.... silnik za pomocą, którego można nagrywać ... ciekawe to zjawisko, zaiste
Bardzo, ale to bardzo do "D"
Mnie wystarczy Winamp ze Streamripperem, a potem idzie w ruch Audacity.
W tej wersji, która ja ściągnąłem, nie można zapisać nagrania. Pokazuje się informacja, że nagrać będzie można po aktualizacji do wersji płatnej.
Powinien być uznany za BADZIEWIE roku - chcesz mieć śmietnik - zainstaluj!
Zainstalowałem. Zaśmieca mocno komputer - kilkadziesiąt wpisów w rejeście. Wyrzuciłem !
Przydałoby się przetłumaczenie na j. polski wtedy będzie jeszcze lepszy.
Free Sound Recorder świetnie nadaje się do nagrywania audio. Interfejs trochę bajkowy, ale spokojnie można używać, pamięciożerny też nie jest więc ogólna ocena conajmniej dobra. Instalka zajmuje trochę MB ponieważ jest w tym również edytor audio, który można kupić. W porównaniu z Audacity sprawa nagrywania jest prostsza, pliki audio zapisywane są w formatach wav, mp3 (w locie), nazwa pliku może być na podstawie daty i godziny albo wprowadzana ręcznie.
Dziubasy - Audacity sluzy bardziej do edycji plikow dzwiekowych i tworzenia na ich podstawie swoich wariacji. Free Sound Recorder to zastępnik np. Total Recorder'a - kto nie chce/nie może używać wersji "kradzionej" bądź go nie stać na ten drugi ma wreszcie darmowy odpowiednik.
Audacity i Free Sound Recorder to dwie całkowicie różne aplikacje i porównywanie ich ze sobą jest przynajmniej nie na miejscu.
Też wolę Audacity. Patrząc na screena to mega cukierkowy interfejs, a wszystko zapewne kosztem zasobów. To tak jak w przypadku Nero: 5 - świetna, 6 - ujdzie, nowsze - wg mnie przerost formy.
Jaki on tam free-na fotce widać, że trzeba zarejestrować. poza tym to 12mb (jak się nie mylę) więc wolę Audacity :)