r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Geekbox: hybryda odtwarzacza 4K i płytki deweloperskiej kusi otwartością

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Komputerków HTPC i rozmaitych mediaboksów pojawiło się w ostatnich latach na rynku bardzo wiele. Ba, nawet niektóre dyski NAS pragną dziś uchodzić za domowe centra multimedialne. W większości to jednak urządzenia nudne, które należy po prostu podłączyć do telewizora. Na tym koniec zabawy ze sprzętem. W chińskich sklepach w tym tygodniu zadebiutowało jednak urządzenie daleko ciekawsze, adresowane do majsterkowiczów i ludzi z wyobraźnią, innymi słowy do geeków. Nazywa się Geekbox i choć przede wszystkim ma służyć do odtwarzania wideo (oczywiście 4K), to można z nim zrobić mnóstwo innych rzeczy. Premiera urządzenia wzbudziła spore zainteresowanie – czy słusznie?

Sercem urządzenia jest nowy procesor Rockchipa, RK3368. Wykorzystuje on osiem 64-bitowych rdzeni ARM Cortex-A53 taktowanych zegarem 1,5 GHz i zawiera zintegrowany układ graficzny PowerVR SGX6110. Ten czip, przedstawiany przez producenta jako procesor dla wydajnych tabletów, urządzeń all-in-one, smart-TV czy właśnie mediaboksów nastawiony jest przede wszystkim na płynne przetwarzanie wideo 4K@60FPS, dekodowanie H.265 i sprzętowe wsparcie dla różnych mechanizmów DRM. Rynek jednak nie przyjął go aż tak entuzjastycznie. Wszystko za sprawą benchmarków serwisu CNX-Software, który porównał go z poprzednikiem, procesorem RK3288, wyposażonym w cztery rdzenie Cortex-A17 i układ graficzny Mali-T764. W większości testów nowy czip wypadł gorzej od poprzednika – warto jednak zauważyć, że benchmarki były wykonywane pod kontrolą różnych systemów operacyjnych (Android 4.4 i 5.1), a same narzędzia testowe znane były ze stosowania różnych optymalizacji.

Jaka jest faktyczna wydajność procesora Geekboksa to się jeszcze okaże (producent obiecał wysłanie nam sprzętu do testów), ale pozostałe parametry, zarówno jak na mediabox, jak i na płytkę deweloperską, są bardzo zacne. Dostajemy 2 GB RAM (co prawda DDR3) oraz 16 GB wbudowanej pamięci eMMC Samsunga, o parametrach, których nie powstydziłyby się starsze generacje dysków SSD. Interfejs 400 MB/s, odczyt 250 MB/s i zapis 90 MB/s, a do tego IOPS na poziomie 7000 to wyniki znacznie lepsze, niż w dotychczasowych pamięciach eMMC. Geekbox obiecuje też szybką łączność bezprzewodową na poziomie 867 Mb/s, moduł radiowy obsługuje Wi-Fi 802.11ac w układzie 2x2 MIMO i Bluetooth 4.1. Nie zapomniano też o kontrolerze gigabitowego Ethernetu – rzecz istotna w czasach, gdy wiele mediaboksów „po kablu” zapewnia tylko 100 Mb/s. Pozostałe złącza to HDMI 2.0, microSD, microUSB, dwa porty USB, oraz port podczerwieni (w zestawie jest pilot).

r   e   k   l   a   m   a

Geekbox działa pod kontrolą dwóch systemów – Ubuntu 14.04 LTS oraz Androida 5.1, jednak producent zapewnia, że można zainstalować na nim też Light Biz OS, specjalną odmianę Androida stworzoną przez Rockchipa, która do mobilnego systemu Google'a dodaje nowy menedżer ekranu, pozwalający na wygodną pracę z wieloma aplikacjami jednocześnie. Na obu systemach dostajemy preinstalowane Kodi, które bez problemu odtworzy wideo 4K w sześćdziesięciu klatkach na sekundę.

O co jednak chodzi z tą płytką deweloperską? Wystarczy wyjąć z obudowy (notabene bardzo ładnej) płytę główną urządzenia, wpiąć ją (w sprzedawaną osobno) płytkę LandingShip poprzez złącze MXM3, a dostajemy cały zestaw elektronicznych atrakcji, na czele ze złączem SATA, interfejsem kamery i pełnym 60-pinowym złączem GPIO. Dodatkowo już teraz możemy dostać dotykowy wyświetlacz HiDPI (2048×1546 pikseli) o przekątnej 7,9”, aktywny system chłodzenia, akumulator i inne drobiazgi. Producent zapewnia póki co pełen schemat elektroniki, zarówno dla płytki głównej Geekboksa, jak i płytki rozszerzeń, obiecuje niebawem udostępnić cały kod źródłowy sterowników.

W przedsprzedaży Geekbox kosztuje 110 dolarów, jednak możecie kupić go 20 dolarów taniej. Wystarczy przedstawić swoją opinię na temat wzornictwa, funkcji czy zastosowań na stronie producenta, by otrzymać kupon promocyjny o takiej wartości. Płytka rozszerzająca kosztuje 30 dolarów, a wyświetlacz HiDPI 68 dolarów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.