Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Pingwin z dziurawymi płetwami, czyli czego brakuje dystrybucjom Linuksa?

Patrząc na tempo rozwoju Ubuntu - bo głównie o nim będzie tu mowa - można zadać sobie pewne dosyć trafne pytanie:

Czego brakuje temu systemowi?

No, bo na dobrą sprawę ma to to wszystko, co jest zwykłemu szaremu zjadaczowi chleba potrzebne. Jest komunikator, jest przeglądarka, można przeglądać zdjęcia, a nawet zmienić tapetę ;) Pingwiniarze od zarania dziejów zadają sobie pytanie, czemu ich ulubiony system wciąż zwisa poniżej magicznej granicy 1%, a "rok linuksa na desktopach" jest już legendą przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Co więc stoi na przeszkodzie ku zainteresowaniu użytkowników alternatywą?

Nie będę pisał o rzeczach oczywistych, jak preinstalowane Windowsy, bo o tym była już cała masa wpisów. Postaram się dostrzeć pewne ważne szczegóły, na które twórcy Ubuntu powinni zwrócić uwagę w kolejnych wydaniach swojej dystrybucji. Co ciekawe - część moich wskazówek pokrywa się z tym, co robią twórcy elementaryOS. Kto wie, może za kilka lat to właśnie eOS przejmie pałeczkę po Ubuntu? Cóż, można sobie gdybać, wracajmy do tematu.

Wypunktowani

Żeby było czytelniej, wypiszę w punktach swoje "życzenia". Dodam, że nie są to życzenia nastawione na mnie, a rzeczy, które według mnie powinny znaleźć się w każdym systemie przeznaczonym do codziennego użytku.

  • Aktualizacje. O ile lubię sposób, w jaki aktualizują się dystrybucje Linuksa (nie muszę czekać po 15 minut, aż się komputer wyłączy, jak w przypadku Windows), o tyle nie bardzo rozumiem sens wyświetlania wszystkich nazw paczek, bo na dobrą sprawę większość paczek ma nazwy, które zwykłemu użytkownikowi nic nie mówią. Sugeruję wiec sortowanie paczek w grupy - przykładowo pliki systemowe do grupy "System i bezpieczeństwo", pliki aplikacji do grupy nazwanej, jak aplikacja itd.. Mój pomysł świetnie obrazuje mockup użytkownika ManaCraft. Dodałbym tylko możliwość obejrzenia szczegółów aktualizacji, gdyby ktoś jednak chciał zaszaleć i przyjrzeć się, co mu się dokładnie zaktualizuje :)

  • Wygląd. Ktoś może powiedzieć - wygląd się nie liczy. A tak naprawdę się liczy. Nie mówię, że Ubuntu wygląda fatalnie, wręcz przeciwnie. Jednak nie bardzo pasuje mi boczny pasek i launcher (Dash), które są jakby z innej bajki. Widziałem w sieci wiele ciekawszych rozwiązań dla Unity, jeśli chodzi o te dwa elementy. Powinny zostać również udostępnione konkretne, oficjalne narzędzia do personalizacji pulpitu, tak, aby każdy miał wpływ na wygląd swojego biurka.
  • Spójność. Ubuntu nie brakuje spójności, jednak brak mi w nim tych płynnych przejść między ekranem bootowania, logowania i pulpitem, do których przyzwyczaiło mnie KDE4, i które sprawiają, że mamy niespotykane wrażenie spójności w całym systemie.
  • Autorskie aplikacje. Coś, co zauważyli już twórcy elementaryOS, a czego nie widzą jeszcze ludzie w Cannonical, ale może się wreszcie obudzą. Znamy wszyscy przypadki wymieniania aplikacji w kolejnych wersjach Ubuntu na inne, bo "autor wolno rozwija tamten program, to weźmiemy coś, co jest unowocześniane szybciej". I tak w kółko Macieju. Deweloperzy elementaryOS poszli po rozum do głowy i zamiast liczyć na to, że ktoś tam będzie miał ciągle czas na udoskonalanie swojej aplikacji - zaprzęgli własny zespół programistów i "produkują" aplikacje dedykowane dla systemu. Dzięki temu w kolejnej wersji systemu mamy pewność, że zobaczymy jedynie zaktualizowaną wersję poprzedniej aplikacji, a nie coś zupełnie nowego, co wywrze na nas konieczność zmiany przyzwyczajeń. Jedyna aplikacja, która nadal jest "poza elementary" to Plank, ale jest on w miarę sprawnie rozwijany.
  • System bezpiecznej aktualizacji. Pomysł może z kosmosu, nie wiem, na ile jest to ciężkie do wykonania, gdyż nie jestem specem, aczkolwiek wydaje mi sie to całkiem rozsądne. Szablon działania aktualizacji plików krytycznych (czyli jądra systemu, otwartoźródłowych sterowników i innych rzeczy, po których aktualizacji system wywraca się najczęściej):
    1. System sprawdza, czy wśród przygotowanych aktualizacji znajdują się pliki krtytczne,
    1.1. Jeśli nie - aktualizuje po staremu,
    2.1. Jeśli tak - następuje zrzut obrazu systemu do pliku (coś, jak obrazy dysków ISO), po czym aktualizacja przebiega po staremu,
    2. Podczas uruchamiania komputera sprawdzana jest spójność danych i to, czy zaktualizowane pliki nie wywołują problemów (X'y startują, sterowniki nie strajkują, jądro nie panikuje),
    2.1. Jeśli wszystko jest dobrze - uruchamia się pulpit,
    2.2. Jeśli coś się wyłoży - wyświetlany jest stosowny monit i po jego akceptacji następuje przywrócenie systemu z obrazu sprzed wprowadzonych zmian,
    3. Podczas kolejnego uruchomienia pojawia się informacja o tym, że nastąpił błąd podczas aktualizacji i odpowiednie informacje o zaistniałych problemach zostały już zgłoszone programistom. Zostaje również zawieszona funkcja aktualizacji plików krytycznych do czasu wydania nowych wersji.
    Może brzmi to abstrakcyjnie, ale myślę, że mogłoby rozwiązać sporo problemów, z którymi borykają się niektórzy userzy Linuksa. Sam pamiętam, jak niejednokrotnie po aktualizacji system całkiem się wysypywał...

To jest taka moja ogólna wish-lista dotycząca dystrybucji Linuksa skierowanych do zwykłych użytkowników. Oczywiście nic mnie nie powstrzymuje od korzystania z Linuksa, jednak miło byłoby, gdyby powyższe punkty zostały wdrożone.

A Wy co sądzicie na ten temat? 

linux oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
andrewi   12 #1 02.03.2012 07:18

Dopiszmy do tej listy jeszcze gry działające tak samo jak na windowsie bez żadnego emulowania, kombinowania itd. itp. instalujemy, gramy i wszystko działa :)

meron11   3 #2 02.03.2012 11:13

Wygląd?Przeciesz możesz zrobić sobie go jak tylko chcesz, straszne ograniczenie co nie?
Chcesz laucher, bach instalujesz laucher, chcesz inna skórke gtk instlaujesz, chcesz wieksze cienie pod okienkami -zmieniasz, dostępność windows managerół na linuxa i mozliwosc ich dostosowywania jest OGROMNA.

Nazwy pakietów? Jeżeli dla ciebie np pakiet pidgin-data nic nie mówi to współczuje.

Backup przed update? MInt ma soft do robienia ładnego backupu który zalecaja przed update nawet, http://www.webupd8.org/2010/07/install-mintbackup-linux-mint-backup.html . A w reszczie distr pokroju gentoo, arch to user ma umiejętnosci zeby sobie spakować do tar'a /.

skandyn   9 #3 02.03.2012 11:29

Wszystko ładnie, pięknie, ale szukając z ciekawości, na którym miejscu znajduje się ten cały elementaryOS według DistroWatch to okazuje się, że jak na razie nie ma go nawet w pierwszej setce. Może po prostu to już wzrok nie ten, co kiedyś? Tak więc porównywanie go do najnowszego Ubuntu, którego oczywiście używam jest dla mnie bardzo śmieszne.

Pozdrawiam.

Druedain   13 #4 02.03.2012 11:56

@meron11 Autorowi prawdopodobnie pidgin-data coś mówi, ale co z tego? Chodzi o to, że zwykłemu użytkownikowi to nic nie mówi.

@andrew Gry mające swoje wersje na Linuksa tak właśnie działają.

@skandyn Bo miliony much…

Według mnie brakuje dobrego marketingu (brakuje zainteresowanego inwestowaniem w marketing?), który napędza popularność. Reszta dzieje się sama: popularność napędza popularność, zainteresowanie producentów dostarczaniem dostosowanego sprzętu do systemu, sterowników oraz zainteresowanie programistów tworzeniem oprogramowania lub rozwijaniem istniejącego już.

skandyn   9 #5 02.03.2012 12:27

@Druedain

"Bo miliony much… " to znaczy, bo za bardzo nie kumam o co chodzi?

