Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

HotZlotowe notatki - Intel

W swojej prezentacji pracownicy Intela mówili m.in. o rozwiązaniach oferowanych przez ich firmę w ultrabookach. W trakcie ponadplanowej sesji dyskusyjnej zapytałem ich o to które z tych rozwiązań są dostępne dla użytkowników, którzy na swoim ultrabooku zainstalują system linuksowy. Pytanie moje wzięło się stąd, że byłem (niesłusznie) przekonamy, że technologia Turbo Boost działa tylko na Windowsach.

Panowie z Intela stwierdzili, że Turbo Boost działa w linuksach, tyle że nie ma widżetu, który by to pokazał. Na linuksach mają też działać wszystkie omawiane technologie, poza (co oczywiste) aktualizacją systemu i oprogramowania w tle.

Po HotZlocie

To, jakoby Turbo Boost miało nie działać na Linuksie, wyczytałem gdzieś w Internecie, przy okazji czegoś innego. Gdybym szukał informacji wprost o tym, szybko przekonałbym się, że ta sprawa nie zależy od platformy systemowej i że nawet są sposoby na zauważenie zwiększonej mocy CPU.

Mój laptop, młody, z procesorem Intel i5 drugiej generacji, na Windowsie 7 uruchamia się w miarę szybko, ale wolniej, niż na Linuksie Mint. Patrząc na tę różnicę między systemami i wiedząc, że ultrabooki (niedalekiej) przyszłości z Windowsem mają się uruchamiać błyskawicznie, można powiedzieć, że ultrabooki z linuksem będą rwać asfalt. Aż się nie mogę doczekać, kiedy dostanę takie cacko w swoje ręce. 

linux sprzęt

Komentarze

0 nowych
Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #1 26.07.2012 22:04

Ja również podjąłem temat Linuxa na ultrabookach i ku mojemu zdziwieniu człowiek on Intela powiedział, że wszystkie funkcja (łącznie z Turbo Boost) będą bez problemu działać na dowolnej (nowej oczywiście) dystrybucji Linuxa.

LoliconSuspect   4 #2 27.07.2012 18:10

Turbo Boost chyba jest niezależny od systemu.
"wszystkie funkcja (łącznie z Turbo Boost) będą bez problemu działać na dowolnej (nowej oczywiście) dystrybucji Linuxa."
Ten sprzętowy koder wideo też? Coś mi się wydaje, że ktoś tam się zapędził.

michalo2882   3 #3 27.07.2012 18:20

"Mój laptop, młody, z procesorem Intel i5 drugiej generacji, na Windowsie 7 uruchamia się w miarę szybko, ale wolniej, niż na Linuksie Mint."

Też mi odkrycie. Każdy popularny Linux uruchamia się szybciej niż Windows (jakikolwiek) ale to wynika z faktu, że architektura Linuxa jest przemyślana, uporządkowana, nowoczesna i wolna od śmieciowego kodu czego nie można powiedzieć o Windowsie 7, który jest zlepkiem wszystkiego co stworzono do tej pory w laboratoriach Microsoftu. Odnoszę wrażenie, że ledwo to się kupy trzyma. :P

oprych   12 #4 28.07.2012 21:57

@michalo2882
Wybacz, ale bredzisz - weź sobie teraz Ubuntu lub Minta na trochę starszym laptopie mającym ok. 2 lat
Gwarantuje Ci, że Windows 7 pracuje na tym samym komputerze odczuwalnie szybciej niż Ubuntu czy też Mint. Chodzi mi o zwykłe codziennie zastosowanie, uruchomienie programu, otworzenie jakiegoś okna itp.

A z dotychczasowych testów Win8 wychodzi, że jest on jeszcze mnie zasobożerny od swojego poprzednika.

@LoliconSuspect
Turbo Boost to w zasadzie sprzęt plus system, a żeby użyć "sprzętowego kodera wideo" musisz mieć odpowiednie oprogramowanie

Autor edytował komentarz.
michalo2882   3 #5 29.07.2012 21:19

@up
Jeżeli Linux chodzi wolniej niż Windows to na 99.9999% przedawkowałeś efekty graficzne. Widzisz, karty graficzne usiłują być kompatybilne z interfejsem graficznym Windowsa (i przy tym szybkie) z kolei twórcy z Freedekstop.org muszą sami za tym nadążyć i zawsze są parę kroków do tyłu.

