Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Technologizacja świata, niekoniecznie dobrą przyszłością

Nieczęsto zdarza mi się, abym miał problem z napisaniem tekstu. Zaczynając go nie wiem również, czy uda mi się przekazać refleksję taką, jaką zrodziła się w mej głowie. Nie chcę wyjść również na paranoika, który obawia się scenariusza z Terminatora czy Matriksa – nic z tych rzeczy :-) Skąd moje przemyślenia? Wydaje się, że tech-gadżety zaczynają otaczać nasze życie z każdej strony. Tekst jest felietonem, jednak pozwala zajść w głowę, gdzie będziemy za jakiś czas.

Technologia prze do przodu. W ciągu ostatnich dekad, dokonał się naprawdę niezwykły przełom. Wystarczy zapytać naszych rodzicieli, zapytać o ich dzieciństwo – niby czasy nie tak odległe, a jednak wydaje się, jakby były czasami „krzesiwa i ognia”. Czasy zupełnie odmienne od tych, które mamy obecnie. Rzekłbym, że ich okres – był czasem relacji międzyludzkich, a nasz pewnym ich osłabieniem, za to wielkiego skoku technologicznego.

Obecna technologia pędzi – jeszcze 15 lat temu chodziliśmy z „cegłami” w kieszeni, czyli komórkami, które miały zielone / czerwone podświetlenie, czasem jeszcze wysuwaną dla lepszego zasięgu antenkę, a pojemność na dane wynosiła około 1,5MB. Moc komputerów również nie powalała (pamiętam, że w 1999 roku, rządziłem na osiedlu posiadając P400MHz, 64MB RAM i 16MB Rivę TNT). Odtwarzacze DVD o gabarytach magnetowidu były hitem, szczególnie takie, które potrafiły uruchomić pirackie płyty z filmami AVI. To tylko mały skrawek różnic, jak było dawniej i teraz. Co będzie dalej?

Przyznam, że lubię świat wykreowany przez Cyberpunk. Maszyny różnego rodzaju i ludzie – uzupełniają się wzajemnie. Miasta przedstawiane są jako wielopiętrowe metropolie, często asfaltowe ulice zastąpione zostały powietrznymi korytarzami, a świat spowity jest nocą oraz chłostającym deszczem. Na myśl przychodzą mi dwa filmy i podejrzewam, że przynajmniej jeden z nich, będzie doskonale znany fanom gatunku. Mowa o „Blade Runnerze” z Harrisonem Fordem oraz „Nirvanie”, z Christopherem Lambertem. Fani Mangi oraz Anime, mogą dodać jeszcze „Ghost in the Shell”.

Cyberpunk jako futurystyczna wizja przyszłości, posiada jednak mroczną stronę. Wizja globalnego rozwoju technologii, w którym bioniczne wszczepy są na porządku dziennym, globalne sieci posiadają wszystkie dane, cyborgi trapione są rozterkami niczym ludzie itd. Pytanie jednak – czy widzieliście obraz tej przyszłości, w której ludzie są szczęśliwi? Niestety w tej futurystycznej wizji, podział klasowy uwypuklił się jeszcze bardziej – bogaci żyją w innym świecie, tym na najwyższych piętrach wieżowców, podczas gdy biedni na poziomie ulic w nędzy. Rozwój technologii wcale nie sprawił, że świat stał się lepszy – stał się jeszcze gorszym miejscem. Takim, w którym postęp jest widoczny, ale z dobrej woli, nie chciałbym tam żyć.

Obserwując nasz postęp technologiczny – nie popadając w paranoję, ale technologizacja jest widoczna coraz bardziej. Rozwijają się AI w postaci Cortany firmy Microsoft, zamiennie Siri autorstwa Apple. Potrzebujący zaczynają posiadać bioniczne protezy rąk czy oczu, którym co prawda daleko do tych, które posiadał Adam Jensen w grze Deus Ex: Human Revolution, ale początek wydaje się obiecujący. Komputery, internet i smartfony, przynajmniej niektórych z nas, zaczynają wciągać coraz bardziej - na tyle, że psychologowie biją czasem na alarm, ponieważ mogą stać się uzależnieniem. Dodajmy do tego gogle wirtualnej rzeczywistości, które oferują nam Occulus i choćby Sony ze swoim PlayStation VR. Co prawda wirtualne hełmy nie są nowością, technologia była już lata temu, jednakże błędnika nie udało się wtedy oszukać. Nieprzypadkowo wspominam o goglach VR, ponieważ pojawiły się już głosy pewnego niepokoju. Kto grał na Occulusie wie, że taka forma jest bardziej rzeczywista dla mózgu, aniżeli granie na monitorze komputera. Dlatego też istnieją spekulacje, że dla niektórych mogą być formą używki, odskoczni od rzeczywistości, zastąpieniem świata wersja cyfrową. Więzi międzyludzkie ulegają osłabieniu, a gadżety zaczynają przejmować kontrolę.