Imago   6 #6 02.03.2012 12:35

@meron11:
"Wygląd?Przeciesz możesz zrobić sobie go jak tylko chcesz, straszne ograniczenie co nie?"
Nie do końca, jak chcę - większość skórek ma rażące niedoróbki, a jak sie chce zrobić coś więcej trzeba nainstalować tonę engine'ów. Wątpię, że zwykłemu userowi będzie się chciało. System ma wyglądać dobrze out-of-box.

"Chcesz laucher, bach instalujesz laucher, chcesz inna skórke gtk instlaujesz, chcesz wieksze cienie pod okienkami -zmieniasz, dostępność windows managerół na linuxa i mozliwosc ich dostosowywania jest OGROMNA."
Co z tego, skoro większość osób, które znam pracuje na zwykłym XP/7 bez zmieniania skórek, bo zwyczajnie tego nie potrzebują? System ma zapewniać intuicyjność i ergonomię out-of-box. Jak na ironię to, co dla nas jest plusem - bo bez wątpienia ogromne możliwości personalizacji są plusem - dla innych może być komplikacją i czymś niepotrzebnym.

"Nazwy pakietów? Jeżeli dla ciebie np pakiet pidgin-data nic nie mówi to współczuje."
Mnie to mówi bardzo dużo, ale osobom nie obytym z Linuksem może to nie mówić absolutnie nic.

"Backup przed update? MInt ma soft do robienia ładnego backupu który zalecaja przed update nawet, http://www.webupd8.org/2010/07/install-mintbackup-linux-mint-backup.html . A w reszczie distr pokroju gentoo, arch to user ma umiejętnosci zeby sobie spakować do tar'a /."
Zyjemy w czasach lenistwa, komu by się chciało samemu robić backup i grzebać w aplikacjach, skoro tak naprawdę wszystko moze zrobić się samo?

meron11   3 #7 02.03.2012 13:07

Żyjemy w czasach lenistwa to czemu distra typu arch, debian, gentoo mają swoich zwolenników którzy robią z nimi cuda?

Bo możesz zrobić wszystko tylko ogranicza cię wyobraźnia, patrzysz przez pryzmat ograniczonego windows'iarza który nawet nie wie ze w GNU/LINUX moze zrobić z pulpitem co chce.
Jak chcesz mieć sztucznie narzucane ramy tylko po to zeby coś ładniej wyglądąło ootb to w świecie gnu tylko distra pokroju ubu cię zadowolą.


Od czegoś są distra pokroju ubuntu/ mint'a które są ładne i spójne graficznie (widziałeś domyślnie aplikację qt w ubuntu?)


Niedoróbki? boxlook, gnome look itp, style są niektóre lepsze niektóre gorsze ale nie powiesz mi ze szystkie themy do win xp i win 7 są zajebiste i wgl.

http://crunchbanglinux.org/forums/topic/17573/february-2012-screenshot-thread/

Obejrzyj ;)

Imago   6 #8 02.03.2012 13:26

@meron11
"Żyjemy w czasach lenistwa to czemu distra typu arch, debian, gentoo mają swoich zwolenników którzy robią z nimi cuda?"
Bo nie wszyscy są leniwi.

"Jak chcesz mieć sztucznie narzucane ramy tylko po to zeby coś ładniej wyglądąło ootb to w świecie gnu tylko distra pokroju ubu cię zadowolą."
I własnie o to się rozchodzi. Nie chcę spędzać całych dni na dostosowywaniu wyglądu i funkcjonalności, chcę po prostu rozpocząć pracę.

"Od czegoś są distra pokroju ubuntu/ mint'a które są ładne i spójne graficznie (widziałeś domyślnie aplikację qt w ubuntu?)"
Wydaje mi się, że przeczytałeś ten wpis bardzo po łebkach, bo właśnie o takich dystrybucjach w nim piszę :P Tak, widziałem Ubuntu One i nie pasuje mi do reszty systemu.

"Niedoróbki? boxlook, gnome look itp, style są niektóre lepsze niektóre gorsze ale nie powiesz mi ze szystkie themy do win xp i win 7 są zajebiste i wgl."
Pewnie, że nie - osobiście podobają mi się ze 2-3 zamienniki tradycyjnego stylu.

"http://crunchbanglinux.org/forums/topic/17573/february-2012-screenshot-thread/

Obejrzyj ;)"
Traktujesz mnie, jak człowieka, który nie widział nigdy w życiu odpicowanego pulpitu na Linuksie. Zadziwię Cię - sam spędzałem swego czasu godziny nad dopracowywaniem pulpitu. Z tym, że dorosłem i teraz nie mam na to czasu ;)

meron11   3 #9 02.03.2012 13:33

Bo tak się zachowujesz, a propo, jedna konfiguracja pulpitu i kopia configu moze być bez problemów przenoszona i nie trzeba za kazdym razem dostosowywać.

W sumie dobrze wiedzieć że smieciubuntu one jest w qt :D

n33trox   6 #10 02.03.2012 17:15

Z tymi aktualizacjami to lepiej by było, gdyby one były u producenta dokładnie przetestowane zanim trafią do naszego systemu. Jakoś Windows nie ma żadnych cudów tego typu a po aktualizacji system raczej nie siada. Chociaż w sumie nie jest to zły pomysł - wszak zdarzyć się mogą różne rzeczy, ale jednak powinno się dążyć do niezawodności aktualizacji, a w przypadku Ubuntu, który przecież jest darmowym zamiennikiem Windows, do wszechobecnej automatyzacji.

Bawiłem się różnymi Linuksami i zauważyłem, że dla wielu userów tegoż systemu Linux jest jakby bardziej filozofią życia, niż samym systemem. Gotowi są go bronić do ostatniej kropli krwi. Zjadł jeden z drugim zęby na Gentoo, Archu, Debianie i się szczycą, że ich system rlz. Dobra, niech im będzie. Mnie to i tak zwisa. Dla mnie komputer to narzędzie pracy i nic więcej. Myślę, że dla wielu użytkowników Windows różnie. Kiedyś to bym nawet się spierał w tych windowsowo-linuksowych wojenkach, ale teraz już po prostu mi się nie chce. I tak każdy wie swoje :P

n33trox   6 #11 02.03.2012 17:16

tam wyżej miało być "dla wielu użytkowników Windows również", nie "różnie" :P

Banan   10 #12 02.03.2012 17:46

Wygląd - jedna z 1 czynników, który zachęcił mnie do przesiadki na Linuxa. Jak już się przesiadłem to siedzę nadal.

  #13 02.03.2012 18:01

@meron11
Jest jeden problem w twoim toku myślenia, którego chyba nikt do tej pory nie zauważył. Ty się lubisz bawić systemem, ustawiać go sobie tak jak masz ochotę. Też mnie kiedyś to rajcowało, wtedy instalowałem Archy i inne distro. Czemu tego więcej nie robię? Bo ja chcę na komputerze pracować / bawić się. To coś innego niż pracować nad komputerem (tudzież systemem) i się NIM bawić.

Mnie to nie bawi jak mi sie po updacie system wysypie. Zwłaszcza jak mam coś coś do zrobienia na wczoraj. Nie bawi mnie to, że każde distro ma inny system wygładzania czcionek włączony, co sprawia, że programy przeze mnie napisane nagle wyglądają jak zrobione przez jakiegoś gówniarza. Mnie też nie bawi edycja jakichś porąbanych plików konfiguracyjnych po tym jak cały dzień programuje w IDE i edytorze tekstu.

Co do nazw paczek: pidgin-data to dla zwykłego użytkownika, o ile takowy zna angielski trochę lepiej, coś w stylu gołumb-dane. Normalie wypas i zaraz wiadomo, że o komunikator chodzi ;-)

Linux nie jest fajny, to nadal system dla hobbystów. Chłopaki z elementary project odwalają kawał dobrej roboty ukrywając ten cały syf za ładnym GUI. I jak już ktoś w komentarzach wspomniał - ładny i przede wszystkim spójny wygląd uprzyjemnia pracę.

Poza tym Linux ma zbyt restrykcyjny system zabezpieczeń. Torvalds się na dniach o to wkurzał i chyba jasne jest dlaczego. Uniksy były / są systemami na mainframe'y. Na moim desktopie mam ochotę wpisać hasło tylko raz, jak się loguję. Do potwierdzenia innych rzeczy wystarczy mi komunikat z opcją OK / Cancel, tak jak to jest w Windows 7. Proszę też nie wyjeżdżać mi z argumentem wirusów. Jeśli któs nie wchodzi na strony z pornuchami czy jakieś inne dziwactwa, nie złapie nic. A czemu na Linuksa tak mało tych wirusów? Pewnie z tego samego powodu, z którego większość innego softu tylko na Windowsy wychodzi - Linux ma jakiś śmieszny udział w rynku, więc po jaką cholerę się wysilać? Zdobędzie więcej udziału to pojawi się więcej malware na Linuksy.

