r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google a sprawa prywatności

Strona główna Aktualności

Niedawno wspominaliśmy o sprawie firmy Google i amerykańskiego rządu, który zażądał przekazania danych dotyczących wyszukiwań użytkowników. Informacje te potrzebne były do prac nad ustawą chroniącą dzieci przed sieciową pornografią. Wydawało się już, że Google przegrało sprawę i będzie musiało jednak przekazać część tych danych, jednak pojawiły się nowe informacje.

Na początku rząd domagał się przekazania zapytań z 2 miesięcy działania wyszukiwarki. Byłaby to ogromna ilość danych, zawierająca sporo prywatnych danych użytkowników. Następnie zmniejszono okres do tygodnia (około miliard zapytań), a docelowo ograniczono się do 5 tysięcy. Rząd twierdził, że ujawnienie takich danych nie stanowi zagrożenia dla prywatności użytkowników. Innego zdania jest jednak sąd, który uznał, że nawet w treści zapytania mogą znajdować się informacje wskazujące na konkretnego użytkownika w Sieci.

W końcu postanowiono, że rząd dostanie tylko 50 tysięcy linków z bazy zindeksowanych stron Google. Zarówno komentatorzy, jak i Google uznali, że takie dane w żaden sposób nie stanowią zagrożenia dla użytkowników. Jest to tak niewielki wycinek ogromnej bazy wyszukiwarki, zawierającej aktualnie ponad 25 miliardów wpisów, że ilość taka nie stanowi nawet materiału do tworzenia jakichkolwiek statystyk.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.