Ogólny pęd świata w dziedzinie elektroniki i komputeryzacji - nie ustaje. Przyznam, że mały bo mały, lecz dyskomfort sprawia mi myśl o czynieniu „smart” wszystkiego, co tylko się da. Były na Kickstarterze zbiórki choćby na smart kuwetę i doniczkę dla kwiatów – naprawdę trzeba „smartować” takie rzeczy? Spotkać można już sterowane smartfonem systemy alarmowe domów, piece centralne, internet rzeczy pcha globalną sieć do lodówek, pralek oraz innych rzeczy codziennych. Już dziś w fabrykach roboty wypierają czasem człowieka, spychając go do kontroli końcowej produktu, gdyż na samej produkcji bywa zbędny. Myślę, że im więcej technologii, tym mniej myślimy samodzielnie (ilu z Was częściej liczy w pamięci, niż kalkulatorem?). Idąc dalej, im więcej technologii, tym mniej człowiek staje się potrzebny (zależy od danej pracy).

Pomyślcie tak – w obecnym pędzie komputeryzacji, gdzie będziemy za 50 lub 100 lat? Czy będzie wtedy lepiej? A może wzorem Cyberpunku, technologia paradoksalnie zmarginalizuje ludzkie myślenie, więzi społeczne, uwypukli podział klasowy społeczeństwa (kto ma pieniądze, ten ma władzę)? Oczywiście nie przeczę, że technologizacja świata ma dobre strony – bioniczne ręce czy nogi mogą pomóc wielu osobom, a wysyłanie robotów na front jest lepsze niż ludzi. Cyberpunk pokazuje jednak, że ludzie w rzeczywistości hi-tech, niekoniecznie są szczęśliwsi. Maszyny wychodzą na pierwszy plan, a ludzkość dopiero za nimi. Czy do tęgo dąży świat? Mam nadzieję, że nie.

* Spis mojego blogowania: klik

grafiki: popsci, writersanontaunton, pixabay 

inne

Komentarze

0 nowych
mikolaj_s   14 #1 29.09.2015 19:46

Można ponarzekać, ale postępu nikt nie zatrzyma. Na mój gust to każdy wynalazek ma swoje pozytywne i negatywne strony. Komputer dla niektórych jest pretekstem do zaniechania realnych kontaktów, a dla innych narzędziem na ich rozwinięcie. Myślenie za nas urządzeń odciąża nasze myśli i możemy zająć się czymś bardziej abstrakcyjnym, odkrywaniem nowych technologii, albo właśnie nawiązywaniem kontaktów z innymi ludźmi. To zależy od nas. A, że będzie prowadzić do większego rozwarstwienia społeczeństw to fakt. Z jednych te urządzenia zrobią skończonych matołów, inni będą się się szybciej rozwijać. Pracodawcy zamiast zatrudniać masę niewykwalifikowanych pracowników będą mieć roboty, a potrzebować będą tylko inżynierów i programistów. Niewątpliwie świat się zmieni, ale czy to będzie dla nas dobre czy nie zależy od nas samych.

Frankfurterium   10 #2 29.09.2015 21:56

Szybki postęp? Nie powiedziałbym. Wszystko robi się coraz szybsze, mocniejsze, mniejsze i bardziej dostępne, ale jednocześnie strasznie opornie idzie nam wynajdywanie nowych konceptów, ciągle udoskonalamy i na nowo wynajdujemy stare. Nawet najdoskonalszy smartfon nie jest niczym nowym ani rewolucyjnym, bo to suma odpowiednio złożonych ale leciwych technologii. To samo z "Internet rzeczy". Zwyczajnie doszlifowaliśmy kilkudziesięcioletnie technologie do tego stopnia, że można ich użyć w tym konkretnym celu. A co fundamentalnie nowego jest w autonomicznych pojazdach?