To na tyle.

Ave5   8 #14 02.03.2012 18:02

Tytuł jest zły, bo nie piszesz o dystrybucjach, a o samym Ubuntu. Ja wiem, w tekście to zaznaczasz, ale point still stands.

Osobiście z rzeczy ważnych dla Ubu widzę tylko konieczność zmiany cyklu na rolling release, co zresztą ma niejako w zależnościach (;P) usprawnienia dotyczące procesu aktualizacji od strony łatwości i nienachalności oraz niezawodności. Przejście na KDE niestety odpada :/

Frankfurterium   9 #15 02.03.2012 19:36

Boję się, że z takiego uładniania i nawarstwiania (Debian -> Ubuntu -> elementary -> kolejne) wyjdzie w końcu drugi Windows w Gnome albo innym KDE. Nie będzie ani stabilny, ani szybki, ale prosty w obsłudze (po którejś kolejnej warstwie pewnie wręcz głupoodporny) i efektowny. Chyba jednak wolałbym, żeby twórcy dystrybucji bardziej trzymali się reguły KISS.

Imago   6 #16 02.03.2012 19:51

@Frankfurterium: twórcy elementary mocno trzymają się tej reguły, zaznaczają to przy różnych okazjach :)

Łukash   9 #17 02.03.2012 19:52

Czyli w sumie chcesz ,żeby Linux był Windowsem :D
Aktualizacje + Secunia PSI,Autorskie aplikacje,przywracanie systemu ...

command-dos   17 #18 02.03.2012 19:52

jedyne czego brakuje, to wsparcia dla sprzętu od producentów - później reszta poleci...

ErnstLodz   4 #19 02.03.2012 19:57

Słabiutki, słabiuteńki artykuł. Tytuł na siłę krzykliwy. Treści sensownej właściwie brak. A może to a może to. Człowieku zacznij wreszcie KORZYSTAĆ z linuksa, z jego dobrodziejstw, programów a nie oglądać.

Podoba Ci się elementaryOS? Ok ale co ma do tego ubuntu? Po co chcesz na siłę wszystkich uszczęśliwiać? Korzystaj z tego co Ci się podoba i nie próbuj marzyć o scaleniu wszystkich dystrybucji w jedną.

Ja korzystam z Xubuntu i w 100% spełnia WSZYSTKIE moje wymagania, nawet te odnośnie wyglądu. Więc na cholerę mi jakiś ElemtaryOS czy jakiekolwiek zmiany.

Akurat nazwy aktualizacji są bardzo wazne, chce wiedzieć czy aktualizuje kernela czy tylko zwykłą poprawkę bezpieczeństwa.

Naprawdę jak komuś się nie podoba Unity to są nieskończone możliwości obejścia tego środowiska przy zachowaniu maksymalnej produktywności więc po co wybierać jakąś jedną drogę jak w windows, to głupota, każdy ma inne gusta.

ErnstLodz   4 #20 02.03.2012 20:03

Dziękuje Ci za Twoje "rady" - Stalina, Hitlera i Mao już przerabialiśmy i czegoś takiego w świecie linuksa nikt nie potrzebuje. Linux to nie windows - tutaj masz wybór. I to jest piękne.

Łukash   9 #21 02.03.2012 20:06

Nie siedzę głęboko w Linuxie ,ale moim zdaniem problematyczne są te wszystkie zależności, zależne od zależności, które są zależne od zależności,co może prowadzić do średnio ciekawych sytuacji w postaci program a jest zależny od programu b który jest zależny od programu a. W Win jest to rozwiązane przez WinSxS, i w sumie podstawą do działania większości aplikacji są Net Framework i Vcredist. W Linuxie z tego co wiem jest z tym trochę więcej kłopotu. Moim zdaniem ,a jestem laikiem w temacie Linux nie powinno być kłopotu z instalowaniem i odinstalowaniem jednego programu - wykluczyć zależności. Nie wciskać do dystrybucji wszystkich aplikacji do wszystkiego - a niech user sobie wybierze co mu tam naprawdę potrzeba i będzie git :D

ErnstLodz   4 #22 02.03.2012 20:09

O tak straszny problem te zależności, ostatnio jakieś 6 lat temu miałem z tym problem, który rozwiązałem w 2 minuty. Rzeczywiście straszne...

ErnstLodz   4 #23 02.03.2012 20:12

Dodam, ze było to wtedy na mandrivie a więc dystrybucji chyba najbardziej opluwanej w historii. W innej dystrybucji problem nie wystąpił a katuje linuksa niemiłosiernie non stop.

Łukash   9 #24 02.03.2012 20:15

@ErnstLodz no tak ,Ty nie masz tego problemu ,ale ja patrze trochę szerzej .Ktoś pisze program np Autodesk aktualny jest np Ubuntu 10 ,po aktualizacji do Ubuntu 11 ten program może nie działać jak należy ? Czy nie ? Bo może jestem w błędzie ,z ciekawości pytam.

ErnstLodz   4 #25 02.03.2012 20:51

@Lukash ja nie jestem żadnym geekiem ;) Właściwie to zatrzymałem się w rozwoju na poziomie średnio-zaawansowanego i taki mi wystarcza. Zależności kiedyś były problematyczne w dystrybucjach opartych na pakietach rpm (teraz myśle ze problem nie występuje) no i oczywiście w slackware, który nie ma managera pakietów.

Co do Twojego pytania to większość programów będzie działać ale są wyjątki np. virtualbox, który albo sam się zaktualizuje do najnowszego jądra albo trzeba wydać 1 polecenie w konsoli - program sam o tym informuje. Ogólnie najlepiej jest wtedy gdy program jest albo w rezpozytorium, albo ma dodane własne ale oczywiscie jak zainstalujesz z paczki albo ze źródeł to 99% będzie działać także w nowszej wersji. Wyjątkami są właśnie programy, które są w jakiś sposób powiązane mocno z jądrem.

Kiedyś było tak że niektóre sterowniki graficzne trzeba było przeinstalowywać po aktualizacji jądra, teraz jest to automatyczne - przynajmniej ja się nie spotkałem już od dawna z jakąkolwiek potrzebą robienia takich rzeczy.

meron11   3 #26 02.03.2012 21:17

@profesor doktor


Wiesz, włożenie serca raz w środowisko które odwdzięcza się tym ze wygląda jak chcesz to dla mnie nic, bo obecny theme pulpitu zrobiłem pół roku i przetrwał juz jedną zmiane systemu bez problemu.

PIszę głównie dla web i konsoli (PHP i Perl) i jakoś nie dotykają mnie problemy gównianego GUI tymbardziej że sądzę ze GTK i QT to dobre wynalazki, pozwalają integrować wygląd aplikacji z systemem.

Wysypki systemu? Żadko, a nie powiesz mi że aktualizacja WSZYSTKICH aplikacji z poziomu jednego menadżera nie jest wygodna.A jak ktoś klika codziennie w ikonkę "komunikator internetowy pidgin" to wie przy update ze to on. Gorzej z paczkami systemowymi, ale cóż, któż to czyta, klikaja aktualizuj i już.

meron11   3 #27 02.03.2012 21:22

@Łukash

Zależności?
CO w tym złego?

Przynajmniej nie muszę się martwić tym że zabraknie mi jakiegoś net frejmworka albo innego uja muja.
Tymbardziej ze zaleznosciami nigdy problemu nie mialem.

Łukash   9 #28 02.03.2012 21:27

@ErnstLodz
OK ,coś nowego się dowiedziałem :D
Jednak problem może występować dalej http://tinyurl.com/7lkknkj , i mnie osobiście wydaję się ,że to zniechęca "świat" do pisania pod Linuxa ,w pewnym sensie można nie być wstanie dostarczyć śmigającego bez problemu produktu, możliwe że coś tam ZU będzie musiał kombinować,a to doinstalować coś tam ,a to usunąć ,a to jakiś terminal odpalić, a to nie na tym polega użytkowanie aplikacji pod systemem Nie bierz mnie za jakiegoś hejtera czy coś - miałem dużo podejść do Linuxa ,ale to mnie zawsze zniechęcało - chce usunąć program - nie mogę bo coś tam ,chce zainstalować jeden program to muszę doinstalować coś jeszcze - coś w tym stylu. Z racji tego że moja wiedza jest znikoma ,to te słowa mają prawo brzmieć głupio - sądzę również że jeden rodzaj pakietów dla Linuxa ,brak powiązania/zależności - rozwiązał by milion innych problemów.
Może faktycznie nie na czasie jestem i pora zrobić kolejne podejście do Pingwina.

meron11   3 #29 02.03.2012 21:33

@Łukash

Jeżeli distro ma normalny menadżer pakietów to nie ma żadnego problemu z zależnosciami, przynajmniej mi isę nigdy nie zdażyły i zawsze to było uważane za zaletę, w sensie uzupełnianie zależnosći.

