r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Felieton: Dziesiątki megabitów, ale... tylko w reklamie

Strona główna Aktualności

W reklamie 10 megabitów na sekundę, a w domu tylko 5 - to standard w Stanach Zjednoczonych, wynika z opublikowanego właśnie raportu Federalnej Komisji Łączności (FCC). Mimo że dotyczy on amerykańskiego rynku, warto się z nim zapoznać, a zwłaszcza z zawartymi tam interesującymi propozycjami rozwiązania tego coraz bardziej uciążliwego problemu. Byłoby wskazane, gdyby część z nich przenieść na nasz polski rynek i jeśli zajrzeć do całkiem bliskich nam krajów europejskich to może się okazać, że wcale nie musi to być wizja surrealistyczna.

W ostatnich miesiącach polscy usługodawcy internetowi prześcigają się w oferowanych przepustowościach. UPC jako pierwszy zaproponował łącze 120 Mbit/s, za które abonament bez promocji obniżono niedawno do 150 złotych. Oferty innych operatorów opiewające na kilkadziesiąt megabitów to jednak też już nic nadzwyczajnego, a nawet te najwolniejsze łącza również dynamicznie przyspieszają i tanieją. W ostatnich dniach ważną informacją był też plan pilotażowego udostępnienia łącz o oszałamiającej przepustowości 1 Gbit/s przez Dialog w 7 miastach Polski. Wygląda na to, że machina ruszyła na dobre.

Czy jednak wszyscy ci, którzy zawierzyli reklamowanym przepustowościom naprawdę mogą się nimi cieszyć? Niestety w większości przypadków raczej nie. O tym, jak to wygląda w Stanach Zjednoczonych, a jak w Polsce i co tak naprawdę można i próbuje się z tym problemem zrobić pisze Wojciech Kowasz (Docent) w swoim felietonie Dziesiątki megabitów, ale... tylko w reklamie. Zapraszamy do lektury!

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.