Ostatnim wielkim mącicielem, który zmienił (na nowo zdefiniował?) świat, wydaje mi się być internet. Czy dalszym etapem rozwoju będzie grafen, biotechnologia czy prawdziwe (Siri, pls...) sztuczne inteligencje? To już pytanie do pisarzy SF.

MacGregor   8 #3 29.09.2015 22:17

@Frankfurterium: Grafen też nie wiele zmieni bo tylko delikatnie ulepszy to co już jest od wielu lat. Ja osobiście czekam na wejście nanobotów czy nowoczesnych ogniw paliwowych na komercyjny rynek. Każdy kto choć trochę siedzi w takiej tematyce wie co takie rozwiązania przyniosłyby do obecnego rynku choćby IT

MacGregor   8 #4 29.09.2015 22:24

@mikolaj_s: "A, że będzie prowadzić do większego rozwarstwienia społeczeństw to fakt. Z jednych te urządzenia zrobią skończonych matołów, inni będą się się szybciej rozwijać." Tutaj jednak chodzi o podział nie ze względu na intelekt ale pieniądze, wypływy i możliwość posiadania właśnie coraz to nowszych wynalazków.

maew   7 #5 29.09.2015 23:50

Jaki postęp? To, że mamy smartphony to postęp? Postęp to byłby gdyby na ulicach jeździły samochody na wodór (jedyna, prawdziwie ekologiczna technologia), ale przecież Shell, BP i inne duopole na to nie pozwolą. Mógłbym podawać setki, tysiące mega przełomowych wynalazków, które co roku są chowane do szuflady (wykup patentów) tylko po to, aby ktoś mógł nadal zarabiać na przestarzałej technologii. Przecież ropa naftowa / benzyna to na maksa przestarzałe i szkodliwe paliwo, wymyślono przynajmniej 5 lepszych.

Postęp nie istnieje bo jest blokowany przez kapitalizm, a raczej jego obecną, wypaczoną wersję, chęć zysku niszczy nasza planetę i ogólnie ludzkość w obecnym kształcie to jakiś horror - 3 miliardy ludzi żyje poniżej dolara dziennie, czy nawet jeszcze mniej. Jaki to postęp?

W normalnym świecie ludzie nie martwiliby się np. że zastąpią ich w pracy maszyny bo właśnie do tego powinniśmy dążyć. Problem w tym, że w modelu monetarnym i kapitaliźmie się to po prostu nie uda. Poczytaj o projekcie Venus ;)

Autor edytował komentarz.
marrrysin   6 #6 30.09.2015 01:11

@maew: Proszę w takim razie wymień mi te pięć lepszych paliw. Jeśli masz na myśli wodór, to:
- skomplikowane tankowanie, drogie i niebezpieczne zbiorniki, niska wydajność z litra
Metanol, etanol? Produkcja jest nadal droższa niż benzyny/oleju napędowego.
Prąd? Długie ładowanie, śmieszne zasięgi, nie nadają się do naszego klimatu (brak wydajnego ogrzewania w ziemie). Także niższa wydajność z kilograma niż benzyna.
Więcej alternatywnych paliw nie znam - proszę o te twoje pięć i wytłumaczenie, czemu są lepsze od benzyny/oleju napędowego czy LPG.

fiesta   15 #7 30.09.2015 06:38

@mikolaj_s: "Można ponarzekać, ale postępu nikt nie zatrzyma."

Zatrzyma, zatrzyma.
Skąd wizje postapokaliptycznego świata?
Wcześniej czy później to co jest w świecie s-f staje się rzeczywistością, "wielkie bum" również. Może nasze pokolenie tego nie doczeka, ale nasze pra, czy pra prawnuki na pewno.

@Frankfurterium "Wszystko robi się coraz (...) mocniejsze ..."

Ty chyba sam nie wierzysz w to co piszesz.
Chyba w technologiach wojskowych, a nie tych przeznaczonych dla mas.