A że na forach widzisz klepanie w konsoli....często pomagam kolegą w gnu i zanim bym mu napisał mu przez co ma sie przeklikać to szybciej napiszę jedną linijkę do wklejenia w terminal ;)

Łukash   9 #30 02.03.2012 21:42

@meron11 i widzisz ,Linux jest oparty na społeczności, to jest największa siła bo tam Ci pomogą .[W kontekście braku zainteresowania platforma] Więksi/mniejsi producenci poważniejszego oprogramowania musieli by sporo wpakować w support począwszy od instalacji programu, po konfiguracje ,a z tego co widzę własnie a forach - nie ma złotych środków niekiedy - pod każdym kompem ten sam problem może być rozwiązany w zupełnie inny sposób.

Łukash   9 #31 02.03.2012 21:46

W sumie nie wiem do czego to się sprowadza (te zależności mi się ubzdurały :P ) ale gdzieś jest problem!

System to powinien być system ,aplikacje aplikacjami ,nie tak głęboko zintegrowane w systemie.

meron11   3 #32 02.03.2012 21:58

@Łukash


Sam system to jedna wielka aplikacja :D


A najwięksi pracują nad linuxem, spójrz na fundacje i ludzi rozwijajacych jądro gnu, znajdizesz ludzi z novella, hp, ibm i wielu innych firm.

A support? Hmmm wielerouterow na linuxie jest opartych, telefony coraz czesciej o jadro linux, czemu? Ciagle rozwijane i wspierane, taki windows mobile umarł po wydaniu WP7 a mameo i inne dizeki otwartosci nadal sa rozwijane przez hobbystow/firmy.

dhor   8 #33 02.03.2012 21:59

@Łukash

W twoim przykładzie człowiek próbuje zainstalować na Ubuntu 11.10 dzienną kompilację GIMPa (nie wydanie), które jest robione dla przyszłej wersji 12.04. Dlaczego miałoby to zadziałać? Poza tym, ten człowiek od tego repozytorium to nie wiem, czy do końca panuje nad kompilowaniem GIMPa, bo tworzy pakiety marnej jakości i raz na jakiś czas coś zadziała jak powinno.

Systemy pakietów i integracja z kolejnymi wydaniami dystrybucji - to oddzielny temat :)

  #34 02.03.2012 22:19

1. Aktualizacja - jest pogrupowane, ale nie tak dokładnie jak chciałbyś (bezpieczeństwo, inne - np. ppa, itp). Ja - jako zwykły użytkownik - najczęściej klikam Aktualizuj i wszystko śmiga.

2. Wygląd - no i tutaj nie rozumiem absolutnie Twoich zarzutów. Przerzuciłem się na Linuksa m.in. z powodu świetnego wyglądu - puplity 3D, efekty, animacje, konfiguralność. Twoje zarzuty tyczą się interfejsu Unity. Zapomniałeś, że to jest Linux - użytkownik sam decyduje, czy używa w danej sesji Gnome, Gnome Shell, Unity, KDE, XFCE, czy używa duetu IceWM + ROX Filer, czy innych widzi-misie wynalazków swoje systemowego designu. Osobiście nie używam domyślnego ubuntowego Unity odkąd przetestowałem Gnome Shell - no ale wiadomo kwestia gustu.

3. Spójność - to już wyłącznie Twój gust. Ja przy bootowaniu lubię jak przewijają mi się po ekranie linijki tekstu, nie mam pojęcia co to jest - informacjekernela, skrypty startowe - nie wiem :) - ale to fajnie wygląda. Wolę gdy menadżer logowania jest prosty, ale jednocześnie estetyczny (taki jak teraz w Ubuntu 11.10) i odmienny od tego co mam ustawione w danej sesji w koncie na pulpicie.

4. Autorskie aplikacje - m.in. nielubiane przez Ciebie Unity. Albo Ubuntu One. Albo Ubuntu Software Centre. i jeszcze parę by znalazło na pewno.

5. System bezpiecznej aktualizacji - Twój pomysł jest ciekawy - choć powiedzmy to sobie szczerze - bardzo, ale to bardzo - może nie "idiotoodporny", ale "zbyt władczy" - dla mnie to już za duża kontrola mojego oprogramowania...

Pigmej   5 #35 02.03.2012 23:07

Apropo tego backupa... to Solaris z ich "Zones" to jest dokladnie to o co Ci tutaj chodziło @Imago

Takze takie cos juz istnieje ;-)

Kintoki   6 #36 02.03.2012 23:28

@Łukash "System to powinien być system ,aplikacje aplikacjami ,nie tak głęboko zintegrowane w systemie."
...Proponował bym najpierw dowiedzieć się co to jest Linux i co to są dystrybucje Linuksa...
Poza tym chcesz gotowy system do pracy instalujesz chakre/opensuse/ubuntu albo inny wynalazek, chcesz podstawowy system do rozbudowy instalujesz archa/debiana(base system).
Z zależnościami są rzadko problemy, prędzej pod windowsem nie uruchomisz jakiegoś programu z powodu braku bibliotek.

Jaahquubel_   12 #37 03.03.2012 10:50

W tytule piszesz o wszystkich linuksach, a w treści tylko o Ubuntu. Byłoby to do przeżycia, gdyby inne dystrybucje też miały cechy, które opisujesz. A wystarczy spojrzeć na Linux Mint. Tam i mintUpdate jest i spójności graficznej uświadczysz. W Linux Mint 11 PL jest LXDE, więc nie ma Unity, a w Mint 12 jest Mate, które miało na celu ucywilizować Gnome 3.
W gruncie rzeczy, wyszedł wpis w stylu "Linux jest zły, bo nie podoba mi się Ubuntu".

Sobak   2 #38 03.03.2012 11:24

@Skandyn: prawdopodobnie chodziło o "bo skoro miliony much jedzą gówno, to miliony nie mogą się mylić i gówno musi być smaczne" :)

Zulowski   8 #39 03.03.2012 12:40

Osobiście uważam, że są ładne i przyjemne dystrybucje
Ubuntu, OpenSuse, Mint.
A powstrzymuje mnie od używania tego na codzien głównie przeglądarka.
Czionki pod linuksem lubie, nawet ostatnio myślałem czy sobie pod windowsem nie ustawić czcionek linuksowych.
ALE
scrollowanie stron nie działa płynnie jak w windows, flash jakoś topornie chodzi, czasami się w dodatku wysupuje, przeglądarki wykorzystują pasek tytułowy do wyświetlania zakładek - w windows tak, w linuksie nie.
Co ciekawe w OpenSuse usunałem za pomocą yasta jakiś program, a do tej pory system chce go aktualizować, po czym wyświetla błąd, że nie znaleziono.
Dźwięki, czasami wszystko działa ok, czasami czegoś nie słychać, czasami przez to że miałem odpalony filmik na youtube, nie uzyskam już dźwięku z odtwarzacza...
Więcej wspaniałości systemów opartych na jądrze linux wymieniać mi się nie chcę.

  #40 03.03.2012 12:41

Właśnie siedzę na nowo zainstalowym Windowsie mojego brata (chyba już drugi w tym roku) powiem szczerze, że sporo tu trzeba jeszcze doinstalować skonfigurować, aby system działał w takim stanie możliwości jakie ma większość dystrybucji Linuksa już po instalacji. Co ciekawe wszystkich wymienionych przez autora punktów dla Ubutnu też tu brakuje. I co? Najpopularniejszy system na świecie! Dlaczego więc takie wymagania stawia się przed Ubuntu i sp.?

Loreno   6 #41 03.03.2012 13:31

Imago, Zulowski, profesor doktor - zgadzam się w 100%

Komputera używam do pracy/zabawy, a nie do ciągłego martwienia się czy przypadkiem za chwilę coś się nie wysypie. Niestety na razie Linux nie jest systemem dla zwykłego użytkownika, jest zbyt "pogmatwany". Nie ma co szukać w nim intuicyjności, bo jej po prostu nie ma. Strach cokolwiek zainstalować, bo zaraz okaże się, że są błędy zależności lub co gorsza system już nie wstanie po restarcie. Co zrobi w takim momencie zwykły użytkownik? Wątpię, żeby potrafił system na nogi. Trzeba przeinstalować.

