Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

EA Need For Cash

Lubię Need For Speed…
…nie w zasadzie to lubiłem Need For Speed.

Nie dane było mi zagrać w dwie pierwsze części tej super produkcji(kiedyś to nadrobię). Ale już w trzecią i owszem. Nie zapomnę tych godzin spędzonych z kuzynem na wspólnym ściganiu. Rozpychaniu się łokciami przy jednej klawiaturze, zabawa w policjanta i uciekiniera na zmianę. Próby wykorzystania skrótów lub wykonywania niesamowitych skoków z wszystkiego co się do tego celu nadawało. Później przyszedł czas na część czwartą to jest w zasadzie moja ulubiona część… Te betonowe blokady policji, jazda na krawędzi Ferrari F50, Mercedesem CLK-GTR i moim ulubionym McLarenem F1… To były czasy… Były bo już niestety nie są nad czym ubolewam.

Mimo wydania wersji piątej będącej hołdem dla Porsche. Choć nie wiem kto wpadł na taki pomysł? Czy to Porsche zwróciło się do EA czy też może odwrotnie. Dla mnie najważniejsze jest to że nie była WOW!! Przynajmniej nie dla mnie. Było w tamtym czasie coś fajniejszego. Odkryłem bowiem z kuzynem strone i na naszych wolnych łączach(zwanych wówczas „stałym łączem” za jedyne 50zł/m) okupowaliśmy stronę NFSCars na której można było znaleźć automobile do części III jak i IV(na chwilę obecną są też inne dodatki dla innych wersji NFS również). Były tam naprawdę szalone auta. Moim ulubionym była Amerykańska ciężarówka z płomieniami na karoserii która rozwijał 411km/h. Ale były też bardziej szalone pojazdy. Były batmobile, myśliwce ale był też samochód wyglądający jak transatlantyk. Jednym słowem hulaj dusza piekła nie ma. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Kolejne części gry przy jakich spędziłem trochę czasu to oba Underground-y. Choć i im czegoś brakowało. Nie było ścigającej streetrecerów policji zwłaszcza w U2(jasne że pojawiło się to w kolejnych częściach). Wszystkie następne części gry były wtórne dodawały jeden czy dwa nowe elementy. Nie widziałem w nich tych „jaj” tego czegoś… co miała czwarta część serii. Wiem że graficznie wyglądają coraz lepiej ale nie pokazują nowego pomysłu na ten gatunek gier. Kopiując już wcześniej pokazane pomysły, dodając graficzne wodotryski. W Motoryzacji cały czas zachodzą zmiany, wiec choć by dla tego że wychodzą nowe golfy(a jak wiadomo ścigałka bez Golfa jest ścigałką straconą). Gry będą wydawane bo trzeba wymieniać flotę aut w nich zawartych. NFS stało się maszynką do robienia pieniędzy. Niczym w warsztacie lekko odświeżona grafika, kilka nowych bajerów i błysk nowych maszyn. Do tego cena w granicach 100pln. Oba Shifty były pewną odmianą po tak zwanym „realizmie” poprzednich wersji. NFS chciał być realistyczny, w moich odczuciach trochę to było nie naturalne jak bym chciał realizmu sięgnął bym po jakąś TOCE która od zawsze z tego słynęła. Pewną wprawką do Shiftów był Pro Street. W nim zostaliśmy zamknięci na torach. Do tego poprawna politycznie paplanina „załóż kas i ścigaj się tylko na torze”. Jak niesie wieść miejska niektórzy lubią zrobić sobie NFS białym BMW po ulicach stolicy. Ale cały czas nie o to mi chodzi… Gdyby nie Shifty można by pomyśleć że Panowie z EA nie potrafią modelować wnętrz pojazdów którymi przychodzi graczom bić rekordy prędkości. A przecież taki Test Drive Unlimited nie miał z tym większych problemów. Gdyby nie to myślał bym że kamera pokazująca wnętrze to coś z czym współczesne komputery sobie nie radzą. Wiecie sami trzeba animować świat przed autem, lusterka do tego dochodzą cienie we wnętrzu i reakcje zegarów ruchy postaci oraz sama kręcąca się kierownica lub animacja rąk nią manipulujących.

Zastanawiam się po prostu czemu zostało to usunięte. Nie wiem ilu ludzi lubi taki obraz kamery, ale zakładam, że przyjmując liczbę dostępnych kamer na około 5 to i tak najbardziej popularne są trzy: „mucha na zderzaku”, „goniący dron” lub ostatni „trzecie oko”. Myślę że domyślicie się co mam na myśli. Czyż nie jest przyjemnie „siedzieć” w aucie i podziwiać jego deskę rozdzielczą a la Test Drive Unlimited ?(biorąc pod uwagę że większości z nas nie uda się nigdy zasiąść za kierownicą rasowego Ferrari a co dopiero pobawić się przyciskami… słowem wszystko co można zrobić dla przyjemności…).

Co jest tego powodem? Skoro produkcja tych gier to generalnie odgrzewanie starych kotletów i to dość nie umiejętnie na pewno pani Gessler nie była by pod wrażeniem. Jak myślicie czy to nadmiar pracy nad modelami jazdy, fabułą(?!). Przecież auta i tak trzeba wymodelować mając licencję. Nic po za odrobiną dobrych chęci nie stoi na przeszkodzie by wykonać tą dodatkową pracą. Udaje się to przecież twórcom Gran Turismo i Forza Motorsport. Czy EA naprawdę musi ciąć koszty gdzie popadnie. A może wyda nam po prostu dodatkowo płatne DLC o nazwie „wnętrza aut” za jedyne 9,99$.

Podobno kto pyta nie błądzi wiec może wpadniecie na jakieś pomysły.

 

gry

Komentarze

0 nowych
budda86   9 #1 25.11.2014 15:11

Co do treści wpisu, to się zgadzam :)

A co do formy, to niestety trudno się to czyta. Musisz popracować trochę nad warsztatem: podziel tekst na akapity, popraw błędy interpunkcyjne, rozdziel przydługie zdania na krótsze. Widać, że masz coś do powiedzenia, ale musisz to podać w trochę bardziej przystępnej formie.

Ganimmedes   6 #2 26.11.2014 16:54

@budda86: Dzięki już naniosłem poprawki. Choć nie wiem czy wszystkie :)

dpFan   4 #3 01.12.2014 14:39

Taak. W Shifty dobrze mi się grało...
Te ryki silników przy głośnikach na full i nocny Nürburgring, ech!

Mam dziwne przeczucie, że już takich NFS-ów nie będzie.

Dimatheus   22 #4 04.12.2014 13:56

Hej,

Tutaj jest podobnie jak z Fifami - co roku nowa wersja i praktycznie żadnych zmian - no może poza składami drużyn.

Pozdrawiam,
Dimatheus