Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Prywatność na Facebooku, zależy od nas samych...

W ostatnich latach kwestia prywatności w internecie, została mocno rozdmuchana. Użytkownicy mają świadomość zbierania danych, sprzeciwiają się cenzurze, walczą o Internet jako ostatni bastion wolności słowa. Niestety jest to również era serwisów społecznościowych, które praktycznie bez żadnego wysiłku - wyciągają od nas wiele informacji. Humorystycznie można powiedzieć, że niepotrzebne są agencje wywiadowcze - wystarczy zajrzeć na Facebooka.

Przyznam, że do napisania tego wpisu, skłonił mnie jeden z artykułów na Dobreprogramy. Dotyczył on tego, jak podkręcić prywatność w jednej z popularnych społecznościówek. Myślę, że warto go podlinkować, ponieważ wiele osób nie zdaje sobie w ogóle sprawy, jak wieloma danymi dzielą się publicznie: Prywatność na Facebooku – pokazujemy, jak o nią zadbać w praktyce.

Oczywiście wiele osób nabija się z takich poradników, traktując prywatność i serwisy społecznościowe jako oksymoron. Tymczasem warto się zatrzymać i zobaczyć, że Facebook nie wyciąga takich danych siłą. Prywatność w tego typu serwisach, zależy wyłącznie od nas samych. Wystarczy spojrzeć trzeźwo - nikt nie zmusza do dzielenia się informacjami o miejscu zamieszkania, gdzie pracowaliśmy, z kim jesteśmy w związku, jakie mamy wyznanie, które filmy lubimy itd. Nie ma również przymusu pisania komentarzy, dodawania wielu fotek czy wpisów na tablicy. Serwisy społecznościowe rejestrują tylko te dane, które sami uzupełnimy. Dlatego przyznam szczerze, że nie rozumiem ludzi, którzy dzielą się ogromną ilością informacji, nie podkręcając nawet ustawień prywatności. Tym bardziej, że takie informacje mogą być wykorzystane przeciwko nam. Choćby podczas skanowania kandydata przez dział HR, kiedy wysyłamy swoje CV do jakieś firmy.

Postanowiłem zatem uprzątnąć swojego Facebooka. Ostatecznie nie aktualizowałem go od przynajmniej dwóch lat, a zdjęcie profilowe było chyba sprzed pięciu. W skrócie - usunąłem wszystkie wpisy na tablicy, wycofałem każdego lajka, usunąłem napisane komentarze, usunąłem niepotrzebnych "znajomych", skasowałem każde zdjęcie oprócz profilowego. Jedyne informacje jakie można znaleźć, to moje imię oraz nazwisko, wraz ze zdjęciem profilowym. Przy okazji podkręciłem ustawienia prywatności na tyle, na ile mogłem. Dzięki temu posiadam konto, można mnie znaleźć, ale nie oddaję dobrowolnie wielu danych. Genialne w swej prostocie ;-)

Być może powyższy akapit jest dość...restrykcyjny, jednak zastanówcie się. Czy naprawdę musicie dzielić się tyloma rzeczami w serwisach pokroju Google+, Facebook, Twitter, Instagram itd? Sprzeczność nie polega na tym, że serwisy społecznościowe czyhają na nasze dane, a ustawienia prywatności są bezcelowe. Sprzecznością jest to, że walcząc tak uparcie o prywatność w Internecie, oddajemy cenne informacje tak łatwo. Nie potrzeba nawet ustaw o inwigilacji – wystarczy tylko odwiedzić Facebooka...

PS: autorów powyższych komentarzy - proszę o wyrozumiałość. Nie mam zamiaru nikogo urazić. Chodzi tylko o zobrazowanie wpisu :-)

* Spis mojego blogowania: klik

grafika: pixabay 

internet porady inne

Komentarze

0 nowych
darek719   38 #1 18.04.2016 15:51

Dzisiaj trudno zrozumieć o jaką prywatność ludzie walczą. Z jednej strony wielkie oburzenie o gromadzenie danych, śledzenie przez rządy państw, a z drugiej strony wszędzie obecne fotki z wakacji, czasu wolnego czy nawet jedzonych potraw. Świat stanął na głowie a granica się zatarła. Ludzie chcą prywatności a sami publikują te wszystkie rzeczy...

