r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google Glass nie dla kierowców?

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Choć perspektywa używania Google Glass podczas prowadzenia samochodu może być kusząca, rzeczywistość brutalnie weryfikuje marzenia. Ministerstwo Transportu Wielkiej Brytanii planuje wydać zakaz korzystania za kółkiem z gadżetu — podobnie jak dzieje się to w przypadku telefonów komórkowych. Za naruszenie tego przepisu kierowcy będzie grozić 60 funtów mandatu i trzy punkty karne, a w ekstremalnych przypadkach sprawa będzie mogła także trafić do sądu.

Zdajemy sobie sprawę, że premiera Google Glass jest już blisko i dlatego dyskutujemy z policją nad wprowadzeniem zakazu używania tej technologii podczas jazdy — powiedział rzecznik prasowy ministerstwa. Uzasadnienie tej decyzji nie jest wielkim zaskoczeniem: według ustawodawcy kierowcy muszą być w pełni skupieni na drodze i nie mogą wykonywać czynności, które zaburzają ich koncentrację. I takie podejście ma sens, bo odczytywanie wiadomości czy przeglądanie internetu podczas prowadzenia pojazdu to zwyczajne proszenie się o kłopoty.

Z drugiej jednak strony już teraz wielu z nas za kierownicą robi rzeczy, o których nawet nie śniło się naszym dziadkom. Rozmawianie przez zestaw głośnomówiący czy bezprzewodową słuchawkę, jedzenie, picie, słuchanie lecącej w tle muzyki to dopiero początek. W oczekiwaniu na zielone światło zdarza się trafić na kobietę, która w tym czasie maluje się, czy golącego się faceta (znany jest nawet przypadek golenia okolic bikini podczas jazdy na randkę z chłopakiem…). Dodatkowo kierowcy co chwilę rzucają okiem — odwracając wzrok od jezdni — na ekran nawigacji. Czy wobec tego włączenie aplikacji wyznaczającej trasę w okularach, która wyświetlana jest nieco nad poziomem drogi, jest aż tak karkołomne? Nie jestem tego pewien. Co prawda kierowca w Google Glass poważnie męczy mięśnie oka, które nie lubią nagłego przeskakiwania od dali do bliży, ale w zasadzie to samo można powiedzieć o tradycyjnej nawigacji samochodowej.

r   e   k   l   a   m   a

Im bliżej jesteśmy zapowiedzianej na 2014 r. premiery wypakowanych elektroniką okularów, tym więcej pojawia się w ich temacie wątpliwości. Bardzo dobrze, że rządy różnych państw starają się rozwiązać narastające problemy zanim dojdzie do tragedii. Mam jednak sporo wątpliwości, czy w tym przypadku zakaz nie będzie martwym przepisem. O ile bowiem bez problemu można zauważyć, czy kierowca trzyma w ręce telefon, o tyle rozpoznanie, czy okulary na jego (lub jej) nosie to właśnie Google Glass, może graniczyć z cudem. No chyba, że prewencyjnie policja będzie zatrzymywać każdego podejrzanego okularnika…

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.