r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

FBI aresztowało Rosjanina, który umożliwił wyciek Windows 8 do Sieci

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Finalna wersja Windows 8 została oficjalnie pokazana światu 26 października 2012 roku, ale po prawdzie, gotowe Windows 8 świat zobaczył dobrych kilka miesięcy wcześniej. System wyciekł w połowie 2012 roku, by szybko pojawić się w sieci BitTorrent oraz w licznych cyberschowkach, zarówno w postaci nienaruszonej, jak i w wersjach przerobionych przez grupy crackerskie. Wyciek nie był przypadkiem. Jak donosi serwis Seattle Post-Intelligencer, FBI aresztowało wczoraj pod zarzutem kradzieży tajemnic handlowych człowieka, który popsuł Microsoftowi tyle czasu przygotowywaną premierę.

Aresztowanym jest niejaki Alex Kibkalo (prawdopodobnie Aleksiej Kibkało – Seattle PI informuje, że to Rosjanin), pracujący od 2005 roku w Microsofcie jako architekt oprogramowania, który w 2012 rozstał się z tą firmą, po tym jak otrzymał kiepską ocenę swojej pracy, a jego bezpośredni przełożony nie ugiął się wobec groźby rezygnacji, jeśli ocena nie zostanie poprawiona.

Z informacji przedstawionych przez waszyngtoński dziennik wynika, że Kibkalo w 2012 roku uzyskał kopie Windows 8, Windows RT oraz SDK dla Microsoft Activation Server – zestawu narzędzi wykorzystywanych do ochrony oprogramowania Microsoftu przed piractwem. Wgrał je na swoje konto w chmurze SkyDrive, a następnie udostępnił konto anonimowemu francuskiemu blogerowi, który pliki pobrał, a następnie rozpowszechnił je w Sieci.

r   e   k   l   a   m   a

Znajomość między blogerem a pracownikiem Microsoftu rozpoczęła się na jednym z forów internetowych, a jej przebieg nie pozostawia wątpliwości, że Kibkało dobrze wiedział, że to co zamierza zrobić, jest nielegalne. Z przedstawionych dowodów wynika, że chwalił się nawet swoim włamaniem do jednego z budynków w campusie Microsoftu, by uzyskać dostęp do serwera, z którego miał skopiować dane, utrzymywał także, że wcześniej udało mu się udostępnić w podobny sposób przed premierą Windows 7.

Najdotkliwszy dla giganta z Redmond okazał się jednak nie wyciek Windows, ale utrata SDK Microsoft Activation Servera. W rozmowie z FBI, menedżer Microsoftu przyznał, że pakiet narzędzi pomoże hakerom pracującym nad odwrotną inżynierią kodu. Taki był właśnie zamiar Kibkało – zachęcał on swojego francuskiego partnera, by udostępnił SDK w Sieci, by łatwiej było łamać zabezpieczenia produktów Microsoftu.

Współpraca z blogerem nie skończyła się jednak dla Rosjanina zbyt dobrze. We wrześniu 2012 Francuz odesłać miał fragmenty SDK do jednego z pracowników Microsoftu, z prośbą o zweryfikowanie ich autentyczności. Pracownik ów po otrzymaniu wiadomości zdecydował się jednak udać do swoich przełożonych. Przesłane materiały okazały się autentyczne, co doprowadziło do wszczęcia wewnętrznego śledztwa, a także zbadania zawartości konta na Hotmailu, użytego przez blogera do kontaktu. Tam właśnie znaleziono e-maile od Aleksieja Kibkało, udało się też odtworzyć wiadomości przesłane przez komunikator.

Tożsamość Francuza do tej pory nie jest znana, mimo starań grupy Trustworthy Computing Investigations – zespołu śledczych Microsoftu, próbujących go wyśledzić. Używał on fałszywego nazwiska, utrzymując że mieszka w Quebecu (choć dowody FBI wskazują na Europę).

Jak widać, przecieki z Microsoftu pojawiałyby się dalej w najlepsze, gdyby nie nieostrożność nielojalnego pracownika i naiwność blogera, który pomógł mu w upowszechnieniu wycieku. Na pewno jednak nie była to jedyna nieszczelność w Redmond: prace nad Windows 8.1 Update 1 pokazały, że systemy operacyjne od Microsoftu pojawiają się w Sieci niezależnie od oficjalnych planów wydawniczych.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.