Jusko   13 #2 18.04.2016 15:53

@darek719 #1: Otóż to :-)

etam   10 #3 18.04.2016 19:27

Jak zadbać o prywatność na FB? Zamknąć konto i przejść na Diaspora (http://diasporafoundation.org/)

  #4 18.04.2016 20:18

ROTFL. Prywatność na fejsbugu jest prosta, nie piszemy w chacie o prywatnych sprawach, nie wstawiamy intymnych zdjęć i nie wypowiadamy się publicznie o swoim życiu osobistym. Natomiast osobiście, wstawiam tylko zdjęcia z "fajnych" momentów mojego życia, aby każdy myślał iż prowadzę szczęśliwe życie ;>

Ernest Magnus   8 #5 18.04.2016 20:31

"usunąłem wszystkie wpisy na tablicy, wycofałem każdego lajka, usunąłem napisane komentarze, usunąłem niepotrzebnych "znajomych", skasowałem każde zdjęcie oprócz profilowego. Jedyne informacje jakie można znaleźć..."

To Twoi znajomi już tego nie widzą ale Facebook nie usuwa niczego z serwera.

AntyHaker   18 #6 18.04.2016 20:43

@Ernest Magnus: Otóż to :P W ogóle to dalej tylko ułuda prywatności - za rogiem czai się Google ze swoją wyszukiwarką, Androidem, Gmailem etc :P

  #7 18.04.2016 20:52

Prywatność na Fajzbuku..? Wybaczcie, próbowałem się roześmiać, ale rozbolały mnie włosy...

Jusko   13 #8 18.04.2016 21:06

@etam #3: Nie jestem pewny, czy to coś da. Konto na facebooku mam od 2008 roku, kiedy wiało tam jeszcze pustkami, ponieważ "wszyscy" siedzieli na Naszej-Klasie. Oczywiście "elita" przechodziła na facebooka, bo choć mało osób tam było, to nie będą siedzieć jak każdy na NK.

Teraz sytuacja się powtarza. Kiedy wszyscy są na "fejsie", to niektórzy czują potrzebę przejścia na inny serwis. Może coś w tym jest :-)

@KlejnotNilu #4: Można i tak - ciekawa metoda :-)

@Ernest Magnus #5: Konto na Facebooku mam od 8 lat, kiedy wiały tam jeszcze pustki. Kiedy wszyscy moi znajomi byli na Naszej-Klasie, tak na "fejsie" miałem tylko jedną znajomą :-)

Przez pierwsze 4-5 lat, dość beztrosko zapełniałem swoją tablicę, a nawet dodałem parę fotek. Potem przyszło opamiętanie, a więc od 2-3 lat nie prowadziłem już praktycznie profilu. Po prostu stwierdziłem, że czas posprzątać ten bajzel :-) Aczkolwiek miałem zawsze głowę na karku - nigdy nie podałem miejsc pracy, dokąd się udaję, jakie mam wyznanie itd. Nie dzieliłem się prywatnymi informacjami (na szczęście).

