
szybkie uruchamianie, obsługa najnowszych standardów, dobra integracja z systemem
brak sprawdzania pisowni, mały przycisk odświeżania
Można powiedzieć, że Internet Explorer wreszcie doścignął swoich rywali. Poprzednie wersje były coraz to lepsze, ale dopiero wersja 9 daje się racjonalnie porównać do takich przeglądarek jak Opera, Firefox czy Google Chrome.
Pierwszą rzeczą, która warta jest uwagi to szybkość otwierania się programu. W tym aspekcie IE9 jest przodownikiem.
Szybkość wczytywania stron jest porównywalna z tą oferowaną przez produkt Google, który jak wiemy do tej pory robił to najszybciej.
Autorzy zdecydowali się też przenieść listę kart obok paska adresu. W mojej opinii lepszym rozwiązaniem popisała się Mozilla w Firefoksie 4, bowiem czasami zależy nam, aby widzieć całość adresu bez dodatkowych kliknięć.
Kolejnymi minusami jest brak sprawdzania pisowni. Do duży minus, z uwagi na trend upiększania internetu poprawną ortografią.
Do minusów można też zaliczyć bardzo małą ikonkę odświeżania strony, którą czasami ciężko trafić. Szczególnie podczas pracy na touchpadzie.
Reasumując, Microsoft zrobił bardzo dużo, aby zdobyć użytkowników, ale można też powiedzieć, że stać go na więcej.
Mimo to, polecam przyjrzeć się temu wydaniu, bo to już przeglądarka z prawdziwego zdarzenia.