r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Iran blokuje stronę Olimpiady, ale Internetu nie odłączy… na razie

Strona główna Aktualności

Iran od lat jest na celowniku wielu organizacji walczących z cenzurą w Internecie, ograniczaniem wolności słowa, swobody poruszania się po sieci i komunikacji. Powstała nawet strona, na której można sprawdzić, czy dana domena jest dostępna z wewnątrz tego kraju — BlockedInIran.com.

Internauci z Iranu powiadomili na Twitterze, że oprócz serwisów społecznościowych i niektórych portali informacyjnych, nie są w stanie odwiedzać strony internetowej tegorocznych Letnich Igrzysk Olimpijskich. Po próbie połączenia się z domeną london2012.com użytkownicy są przekierowywani na peyvandha.ir — irański serwis agregujący wiadomości z państwowych agencji informacyjnych. Powodem zablokowania strony Olimpiady jest rzekomo logo wydarzenia — jest w nim wkomponowane hebrajskie słowo „Syjon”. Iran domagał się zmiany projektu i ukarania projektantów, niedawno zablokował stronę, ale rząd nie zamierza wycofać irańskich sportowców z zawodów.

Według BBC, blokowanie stron jest w Iranie nagminne i nie jest powiązane z żadną organizacją. Na listę blokowanych trafiają nawet strony i blogi prorządowe. Za listę odpowiedzialna jest specjalnie powołana Komisja Filtrowania Internetu, ale przyjmowane są również zgłoszenia indywidualne. Co więcej, aby skorzystać z Internetu w kafejce, obywatele Iranu muszą pokazać dokumenty i podać swoje dane.

r   e   k   l   a   m   a

Prezydent Mahmud Ahmadineżad rzekomo poruszał również temat stworzenia w Iranie „czystego Internetu” z własną wyszukiwarką i własnymi metodami komunikacji. International Business Times informował o planie stworzenia w tym kraju narodowego intranetu, który miałby ruszyć już w sierpniu, tym samym odcinając Irańczyków od reszty świata. Jednak Ministerstwo Komunikacji w Iranie zdementowało te pogłoski. Informacja o irańskim intranecie była podobno żartem opublikowanym 1 kwietnia, o czym można było dowiedzieć się jedynie na stronie ministerstwa, która jest dostępna jedynie w Iranie. Ten żart był wyjątkowo nieśmieszny, zwłaszcza w obliczu faktu, że w Iranie rzeczywiście powstaje „narodowa sieć komunikacyjna”, która zostanie w pełni zaimplementowana do marca przyszłego roku. Nie wiadomo, czy będzie to sieć działająca równolegle z Internetem, czy Irańczycy zostaną odcięci od kolejnych zagranicznych stron i usług.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.