@meron11
Nie wszyscy lubią grzebać w systemie i nie wszyscy posiadają do tego umiejętności.

pokiep666   4 #42 03.03.2012 13:52

Rany.Co wy pieprzycie.Raz postawiony sabayon z rok temu dziala i ma śie świetnie.Z aktualizacjami co tydzień i testowaniem różnych dziwnych programów.Się przyczepiliście do tych zależności a to juz nie jest problem.Mam kde i mam programy gtk i wszystko działa bez klopotów.Jasne,jak sie uprzecie i bedziecie kombinować to padnie,ale padnie i to znacznie szybciej windows niż sensownie i z głową używany dowolny linux.Wręcz powiem ,że to windows sie nie nadaje do używania bo co chwila pojawia sie nowy kłopot z wirami,defragmentacją dyskow,zawaleniem rejestru itd.

  #43 03.03.2012 14:38

@pokiep666:
"Wręcz powiem ,że to windows sie nie nadaje do używania bo co chwila pojawia sie nowy kłopot z wirami,defragmentacją dyskow,zawaleniem rejestru itd."

Widać, nadal żyjesz w epoce Win98, ewentualnie wczesnego XP.

meron11   3 #44 03.03.2012 15:23

Liunxowe Fs'y nie fragmentują się(tzn w malym stopniu,, po 5 latach maks <10%).

@Loreno, nie chcesz grzebać? Ubuntu wita, nie ma tam co skopać, to samo mint i open suseł.

Flash? Chodzi szybciej niz na win, I JEST 64 BIT Z FIREFOXEM 64 BIT czego na windowsie nie uświadczysz w wydaniach stabilnych.
Java ma niezłego kopa na gnu, polecam poczytać.

Scroll? Kwestia ustawień przeglądarki tzw. płynnego przewijania.

Karty na pasku? Niestety nieosiągalne....

  #45 03.03.2012 17:57

Problem z popoularnośćią linuxa leży gdzie indziej... to przede wszystkim brak pożądnych i aktualnych sterowników do współczesnego sprzętu - choć jest coraz lepiej. Druga sprawa to internet,a konkretnie strony - pełno w nich flaszek, szokłejwów, silwerlajtów i tym podobnego badziewia, bez którego nie zobaczę tego co chciałem... może za jakieś 10 lat gdy będzie panował tylko HTML5 i nowsze, będzie pięknie, ale na razie to największa porażka linuxa - niestety - bo go lubię.

Vifon   5 #46 03.03.2012 19:32

@Zulowski
Co do kart na pasku, na Windowsie masz gwarancję, że ów pasek istnieje. Ja u siebie na GNU/Linuksie w ogóle nie posiadam paska nad oknem, jedynie ramkę o grubości jednego piksela. W takim przypadku ciężko by było zrobić karty na czymś czego nie ma. ;)

Soren   7 #47 03.03.2012 20:48

Co do flasha na ubuntu x64 z ff x64 to jest kiepsko.
Firefox proponuje instalacje gnasha, flash z centrum oprogramowania nie działa.
dziwne bo na chrome też miałem problem z flashem.
Wróciłem do x32 i jest bez problemów.

Saeros   5 #48 03.03.2012 21:39

A ja tylko zapytam, jak uzyskać taki elegancki pulpit jak z linków wyżej?

Konkretnie chodzi mi o te duże zegary na pulpicie jak tutaj:
http://madnessnetwork.com/screenshots/february_salix_dirty.jpg

lub tutaj:
http://ompldr.org/vY2tjcQ

Nie wiem nawet jak szukać informacji w Google; próbowałem pod hasłem "screenlets", "linux desktop" i podobne, ale nic nie znalazłem. Da radę zrobić coś takiego w Ubuntu? Proszę o jakieś wskazówki chociaż co do tego, jak i gdzie mam szukać :)

  #49 03.03.2012 21:43

Ale niektórzy tu pieprzą... dobra wyłóżmy to na części
1. Ubuntu to nie jest przykład dystrybucji ani łatwej, ani stabilnej (noo może poza LTSami)
2. Jeżeli szukacie łatwej dystrybucji dla nowych w Linux, to tylko IMHO i wyłącznie Mint i openSUSE - inne distra są albo b. niestabilne (osławione bóg wie czym Ubuntu), albo trzeba poświęcić trochę czasu na konfiguracje (np. Debian)
3. Szukacie stabilnego Distra??? Bierzcie tylko i wyłącznie Debiana (stable) (więcej nie podam tych podobno stabilnych bo nie testowałem)
4. Problemy z dźwiękiem??? Na 70%to wina PulseAudio (macie je jako główny serwer dźwięku-odtwarzacz+przeglądarka=brak dźwięku/dźwięk w tragicznej jakości) - rozwiązanie ALSA, 20% Dźwięk jest brzydki (audiofile i słuch absolutny) - rozwiązanie to parę kombinacji z Alsą bądź wgranie OSS4 (serwer dźwięku ceniony za jakość dźwięku), 10% nie ma dźwięku na jednej z kart dźwiękowych w ALSIE (np. karta dźwiękowa od HDMI i druga nasza - zintegrowana bądź nie) - rozwiązanie wystarczy zmiana kolejności kart dźwiękowych w ALSie
5. Środowisko Graficzne no tu można wybierać i przebierać jest nieintuicyjne GNOME3, jest baaaaardzo proste KDE(ale ciężkie), jest łatwe w obsłudze ale lżejsze od KDE GNOME2(Lub jego fork MATE, albo upodobnienie GNOME3 do dwójki czyli Cinamon), jest dość lekkie XFCE(bardzo fajna rzecz, chyba najlepsze w stosunku łatwość:lekkość:wymagania) leciutkie jak piórko LXDE, i masa menedżerów okien(fluxbox,openbox,kwin,Metacity,TinyWM...), menedżerów plików(PCManFM, Nautilus...) i innych elementów z których sami możemy sobie skompletować środowisko graficzne że hohoho ;)
6.meron z flashem bujdy pleciesz, bo od jakiegoś czas zrezygnowano ze wsparcia sprzętowego na linuxie (problemy ze stabilnością), a od niedawna jest podjęta decyzja o nierozwijaniu Flasha na Linuxa(ale jest jeszcze GNASH i Lightspark, które też podobno nieźle działają), a poza tym IMHO flash jest skazany na wymarcie (HTML5 i WebGL)
7. jeśli chodzi o zależności, to tylko pozornie nie ma z nimi problemu na Windowsie ;), bo przecież de facto przy instalacji np. nera czasem trzeba dociągnąć NET frameworki, vcredist, DirectXa, do innych programów GTK, Pythona ;) tylko czasem twórcy robią windowsiarzom łaskę (klient nasz pan) i dorzucają wszystko co potrzebne do instalatora ;), w linuksie jest ta różnica, że każda biblioteka jest osobno, i dla twórców to jest ułatwienie, gdy chcą wykorzystać jakąś funkcje z innego progamu, a dla użytkowników czasem utrudnienie np. jak chcą pobrać jakiś program i zainstalować go na jakimś kompie bez neta (ale i na to są sposoby, bynajmniej w Debianie i pochodnych - apt-offline http://dug.net.pl/tekst/171/aktualizacja_systemu_z_uzyciem_apt_offline)

Noo to chyba wszystko ;)

  #50 03.03.2012 21:46

Saeros ten zegar (i licznik CPU) to skonfigurowany conky tu powinieneś coś znaleźć:
http://www.gentoo.org/doc/pl/conky-howto.xml
ubuntu.pl/forum/viewtopic.php?f=147&t=73966

ogólnie to szukaj w googlach konfiguracji conky-iego ;)

Viperoo   7 #51 03.03.2012 22:48

Ten zegar to jakiś conky, możesz tu poszukać http://gnome-look.org/

dhor   8 #52 03.03.2012 22:55

@Saeros

Kombinujesz jak użytkownik wiodącego systemu w poszukiwaniu sterowników :)

A przecież to się robi tak, jak i moi emerytowani znajomi robią:

Uruchamiasz Menadżer Oprogramowania (w menu jest, wyłącz ten terminal zuchu), wyszukujesz pakiet screenlets, zaznaczasz go/klikasz na nim/cokolwiek i instalujesz. Dla lepszego funkcjonowania doinstaluj też screenlets-pack-all. Po zainstalowaniu znowu wyłącz terminal (się ludzie naczytaja w komentarzach i potem wygibasy robią... ), udaj się do Menu->Akcesoria->Screenlets. Uruchomi się menadżer tych dodatków - klikasz na wybranym, dajesz start - i pojawia się na pulpicie. Prawy przycisk na nim - menu, ustawienie pozycji, zablokowanie, itp itd.

Jeżeli te screenlety są zbyt infantylne dla Ciebie w obsłudze i wyglądzie, to zainteresuj się programem Conky. Tu będziesz mógł wykorzystać sprawność manualną w terminalu, google i inne :)

meron11   3 #53 03.03.2012 23:05

No ten zegar to conky ;))


Wracając do flasha, w gentoo żadnego problemu z flashem 64 bit.

