r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

GC'08: NecroVisioN

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Dzięki uprzejmości wydawcy 1C mieliśmy okazję przyjrzeć się prawie że ukończonej wersji najświeższej, mrocznej strzelanki od zespołu The Farm 51 o wiele mówiącym tytule NecroVisioN. Za tą produkcją stoi sporo osób pracujących wcześniej w People Can Fly, którzy po części odpowiadali za dobrze przyjętego przez graczy Painkillera. Ich nowa gra jest już w zasadzie całkiem gotowa, brakuje tylko drobnych szlifów - przede wszystkim należy zoptymalizować czas ładowania się poziomów, jest też kilka problemów z odpowiednim zrównoważeniem siły rażenia broni oraz wytrzymałością potworów, ale oprócz tych drobnych spraw to tak jak widzieliśmy w Lipsku przedstawiać ma się właśnie gotowy produkt.

Historia tutaj opowiedziana jest w zasadzie tylko i wyłącznie pretekstem dla krwawej rzezi. Wcielamy się w postać amerykańskiego żołnierza, któremu przyszło walczyć w okopach I Wojny Światowej. O ile pierwszy poziom, gdzie zapoznajemy się ze sterowaniem, skupia się na walkach z Niemcami, to już następne lokacje wypełnione będą przez mniej standardowych przeciwników. Okazuje się bowiem, że pod polem bitwy znajdują się... rozległe katakumby z łażącymi zombiakami, które to tylko czekają, aby rozszarpać wszystkich zbłądzonych, niezależnie od tego, pod jaką akurat flagą walczą. Historię opowiadają listy żołnierzy rozsypane gdzieś po poziomach. Jeśli nie obchodzą nas te elementy fabuły, możemy je po prostu zignorować i zająć się swawolnym mordem.

Po wyczyszczeniu podziemi z uparcie nie chcących ponownie umrzeć truposzy przyjdzie nam zmierzyć się z innymi, silniejszymi już przeciwnikami. I tak wkrótce skierujemy nasze lufy w stronę... wampirów. Te nie będą łatwe do pokonania, choć w porównaniu z czekającymi na nas dalej demonami są tylko rozgrzewką. Oczywiście na każdym poziomie znajdować się będzie spory boss, którego ubicie do najprostszych nie należy. Twórcy opowiedzieli jednak, że na każdego większego przeciwnika będzie jakiś sposób. Na przykład ogromnego, mechanicznego skorpiona sterowanego przez zwariowanego niemieckiego doktora można zniszczyć najpierw eliminując jedną po drugiej jego stacje naprawcze umieszczone dookoła areny. „Szefów” ma być ogólnie w całej grze pięciu.

r   e   k   l   a   m   a

Nasz amerykański bohater wojny z podziemiem paranormalnym użyje do anihilacji poczwar różnych aż osiemnastu rodzajów broni – od pistoletów, przez karabiny, po ręczne wyrzutnie. Ale to nie wszystko, gdyż do dyspozycji twórcy oddają nam również specyficzne moce. Co interesujące, z dużej części tych zdolności korzystać będziemy mogli jednocześnie ze standardowym uzbrojeniem. Dzierżąc w prawej ręce nasz pistolet, a lewą rzucając w zombiaki kulami ognistymi mamy o wiele większe szanse na przeżycie. Zresztą jeśli chcemy użyć granatu nie musimy odkładać karabinu. Amerykaninowi nie robi najwyraźniej problemu korzystanie z dowolnej z obu dłoni.

1 2 następna
© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.