Free Software Foundation i Stallman przeciwko ACTA

17.06.2010 11:34, Autor: Wojciech Kowasz (Docent), Kategoria: News
NewsImage

Free Software Foundation i Richard Stallman, znany i kontrowersyjny aktywista ruchu wolnego oprogramowania rozpoczynają akcję wymierzoną przeciwko międzynarodowemu porozumieniu Anti-Counterfeiting Trade Agreement (ACTA).

ACTA to zbiór regulacji przygotowanych z myślą o ochronie własności intelektualnej. Porozumienie to jest jeszcze w fazie negocjacji, a już zdążyło zebrać wiele niepochlebnych opinii z różnych stron rynku. Najczęściej podnoszone argumenty przeciwko ACTA to możliwe ograniczanie podstawowych wolności człowieka, a także fakt, że negocjacje toczą się w wąskiej grupie podmiotów i mają "tajny charakter", choć zasięg przepisów - jeśli zostaną sformułowane i ratyfikowane przez kolejne państwa - będzie bardzo szeroki. Przypomnijmy, że oficjalna wersja robocza ACTA została opublikowana dopiero w kwietniu tego roku, po ósmej rundzie negocjacji.

Przed nami dziewiąta runda negocjacji w Szwajcarii, tymczasem Richard Stallman na blogu FSF opublikował obszerny wpis, w którym tłumaczy, dlaczego ACTA powinna zostać mocno ograniczona, a najlepiej nigdy nie wejść w życie. Ci politycy usługują dużym wytwórniom fonograficznym i filmowym - grzmi Stallman. Zarzuca on biorącym udział w negocjacjach podmiotom brak dobrej woli i obywatelskiej postawy. Richard Stallman zaapelował też do internautów o podpisywanie petycji online, która zawiera szereg postulatów ograniczających niebezpieczny zdaniem Stallmana i Free Software Foundation charakter deklaracji ACTA, a nawet proponuje całkowitą rezygnację z dalszych prac nad deklaracją.

Richard Stallman to postać dość kontrowersyjna i bez przesądzania o zasadności deklaracji ACTA można śmiało powiedzieć, że jego poglądy są raczej skrajne. Także i w tym przypadku autorzy petycji sprawiają wrażenie nie do końca zdecydowanych, co chcą osiągnąć - czy protestują jedynie przeciwko części krzywdzących ich zdaniem przepisów, czy też anulując ACTA chcą pozbyć się jakiejkolwiek prawnej regulacji na temat praw autorskich. Tak czy inaczej obserwując trwające już rok negocjacje i zamieszanie wokół antypirackiej deklaracji trudno nie oprzeć się wrażeniu, że osiągnięcie faktycznego porozumienia będzie raczej trudne. Nawet jeśli to się stanie, to wzorem europejskiej konstytucji ACTA nieprędko zostanie ratyfikowana - bez tego natomiast przepis będzie po prostu martwy...

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (34)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
kwirynus | 17.06.2010 11:43#1

No i Stallman ma rację. Powstają jakieś dziwne organizacje wydające jeszcze bardziej dziwaczne przepisy po to, żeby straszyć ludzi. Zbierają potajemnie IP komputerów, a potem myślą, że w sądzie są górą. Cała nadzieja w mądrych sędziach, którzy ukrócą im ten proceder

Avatar
AZ (niezalogowany) | 17.06.2010 11:48#2

Ideologia globalistyczna próbuje coraz bardziej sprywatyzować naszą kulturę, by móc ją jeszcze bardziej kontrolować. Oni chcą utrudniać dostęp do medialnych treści, które nie są ich medialną papką, by wychować współczesnych niewolników-duże dzieci.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
tomimaki | 17.06.2010 11:48#3

Zaraz. Czy ACTA to jedyna prawna regulacja na temat praw autorskich? Nie. Tylko rozszerza zakres patentów na inne działania, których w wielu krajach nie ma np: patenty na oprogramowanie czy leki.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
corrtez | 17.06.2010 12:01#4

To sie nie miesci w glowie. Patenty, prawa autorskie zakazy uzywania sluchania etc... Czy oni wszyscy poglupieli ?!?
Ksiázki bedá tylko dla bogatych a reszta bedzie niedouczonych tluków przez pieprozne prawa autorskie i rózne oplaty za nie...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Extraordinarykid | 17.06.2010 12:06#5

@ corrtez

Śmiało mogę stwierdzić, że zagalopowałeś się trochę z rozmyśleniami.
ACTA, to nie organizacja, która zamknie dostęp do treści każdemu, kto żyje poniżej jakiegoś progu.
Tutaj mowa o prawach autorskich i poprawnym ich przestrzeganiu.