  #54 03.03.2012 23:13

W moich oczach gnulinuxy nie są idealne lecz mam nadzieję, że niedługo takie będą. Mniej toporne, jeszcze łatwiesze w niektórych aspektach (bo w wielu są łatwiejsze od Win np. sieci GSM).Windowsowi brakuje rzeczywistej konkurencji co skutkowałoby spadkiem cen i podejściem do klienta:) Z drugiej strony jestem pewien, że któraś z dystrybucji linuksa zbliżona udziałem w rynku do Win stałaby się na pewno płatna :)

Pisane było o nazwach plików w repo. Tutaj przyznaję rację. Mogłyby lepiej być nazywane. Nazwy mobłyby być bliższe rzeczywistym nazwom programów. Chociaż to nie dramat.

Odnośne poruszonego tematu gier. Cóż, po pierwsze kłania się ATI, po 2 więkoszość gier kojarzy mi się z latmi 80-90 XX wieku. Mogą nie zgodzić się z tym fachowcy od gnulinuksa. Moje skojarzenia są jednak takie. Fachowcem nie jestem, a amatorem linuksa. Osobiście na Ubuntu/Mincie pogrywam jedynie z Battle For Wesnoth :)

Saeros   5 #55 03.03.2012 23:50

Dziękuję :)
Screenlety to nie to, o co mi chodziło. Kombinuję z conky; jedyne, co udało mi się zmusić do działania, to coś takiego: http://kant-o.deviantart.com/art/Metro-Style-Conky-260230653

Głównie za sprawą dobrej instrukcji dla początkujących i pliku .sh ;D

Bander zwierz   7 #56 04.03.2012 00:09

Aktualizacje w Linuksie potrafią się zacinać, zwłaszcza gdy samemu się dłubie przy systemie. Spowodowane jest to także tym, że aktualizacje linuksowe obejmują wszystkie (lub, powiedzmy szczerze, prawie wszystkie) zainstalowane programy.
Aktualizacje Windowsowe obejmują wyłącznie produkty Microsoftu. Jak system aktualizacji Windows będzie zajmował się wszystkimi programami, to będzie co porównywać. Na razie, w tym zakresie, Windows nie dorasta Linuksowi do pięt.

Co do samych aktualizacji w Linuksie, to mogły by być wykonywane bez udziału admina. To znaczy, że gdyby pojawiały się jakieś kłopoty, aktualizacja danej paczki by nie przechodziła, a system wyświetlałby odpowiedni komunikacik. Ale gdyby nie było żadnych konfliktów lub ostrzeżeń, to aktualizacja mogłaby się odbywać w tle lub przy wyłączeniu, tak jak to jest w Windowsach. Jest to szczególnie istotne w wypadku gdy docelowym użytkownikiem jest korporacyjny urzędnik, który nie powinien nigdy otrzymać pełnych praw administratora.

No i życzyłbym sobie szybszych aktualizacji W.I.N.E. I żeby rozmaite smakowite programy, takie jak Stickies Revella działały w nim bez żadnych oporów...

  #57 04.03.2012 00:18

Z WIne niestety nie jest tak łatwo, bo to jest taka loteria-zgadywanka co MS miał tutaj na myśli, a co tu... ja szczerze mówiąc podziwiam deweloperów WIne, bo odwalają kawał dobrej roboty

Igloczek   7 #58 04.03.2012 01:06

@Bander zwierz
Instalujesz na windzie taki cudowny program jak AllMyApps (http://allmyapps.com/), albo np. FileHippo.com Update Checker i masz problem aktualizacji z głowy. Uruchamiasz PC'ta - sam sprawdzi czy są aktualizacje, pobierze i większości przypadków zainstaluje (często w trybie silent).
Nie wiem jak Ty, ale ja więcej do szczęścia nie potrzebuje.

Imago, Zulowski, profesor doktor, Loreno - popieram.

Co to tych "zależności", głównie objawiają się przy kompilacji programów z poza oficjalnych repozytoriów.
I właśnie w tej trudności instalacji programów upatrywał bym tego że linux ma 1% rynku, a nie np. 20.
Nie możemy wejść na stronę taką jak DP, bo ktoś polecił nam jakiś program, pobrać go bez zwracania uwagi jaki to jest rodzaj pakietu (rpm, tary, tar gzty i inne cuda) lub czy jest kompatybilny z naszym systemem, uruchomić instalację kliknięciem w "Setup", przeprowadzić ją kilkoma kliknięciami i uruchomić ją ze skrótu na pulpicie w kilka chwil od znalezienie jej na DP.

Na linuxie niestety trzeba się przebić przez repozytoria żeby znaleźć odpowiednią nazwę pakietu, o ile w ogóle jest taki dostępny dla naszego distro. Dalej jest już prościej, bo sam sobie zainstaluje wszystkie potrzebne paczki. Ale czasem natrafi się nam jakieś cudo do kompilacji, które wymaga ze 20 paczek które musimy ręcznie przeinstalować, coś może nie spasować, system się po tym może wykrzaczyć... Ogólnie może to przerosnąć wielu użytkowników.

Tak więc - linux dla pasjonatów, na serwery i do urządzeń mobilnych (bo tam jest odpowiednia kasa żeby zabrać o ten system - niczego w nim nie brakuje, wszystko jest odpowiednio przetestowane itp.).
Ci którzy chcą spokoju i nie wymagają cudów od systemu - Windows \ Mac OS

Zulowski   8 #59 04.03.2012 11:29

@Vifon
Z tym paskiem to wiem, i doskonale zdaje sobie sprawę, co nie zmienia faktu.

@meron11
flash działa lepiej...
Czy ty na prawdę chcesz mi wmówić, że czarne jest białe, a białe czarne?

kwpolska   5 #60 04.03.2012 11:37

@skandyn

> elementaryOS według DistroWatch

DistroWatch nie jest wiarygodną statystyką. To jest po prostu LICZBA WEJŚĆ UŻYSZKODNIKÓW DISTROWATCH NA PODSTRONY DYSTRYBUCJI NA DISTROWATCH. Zrobię spambota i zaraz koziolinux będzie na pierwszym miejscu.

  #61 04.03.2012 12:38

Masz coś do koziolinuxa ;P

  #62 04.03.2012 12:53

"Nie możemy wejść na stronę taką jak DP, bo ktoś polecił nam jakiś program, pobrać go bez zwracania uwagi jaki to jest rodzaj pakietu (rpm, tary, tar gzty i inne cuda) lub czy jest kompatybilny z naszym systemem, uruchomić instalację kliknięciem w "Setup", przeprowadzić ją kilkoma kliknięciami i uruchomić ją ze skrótu na pulpicie w kilka chwil od znalezienie jej na DP. "


Zresztą wystarczyłoby tylko jak było w Operze. Na stronie producenta podano link do repozytorium.
Ten link wklejamy w menadżerze pakietów i już możemy instalować program jednym kliknięciem, bez zbędnych setupów - system sam wie co ma robić i o to chodzi.
A poza tym, nie musimy co chwilę sprawdzać, czy pojawiła się nowa wersja programu. Menadżer aktualizacji będzie sprawdzać za nas i gdy pojawi sie nowa wersja zaproponuje aktualizację.

A dla osób, którzy nie mogą się odzwyczaić od windowsowego modelu instalcji programów, może warto by było zaadaptować w linuksie model z pc-bsd tzn. paczek pbi?


"Tak więc - linux dla pasjonatów, na serwery i do urządzeń mobilnych"

Część osób posłucha takich "prawd objawionych" co warto używać, a co nie warto, a pozostali nic sobie z tego nie zrobią i będą używać linuksa z satysfakcją i powodzeniem.
To tak jakby powiedzić: "Nie podoba mi się Windows7 i sądzę, że nikomu się nie spodoba i nikt nie powinien bo używać". Bzdura. Jak komuś coś odpowiada, to czemu ma tego nie używać. A że nie każdemu będzie odpowiadać taka czy inna dystrybucja linuksa? Zawsze jest wybór i alternatywa. Jaki byłby Windows, jakby nie było linuksa i macOSa? Microsoftowi warto byłoby się starać?
Poza tym na linuksie także można mieć spokój i to może większy niż w Windows. System nie spowalnia z biegiem czasu i nie trzeba go tak często instalować na nowo.
Wszystko zależy od użytkownika.
Aby nie mieć poważniejszych problemów wystarczy np. nie instalować nowych wersji programów zaraz po ich wydaniu lub co gorsza wersji beta programów. Ponadto nie instalować programów z repozytoriów testowych. Przynajmniej u mnie ta strategia sprawdza się w 100%. A jak coś nie działa to łatwo można sprawdzić co i problem naprawić.
W zaproponowanej strategii "Estetycznej obudowy, pod którą użytkownik nie musi sięgać, czy wręcz nie chce sięgać" jak np. w Windows- wszystko jest O.K. jak wszystko działa. Ale cudów nie ma, programy są tylko programami i zawsze jest jakiś crash. I wtedy nie wiadomo czego i gdzie szukać.
A ratunkiem jest najczęściej format systemu.
Może więc warto nie wszystko zrzucać na system i samemu też się zainteresować, bo inaczej zostaje tylko format c: ;)

dhor   8 #63 04.03.2012 12:58

@Igloczek

Cyt. "Co to tych "zależności", głównie objawiają się przy kompilacji programów z poza oficjalnych repozytoriów."

