderatora DP.pl jakby co) http://debian.linux.pl/viewtopic.php?t=446

Fanboj O   7 #37 18.12.2009 11:54

@misiek440v2
Masz coś do mnie osobistego?

Napisałem o "hipotetycznym nieszczęśniku", który zainstalował linuksa i mu sieć nie działa. W kontekście wpisu blogowego o lokalnym wsparciu linuksowym (lub jego braku), taki przypadek jest jak najbardziej trafny. "Hipotetyczny nieszczęśnik" nie ma znajomego, który przyszedłby we własnej osobie i skonfigurował sieć. Nie ma też sieci, żeby w internecie znaleźć rozwiązanie.

I jak do tego wszystkiego ma się pouczanie mnie jaki system mi pozostał, jakich wyszukiwarek mam używać, co ja potrafię, a w czym ja jestem nieudacznikiem? Jaki to ma związek ze mną?

Napisałem: "przypadek hipotetyczny". Rozumiesz znaczenie słowa hipotetyczny?

  #38 19.12.2009 17:07

@sebt | 14.12.2009 7:28 : W jednym Ci przyznam rację. Ubuntu przydałby się porządny "panel sterowania".

  #39 19.12.2009 17:23

@Extraordinarykid | 14.12.2009 17:19 : Chwilowo widzę tylko jeden sposób rozwiązania problemu. Zdecydować się na jeden rodzaj laptopka, który działa pod Linuchem, stworzyć własne distro, które będzie się synchornizować z kolejnymi wydaniami Ubuntu, a to wszystko sprzedawać. Następnie wystarczy opychać znajomym, przyjaciołom, itd. Tylko, że nikt się na to nie będzie pisał.

Drugą opcją jest stworzenie czasopisma, które będzie rozwijać własną dystrybucję. Od razu mielibyśmy w zasięgu specjalistów od tego distra, a także bardzo wiernych czytelników. Pomysł na pewno wypali, jednak wymaga początkowo dużych nakładów finansowych.

  #40 19.12.2009 17:31

@Fanboj O | 16.12.2009 22:48 : Co do kart przewodowych, to częściej nie działają one pod Windowsem(i często nie wiadomo, jak je zmusić do działania) niż pod Linuksem. Co do kart bezprzewodowych, to tutaj faktycznie lepiej wypada Windows(tyle, że najpierw trzeba znaleźć sterowniki - najlepiej w necie). Możecie mi nie wierzyć, lecz normalni ludzie najczęściej gubią sterowniki: "Bo przecież informatyk już użył tej płytki, więc nie wiedziałam, że będzie mi potrzebna".

  #41 19.12.2009 17:38

@Extraordinarykid | 17.12.2009 12:48 : Jak się zestarzeje, to może będę oferować taką pomoc.

Co do braku darmowej pomocy, prócz forów, to użytkownicy Linuksa najczęściej nie chcą tracić czasu. Ludziom najczęściej szkoda czasu na sprawdzenie, jak można wyklikać daną rzecz, więc podają kod do wklejenia(tak naprawdę, to eliminuje to nieporozumienia, itd. ). Reszta spraw to jest to, że Linux się rzadziej psuje(właściwie, to sam się nie psuje). Jak już spotyka się kogoś, kto po pół roku użytkowania ma jakiś banalny problem, a ty jedziesz na systemie już drugi/trzeci rok, to potem pojawiają się dziwne reakcje.

Ja mogę poświęcić trochę czasu na pomoc, lecz naprawę dokonuje u interesanta, a interesant nie może mieć do mnie pretensji. Pochodzę z okolic Dąbrowy Górniczej.
Chce ktoś, bym postawił mu OpenSUSE?

  #42 19.12.2009 17:42

@Extraordinarykid | 17.12.2009 12:48 : Novell oferuje wsparcie w Polsce.

  #43 19.12.2009 17:49

Wiecie co? Większość dystrybucji pozwala na zapisanie pełnej listy pakietów do pliku tekstowego. Zastosowałem drobną analogię z programami antywirusowymi pod Windows. Skoro można coś takiego zapisać, to można też zuploadować z komputera kumpla(jak nie będziemy mieć sterowników, to i tak kumpel musi je ściągnąć). Serwer powinien sam wygenerować instalator/paczkę/itd.

Gdzie główny motyw. Myśl przewodnia jest taka, że żaden instalator nie posiada tego, jako kroku instalacji. Coś, jakby stwórz dyskietkę wspomagającą instalację. Myślę też, że Synaptic powinien wyświetlać ostrzeżenie: "Brak połączenia z internetem... W tej chwili system zapisze plik z bieżącym stanem pakietów i poleceniami do instalacji".

