Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Historia Pana M. - zakończenie

Po raz ostatni wróćmy jeszcze na chwilę do historii Pana M. Po długim czasie postanowił na nowo opowiedzieć jeszcze parę interesujących rzeczy dotyczących jego życia ….
A właściwie zmian jakie zachodziły na świecie w IT …….

Skończyliśmy w roku, w którym narodził się język PHP, bez którego dzisiejszy Internet wyglądałby zupełnie inaczej. Microsoft właśnie wkroczył na drogę do opanowania serc i umysłów użytkowników komputerów osobistych a Pan M. powoli rozglądał się za stabilizacją swego życia. Podjął, więc pracę w dużym przedsiębiorstwie nie podejrzewając, że ta przygoda potrwa naprawdę długo.

Nadszedł rok 1996, po którym już nic nie było takie same…. Telekomunikacja Polska uruchamia wreszcie ogólny, wdzwaniany dostęp do Internetu i świat obiegła straszna wieść o bankructwie Atari. Nr 0202122 na długie lata dla wielu stał się jedyną możliwością połączenia z siecią i trzeba od razu dodać, dość paskudnie drogą. W Polsce pojawia się też telefonia GSM, która szybko wypiera analogową telefonię komórkową NMT, czyli królującego wówczas Centertela. Powstają pierwsze polskie portale, do Wirtualnej Polski dołącza Onet.pl oraz objawienie tamtych czasów, czyli Polbox, firma, która pierwsza w Polsce zaoferowała darmowe skrzynki pocztowe.

Pan M. oczywiście też miał darmową pocztę w serwisie Polbox aczkolwiek z przyczyn finansowych, pocztę sprawdzał raz w tygodniu, oczywiście korzystając z Internetu w firmie, której pracował, niekoniecznie za wiedzą szefów.
W owej firmie, Pan M. po raz pierwszy zapoznał się z Wordem i Excelem w wersji 7, oczywiście instalowanych jak wszystko w tamtych czasach z dyskietek. Jako jedyny z załogi, dostał swoje stanowisko komputerowe gdzie tworzył cenniki i zestawienia. Oczywiście Pan M. na swoim komputerze miał Windowsa 3.11 i jak szybko się okazało tylko on go używał. Pozostali woleli Norton Commandera .

Wróćmy do Windowsa 95, który szturmem zdobył komputery, ale niekoniecznie serca użytkowników. Potocznie zwano go Wirus 95 i publicznie pomstowano, że ta rewolucja nic ciekawego nie wnosi a opinia, że tandem DOS i Norton Commander jest dużo wygodniejszy do pracy i wiele bardziej funkcjonalny, była wówczas dość popularna.
Windows 95 zbierał baty od tradycjonalistów i wszelakiej maści fundamentalistów, ale zwykli użytkownicy powoli zaczynali doceniać system mimo oczywistych wad i niedoróbek. No i sposób instalacji samego Windows potrafił doprowadzić do szaleństwa zwykle spokojnych ludzi. Sam system mieścił się na kilkunastu dyskietkach a jak to dyskietki … hmm … bywały dość awaryjne i lubiły gubić dane.

Jeździło się wtedy po całym mieście, wściekle poszukując, kto ma u licha działającą dyskietkę nr 8, która u nas okazała się bez danych … Oczywiście znalezienie innej działającej dyskietki, niekoniecznie musiało oznaczać, że się udało, bo ktoś mógł mieć nieco inną wersje Wirusa … ups Windowsa 95 :) i upragniona dyskietka nr 8 była tak naprawdę dyskietką nr 9 i zabawa trwała nadal. I wtedy powstało tak popularne w pewnych kręgach, przekleństwo:

Obyś musiał Windowsa z dyskietek instalować

Steve Jobs wraca fotel prezesa Apple a w firmie pana M. pojawiają się nowe komputery z Windows 95 zastępujące najstarsze maszyny jeszcze z procesorami 286. Microsoft wydaje pakiet biurowy Office 97, w którym poznajemy tak znienawidzonego pana Spinacza, czyli animowanego Asystent pakietu Office (zawsze bardzo mnie denerwował). Co prawda pakiet w USA ukazuje się rok wcześniej, ale w Polsce ukazuje się dużo później. Okazuje się, że mimo upływu kilkunastu lat, niestety nic się nie zmieniło w tej materii …