Ufam, że chciałeś dobrze i dobrze myślisz, tylko klawiatura Ci źle zadziałała... Otóż podczas instalowania programów na Linuksie _NIE_ zachodzi żadna osławiona i złowroga kompilacja. Te paczki to nic innego jak archiwum (coś jak .zip czy .rar) - po prostu menadżer pakietów rozpakowuje je i umieszcza w systemie.

Poza tym, jak najbardziej możliwe jest pobranie paczki ze strony, kliknięcie nań, a menadżer dociągnie potrzebne zależności (oczywiście taka paczka musi być przygotowana pod dystrybucję) i zainstaluje program z paczki.

W piekiełko zależności wpadają zwykłe nieopierzeni, świeży użytkownicy, próbujący brać się za bary z systemem, zamiast posługiwać się menadżerem pakietów, listą dostępnych repozytoriów i poradami w sieci :)

meron11   3 #64 04.03.2012 13:14

@Zulowski

Naczytałeś się czegoś i bredzisz, ani razu nie miałem problemu z niestabilnością flasha pod linuxem, a ze adobe go zaczyna olewać...taka polityka, zresztą to coś powinno już dawno umrzeć.

Zulowski   8 #65 04.03.2012 13:36

Naczytałem się, tak, głównie oczytałem się WŁASNEGO bloga którego pisałem, o tematyce DEBIAN, tworzyłem go używając właśnie DEBIANA.
PS: ostatnio flash mi się zaktualizował na windowsie z komunikatem, że instaluje się 64 bitowy natywny.
Więc prosił bym o nie powielanie tego czego sam się naczytałeś.

xomo_pl   20 #66 04.03.2012 14:33

po prostu ludzie nie bardzo chcą zmieniać swoje przyzwyczajenia: skoro od lat używają Windows, który zmienia(ł) się póki co w takim stopniu, że dzień-dwa i wszystko było już w miarę znane i wiadomo co gdzie i jak to po linuxem potrzeba na to więcej czasu...
"Nowi" użytkownicy komputerów "uczą się/ wzorują" zazwyczaj na starszych, a ci są userami Windows od lat i co polecą? Windows naturalnie
Do tego dochodzi fakt, że mało kto potrafi sobie zrobić format Windows a co tu mówić o instalowaniu linux czy czegoś innego.
To takie koło bez wyjścia praktycznie.
Linux ma ciężko się przebić, ludzie wolą to co znają (w jakimś stopniu) i co jest popularne.
Windows obsłuży 99% ludzi a z linuxem już nie jest tak- nie mówię, że Windows łatwiejszy bo to wynika tylko z przyzwyczajeń (gdyby na świecie był linux na miejscu Win to byśmy to samo pisali o Win teraz) a nie każdemu chce się uczyć obsługi pc na nowo.
Dla wielu ludzi pc to narzędzie pracy, skoro działa "mi" dobrze (wystarczająco) to po co "mam" się bawić w linuxa?
Tak myślą wszyscy praktycznie.

meron11   3 #67 04.03.2012 15:31

@Zulowski


Flash na windowsie 64 bit jest w wersji beta nadal...


A poza tym adobe security patch;e przez 5 lat będzie do ostatniej wersji dla linuxa udostępniać, a do tego czasu rozpowszechni się html5 albo flash umrze.

Zulowski   8 #68 04.03.2012 16:59

@meron11
dobrze by było by flash wreszcie odszedł do lamusa, tu się zgodzę.

meron11   3 #69 04.03.2012 19:42

A myślałem ze tylko ja nie nawidze tego żrącego CPU muła :D

  #70 04.03.2012 21:48

Czasem mam taki dzień,że Linux mnie po prostu wkurza.Rzeczy martwe zaczynaja sie buntować.Przełączasz się z komputera na komputer,z systemu na system a tam problemy.Ostatnio walczyłem z Ubuntu 11.10 i miałem całą mase problemów,co mnie wkurzało i nachodziły mysli,że zacznę siedzieć na Windowsie.Jednak to był taki dzień i autor przelał swoje gorzkie żale podejrzewam w takim dniu właśnie.Unity to środowisko przygotowane pod całkowicie zielonego użytkownika i czytałem jak świerzaki broniły Unity przez Linuksowym betonem.Aktualizacje w Ubuntu są przejrzyste i wcale nie psują systemu,jeżeli nie pododajesz do niego dziwnych repozytoriów.W Ubutu 11.10 wyraźnie pisze Ci tłustym drukiem z jakiego repo idzie dana aktualizacja.Podejrzewam,że wysypał Ci sie Linux właśnie w ten sposób i marudzisz tutaj.Jest bardzo fajne narzędzie,które nazywa się G4L (Linux Ghost),które zbotowane z płytki ISO zrobi backup i przywróci dowolnego Linuksa w 5 minut.Robi się Backup tylko partycji "/" i ewentualnie Boot(jak jest)

  #71 05.03.2012 02:00

Hej.
Moja przygoda z Linuxem zaczela sie od Red Hata 5.2 , Potem byly rozne Mandraki, Debiany i koncu Gentoo na ktorym zatrzymalem sie troche dluzej potem Arch i w koncu Ubuntu.
Jak juz ktos wyzej napisal - po okresie zabawy w konfigurowanie Linuxa ja chcialbym go po prostu zaczac uzywac. Ubuntu bylo jak swiatelko w tunelu ,ale niestety i tu sie zawiodlem.

Linuxa uzywam w pracy na laptopie i w domu. Zarzadzam sieciami opartymi na serverach Windowsowych i Macowych. Akurat do tego ubuntu nadaj sie swietnie. Jest bardzo duzo aplikacji ktore obsluguja RDP, VNC, natyne SSH, duzo narzedzi sieciowych, takze miod.
Niestety kazda aktualizacja do nowej wersj Ubuntu to jest loteria ,ze cos pojdzie nie tak.
Oprocz tego jest mnostwo problemow ze stabilnoscia applkacji do robienia audio lub video.
Pulse audio sie krzaczy raz na jakis czas. Najbardziej dobija mnie MELT - biblioteka na ktorej bazuje KdenLive i OpenShot. Krzaczy sie to niemilosiernie. Ostatnio takze Remmina - chyba najlepszy klient RDP pod Lina.
Dodam ,ze uzywam raczej lekkiego srodowiska XFCE.
Czasem mi sie chce wyc do ksiezyca jak pomysle o "stabilnosci" niektorych aplikacji.
W mojej opini jedyne w tym momencie stabilne dystrybucje to te (nie wszystkie) przygotowane jako live CD albo virtualne maszyny.
Doszlo do tego ze juz nie edytuje video natywnie na moim Laptopie. Mam na nim i na kompie w domu zainstalowanego VirtualBoxa a w nim dystrybucje AV Linux Live. Dzieki temu moge bez strachu ,ze sie cos wykrzaczy edytowac filmiki. Ale co to za strata zasobow kompa.

Czego mi najbardziej brakuje na Linuxie to jakiejs prostej funkcji przywracania systemu jak cos pojdzie nie tak po updatach. Najlepiej jakby byla jakas dobra aplikacja do backupu z poziomu dzialajacego systemu.
W tym momencie uzywam co jakis czas clonezilli live CD. Ale chcialbym miec cos co robi snapshoty dysku bezposrednio z dzialajacego systemu.