Mocniejsze auta, RTV, AGD to chyba ze dwie dekady temu były.
Teraz są to po prostu najzwyklejsze jednorazówki.

raanst   7 #8 30.09.2015 09:08

Zainteresowanych odsyłam do powieści Williama Gibsona, można rzec faceta który stworzył wiele w gatunku cyberpunk i powieści których akcja dzieje się w czasach gdy komputery są obecne w każdej sferze życia człowieka.
Można powiedzieć że niczym nie różnimy się od poprzednich pokoleń względem rozwoju - pokolenie naszych dziadków dostało telewizory, naszych rodziców magnetowidy a my dostaliśmy komputery, i to jak wykorzystamy to dobro zależy tylko i wyłącznie od nas. Mówi się że poprzednie pokolenia dostały skok technologiczny a wybrało telezakupy. Może powinniśmy się pilnować by kolejne pokolenie nie powiedziało o nas że dostaliśmy szybki Internet a wybraliśmy porno? W pewnym sensie dla wielu ludzi tak jest.
Pomimo Internetu i dostępu do świata jednym kliknięciem ciągle widać duży odsetek ludzi niesamowicie prostych i ograniczonych - rasistów, homofobów, ksenofobów, mówiąc z polskiego na nasze - buraków.Można stwierdzić że oni skutecznie oparli się rozwojowi, w negatywnym świetle oczywiście.
Z drugiej strony mamy także zwykłych głupców, którzy zamienili komputery na masturbatory i stymulanty szybkich, tanich wrażeń plus jakieś plotki i auta.
Na końcu mamy najmądrzejszych, tych którzy pomimo otwartego charakteru Internetu chcieliby tworzyć Internetową elitę, szczelnie zamkniętą kastę. I to zwykle takie kasty tworzą ci którzy na co dzień są piewcami wolności itp.
Technologizacja świata jest dobra jeżeli będziemy korzystać z technologii jako pomocy do rozwoju a nie będziemy uzależniać się od niej.
Uważnie czytałem artykuły na temat tego jak ktoś próbował porzucić smartfona na cześć tradycyjnej słuchawki. Niby trudniej, ale co będzie gdy ta smart bańka pęknie? Teraz wszystko jest smart - smart telefony, smart lodówki, niedługo smart samochody. A czy tylko ja odnoszę wrażenie że ludzie robią sie coraz głupsi i coraz bardziej leniwi pod płaszczykiem "funkcjonalności"?

Autor edytował komentarz.
  #9 30.09.2015 09:41

@@raanst:
Porno to jest biznes mający zaspokajać seksualność.Tak upowszechniono kasety VHS - nagrywano najpierw na nich erotykę i nośnik stał się standardem w erze magnetowidów,odtwarzaczy video.Podobnie teraz zarabia się na internecie.Dodaj do tego rozszerzającą się dystrybucję cyfrową gier,programów,filmów i muzyki.To co robią dobre programy,to dystrybucja cyfrowa oprogramowania - nie potrzebuje fizycznych nośników tylko ściągam z sieci,mogę mieć od ręki najnowsze wersje popularnego oprogramowania.

mikolaj_s   14 #10 30.09.2015 10:50

@MacGregor: "Tutaj jednak chodzi o podział nie ze względu na intelekt ale pieniądze, wypływy i możliwość posiadania właśnie coraz to nowszych wynalazków."

Tam gdzie technologia szybko się rozwija i ma wpływ na ekonomię pieniądze i wpływy mają ci co mają wyższy intelekt niż otoczenie. Problemem pozostaje tylko fakt, że Ci co nie potrafią się rozwijać wolą walczyć wymyślając prawa autorskie i patenty o przedłużonych czasach trwania.

@maew Trzeba mieć słabą pamięć (lub być nastolatkiem) aby nie widzieć zmian. Tylko, że te zmiany nie odbywają się często tam gdzie się ich oczekuje. Po wylądowaniu na Księżycu ludzie sądzili, że za kilkadziesiąt lat skolonizujemy cały Układ Słoneczny. Tak samo chciałbyś mieć nowoczesne źródła energii. Jednak natrafiamy na bariery technologiczne w jednych dziedzinach, za to w innych nagle w sposób nieprzewidziany odkrywamy nowe możliwości.
Co do źródeł energii to wodór nie jest taki idealny. Przecież wodór trzeba pozyskiwać dzięki innym źródłom energii, której zużywa się dużo więcej niż później ten jest wstanie oddać, a i przechowanie generuje problemy i koszty. Jeśli ta energia pochodziłaby z energii jądrowej to byłoby to w miarę ekologiczne, gorzej jeśli bralibyśmy ją z węgla. Ropa naftowa to obecnie najlepsze źródło energii dla pojazdów, gdyby było inaczej już dawno znalazłby się koncerny, które przeszły by na alternatywne źródło energii.