I nadszedł ten pamiętny rok 1998. W dalekim USA dwóch doktorantów Uniwersytetu Stanforda, Larry Page'a i Siergiej Brin zakładają Google Inc., a Bill Gates przypadkowo pokazuje publicznie BSOD, gdy podczas prezentacji nowego Windows 98, tenże się zawiesza :). Rok później ukazuje się Windows 98 Second Edition, który zawiesza się zdecydowanie rzadziej niż zwykły Windows 98 niemniej nada lubi zawisnąć bez przyczyny a Pan M. organizuje w swoim rodzinnym mieście Eliminacje do Mistrzostw Polski w Paintballu.
Intel wprowadza nową rodzinę procesorów, czyli Pentium III by zdystansować sukces świetnych procesów AMD K6 a firma Sun Microsystems wydaje konkurencyjny dla Microsoft Office pakiet biurowy o nazwie StarOffice, który w przyszłości stanie się podstawą dla OpenOffice i LibreOffice.
Po upewnieniu się, że rok 2000 i groźba tzw. „pluskwy milenijnej” to tylko burza w szklance wody i wbrew doniesieniom medialnym, nie przyniesie ludzkości cofnięcie do epoki kamienia łupanego, Pan M. dorasta do pewnej decyzji i zakupuje swój pierwszy nowy komputer. Na świecie pojawia się Windows 2000 a pół roku później Windows Millenium okrzyknięty później najgorszym systemem Microsoftu, ale w Polsce króluje Windows 98 i ten trend długo nie ulega zmianie.

Dotychczas Pan M. miał maszyny poskładane z wycofywanych komputerów, ale że kończył swoją dość długą przygodę z paintballem, postanowił zamienić swój turniejowy elektropneumatyczny marker na nowy komputer. Ponieważ była to umowa barterowa (marker+dopłata za komputer) Pan M. postanowił zaszaleć.Intel Pentium III 700 MHz, 64 MB RAMu, Dysk 20 GB, ATI Rage Fury, nagrywarka CD oraz ogromny na tamte czasy 17 calowy monitor firmy NEC. Jako system - oryginalny Windows 98, za który Panu M. wielu wymawiało rozrzutność i marnotrawienie kasy.

Cóż to były za czasy, filmy w formacie avi oglądało się za pomocą IrfanView. Był to czas, gdy niektórzy znajomi, z ciekawością oglądali komputer i zastanawiali się gdzie ma antenę TV lub gdzie Pan M. wkłada kasetę VHS z filmem, który właśnie oglądali na ekranie monitora. Optymalizację systemu załatwiało czyszczenie od czasu do czasu katalogu Windows/Temp, który niesamowicie się zapychał . Aż się łza w oku kręci … ze śmiechu :).

Rok 2001 przyniósł kolejny system od Microsoftu, czyli Windowsa XP oraz premierę nowej rodziny procesorów Intela, czyli Pentium 4 ale tak naprawdę rok 2001 należał do innej firmy. Tego roku miała premiera urządzenia, które na zawsze zmieniło podejście do cyfrowej muzyki. Oczywiście mówimy o iPodzie od Apple gdzie tak naprawdę firma z Cuppertino zaczyna swój triumfalny pochód z kolejnymi kultowymi iGadżetami.

Rok później paru młodych zapaleńców z Wrocławia, zakłada firmę Xenium, w planach mając otwarcie dużego Vortalu z legalnym oprogramowaniem, ale jak to się skończyło to niemal każdy wie :). Pan M. jest również na owym Vortalu i nawet na jakieś Hot Zloty udało mu się załapać, komentuje i publikuje też swoje wpisy :).

To niestety koniec przygody i historii Pana M., może za kilka, kilkanaście lat znowu zechce opowiedzieć o zmianach jakie zachodzą w naszym świecie …. Wtedy to co zostanie napisane będzie miłym wspomnieniem dla wielu z nas … Tak jak ta opowieść dla rówieśników Pana M.

Dla mnie cała historia komputerów, internetu to wielka zagadka, a to co dowiedziałam się dzięki tym zwierzeniom nie zastąpi mi nic. Dziękuję :)
 

inne

Komentarze

0 nowych
kubut   17 #1 28.01.2013 10:33

Świetny wpis, szczególnie jako "młodzik" chętnie oddałem się lekturze o tych zamierzchłych czasach ;) Ja pamiętam Commodore i Atari jak przez mgłę - nawet nie pamiętam w co grałem, z wyjątkiem jakichś 2 wiewiórek które kupiłem na targu (tzn. ja wybrałem, mama zapłaciła) - zapadły mi w pamięć bo nie mogłem przejść jednego etapu przez dłuugi czas :) Później win98 i szpan w podstawówce komputerem o zawrotnym procesorze 1 Ghz (niektórzy wręcz kłócili się, że to niemożliwe, bo procesory się podaje w "setkach mega")...

