r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google i Yahoo nie usunęli na prośbę wskazanych stron z wyników wyszukiwania, teraz muszą zapłacić odszkodowanie

Strona główna Aktualności

Michael Trkulja, który pozwał Yahoo oraz Google z powodu braku reakcji na jego prośbę o usunięcie z wyników wyszukiwania materiałów godzących w jego dobre imię, dopiął swego na drodze prawnej — australijski sąd nakazał obu gigantom ustosunkowanie się do jego żądań oraz wypłacenie mu wysokiego odszkodowania. Chodzi co prawda „tylko” o kilkaset tysięcy dolarów, ale możemy liczyć na odwoływanie się firm od niekorzystnej decyzji.

Mieszkający od 40 lat w Australii Jugosłowianin zajmował się promocją piosenkarzy i artystów scenicznych, w czym doskonale sobie radził do 2009 roku, zyskując między innymi uznanie mediów. Miał nawet własny program w telewizji. Problemy zaczęły się po publikacji zdjęcia Michaela w artykule dotyczącym jego postrzelenia przez nieznanego sprawcę, towarzyszącej tekstowi na temat przestępczości zorganizowanej w Melbourne, gdzie mieszka. Ujmując sprawę w skrócie, wyszukiwarki powiązały go zwyczajnie z gangsterami, sugerując nawet zamach. Prośby o usunięcie krzywdzących wyników wyszukiwania na nic się zdały, bo żadna z firm nie brała na siebie odpowiedzialności. W końcu podziałały tu algorytmy, nikt specjalnie do publikacji nie przekierowywał. Nieprawdziwe wieści szybko się rozniosły, ofiara medialnej nagonki potraciła przyjaciół i popadła w tarapaty finansowe.

Trkulja sprawę z Yahoo wygrał, a teraz do tego może dorzucić sukces w procesie z Google. Australijski sąd uznał, że o ile wyszukiwarkowemu gigantowi faktycznie trudno jest odpowiadać za wszystko, co jest w sieci, od momentu wniesienia prośby przez powoda powinien się był do niej pozytywnie ustosunkować. Nie zrobił tego, więc świadomie odpowiada za rujnowanie człowiekowi życia. Wygląda na to, że w Google będą mieć od teraz więcej roboty...

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.