r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

[IEM2014] Pierwszy dzień to był tylko przedsmak

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Pierwszy dzień światowego finału Intel Extreme Masters 2014 za nami. Chociaż tak naprawdę dopiero jutro zacznie się prawdziwe szaleństwo (bo o ile w piątek wielu fanów gier miało jeszcze obowiązki typu szkoła czy praca, tak sobota ogólnie należy do dni wolnych), już można wysnuć pewne ważne wnioski. Przede wszystkim atmosfera podczas imprezy, zwłaszcza ta na widowni przed scenami głównymi, to coś nie do podrobienia i tego nie da się opisać słowami. Jeżeli kogoś do tej pory przykładowo nie interesowało zupełnie League of Legends, bardzo możliwe, że dałby się namówić do spróbowania swoich sił w tę najpopularniejszą grę sieciową na świecie po prostu angażując się w rozmowy z jej fanami. Fanami raczej zadowolonymi, trzeba dodać, bo choć na pomysł wprowadzenia płatnych biletów, umożliwiających wcześniejszy wstęp do Spodka, patrzono różnie, napięcie przed wejściami zostało faktycznie rozładowane.

Twoja przeglądarka nie obsługuje Flasha i HTML5 lub wyłączono obsługę JavaScript...

Naprzeciw stanowisk rozgrywających zaciekłe boje drużyn praktycznie nie było wolnych krzesełek. Ochroniarze pilnowali czasem nawet zbyt nadgorliwie, by nie nastąpiło przepełnienie w tej części obiektu, więc sporo osób zmuszonych zostało do śledzenia starć na telebimach umiejscowionych za sceną. Wymiana graczy między strefami następowała jednak płynie, więc już przy kolejnym meczu można było spróbować dostać się bezpośrednio przed komputery ukochanych pro gamerów (jak oznaczono ich na plakietkach na szyi). Emocji oczywiście było co niemiara, także tych nieprzewidywalnych.

Ogromne zaskoczenie wywołała postawa Szweda Johana "NaNiwy" Lucchesi'ego, który jako jedyny reprezentował bliższe nam strony świata pośród wyłącznie koreańskich zawodników w StarCrafta II. Oddał mecz głośnym walkowerem, decydując się przerwać mecz ponoć z powodów technicznych, a konkretnie złego wygłuszenia słuchawek. Dość powiedzieć, że owacji na zejście nie dostał... Już od wczoraj wiadomo było, że w SCII Polski nikt reprezentował nie będzie, więc oczy automatycznie zwracały się w stronę europejskiej ekipy Millenium od League of Legends, z Jakubem "Creatonem" Grzegorzewskim w składzie, a także zespołu Virtus.Pro od Counter-Strike: Global Offensive. Tych ostatnich ujrzymy jutro w półfinałach. Z kolei z Kubą postaramy się zamienić chociaż słowo, bowiem na scenie już go niestety z przyjaciółmi nie zobaczymy.

r   e   k   l   a   m   a

Wybierając się na sobotnie Intel Extreme Masters 2014 warto pamiętać, że impreza podzielona jest nie tylko na scenę główną oraz zdominowaną przez Intela część za nią (znajdziecie tutaj także ASUSa z pokazami podkręcania, stoisko Kingston HyperX z repliką Porsche przerobioną na symulator jazdy czy stanowisko gry Hearthstone), ale także wystaw na pierścieniu zewnętrznym Spodka. Tam do odwiedzin swoich boksów gadżetami oraz konkursami zachęcają cały czas NVIDIA, EA z Titanfallem, Roccat z War Thunderem i także m.in. Cooler Master i BenQ. Pomimo przepytania wielu tzw. cosplayowców, czyli miłośników przebierania się za znane postacie z gier lub filmów, nie udało nam się ustalić, kiedy dokładnie odbędą się wybory najlepszych z nich. Najprawdopodobniej będzie to w niedzielę. Warto rozważyć wcześniejsze wybranie się do Spodka, bo odwiedzających na pewno będzie w weekend większa ilość, niż było w piątek. Przypomnę, że z biletami można wchodzić do środka już od godziny 11:00.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.