@AntyHaker #6: Ano właśnie - otóż to :-)

Autor edytował komentarz w dniu: 18.04.2016 21:10
tylko_prawda   11 #9 18.04.2016 21:34

Nie wiedziałem, że:
1) Mam pięć łapek w górę przy swoim komentarzu
2) Mam tak charakterystyczny avatar, że autor wpisu zasłonił tylko napis "tylko_prawda" i nadal da się rozpoznać :D

"PS: autorów powyższych komentarzy - proszę o wyrozumiałość. Nie mam zamiaru nikogo urazić. Chodzi tylko o zobrazowanie wpisu :-)"
W sumie to ja bym wolał mieć nieukryty avatar i nazwę. W końcu to ja jestem autorem :)


"W skrócie - usunąłem wszystkie wpisy na tablicy, wycofałem każdego lajka, usunąłem napisane komentarze, usunąłem niepotrzebnych "znajomych", skasowałem każde zdjęcie oprócz profilowego. Jedyne informacje jakie można znaleźć, to moje imię oraz nazwisko, wraz ze zdjęciem profilowym. Przy okazji podkręciłem ustawienia prywatności na tyle, na ile mogłem. Dzięki temu posiadam konto, można mnie znaleźć, ale nie oddaję dobrowolnie wielu danych. Genialne w swej prostocie ;-)"
Ale Imię i Nazwisko wraz ze zdjęciem można znaleźć. Czyli jeśli poznam np. Twoje imię i nazwisko, albo dasz jako avatar swoje zdjęcie, to wiem, kim jesteś.

PS Jaki jest sens zasłaniać domyślny avatar...?

tylko_prawda   11 #10 18.04.2016 21:35

@AntyHaker: I Microsoft ze swoim WP/WM, Windows, Bing... Dlatego nie używam Google :)

  #11 18.04.2016 22:31

Jak chcesz prywatności nie zakładaj kont w głupich serwisach typu FB. Proste.

AntyHaker   18 #12 18.04.2016 23:07

@tylko_prawda: Owszem - jak każda inna firma technologiczna. Jednak nie oszukujmy się - Google z racji popularności swoich usług ma znacznie większe pole do popisu.

Berion   14 #13 18.04.2016 23:11

@Jusko: I po co ta cenzura? Czy wszystko co wrzucamy do internetu nie staje się automatycznie publiczne? Czy autorzy swoich mądrości będą się ich wstydzić? A skoro tak to powinni zawczasu się zastanowić co i gdzie piszą. Tak ich "zkaflowałeś", że wyglądają teraz jak przestępcy (im też z niewiadomych przyczyn zasłania się facjaty). :}

@Ernest Magnus: A nawet nagrywa na Blu-Ray'e. Nie bardzo sobie wyobrażam jak to robią i w jakim celu, ale po coś kupili tonaż płyt i nagrywarek.

Autor edytował komentarz w dniu: 18.04.2016 23:13
Jusko   13 #14 18.04.2016 23:30

@tylko_prawda #8: Cieszę się, że nie czujesz urazy :-)

Zostawiłem na profilu podstawowe dane, aby mógł mnie odnaleźć jakiś dawny znajomy. Imię i nazwisko + zdjęcie, w zupełności wystarczą do identyfikacji.

Jaki jest sens zasłaniać domyślny avatar? Cóż, chciałem być fair wobec każdego - jeśli jednego zapikselowałem, to każdemu po równo ;-)

@Berion #11: Wiesz jak to jest, nigdy nie wiadomo. Jeden zignoruje swój wpis, a drugi chciałby za to pozwać. Kwestia przeczulenia - pracuję w branży internetowej, a prawnikami już mnie straszono :-)

Autor edytował komentarz w dniu: 18.04.2016 23:33
Berion   14 #15 18.04.2016 23:33

@Jusko: Ale jak można pozwać za cytat komentarza z nickiem i obrazkiem? Toż to paranoja jakaś.