Żadna organizacja nie zabroni Tobie czytać książki.

Prawne regulacje dotyczące praw, to na pewno w jakimś stopniu dobry pomysł.
Poczekajmy teraz na strzał ostateczny i zobaczmy, co będzie w zamiarze.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gothmori | 17.06.2010 12:36#6

korzystając z okazji że temat dotyczy open source wklejam notkę do bloga która się nie pojawiła w dziale blog i na stronie głównej ale można ją przeczytać - tak jest chyba z powodu bana na forum - znaczy bałagan z integracją phpbb :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gothmori | 17.06.2010 12:36#7

Zapomniałem linka wkleić: http://www.dobreprogramy.pl/Linux-to-system-dla-hobbystow,Blog,18786.html

Miłego czytania. :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Meszuge | 17.06.2010 12:38#8

Stallman... Stallman... Czy to nie ten facet, który ogłosił się świętym?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TestamenT | 17.06.2010 12:40#9

Ochronie własności intelektualnej.
Gdy czytam te słowa to myślę sobie że chodzi o ochronę czyjejś twórczości przed plagiatem i zarabianie na nie swojej twórczości.

Zaś jeżeli czytam o ACTA to wiem że NIE chodzi tu taj o ochronę własności intelektualnej która zresztą jest tylko pretekstem. Ale chodzi tu tak naprawdę o jak największym zdobyciu pieniędzy przez hieny które sprzedały by własne matki gdyby były coś warte.
I jak by tego było mało jeszcze chcą ograniczenia swobody do wolności i założenie kajdan w imię prawa.

Tak to wszystko widzę do buki mogę jeszcze widzieć :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
corrtez | 17.06.2010 12:41#10

@ Extraordinarykid
Teoretycznie tak, ale politycy sá coraz czesciej na uslugach wielkich korporacji a to one dotujá partie polityczne. Moze niekoneicznie dzis czy jutro ale komercjalizacja kultury postepuje w bardzo szybkim tempie... A w dobie ciec budzetowych zamkniecie kilku bibliotek czy osrodków kultury..
;)

Avatar
FX (niezalogowany) | 17.06.2010 12:52#11

Dlaczego nikt nie zainteresuje się politykami, którzy dają się namówić na wprowadzenie takich przepisów? Gdzie są prokuratorzy, gdy są potrzebni? W domu? Wziąć się za robotę lenie! Prawda jest taka, że żaden polityk z własnej chęci, czyli "od tak sobie" nie wziąłby się za takie przepisy, bo po prostu ich to nie interesuje. Tak samo jak nie interesują ich ludzie, którym mają służyć, tak samo nie interesuje ich własny kraj. Interesują ich tylko i wyłącznie pieniądze. Po to zostaje się politykiem. No chyba nikt nie wierzy w to, że politykami zostają dla dobra ludzi, czy też kraju? A takie ustawy są rezultatem wręczenia grubej koperty rządzącym. Tak wprowadza się ustawy, bo zawsze muszą krzywdzić jedną ze stron. A jeśli ma być uczciwie, no to gdzie możliwość obrony przed takimi ustawami?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 17.06.2010 13:15#12

@Extraordinarykid - jak to żadna organizacja nie zabroni czytania książek?
Od dawna różne organizacje próbowały, choćby Inkwizycja (13-18 wiek, a więc nie działała w średniowieczu). Wydawcę Playboya również próbowano wsadzić do więzienia, a gazetkę zamknąć.
W latach siedemdziesiątych wsadzono do więzienia dr-a Wilhelma Reicha (gdzie zmarł), a sąd w Nowym Jorku nakazał zniszczyć wszystkie publikacje wspominające o nim. Prowadził badania nad czymś, co można nazwać eterem czy polem kwantowym i opracował urządzenie, którym niektórzy próbowali leczyć nowotwory.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 17.06.2010 13:18#13

@FX - politykom nie chodzi tylko o pieniądze, ale przede wszystkim o upajające poczucie wyższości, lubią czuć się ważni. A od myślenia to zatrudniają doradców.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Meszuge | 17.06.2010 13:20#14

@MaRa
Chyba chodzi o SKUTECZNE zabranianie, bo takie mniej skuteczne Inkwizycja... przepraszam, teraz to chyba nazywa się Kongregacją Doktryny Wiary (albo podobnie), nadal stara się dyktować, kto, co ma czytać, a czego nie. Patrz "Kod Leonarda". :-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Xelosu | 17.06.2010 13:43#15

Autorskie prawa majątkowe powinny być niezbywalne(za wyjątkiem spadku). Oraz powinien być ustalony z góry maksymalny % zysków jaki otrzymuje autor za udostępnianie licencji.