"Problem w tym, że w modelu monetarnym i kapitaliźmie się to po prostu nie uda. "

Problem w tym, że innego sensownego modelu nie ma. To w europejskiej odmianie kapitalizmu mamy największy socjalizm w sferze pomocy socjalnej. A poziom życia społeczeństw jest tym większy im bardziej rządzą tak reguły rynkowe. Ludzie mogą się teraz martwić, ale w przyszłości muszą się po prostu więcej uczyć. Rozpoczęcie ery maszyn nie spowodowało bezrobocia, ludzie musieli tylko zmienić kwalifikacje, większość poszło w usługi. Teraz też znajdzie się zatrudnienie. Wymaga to jednak trochę wysiłku i sterowania ekonomicznego przez rządy.

@fiesta Miałem na myśli działania ludzi, którym postęp technologiczny się nie podoba. Wielkie bum, czy to naturalne, spowodowane np. upadkiem asteroidy czy też katastrofa ekologiczna lub wojna jądrowa, też może się zdarzyć, ale to zupełnie inna kategoria

"Skąd wizje postapokaliptycznego świata? "
Nie uważam rozwoju technologiczne za coś negatywnego. Ludzie się go boją bo niesie zmiany. Jednak przynosi on dużo korzyści, ale jak zawsze każdy wynalazek ma też swoje negatywne strony.

@Frankfurterium Tak mi się wydaje, że masz zbyt duże oczekiwania co do wynalazków. ;) Faktem jest, że w świecie fizyki odkrycia fundamentalnych praw staje się coraz trudniejsze ze względu na fakt, że wymaga ogromnych nakładów finansowych. Jeden człowiek też nie jest już w stanie ogarnąć całej wiedzy z jednej dziedziny więc praca staje się bardziej zależna od współdziałania.
Co do braku odkryć to pomyśl chociażby o rozwoju litografii, która zaczyna już dochodzić do 10nm, czyli szerokości kilkudziesięciu cząsteczek.

Autor edytował komentarz.
LamConcept   5 #11 30.09.2015 10:56

Postęp technologiczny nic nie zmieni jeśli nadal pojęcia takie jak duchowość czy humanitaryzm będą spychane nieustannie na margines i wyśmiewane. Bo o czym się obecnie mówi?

Nie studiujcie filologii polskiej, psychologii, historii czy innych nauk humanistycznych - bo po tym nie ma pracy i żadnej przyszłości, to tylko strata twojego czasu i pieniędzy!
Zamiast tego uczcie się programować, liczyć i tworzyć grafikę 3d - tak, bowiem to jest gwarantem waszej świetlanej przyszłości i rozwoju gospodarczego świata!

Co nam po ludziach świetnie liczących, którzy nie potrafią rozmawiać o niczym poza dziedzinami ze swojej pracy lub - w najlepszym przypadku - o ekscesach alkoholowych ostatniej imprezy.

Może i przerysowane, ale przyszłość moim zdaniem nie ryzuje się pozytywnie.

Berion   14 #12 30.09.2015 11:17

@raanst: "Pomimo Internetu i dostępu do świata jednym kliknięciem ciągle widać duży odsetek ludzi niesamowicie prostych i ograniczonych - rasistów, homofobów, ksenofobów, mówiąc z polskiego na nasze - buraków."

O proszę jak sam wpisałeś się w to co napiętnujesz, przeszczepiając mowę trawę z wiodących media. I to pomimo "dostępu do świata jednym kliknięciem"!

@maew: Nie wiem jak Ty, ale ja bym nie chciał jeździć z bombą. Wodór to kiepski pomysł na Ziemi. ;)

@LamConcept: Dokładnie tak. Dodałbym jeszcze, że ludzie są coraz głupsi i bardziej pretensjonalni. Ale to tak jest w społeczeństwach, które się... hoduje.

@Jusko: "technologia paradoksalnie zmarginalizuje ludzkie myślenie, więzi społeczne, uwypukli podział klasowy społeczeństwa (kto ma pieniądze, ten ma władzę)?"

To już się dzieje. Jeśli nie ujarzmimy obecnego korporacjonizmu (moim zdaniem główny powód) czeka nas właśnie taki przykry świat z kontrolą totalną. Jestem zwolennikiem społeczeństw kastowych, ale nie opartych o pieniądz tylko intelekt (utopia ;p).