Jusko   13 #16 18.04.2016 23:38

@Berion #13: Różnie bywa. Jestem tu parę lat, a chyba nigdy nikomu nie podpadłem. Mnie to pasuje - przynajmniej nie będę musiał oglądać się za siebie, jeśli dojadę kiedyś na Hot Zlot ;-)

Berion   14 #17 18.04.2016 23:46

@Jusko: Ja już podpadłem połowie i jeszcze żyję. ;)

Jusko   13 #18 19.04.2016 01:37

@Marco76 (niezalogowany) #11: Niekoniecznie. Facebook sam w sobie - nie jest zły. Tylko od Ciebie zależy, jakimi danymi się podzielisz. Dotyczy każdej społecznościówki.

yanko wojownik   13 #19 19.04.2016 07:19

@Jusko: Mnie też, choć nie pracuje w tej branży. Ale w sumie mnie to jak to jak pewne kocisko z powieści Bułhakowa i za kociskiem powtarzam:
"Zbyt mnie straszy­li i te­raz niczym już przes­traszyć nie są w stanie."
Ja to upraszczam sobie i nadaję, że "tyle mnie straszyli że przestałem się bać".
Ale fakt zawsze obrzydzić mogą, obrzydzić to jedno, ale zobaczyć strach, to już co innego, strachu nie zobaczą.

Też się zbieram do tego by kiedyś wejść i odlajkować wszystko - mozolna praca.
Co do tego że siedzą, że dane podają - też nie rozumiem, ale powtórzę się znowu tym razem nawet dostrzegając w tym plus, że jak potrzeba się z kimś skontaktnąć (skontaktnąć - jest takie słowo przed chwilą napisałem je) to się wchodzi zapuszcza "szukacz" i w wielu, wielu przypadkach znajduje. Z kobietami gorzej jak nazwiska mężów przybrały, ale jak ostatnio lukałem FB (- Kiedy to było? - Dawno.) Stwierdziłem, ze niektóre dopisują panieńskie.

eimi REDAKCJA  17 #20 19.04.2016 08:05

Nie masz nic na Facebooku - jesteś jeszcze bardziej podejrzany.
To nie o to chodzi, by nie zostawiać żadnych śladów, ale o to, by zostawiać ślady przemyślane.

Ernest Magnus   8 #21 19.04.2016 08:36

@eimi: Mistrz ;)

ichito   11 #22 19.04.2016 08:41

Czy prywatność na FB zależy tylko od nas?...i tak i nie. Najpierw coś na NIE - polityka prywatności FB zmieniała się w ciągu lat, ale jej cel był jeden - wyciągnąć jak najwięcej danych o użytkownikach. To co było kilka lat temu pokazują bardzo dobrze linkowane poniżej grafiki - widać wyraźnie, jak FB zawłaszczało coraz więcej z naszej prywatności
http://mattmckeon.com/facebook-privacy/
Potem było już tylko gorzej, czego przykładami mogą być plany zmian w polityce prywatności zmierzające do nieograniczonego wykorzystywania naszych danych w związku reklamą (2013), zamieszanie wokół "autocenzury" czyli wiadomości niepublikowanych (podejrzenia o ich zachowywanie - tez 2013), aplikacja "fesjbukowa", który czyta nasze sms-y (2014) i cała seria mniejszych czy większych wpadek, które owocowały sporami prawniczymi i procesami.

Co na TAK?...no cóż, na TAK cała nasza naiwność i brak wyobraźni, które owocują wpuszczaniem w sieć wszystkiego...od pierwszej kupki u dziecka, poprzez prywatne uroczystości, do intymnych tajemnic sypialni. Na co liczymy?...na uczciwość innych?...na akceptację?...na kogoś kto trzyma nad tym "palec boży"?...to bzdury. Owszem bywanie na takich portalach i korzystanie z ich usług bywa konieczne, ale większość robi to dla rozrywki i zwykłej czasem próżności.

bystryy   10 #23 19.04.2016 08:52

@eimi: "nie o to chodzi, by nie zostawiać żadnych śladów, ale o to, by zostawiać ślady przemyślane."