Taki prościutki zapis pozwoli na odstawienie tych wszystkich krwiopijców developerów od koryta.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
quadro555 | 17.06.2010 13:45#16

@Meszuge
no właśnie biorę się za Zaginiony symbol Browna .Właśnie ściągnąłem pdf z chomika bo nie chciało mi się iść do biblioteki .Na razie w Polsce nie złamałem prawa ;) .

Avatar
Woowas (niezalogowany) | 17.06.2010 13:54#17

@Meszuge
Nie "zabrania" a "nie zaleca" a to różnica , zresztą trudno się z nimi nie zgodzić bo "Kod Leonarda" to gniot obliczony na skandal. Żałuję każdego grosza jakiego na niego wydałem...

Avatar
Sex, Bombs and Fast Food (niezalogowany) | 17.06.2010 14:37#19

@ corrtez
"komercjalizacja kultury"

Żeby tylko komercjalizacja kultury, następuje komercjalizacja prawie wszystkiego: kultury, wojen, sportu, a nawet zanieczyszczenia środowiska:)

Avatar
Jacko65 (niezalogowany) | 17.06.2010 15:16#20

Świat idzie naprzód i się zmienia...tylko czy zmienia się na lepsze? Potrzeba wzrostu czyli zarabiania co roku coraz więcej determinuje poczynania coraz to nowszych grup społecznych, rządów, organizacji , firm itd. A ja coraz bardziej obawiam się, co będzie dalej, dokąd nas zaprowadzi ta całkowicie legalna chciwość i kolejne hołdy składane Wielkiej Kasie czy tam Złotemu Cielcowi.

Avatar
Kamil 85 (niezalogowany) | 17.06.2010 15:25#21

"Nawet jeśli to się stanie, to wzorem europejskiej konstytucji ACTA nieprędko zostanie ratyfikowana - bez tego natomiast przepis będzie po prostu martwy..."

Autor artykułu chyba wyraża zmartwienie, że ta technologia nie wchodzi w życie, albo jest dopiero początkujący w pisaniu artykułów

Avatar
Mammon nie jest moim Bogiem (niezalogowany) | 17.06.2010 15:36#22

Hameryka Bombamy powoli staje się nowymi Chinami, i pod różnymi pretekstami zaczyna cenzurować internet.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Docent (redakcja) | 17.06.2010 15:50#23

@Kamil 85:

Nie umiem dostrzec zmartwienia w zdaniu, które przytoczyłeś ;) To jest po prostu w miarę obiektywne stwierdzenie, że niezależnie od tego czy jedna albo druga strona dopnie swego, zakończyć całą sprawę będzie bardzo trudno.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Extraordinarykid | 17.06.2010 17:18#24

@MaRa

Bez żartów, proszę.
Przytaczanie inkwizycji, czy Playboya, jako przykład nagonki na dostęp do wiedzy we współczesnym świecie, to po prostu kpina.

Biorąc pod uwagę zawierzenia niektórych użytkowników, wkrótce będziemy czytać z pozaziemskich kamieni wiedzy :-)
Na to za pewne ACTA nie będzie miała wpływu.

"Autor artykułu chyba wyraża zmartwienie, że ta technologia nie wchodzi w życie, albo jest dopiero początkujący w pisaniu artykułów"

Odbiorca artykułu chyba nie nadąża..

Avatar
Johny Mnemonic (niezalogowany) | 17.06.2010 17:41#25

A najlepsze jest to,że te zabezpieczenia nie mają sensu,wystarczy raz odtworzyć utwór,żeby go nagrać,można zgrać go w formacie bezstratnym
@FX
Masz,rację,nie zdziwiłbym się,gdyby np. ZAIKS finansował kampanię wyborczą,licząc na odwdzięczenie się,ja np. nie wiem,na kogo iść,oni wszyscy już byli.

Avatar
ghul (niezalogowany) | 17.06.2010 17:49#26

Dyskutującym przypominam, żeby zapoznali się z genezą praw autorskich i ich pierwotnemu celowi. One nie służą ochronie autora, ale ochronie wydawcy.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gulczkwas11 | 17.06.2010 17:52#27

Stallman chyba zawsze ma rację, tylko o tym dowiadujemy się długo po fakcie...jesteśmy zbyt durni żeby to zrozumieć co on mówi, zresztą z biblijnego jezusa też się naśmiewali, a jak skończył (według biblii) ;-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 17.06.2010 19:53#28