Autor edytował komentarz.
raanst   7 #13 30.09.2015 11:23

@Berion: No cóż, jesteś w błędzie :) nie oglądam telewizji, nie czytam gazet, z radia słucham tylko Dwójki, bo jest bez reklam a i lubię muzykę klasyczną, więc takiego czegoś nie możesz mi zarzucić. Sugeruję Ci zacząć pracować z ludźmi pracującymi fizycznie, albowiem to większość w tym kraju, i zobacz ilu w nich jest takowych a dopiero potem zacznij mi zarzucać używanie nowomowy.
I dlaczego uważasz że sam się wpisałem w to co piętnuję?

mikolaj_s   14 #14 30.09.2015 12:32

@LamConcept: Zawsze mamy wybór, możemy być narodem poetów i literatów, ale biednym jak mysz kościelna ;)

A tak już poważnie. Nie o to chodzi, że nie należy studiować nauk humanistycznych, ale o ilość studentów na tychże naukach. Nie jest później potrzebnych tylu psychologów, socjologów i pedagogów ile się kształci. Ważne też, że należy mieć świadomość iż skończenie takich czy innych studiów nie gwarantuje znalezienia pracy w danej dziedzinie, szczególnie po studiach humanistycznych. Ponoć najmniejsze bezrobocie panuje wśród absolwentów filozofii, bo ci z góry zakładają, że nie będą pracować w zawodzie związanym ze studiami.
Moim zdaniem problem też leży w tym, że prawdziwych humanistów mamy jak na lekarstwo. Większość studentów mieniących się humanistami to lenie, którym nie chce się uczyć lub pracować. A zaczyna się to na etapie LO, gdzie uczniowie kierunków matematyczno-przyrodniczych przeciętnie są lepsi z polskiego niż uczniowie klas humanistycznych.
Z drugiej strony hasło zostańcie wszyscy inżynierami jest mitem, bardzo głośno powtarzanym przez władze. Bo tu nie chodzi o ilość tylko jakość. Jak ktoś nie ma ku temu zdolności i zainteresowań to lepiej dla siebie i dla społeczeństwa niech się nie pcha na kierunki ścisłe.

"Zamiast tego uczcie się programować, liczyć i tworzyć grafikę 3d - tak, bowiem to jest gwarantem waszej świetlanej przyszłości i rozwoju gospodarczego świata! "
Trochę to ograniczone, bo chodzi o większą grupę wszelakich techników i inżynierów. Ale to jest fakt. Możesz obrażać się na rzeczywistość, ale tak po prostu jest. Literat nie tworzy dobra materialnego, literat za to może tworzyć działa w kraju, który zapewni mu dobrobyt materialny. I tam gdzie jest silna gospodarka korzysta również kultura.

LamConcept   5 #15 30.09.2015 12:45

@mikolaj_s:Przytoczyłeś tylko jeden punkt widzenia - produktywność lub przydatność w gospodarce. Drugi czyli przydatność dla samego społeczeństwa jakoś pominąłeś.

Nie można oczywiście mówić, że programista od razu musi być ułomnym społecznie człowiekiem, a doktor nauk humanistycznych osobą światłą, elokwentną i dystyngowaną, bo to są stereotypy. Musimy jedynie pamiętać, by w całym procesie edukacji kłaść nacisk także na nauki społeczne, filozofię itp. Powrót do koncepcji człowieka wszechstronnie wykształconego, renesansowego jest jedyną drogą, by nasz świat nie upadł moralnie.

yanko wojownik   13 #16 30.09.2015 13:20

@mikolaj_s: "literat za to może tworzyć działa w kraju, który zapewni mu dobrobyt materialny. I tam gdzie jest silna gospodarka korzysta również kultura"

Polemizowałbym wielkie dzieła często powstawały w nędzy, lub przynajmniej kraj nie zapewniał dobrobytu twórcom, akurat do tego by dzieła powstawały zapewnianie dobrobytu nie jest konieczne. Jest jednak tak, że dobrobyt skłania tych, którzy by porzucili twórcze zapędy, bo też nie specjalnie mają coś do wniesienia na ten grunt w sytuacji gdyby go nie mieli, to obdarowani przez niego biorą się do prac twórczych gdzie często wynajmują kogoś kto przekłada ich mało lotne wywody na język sztuki, stać ich mogą wynająć kogoś kto stworzy dzieło za nich i choć ładnie zapodane powstaje coś, co wartość ma praktycznie żadną.

yanko wojownik   13 #17 30.09.2015 13:30

"Nie chcę wyjść również na paranoika, który obawia się scenariusza z Terminatora czy Matriksa"

Terminator czeka w kolejce, Matrix zaraz po nim.Ale nie wspomniany przez Mad Max już się rozgrywa - wojny o surowce.