Ponoć obuwie żołnierzy rosyjskiego Specnazu ma obcas z przodu buta, by ślady biegły w przeciwnym kierunku - indiańskiego tropiciela to nie zmyli, ale 99% ludzi da się nabrać. (źródło: Wiktor Suworow "Specnaz", "Akwarium")

@Berion: "Ja już podpadłem połowie i jeszcze żyję. ;)"

Masz poparcie drugiej połowy :)

Cenobith   3 #24 19.04.2016 09:18

Czytałem kiedyś artykuł o rynku korpo-pracy. Jakiś specjalista ds.zatrudnienia z jednej z warszawskich korpo opowiadał w nim, że jego firma odrzuca CV kandydatów, jeśli nie można znaleźć ich profili na FB. Bo Firma chce wiedzieć kim w życiu prywatnym jest kandydat na pracownika, jakie ma faktyczne zainteresowania, gdzie bywa i z kim się przyjaźni. PARANOJA.

  #25 19.04.2016 09:29

@eimi: Przemyślane ślady, jak najbardziej. Ja jednak żyję bez FB i wszystkich innych społecznościówek, bo jakoś nie czuje potrzeby oglądania cudzych zdjęć z obiadu, czy informacji w stylu "potknął się o własne nogi", że o większej "prywatności" tylko wspomnę ;)

  #26 19.04.2016 09:32

Niestety drogi Autorze zapomniałeś o jednej bardzo ważnej rzeczy: Analizie zachowań na odwiedzanych stronach.
Otóż na każdej większej stronie autorzy instalują pluskwę FB w postaci tzw. iframe'a. Ten fragment obfuskowanego kodu JS namierza użytkownika nie tylko pod względem zalogowania do konta, ale i np. odcisku palca przeglądarki i śledzi zachowania. Dlatego nie chodzi o to, by tej ubecji XXI wieku nic nie przekazywać, ale odciąć ją w zarodku - zablokować domeny FB na firewallu.

darek719   38 #27 19.04.2016 10:54

@KlejnotNilu: Wydaję mi się ze większość osób wstawia tylko zdjęcia z "fajnych" momentów życia. I takim oto sposobem można pomyśleć że ktoś ma takie ciekawe i fajne życie :) hehe. (To nie dotyczy gimbazy oczywiście. Pamiętam jak kiedyś widziałem jak ktoś wstawił zdjęcie swojej zmarłej matki z podpisem "żegnaj kochana..." - patologia.

  #28 19.04.2016 10:56

@darek719: ""żegnaj kochana..." - patologia." na równi z masowymi komentarzami "Kocham Cię Kotku :*:*:*:*" do pierwszej lepszej kłótni, potem jest "Status związku: skomplikowany"... I tak najlepszy tekst mojego kolegi z klasy za czasów szkoły średniej "Dlaczego nie wstawiasz na fb tablicę swojej dziewczyny, że ją kochasz?" haha...

Na szczęście mam bardzo, ale to bardzo mało znajomych na fejsie. Niedawno założyłem drugie konto, a to stare deaktywowałem i zapraszam do znajomych tylko normalnych ludzi. Dzięki takiemu zabiegowi news feed nie przypomina mi drugiego kwejka.

P.S. Mając na pierwszym koncie ze stażem znajomych ponad 150 osób, myślisz że ktoś z 90% zauważył iż zniknąłem? http://45.media.tumblr.com/36cfbbf105dd85dff478c3c1af8df0bf/tumblr_n1iw01mlWC1tu...

Autor edytował komentarz.
darek719   38 #29 19.04.2016 11:07

@KlejnotNilu Własnie czasem "news feed" przypomina kwejka i to jest straszne. Ale jakoś nie chce mi się dzielić znajomych na "lepszych czy tam gorszych" bo ludzie się zmieniają a niektórzy tylko czasem mają gorsze dni.

Myślę że większość osób nie zauważy. Teraz to taka masówka... liczy się ilość znajomych, wiec się zapraszają a później nawet jednej wiadomości nie wymienią.

