r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google Chrome kończy z GTK na Linuksie, programiści zapraszają do testów Aury

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Linuksowa wersja Chrome od swoich pierwszych dni wykorzystuje bibliotekę interfejsu GTK+ 2,stworzoną oryginalnie z myślą o edytorze graficznym GIMP i przez wiele lat będącą fundamentem wolnego (libre) desktopu. Z GTK+ korzystało nie tylko środowisko GNOME, ale też wiele innych, lżejszych środowisk, takich jak Xfce czy LXDE. W ostatnich czasach jednak popularność GTK+ maleje, przede wszystkim za sprawą postawy deweloperów GNOME, ale też i rosnącej popularności multiplatformowej biblioteki Qt, pozwalającej na łatwe przenoszenie aplikacji między najpopularniejszymi systemami operacyjnymi. Ostatnia wersja GTK+ 2 została wydana jednak ponad trzy lata temu, a cały wysiłek deweloperów idzie dziś w rozwój GTK+ 3, nie zapewniającej wstecznej kompatybilności. W tej sytuacji Google stanęło przed koniecznością podjęcia decyzji co do następcy GTK+ 2. Już wiemy, że nie będzie to GTK+ 3, ale też wiemy, że nie będzie to Qt.

Na łamach listy deweloperów Chromium poinformowano, że wersja M35 przeglądarki przyniesie debiut na Linuksie stosu graficznego Aura, wykorzystywanego już w Google Chrome OS, który niedawno trafił też do wersji dla Windows. Całkowicie zastąpi on obecny interfejs, bazujący na GTK+, upraszczając życie deweloperom Google'a – nie będą już nękani błędami w interfejsie, wynikającymi z przywiązania do przestarzałej biblioteki.

Przeniesienie aplikacji z GTK+ 2 na Aurę nie wygląda na łatwe. Z dokumentacji projektu wynika, że Aura bardziej przypomina połączenie znanego z Javy Swinga oraz NextStepu, niż GTK+ 3. Na dłuższą metę decyzja ta jednak ma sens – Aura nie jest bowiem tylko biblioteką UI, ale w praktyce stanowi kompletny menedżer okienek, będący w stanie zastąpić inne linuksowe menedżery. Pozytywnie wypowiadał się o Aurze nawet sam Linus Torvalds, sugerując, że może urzeczywistnić on wizję przeglądarki jako platformy dla aplikacji.

r   e   k   l   a   m   a

Wykorzystanie Aury zamiast GTK+3 czy nawet Qt przynosi korzyści od razu odczuwalne przez użytkowników Linuksa, szczególnie tych, którzy zainstalowali własnościowe sterowniki Nvidii, eliminując trapiące Chrome od wielu miesięcy błędy rysowania elementów interfejsu przeglądarki, wynikające z problemów z obsługą pamięci GPU. Pozwoli to też na łatwe uruchomienie Chrome na serwerze grafiki Wayland, który do wydania stabilnej wersji 35 przeglądarki powinien już zacząć pojawiać się w pierwszych dystrybucjach jako zastępstwo dla starożytnego X.org.

Decyzja nie spotkała się jednak z powszechnym aplauzem. Wielu miłośników wolnego oprogramowania zarzuca Google, że robi to samo co Microsoft – tworzy własne, niestandardowe platformy software'owe, pozostające tylko pod jego kontrolą, zamiast korzystać z zaakceptowanych przez społeczność standardowych rozwiązań, takich jak Qt. Pojawiają się nawet głosy, że pisanie biblioteki interfejsu pod jeden program jest absurdem. Skoro jednak Gtk+ mogło powstać jako biblioteka interfejsu dla edytora graficznego, to czemu nie mielibyśmy mieć biblioteki przeznaczonej dla najważniejszej dla większości użytkowników aplikacji – przeglądarki WWW?

Odpowiedzialny za wprowadzenie Aury do Google Chrome programista Elliot Glaysher zaprasza wszystkich użytkowników Linuksa do testów. Wersję 35 przeglądarki można pobrać już z kanału wydawniczego dev. Informacje, jak się na niego przełączyć z wersji stabilnej znajdziecie tutaj.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.