Byłbym za tym aby ten cały postęp skierować właśnie na medycynę aby gatunek mógł sobie ulżyć i trwać w zdrowiu, odzyskiwać sprawność po jej utracie itd, ale gatunkowi to wisi i większości tylko dotknięte osobniki i garstka innych innych myśli właśnie o tym. Postęp mógłby też dać nam wszystkim w rzeczy darmową energię i wiele więcej i za tym też byłbym jak najbardziej, ale pewne podmioty, które postanowiły powielać zyski w nieskończoność skutecznie stoją na drodze tego by sprawy właśnie tak miały się potoczyć.

mikolaj_s   14 #18 30.09.2015 15:58

@LamConcept: Niestety IMHO nie ma.takiej możliwości aby wrócić do wszechstronnego wykształcenia. Jesteśmy ograniczeni czasem i pojemnością mózgu. Wiedza tymczasem idzie do przodu i nikt nie jest w stanie określić co ma być tym kanonem. Osobiście jestem za różnorodnością zarówno treści jak i metod nauczania. Bardziej za pozostawieniem wyboru czego się uczyć niż narzucaniu treści.
Nie twierdzę, że humanizm jest zbędny. Jest potrzebny nawet gospodarce, a człowiek do życia potrzebuje również kultury. Jednak najpierw trzeba mieć co jeść, aby myśleć l kulturze. Nawet jednostkowe wybitne dzieła nic nie dadzą jeśli nikt jej nie będzie konsumować.

@@yanko wojownik "Polemizowałbym wielkie dzieła często powstawały w nędzy"
Może czasami tak. Jednak wydaje mi się, że mylisz trochę nędzę autorów dzieł z nędzą społeczeństw w których pracują. Faktem jest, że wielu twórców obecnie uważanych za wielkich nie było takimi w mniemaniu ich współczesnych. To kwestia gustu (lub jej braku) i wykraczania artystów wielkiego pokroju poza sposób postrzegania przez społeczeństwa w których żyją.
Jednak ilość artystów działających w społeczeństwach jest wprost proporcjonalny do bogactwa tego społeczeństwa ich jakość to już inny problem. Po drugie co z tego, że dana kultura produkuje wielu artystów jeśli ich dział nie ma kto konsumować, bo ludzie walcząc o zapewnienie sobie bytu nie mają czasu, ani ochoty na kulturę?

Autor edytował komentarz.
Berion   14 #19 30.09.2015 22:27

@raanst: Dlatego że samo używanie nowomowy świadczy o byciu "niesamowicie prostym i ograniczonym" albo... zmanipulowanym. To że ktoś nie akceptuje dewiacji nie oznacza że jest homofobem (cokolwiek to naprawdę znaczy), to że nie akceptuje Hajiry że jest Xenofobem (j.w) czy rasistą. Obecnie poprawność polityczna intencjonalnie i konsekwentnie zamyka usta wszystkim, którzy w jakikolwiek sposób krytykują, zbierając to wszystko razem do jednego worka, destabilizację kraju. Jest tego więcej jak antysemityzm itd. Jeśli nie oglądasz to bardzo dobrze, ale po tym co napisałeś dostrzegam tę samą linię partii...
Zło.

Autor edytował komentarz.
fiesta   15 #20 01.10.2015 10:43

@Berion: Głos rozsądku wśród wypowiedzi pod tym wpisem blogowym :)

yanko wojownik   13 #21 03.10.2015 00:35

@mikolaj_s: Pisałem w innym kontekście i trochę nie uściśliłem, w skrócie chodziło mi o to, że dobrobyt nie jest czynnikiem koniecznym do powstawania dzieł.
Trudno też powiedzieć czy wszyscy byli docenieni przez współczesnych, wiele dzieł zyskiwało dopiero po śmierci ich twórców czasem całe lata po i
wtedy też dopiero były publikowane i konsumowane.