  #44 19.12.2009 19:48

Autor ma dużo racji . Byłem użytkownikiem Ubuntu . Chyba całe dwa dni . Zainstalowałem z ciekawości , skuszony entuzjastycznymi zachętami fanów linuksa , że taki bezpieczny i lepszy od Windows'a . Akurat kupiłem pisemko z płytką live z Ubuntu (według jakiegoś testu Ubuntu m najbardziej podobny do Windows). I powiem krótko; system może i fajny , ale mało przyjazny dla zielonych jak ja . Masa szukania i roboty z byle ********* , który na okienkach "robi się sam"

KyRol   18 #45 12.05.2011 23:12

Panie autorze, tak stronniczego wpisu dawno nie widziałem na dp. Gdzie żeś Panie zagubił konkretne argumenty pisząc między innymi o tym, że to system dla mądrych i chcących? Co sprawiło taką trudność?

Akurat w Ubuntu od większości programów, czy jak niektórzy lubią napisać "opcji" dzielą 2-3 kliki myszą. Wiadomo, że nigdy nie mając styczności z Ubuntu można się pomotać, ale czy każdy użytkownik Windows XP po przesiadce na Vistę potrafił równie intuicyjnie obsłużyć nowszy system?

Za przykład weźmy w Viście choćby wszystkie obiekty w panelu sterowania... Microsoft tak na prawdę niewiele w Viście zmienił poza wyglądem i opisem ikon. Nie jeden użytkownik po tych zmianach musiał się przemagać. I w czym problem? W tym, że Viście można było poświęcić nieco czasu, a linuxowi już nie?

Co do napraw Ubuntu - bardzo szkoda, że ludzie wolą stracić czas i komputer (nawet na kilka dni) oddając go do serwisu by na końcu zapłacić za naprawę... Otwartoźródłowe oprogramowanie ma to do siebie, że nie trzeba dzwonić po serwisach, obsługach klienckich i innych tego typu nabijaczach kasy, dostępnych w godzianch od-do z wyłączeniem świąt.

Przez to, że jest to open source nie brakuje porad w sieci, na żaden temat. No może około 1% usterek nie jest opisany w sieci, ale i na to jest sposób - polski kanał IRC #ubuntu-pl na frenode. Wszystko załatwia magiczne hasło w google: ubuntu [komunikat błedu z naszego systemu/programu]. Naprawdę, w większości przypadków naprawa nie trwa dłużej niż 15 minut.

Poza tym, zakładając wariant, że ktoś jest leniwy, bądź uważa, że nie ma talentu do komputera i woli oddać kompa do serwisu, to powiem, że w tych przypadkach nie ma co wyliczać sobie kasy/pseudo-oszczędności na licencje.

Nie wiem skąd autor wpadł na tę pseudo-ekonomię w kwestii kosztów naprawy systemu linuxowego. Nawet zakładając, że trzeba naprawić tego linuxa to za nic świecie ten koszt nie będzie wyższy od kosztu utrzymywania aktualnej i legalnej windy razem z legalnym softem do niej!!!

Poza tym jakbym miał policzyć kasę za rozmowy (używam tylko komórki) na samą aktywację w m$, to pewnie by się okazało, że kilka licencji na Windows mi przepadło. Aktywacja przez internet, jak dobrze wiecie, jest ograniczona do kilku razu...

Przecież w wypadku Windows aby mieć legalny system trzeba w koło kupować programy lub upgradey do nich. Windows to prostu dziura bez dna jeśli chodzi o kasę - oczywiście przy założeniu, że dzierżawimy legalny i aktualny system, w 100% dostosowany do naszych potrzeb. Celowo użyłem słowo dzierżawa, gdyż z warunków licencyjnych nie wynika, że posiadamy system.

Będąc przy licencjach to powiem, że prawie nikt z win-userów ich nie czyta. A szkoda, może uzmysłowię wam co w nich lubi się znaleźć lub z ich treści wynika: powypisywane są straszne rzeczy, że użytkownik będzie kłamał przed sądem w obronie wydawcy/producenta, że to dobro (program/system) nie jest moje - to o czym pisałem - dzierżawa. Często też nakładacie na siebie rygor w postaci ekstradycji do USA, itd. W dodatku płacąc za własnościowe oprogramowanie wspiera się lobbing mający na celu zmienienie prawa, by konsument nie miał w ogóle żadnych przywilejów.

Tak prosto i ślepo win-userzy lubią podpisywać na siebie cyrograf, oddając swoje swobody i przywileje potentatom własnościowego softu. I czego tu tak bronicie? Zniewolenia?