Autor edytował komentarz w dniu: 19.04.2016 11:07
Jusko   13 #30 19.04.2016 12:51

@yanko wojownik #19: Mnie na sprzątaniu profilu - zeszła spooora chwila. Trochę potrwało, zanim ogarnąłem te parę lat :-)

@eimi #20: Też racja :-)

@ichito #22: To prawda, jest tutaj dualizm. Nikt nie zmusza do dzielenia się informacjami, aczkolwiek kiedy już to zrobimy - Facebook ma duży apetyt na kolekcjonowanie, analizowanie i przetwarzanie tych danych.

@Cenobith #24: Nie zdziwiłbym się. Uważam to za kuriozum, ale skanowanie profilów jest częstą praktyką. Niektóre źródła radzą nawet, aby utworzyć z profilu naszą wizytówkę, a w dobrym tonie będzie - polubić firmę do której aplikujemy. Nie wyrażam zgody na takie coś, więc może zrobię sobie minusa, ale trudno - żaden pracodawca nie zobaczy zawartości mojego profilu.

Znam jeden przypadek, gdzie negocjacje z klientem się posypały - właśnie przez Facebooka. Handlowiec szczerze uzupełnił swój profil, klient go odwiedził i nastąpiła różnica poglądów :-)

Paradoksem naszych czasów jest również to, że trzeba pisać poprawnie w sieci, szczególnie pod własnymi danymi. Inaczej może skontrolować nas dział HR, więc z roboty nici...

Autor edytował komentarz w dniu: 19.04.2016 12:59
fiesta   15 #31 19.04.2016 18:05

@eimi: Nie masz nic na FB - jesteś płatnym hejterem PiSu :P

tylko_prawda   11 #32 19.04.2016 18:58

@AntyHaker: Fakt. I to wykorzystuje . Wiele ludzi krytykuje Windows 10 za szpiegowanie, a używa Google, pomimo tego, że określają się jako "obrońcy prywatności".

  #33 19.04.2016 21:53

Właśnie, a co z pluskwami FB na prawie każdej owiedzanej stronie w internecie, co pewnie budują Nasz profil ? Trzeba je blokować, bo to rasowy szpieg ! Co może nie tak mówię ? Filtr ABP blokuje " ||connect.facebook.net* "
Na tej stronie "szpiedzy" to:
Google
Wirtualna Polska
apis.google.com
Gemius
static.dpcdn.pl
http://www.dobreprogramy.pl
gallery.dpcdn.pl
avatars.dpcdn.pl avatars.dpcdn.pl
openx.xenium.pl
images.dpcdn.pl
avatarsb.dpcdn.pl
nurago
Sprawdzone rozszerzeniem " Tracker SSL ".

AntyHaker   18 #34 19.04.2016 22:11

@tylko_prawda: Otóż to - no ale cóż, każdy czasem stosuje pokrętną logikę.

rmind   5 #35 20.04.2016 14:08

@darek719: Bo nie wszyscy ludzie są tacy sami. Można ich podzielić z grubsza na 2 typy: facebookowiczów i non-facebookowiczów. ;) Ci pierwsi wymyślą każdy pretekst, by uzasadnić swoją obecność na portalu, np. jak eimi:

ei@eimi Tylko jest tu problem psychologiczny: ludzie często sobie uzasadniają dlaczego mogą z czegoś korzystać. :) Czytałem kiedyś książkę jednego negocjatora - jego zdaniem dopóki nie powiemy innym jakiejś informacji, nie tylko nie mogą jej wykorzystać, ale utrzymuje się ich w niepewności. W przypadku facebooka oczywiście kwestia dotyczy "opublikowania" informacji na swój temat. Pytanie dlaczego miałbym to robić zatem? :)

PolishNetwork   5 #36 20.04.2016 14:18

"Na szczęście mam bardzo, ale to bardzo mało znajomych na fejsie. Niedawno założyłem drugie konto, a to stare deaktywowałem i zapraszam do znajomych tylko normalnych ludzi. Dzięki takiemu zabiegowi news feed nie przypomina mi drugiego kwejka."
Nie trzeba było deaktywować konta ;) Można zachować znajomych i jak ktoś Cię denerwuje, po prostu wyłączyć wyświetlanie postów tej osoby na stronie głównej. ;) Nie pamiętam już gdzie ta opcja jest, ale w miarę szybko się to robiło.

