r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Hangouts już z Material Design. Ta wersja jednak mocno rozczarowuje

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Nareszcie doczekaliśmy się nowej wersji komunikatora Hangouts dla Androida. Czy oby jednak na pewno na to czekaliśmy? Zmiany wprowadzone przez Google w najnowszej edycji wydają się nieco niepoważne, tym bardziej, że w aplikacji jest jeszcze nieco do zrobienia, a tymczasem firma postanowiła dać na do dyspozycji… naklejki graficzne.

Nowa wersja dostępna w formie pliku APK, a także powoli trafiająca do sklepu Google Play jest nieco nietypowa. Co prawda wprowadza oczekiwany przez użytkowników interfejs Material Design, który zawitał już do niemal każdej aplikacji Google, ale wprowadzono także i nowe funkcje, o których sensowność warto zapytać. Są nią nowe naklejki, czyli znane choćby z Facebooka obrazki, które możemy załączać do rozmów. Były one dostępne już wcześniej, ale teraz mamy ich do dyspozycji znacznie więcej: znajdziemy tam koty, kosmitę, zabawnego pirata, żółwia, a także krzykliwe napisy. Czy naprawdę na to czekaliśmy?

Według Rhetta Robinsona z Google, dzięki naklejkom można wyrazić więcej, niż przy pomocy tysiąca słów. Owszem, często obrazki i emotikony lepiej oddają emocje (o ile jest to w ogóle możliwe w bycie wirtualnym), ale przesadzanie nie jest niczym dobrym: Facebook ma ich od groma, czy Hangouts koniecznie też muszą je zawierać, kopiując tym samym rozwiązanie konkurencji? Nie, przecież tak Google+ jak i komunikator tworzony przez firmę jest czymś innym, co znajduje fanów wśród innej grupy docelowej. To nie koniec kontrowersyjnych zmian. Drugą jest wprowadzenie do rozmów wideo filtrów kolorystycznych. Poprzez gest przesunięcia w trakcie trwającej rozmowy możemy na obraz nałożyć filtry: sepia, winieta, czy też zmienić kolory na czarno-białe. Ponownie pytamy: czy to jest coś naprawdę użytecznego?

r   e   k   l   a   m   a

Na szczęście Rhett poinformował także o wprowadzeniu sensowniejszych rozwiązań. Pierwszym jest zalążek „inteligentnego” reagowania przez komunikator na rozmowy. Jeżeli zostaniemy przez drugą osobę zapytani gdzie jesteśmy, zaproponuje on wysłanie lokalizacji. W przyszłości ta funkcja ma zostać rozbudowana o rozpoznawanie szerszego kontekstu, niestety na razie nie jest dostępna dla języków innych niż angielski. Pracownik Google poinformował także o możliwości sprawdzania dostępności danej osoby poprzez dopisek „Ostatnio widziany”, a także możliwość odnajdywania znajomych po telefonie, jeżeli potwierdzi oni swój numer w komunikatorze.

Ta aktualizacja Hangouts jest mocno rozczarowująca. Oczywiście nie możemy oczekiwać po Google fajerwerków, ale nawet interfejs nie jest tutaj do końca taki, jakiego można by oczekiwać: swój Material Design Google wykorzystało znacznie lepiej w prostszej, przeznaczonej do wymiany SMS-mów aplikacji Messenger. Wprowadzanie świecidełek nie spowoduje natomiast, że produkt ten będzie traktowany poważniej.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.