Od RedHata 5.2 duzo sie zmienilo na lepsze ,ale idealnie jeszcze nie jest....
Na koniec wrzuce wymeczone jakis czas temu video (po wielu padnieciach OpenShota).
Milego odladania:
http://youtu.be/Ia9wTUa3EKE?hd=1
http://www.youtube.com/watch?v=uXdTQ09Xuf4&feature=youtu.be&hd=1

  #72 05.03.2012 02:54

Nie rozumiem czegos, po co sie ludzie wypowiadacie o Gnu/linuxie jako "znawcy" skoro niewiecie jak paczke w systemie zainstalowac ;) co jest na prawde banalne. Nie mam zadnych problemow z flashem, programami, paczkami, pierdatami, detalami wygladu bo sie nauczylem w szkole najnormalniej w swiecie "czytac" ;). Marudzicie ze samemu trzeba "grzebac" przy systemie, a co jak grzebiesz przy babie to prosisz sasiada o pomoc ;)? Co do aktualizacji w tle, aktualizacje sa "celowo" zatwierdzane i jest to "plus" pelnej kontroli nad systemem a system repozytoriow oraz systematyczne (nie co 3 mesiace) aktualizacje to pierwsza linia obrony jesli chodzi o bezpieczenstwo systemu, do tego dodam ze sabayon pokazuje aktualizacje w "grupach" i ze ja na przyklad lubie zajrzec do tego co mi sie instaluje/aktualizuje poniewaz czasem mozna trafic na cos co nam sie nie podoba a nie jak co drugi wpis na forum pod windows mozna znalezc: ".....eee bo ja to nie moge tego odinstalowac bo konfigurator windows...." itp., pamietajcie ze wiedza to potega dla tego co niektore (wlasciwie te duze) koncerny ukrywaja wiele zeczy przed uzytkownikiem. Co do ostatniego wpisu Searosa to ja juz gdzies wypowiedzialem sie ze metro od m$ to kolo wynalezione od nowa, a nawet bardziej ciekawi mnie co by sie stalo gdybym wydal dystrybucje z wygladem metro przed wydaniem samego win8 ;? zaskarzyli by mnie za patenty ktore skroili beszczelnie z open source? Ale to juz chyba tak po za samym tematem pozdrawiam.

  #73 05.03.2012 08:10

Odpowiedź na zadane pytanie wydaję się bardzo prosta i nasuwa się już w pierwszym akapicie. Mianowicie nie posiada on szarych użytkowników, nie są oni też żadną miarą statystycznymi Kowalskimi.

  #74 05.03.2012 08:44

Z jednym tylko częściowo mogę się zgodzić jako użytkownik linuksa. Coś w rodzaju przywracania systemu - to by się przydało. Problemem jest właśnie to, że nie za bardzo jest jak COFNĄĆ aktualizacje systemu. Raz zaktualizowana paczka może być jedynie odinstalowana - nie ma żadnego automatycznego sposobu na cofnięcie wszystkich aktualizacji wraz z ich zależnościami. Bardziej zaawansowani mogą dłubać coś ręcznie, ale przeważnie nie ma to sensu.

Co do pakietów - w Windows też mamy ich odpowiednik - pakiety .msi. I zapewniam was, że mają one te same wady, co analogiczne pakiety instalacyjne w dystrybucjach linuksa, a przy tym jest dużo bardziej ograniczony. Sam osobiście doświadczyłem sytuacji, że pakiet .msi przygotowany był błędnie i aplikacji nie dało się w żaden sposób odinstalować - trzeba było ręcznie grzebać w rejestrze żeby pozbyć się programu. Więc problemy dokładnie te same, co np. przy błędnie przygotowany pakiecie .deb który może rozwalić zależności w systemie.

  #75 05.03.2012 09:03

Czy autor uważa, że te zmiany zwiększyły by udział Ubuntu na desktopach? Po za tym wydaje mi się, że zainstalowanie innego środowiska graficznego przez Centrum Oprogramowania i kliknięcie przy logowaniu na na pis KDE, czy GNOME nie jest bardzo trudne. Przy aktualizacji system nie usunie ci aplikacji, którą zainstalowałeś; ewentualnie zainstaluje ci nową oficjalną. Wygląd Unity mi się akurat podoba, jeżeli ktoś jest niezadowolony to powtórzę, może zainstalować sobie inne GUI.

darekry   4 #76 05.03.2012 10:03

To raczej nie to. Z innego powodu Linux jest mniej popularny niż Windows.
W Windows też dostajemy aktualizacje "KB68799" z opisem "aktualizacja rendera czcionek".
wygląd jest raczej lepszy niż w windows. Ale o gustach...
co do psucia się systemu po update, to niestety wina twórców dystrybucji. Bo jak inaczej wytłumaczyć brak narzędzia do automatycznego kompilowania modułów (np do VirtualBox-a, albo grafiki) domyślnie?

Windows robi niby punkty przywracania przed aktualizacją, ale osobiście nigdy nie korzystałem. Może btrfs przyniesie jakieś zmiany (copy-on-write).

problemem jest brak softu i brak marketingu

  #77 05.03.2012 21:22

Ad. Tytuł:
W tytule jest mowa o dystrybucjach, a piszesz wyłącznie o Ubuntu – totalnie nielogiczne.

Ad. Aktualizacje:
Uruchom kolego aptitude i zobacz, że paczki są poukładane w grupy! A jak jeszcze poczytasz pomoc, to dowiesz się jak włączyć wyświetlanie spisu aktualizacji przed instalacją i wiele innych przydatnych rzeczy.

Ad. Wygląd:
Pojechałeś na całego, akurat dostosowanie wygladu, niekoniecznie w Ubuntu, jest ograniczone tyko własną wyobraźnią.

Ad. Spójność:
Tyle jest środowisk graficznych, ktoś Cię zmusza do używania tego, które masz po instalacji?!

Ad. Autorskie aplikacje:
Ubuntu ma to do siebie, że jest totalnie zmienne, jak Ci to nie odpowiada wybierz inną dystrybucję, albo kup Canonical ;-)

Ad. System bezpiecznej aktualizacji:
Może w Ubuntu aktualizacje powodują problemy, natomiast w innych dystrybucjach jest to naprawdę, rzadkością i najczęściej wcale nie dotyczy aktualizacji jądra i otwartoźródłowych sterowników, tylko właśnie tych zamknietoźródłowych.

Jako początkujący sporo napisałeś o swoich oczekiwaniach wobec Ubuntu, zawsze możesz to zgłosić jako propozycje zmian.

  #78 05.03.2012 21:36

Nie wiem po co komu aktualizacje systemu i ryzyko że coś padnie.
Ja używam Ubuntu w wersji LTS od swóch lat bez aktualizacji i reistalacji z wyjątkiem aktualizacji firefoxa do najnowszych wersji.
Robie tak bo nie mam czasu na zabawy jedyny moment kiedy będe musiał zajmować się systemem to instalacja na nowym laptopie może za około 3 lata.

Woowas   3 #79 07.03.2012 09:07

Wszystkie "życzenia" to jakieś pierdoły z wyjątkiem ostatniego dotyczącego aktualizacji jądra. O ile mnie pamięć nie myli to po aktualizacji jądra stare pozostawało jako opcja butowania na wypadek gdyby nowe coś pochrzaniło.


Podsumowując szukasz dziury w całym.

  #80 10.03.2012 16:23

Poruszyłeś ciekawy temat (doskonale, że n/t Ubuntu), ale publikujesz artykuł na forum maniaków Linuksa, więc nie spodziewaj się obiektywnej dyskusji.

meron11   3 #81 13.03.2012 22:51

Chyba co poniektórzy nie wiedzą jaka siła drzemie w menadżerach pakietów.


Nie idzie cofnąć pakietów? Aptitude jak ma repo ze starszą wersją i poprosi sie o instalacje z niego to ładnie cofa pakiecik, do tego debian.org udostępnia snapshoty pakietów z danego dnia.

  #82 20.03.2012 13:59

Dla zwykłego użytkownika linuksowi brakuje:
- różnorakich sterowników / kodeków
- dużej ilości dobrych gier
- dużej ilości dobrych programów edukacyjnych

Gdy to "pokona", zacznie królować w komputerach domowych, a w konsekwencji i na biurowych.

  #83 22.03.2012 16:43

Czego mi brakuje po kilku latach pracy jako wręcz jedyny lub no1 system operacyjny?

- tylko albo aż faktu odpalenia kilku programów (płatnych) znanych z platformy MS Windows/Mac OS X których mimo kombinacji z Wine odpalić się nie da lub działają bardzo niestabilnie. Uruchamianie wirtualnej maszyny dla nich? Nonsens, po pierwsze konieczność posiadania licencji na dany system, dwa bardzo duża zasobożerność takiego rozwiązania.

Niech każde distro posiada własny system pakietów i repozytoria - bo to genialne rozwiązanie - ale niech ktoś zdolny wpadnie na pomysł ustandaryzowanego rozwiązania (np. podobnego do bundle z chakry) gdzie pobranie binarki spowoduje bardzo prosta instalacje programu i działanie out of box bez ingerencji w system i jego ustawienia.

Więcej tu jednak mam wrażenie próśb do producentów oprogramowanai niż dystrybucji linuksowych samych w sobie, bo linuks jako jądro + zestaw podstawowych narzędzi jest raczej samowystarczalny i niczego mu nie brakuje.

To tyle ode mnie.

  #84 06.10.2012 18:02

mintUpdate jest dobrym narzędziem do aktualizacji, które grupuje paczki pod względem ich bezpieczeństwa dla systemu.