"ilość artystów działających w społeczeństwach jest wprost proporcjonalny do bogactwa"

- Dzieł wielkich ponadczasowych tworzonych z potrzeby wewnętrznej nie koniecznie to dotyczy.
Zaś to, co powstaje, bo spełniony jest taki warunek zdecydowanie w większości jest raczej bardzo przeciętne i bardziej to produkt niż sztuka często choć nie jest to zasadą.

tylko_prawda   11 #22 04.10.2015 22:04

Postęp? Tak, ale coraz wolniejszy.

yanko wojownik   13 #23 04.10.2015 23:54

@tylko_prawda: Niektóre gałęzie jednak się mają dobrze, jak inwigilacja -nigdy nie było większej i parę innych w tym pęd do unicestwienia planety - no gatunków na planecie (sama planeta się chyba obroni poza sytuacją wypakowania całego światowego arsenału atomowego jednocześnie) poprzez takie a nie inne zapędy.

sqr3byk   6 #24 06.10.2015 13:17

Bardzo ciekawy wpis. Lekko się to czyta, aczkolwiek treści i ogólny wydźwiek wpisu, lekki już nie jest. Owczy pęd ku "technologizacji" każdej dziedziny życia nie przyniesie człowiekowi szczęścia i dobrobytu.

sqr3byk   6 #25 06.10.2015 13:25

@Berion: "Jestem zwolennikiem społeczeństw kastowych, ale nie opartych o pieniądz tylko intelekt "

Ogólnie demokracja jest głupia, głos oddany przez żula z pod mostu ma taką samą wartość jak wrzucony do urny przez profesora z tytułami naukowymi.

Berion   14 #26 06.10.2015 17:42

@sqr3byk: Demokracja ma sens kiedy:
- większość społeczeństwa chodzi na wybory
- większość społeczeństwa interesuje polityka
- większość społeczeństwa jest mądra i inteligentna.

Wówczas demokracja będzie najwspanialszym ustrojem jaki wymyślił człowiek. Boję się tylko, że to utopia...

Jusko   13 #27 06.10.2015 17:49

@sqr3byk #24: Dziękuję :-) Dokładnie taka refleksja mnie dotknęła - czy pęd ku cyfryzacji każdej dziedziny życia, rzeczywiście przyniesie szczęście i dobrobyt. A może wzorem cyberpunku - tak zatopimy się w technologii, że zapomnimy o własnych fizycznych ciałach, a relacje ludzkie podupadną.

Już dziś smartfony oraz internet sprawiły, że niektórzy pewną część kontaktów ze znajomymi - realizują za ich pomocą. Przykładowo dawniej, za szkolnych czasów - trzeba było pożyczyć zeszyt, aby przepisać lekcje. Dziś zeszyt się skanuje, a pliki przesyła na serwer lub maila - pobierz sobie. Studenci zamiast przekazywać informacje między sobą - zakładają grupy na Facebooku. Pisanie ręczne - coraz rzadziej używamy tej formy, większość klepie się na klawiaturze. Kiedy chwyta się długopis, czasem ręka pisze niczym drewniana. Mam 28 lat, ale nie pojmuję tego.

Nie jestem anty-fanem technologii, ponieważ ją lubię. Jednakże w świecie a'la Cyberpunk - żyć bym nie chciał.

Autor edytował komentarz.
sqr3byk   6 #28 06.10.2015 18:12

@Jusko: Jesteśmy pyszni i pewni siebie a SKYNET nadchodzi.
Wolnymi kroczkami , a jednak.

Mam syna trochę młodszego od ciebie, studiuje informatykę.
Lubi nowinki i różne gadżety. Ale jednocześnie jest tradycjonalistą.
Co nie ukrywam podoba mi się. Pisze dobrej marki 80letnim piórem zakupionym gdzieś na necie. Zegarki jakie nosi to po kolei same mechaniczne, dla własnej satysfakcji uczy się łaciny i kaligrafii starym gotykiem i nie tylko (nawet nie pamiętam jak się te czcionki nazywały)

Też lubię technologie, zdrowy rozsądek powinien pomóc nam odcedzić co z tych nowinek jest dla nas korzystne a co jest zbędne.

sqr3byk   6 #29 06.10.2015 18:15

@Berion: "większość społeczeństwa jest mądra i inteligentna. '
Niestety, to na pewno utopia.