yanko wojownik   13 #37 20.04.2016 19:56

@eimi: Ja natknąłem się koleżkę, który pracuje na ciągniku w jakimś przedsiębiorstwie, on ciągle wrzuca na FB swoje zdjęcia tego ciągnika i siebie z tym ciągnikiem. Pisze co robił tym ciągnikiem, kiedy go tankował , robi sobie z nim zdjęcia. Ta praca na ciągniku, to wydawało się , że to całe jego życie. W święta wrzucał swoje zdjęcia w eleganckich wg. norm ubraniach i pisał, że jest święto - wrażenie prosty człowiek co kocha swoją pracę.
Człowiek ten mieszkał kilka kilometrów ode mnie i przypadkiem go poznałem na nieoficjalnej imprezie (ognisko na odludziu gdzie wszyscy chlają na umór - jak chcą, bo przymusu nie ma - chla większość), ani słowa o ciągniku, poglądy wywrotowe, okazuje się że biegły w sztuce walki i zna się na... - na czymś jeszcze.
Ja nie klasyfikuję podejrzany nie podejrzany, ale za to jak dobrze zakamuflowany, a każdy kto widział jego miny na zdjęciach z ciągnikiem i reszcie zdjęć (odświętnych i te postawy) nie posądziłby go o IQ dobiegające do przeciętnej i nie wiedziałby jak się myli. Każdy kto oceni go po profilu FB stwierdzi, że niezbyt lotny, nieciekawy w schemat wbity itp. A to człowiek huragan - ot ciekawostka.

yanko wojownik   13 #38 20.04.2016 20:02

@Cenobith: Czytaj ten mój komentarz http://www.dobreprogramy.pl/Jusko/Prywatnosc-na-Facebooku-zalezy-od-nas-samych,7... to opis prawdziwej sytuacji. Można sobie wykreować wizerunek po którym nikt nie zaczai z kim ma do czynienia.

yanko wojownik   13 #39 20.04.2016 20:07

@Anonim (niezalogowany): Pluskwy wtyczkami "block" możesz powyłączać i nie ujrzysz tych paskudnych napisów.

yanko wojownik   13 #40 20.04.2016 20:11

@Jusko: "@yanko wojownik #19: Mnie na sprzątaniu profilu - zeszła spooora chwila. Trochę potrwało, zanim ogarnąłem te parę lat :-) "
Nie wątpię, toteż ja również z góry jestem zniechęcony i to opóźniam.

yanko wojownik   13 #41 20.04.2016 20:19

@tylko_prawda: "Fakt. I to wykorzystuje . Wiele ludzi krytykuje Windows 10 za szpiegowanie, a używa Google, pomimo tego, że określają się jako "obrońcy prywatności"."

No, ale tam (Google) też można udostępnić więcej a można niewiele. Jakoś tam można się kontrolować, co się zapodaje. W W10 nie ma wyjścia bierze co chce - chyba - nie wiem nie używam. Są mocne poradniki jak go pomodyfikować żeby niewiele nazbierał, ale to chyba przy okazji cios w licencje :)

Polski Derp   5 #42 20.04.2016 20:33

Cześć,
Nie wiem czemu, ale przypomniał mi się system ctOS z gry Watch_Dogs.

tylko_prawda   11 #43 20.04.2016 20:55

@yanko wojownik: Niby możesz, ale to taki "pusty przełącznik" - klikasz i nic się nie dzieje.

  #44 23.04.2016 15:56

Ja mam tam podstawowe informacje i dwa przerobione zdjęcia i żyję.
Szpiegowanie szpiegowaniem ale i tak za 50 lat umrę więc co mam się ograniczać?