@ gulczkwas11 - Stallman ma rację. W przyszłości idea GNU to jedyna droga rozwoju oprogramowania. Wskutek rozwoju wiedzy i techniki system kapitalistyczny kompletnie straci rację bytu. Przykładowo, rośnie średnia długość życia, a w każdej chwili badania nad procesami starzenia mogą dać wyniki i średnia długość życia może skoczyć kilkukrotnie. A trudno zmuszać ludzi do pracy przez kilkaset lat na jakimś nudnym stanowisku i przez następne kilkaset lat płacić emeryturę. A to tylko jedna z wielu zmian.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Gas | 17.06.2010 20:05#29

Zaglosowalem za. Krok po kroku i za chwile oszolomy beda gotowe wprowadzac patenty na oprogramowanie w UE - oczywiscie z uwzglednieniem patentow z USA, gdzie nawet opatentowali patentowanie patentow. Niedoczekanie.

Avatar
thorgal (niezalogowany) | 17.06.2010 20:20#30

tym razem ma racje...

Avatar
gf (niezalogowany) | 17.06.2010 20:53#31

Niech mi ktoś odpowie, dlaczego tzw. 'wartości intelektualne' które są wystawione na sprzedaż w postaci filmów, płyt itp. są traktowane w tak dziwny sposób. Przecież stają się TOWAREM JAK KAŻDY INNY PRODUKT NA RYNKU! Mają swoją cenę a sprzedający je chyba wie co robi. Nie można OGRANICZAĆ PRAW KUPUJĄCEGO, on staje się WŁAŚCICIELEM LEGALNIE ZAKUPIONEGO PRODUKTU i może z tym produktem zrobić to, co mu się podoba! Może go komuś oddać, pożyczyć lub odsprzedać wedle swojej wolnej woli! Artysta, który SPRZEDAJE SWOJE PRAWA do TOWARU (utworu lub filmu) wystawionego do sprzedaży na rynku także NIE MA PRAWA OGRANICZAĆ PRAWA WŁASNOŚCI KUPUJĄCEGO DO DANEGO TOWARU! To w końcu KIM jest kupujący, JELENIEM?! Skończcie z tą PARANOJĄ!

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
djDziadek | 18.06.2010 8:28#32

@gf mam pytanie, kupujesz płytę z filmem za powiedzmy 60 PLN, czy prawo do filmu??? - chyba pomyliłeś skalę.
Czym innym jest prawo do "robienia cokolwiek" z 1-nym egzemplażem filmu (oprogramowania, książki itp.) a czym innym powielanie tegoż i sprzedaż.
Nie popieram firm typu ZAIKS bądź temu podobne ale nie popieram i nie będę popierał PIRACTWA.
Wszystko musi być zrównoważone.

Avatar
FX (niezalogowany) | 18.06.2010 12:36#33

Z tym zrównoważeniem to dobry pomysł. Więc zróbmy tak, że jeśli to chore prawo wejdzie, to ja chcę na piśmie (a w zasadzie mieć zapewnione w ustawie) prawo do kontrolowania wytwórni fonograficznych i filmowych - tak, tych samych, które chcą kontrolować mnie i każdego innego człowieka. O każdej porze i każdego dnia. Jak znam życie, to okazałoby się, że ci sami, którzy walczą o ochronę własności intelektualnej sami ją łamią. Na pewno, w którymś z przedsiębiorstw, znalazłby się nie jeden, nielegalnie zainstalowany Windows, czy inne oprogramowanie. Historia zna już niejeden taki przypadek. No bo, dlaczego nie? Albo wszyscy się kontrolujmy, albo wcale. Dlaczego ktoś ma mnie straszyć tylko dlatego, że ukrywa się w jakimś przedsiębiorstwie? To znaczy, że jest moim panem a ja śmieciem, z którym można robić wszystko wedle własnego uznania?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
KonradK | 18.06.2010 12:37#34

@gf
"Artysta, który SPRZEDAJE SWOJE PRAWA do TOWARU (utworu lub filmu) wystawionego do sprzedaży na rynku także NIE MA PRAWA OGRANICZAĆ PRAWA WŁASNOŚCI KUPUJĄCEGO DO DANEGO TOWARU! To w końcu KIM jest kupujący, JELENIEM?"

Na okładkach jest zastrzeżene, że powielanie, publiczne odtwarzanie itp. jest zabronione. Kupując, klient zrzeka się tych możliwości w przypadku tego towaru. Jeśli to za skomplikowana umowa kupna-sprzedaży dla jakiegoś klienta, to jest on ciemniakiem. Jeleń to określenie pasujące do kogoś naiwnego.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Polecamy
Testujemy NAS Synology DS212j

Domowy wielozadaniowiec
Dolina Charlotty
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av