Over   9 #2 28.01.2013 12:49

Fajnie się czyta, zastanawia mnie fakt kim jest ten pan M?
'M' od imienia czy nazwiska?

lubicz   4 #3 28.01.2013 13:31

po oczkach poznałem... moim zdaniem to Pangrys.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #4 28.01.2013 14:46

Wszystko co dobre szybko się kończy. Mam nadziej, że pan M jeszcze zagości na naszym portalu.

djDziadek   16 #5 28.01.2013 16:09

Jako ten, który jest "bliźniakiem" pana M., mogę tylko napisać, że pomimo wielu setek dzielących nas kilometrów, doświadczenia były bardzo podobne, ponieważ wszędzie w naszym kraju żyło się podobnie, co prawda po 1989 r ubiegłego wieku kraj zaczął się różnicować, to jednak nie aż tak bardzo.
Czasy (jak juz pisałem pod poprzednią częścią) były naprawdę ciekawe i o wszystko trzeba było zabiegać, kombinować... nie tak jak dziś...
Ale czy dzisiaj jest lepiej ? Dzisiaj (według mnie) ludzie stracili szacunek do siebie nawzajem a szanują "bajerki technologiczne" to mnie martwi, to widzę po swoich dzieciach i ich rówieśnikach, jednak... nie jestem w stanie odmówić im (moim dzieciom) posiadania "tych" rzeczy, mając w pamięci jak zazdrościłem tym "lepszym" z zachodnich filmów.
Z tąd wniosek, że moje pokolenie jest najgorsze, sami psujemy swoje dzieci, pamiętając problemy przez jakie przechodziliśmy będąc brzdącami...

Druedain   13 #6 28.01.2013 16:16

To na pewno chodzi o tego słynnego Mariana. Jestem pewny, że to Marian jest gwoździem.


… programu.

emil0076   2 #7 28.01.2013 16:58

Genialne.

djkarateka   5 #8 28.01.2013 17:26

:)

ariiell   11 #9 28.01.2013 19:21

Świetne zakończenie historii o Panu M. :) Bardzo mi się podobał ten trzyczęściowy wywiad.

@Druedain: Oczywiście, że tak :) Chociaż myślałam, że chodzi o Pana Mietka ;)

djfoxer   17 #10 28.01.2013 19:32

Pangrys! Teraz to proste :)

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #11 29.01.2013 07:42

@djfoxer.

Może ciebie rozczaruje ale niekoniecznie :P

Over   9 #12 29.01.2013 12:13

@lubicz
No i po minie też tak wyglada jak Pangrys, tylko tak ze 20 lat temu jak Pangrys miał 18 lat ;)

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #13 29.01.2013 12:23

Ze dwadzieścia lat temu, miałem ... Lat dwadzieścia :D

djfoxer   17 #14 29.01.2013 13:09

@Pangrys
Ale na zdjęciu to jesteś Ty? :) Ale tekst nie jest o Tobie? :)

Over   9 #15 29.01.2013 14:03

Pangrys sobie znowu jaja robi :) standard, podobnie jak z latarką z GG...

Axles   16 #16 29.01.2013 14:50

Pangrys jak malowany na tym zdjęciu :P Jeśli faktycznie historia dotyczy Pangrysa to nic ino pozazdrościć takiej kolorowej historii :)

strzałeczka   5 #17 29.01.2013 21:42

To mała tajemnica o kim jest historia :). Dziękuję za miłe komentarze

WODZU   16 #18 31.01.2013 20:21

Ja też stawiam na to, że M to Pangrys :) Kim jednak jest 007 i Monypenny? ;) A może teraz czas na historię Pana Q? ;)
Miło czytało się ten wpis, zwłaszcza że spora jego i poprzednich część była retrospekcją do mojej młodości :)

Autor edytował komentarz.
  #19 04.02.2013 11:18

Szkoda ze tekst sie urywa, bo pomimo ze wielu zna historie to fajnie sobie powspominac.

P.S, Ja uzywalem wtedy VPlayera, BESTplayera i AllPlayera :D

strzałeczka   5 #20 04.02.2013 15:42

@WODZU a kim miałby być Pan Q? Czy jesteś chętny aby opowiedzieć Swoje wspomnienia .... Ja z chęcią wysłucham i spiszę :)

WODZU   16 #21 05.02.2013 22:09

@strzałeczka
Jeśli w tym roku dostąpię zaszczytu goszczenia na Zlocie, to chętnie opowiem historię swego życia i mogę wystąpić pod pseudonimem Q, albo lepiej 007 ;)

Autor edytował komentarz.