r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Filmy w Quantum Break będą... strumieniowane z Internetu

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Nadal nie można powiedzieć, aby gracze przywykli do gier, które wymagają ciągłego połączenia z Internetem, a oto mam do czynienia z kolejnym krokiem w rozwoju tej polityki. Mowa o nowej grze znanego choćby z serii Max Payne studia Remedy, Quantum Break. Okazuje się bowiem, że jej „filmowość” została osiągnięta dość dużym kosztem.

Jak pisze Game Informer, w Quantum Break będziemy mieli do czynienia z niespotykanym rozwiązaniem kwestii przerywników filmowych. Jak twierdzi producent gry, mają one stanowić ważny element rozgrywki i istotnie ją wzbogacać. Zagrali w nich rozpoznawalni, znani między innymi z takich seriali jak „Gra o tron” czy „The Wire”, aktorzy.

Okazuje się jednak, że materiałów zostało nagranych bardzo wiele. W związku ze skrajnie nieliniową rozgrywką, konieczne było zastosowanie różnych zabiegów montażowych, to zaś poskutkowało faktem, że gdyby chcieć złączyć przerywniki w jeden film, to ze zgromadzonych materiałów można byłoby „skleić” aż 40 jego wariantów. Łatwo wywnioskować, że pociąga to za sobą gigabajty danych, a do poświęcania ich niepotrzebnie nikt nie jest chętny.

r   e   k   l   a   m   a

Dlatego przerywniki filmowe w grze Quantum Break będą… strumieniowane z Internetu, nie znajdą się domyślnie na dysku twardym w ramach żadnej z form dystrybucji produkcji. Niemniej gracze konsolowi (Xbox One) będą mieli możliwość pobrania filmów, wedle własnego życzenia, na pamięć urządzenia. Z podobnego przywileju nie będą jednak mogli skorzystać gracze pecetowi.

W ich przypadku bowiem filmy będą miały rozdzielczość 4K, co, biorąc pod uwagę 40 możliwych wariantów, oznacza pokaźne ilości danych. Dlatego jedyną możliwością obejrzenia filmów na komputerach z Windowsem 10 będzie wyłącznie strumieniowanie.

Z jednej strony bardziej konserwatywni gracze będą rozczarowani, z drugiej jednak trzeba przyznać, że argumenty Remedy przemawiające na korzyść strumieniowania nie są bezpodstawne. Można nawet uznać wolę studia, która dba o to, by Quantum Break nie zajmowało zbyt wiele miejsca na dysku, za ukłon w stronę gracza. Czy to jednak przekona pecetową rasę panów? Dowiemy się po 5 kwietnia, kiedy gra trafi na półki.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.