r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Google żegna się ze swoim protokołem SPDY. Nadszedł czas na HTTP/2

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Już w przyszłym roku pożegnamy się z obsługą protokołu SPDY w przeglądarce Chromium. Krok ten może wydawać się dziwny, bo to przecież Google odpowiada za jego stworzenie i spopularyzowanie, ale ma swoje logiczne wytłumaczenie. Już w najbliższych dniach w Chrome 40 pojawi się wsparcie dla HTTP/2, które jest przyszłością i z którym wiąże się wielkie nadzieje.

Twórcy przeglądarek zdają się dostrzegać, że nowy protokół jest już na tyle dojrzały, że niebawem będzie go można wykorzystać w praktyce. Powstawał on w niesamowitych „bólach” i prace kilkukrotnie przeorganizowywano. Tutaj wiele ma do powiedzenia właśnie SPDY od Google, które można uznać ze pewnego rodzaju „namiastkę” nowej wersji – dzięki niemu udowodniono, że można wprowadzić pewne zmiany, stał się on także podstawą HTTP/2. Jeżeli chodzi o wsparcie dla SPDY to trzeba przyznać, że jego implementacje w poszczególnych przeglądarkach pojawiały się w okresach bardzo różnych. W Firefoksie pojawiło się w wersji 11, ale dopiero od 13 było domyślnie włączone. Opera zaimplementowała je w wersji 12.10, a Internet Explorer dopiero w wersji 11, ale jedynie dla systemu Windows 8.1. We wcześniejszych edycjach okienek jego obsługa nie jest dostępna.

Choć nowa wersja HTTP nadal będzie korzystała z tych samych wzorców adresów (np. wykorzystując http:// i https://), to zmiany są poważne i docelowo mają za zadanie usunąć konieczność stosowania wielu obejść aktualnych problemów. W przeciwieństwie do SPDY szyfrowanie stron nie jest wymagane, ale twórcy zarówno Google Chrome jak i Firefoksa zapowiedzieli, że w ich przeglądarkach będzie ono wymagane – skoro można, warto skorzystać z opcji, które zwiększają bezpieczeństwo i prywatność internautów. Next Protocol Negotiation (NPN), służący do negocjowania połączeń w warstwie aplikacji został zastąpiony przez Application-Layer Protocol Negotiation (ALPN), wprowadzono także multipleksację i strumienie, które pozwalają przesyłanie wielu danych w jednym ciągu. Pozwoli to zmniejszyć liczbę żądań do serwera, a dodatkowe przyśpieszenie zostanie osiągnięte przez kompresję nagłówków: muszą one zawierać wiele informacji, które w przypadku większości żądań są w zasadzie takie same i powodują dużą nadmiarowość, która zapycha łącza.

r   e   k   l   a   m   a

Choć wprowadzanie SPDY nie było łatwe i nadal wiele stron z niego nie korzysta, czas najwyższy, aby powoli pożegnać się z tym protokołem. Decyzja twórców Chromium nie dziwi, bo najpopularniejsze przeglądarki oferują już częściową implementację HTTP/2 – Firefox obsługuje go od lata ubiegłego roku (jest włączany poprzez flagę network.http.spdy.enabled.http2draft). Wsparcia ze strony Microsoftu możemy spodziewać się w nowej wersji Internet Explorera i przeglądarki Spartan, a Chrome właśnie w wersji 40. Wiele wskazuje na to, że nowy wymiar Internetu możemy zobaczyć znacznie szybciej, niż co niektórym mogłoby się wydawać.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.