"A z dotychczasowych testów Win8 wychodzi, że jest on jeszcze mnie zasobożerny od swojego poprzednika."

Gdyby było inaczej, nie mieli by po co wydawać kolejnej wersji.

To jeszcze coś powiem o Turbo Booście. Zasada działania jest prosta. Jeżeli procesor czuje wzmożoną aktywność, zwiększa sobie częstotliwość zegara. A więc do tego sterowników nie trzeba. Jeżeli ktoś kiedyś instalował coś ze strony Intela, co miało w nazwie 'Turbo Boost' to nie był to żaden sterownik, tylko gadżet na pulpit wyświetlający aktualną częstotliwość taktowania.

oprych   12 #6 30.07.2012 16:02

@michalo2882
nie obchodzi mnie, kto za kim próbuje nadążyć :P
W przypadku Minta czy Ubuntu na DOMYŚLNYCH ustawieniach system chodzi wyraźnie wolniej niż Win7 z włączoną przezroczystością.

Niestety, ale nie dasz rady udowodnić, że tak nie jest, różnice widać gołym okiem :P
tak samo jak to, że bez ingerencji w jądro systemu nie uzyskasz wyników nawet zbliżonych do Win 7 jeśli chodzi o czasu pracy na baterii ;P

I żeby było śmieszniej to pisze z Minta, a Ty z Windowsa :P Czemu w takim razie pracujesz na systemie, o którym piszesz: "śmieciowego kodu czego nie można powiedzieć o Windowsie 7, który jest zlepkiem wszystkiego co stworzono do tej pory w laboratoriach Microsoftu. Odnoszę wrażenie, że ledwo to się kupy trzyma. :P"?

Autor edytował komentarz.
michalo2882   3 #7 30.07.2012 22:30

A ty nie dasz rady udowodnić, że tak jest zawsze na każdej maszynie. Strasznie mi się nie chce o tym truć ale muszę bronić swoich poglądów, a więc tak... kiedyś tam przed Vistą, MS wymyślił sobie coś takiego jak WDDM i producenci procków graficznych musieli to zaimplementować w swoich sterownikach, żeby dostać naklejkę Vista Ready. Mówiąc w wielkim skrócie, dzięki temu rozwiązaniu Aero i w ogóle cały ten system renderowania okienek działa wydajniej niż gdyby zaimplementowano to w tradycyjny sposób.

Linux nie posiada wsparcia "od sprzętu" dla menadżerów okien i kompozycji, za to wykorzystuje go w mniejszym lub większym stopniu. Nie zawsze masz gwarancję, że 1) twoja karta graficzna jest wystarczająco dobra na efekty graficzne (te z najniższej półki zazwyczaj nie wystarczają) 2) domyślna konfiguracja jest najlepsza (ja na przykład musiałem się trochę pobawić ze sterownikami, żeby w swoim Debianie w ogóle mieć obsługę GLXa. Ponoć w Ubuntu jest łatwiej). A to wszystko przez to, że desktop działa na serwerze X, który pierwotnie w ogóle nie miał do tego celu służyć. Nikt się specjalnie tym nie interesuje (mam na myśli firmy pokroju AMD, nVidia) ale ten stan powoli się zmienia na lepsze.

Reasumując, twój Linux (jeżeli świeżo po instalacji nie jest) na pewno może być szybszy od Windowsa, tylko musisz się troszkę wysilić (jądro Linuxa wymiata pod względem obsługi dysków i stronicowania pamięci a to chyba najważniejsze co masz w systemie).

Problem z marnowaniem energii pojawił się w jądrze 2.6.35 albo 3.0.cośtam. Był to bardzo złożony bug z którym trochę się już uporano.

A korzystam z Windowsa, bo zajmuję się programowanie w DirectX a tego pod Linuksem nie uświadczysz. Czasami zaglądam na Linuxa, żeby wypróbować jakiś program/technologię, czysto edukacyjnie. Tak poza tym to korzystam jedynie z przeglądarki a Chrome znacznie lepiej się prezentuje pod Windą (czcionki ładniejsze i w ogóle jakoś tak ładniej jest).