Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Zrobiłem sobie zegar v2.2

Miało być coś innego tym razem, ale drony poczekają do przyszłego roku, bo plany są na zrobienie takiego co będzie latało 20-40 minut. Teorię mam, ale przetestować muszę. Tymczasem znów zrobiłem sobie zegar, sort of. Właściwie to kiedyś zrobiłem sobie zegar z zegarem (RTC) i złączką pozwalającą na podłączenie go do raspberry-pi, pełnił dwie funkcje - pokazywał godzinę i robił za źródło czasu dla rpi po jej włączeniu. Działało to na ATmega8, miało softwareowy multiplekser i miejscami nawet barometr.

Ale wyświetlacz i RTC to mało, juz nie mówiąc o tym, że to mogłoby działać samodzielnie (jakby miało przyciski). I tak powstała wersja 2.0, która w zasadzie... nie działała, ale po odcięciu oryginalnie zamontowanych MOSFETów i zastąpieniu ich specjalnym slacalaczkiem ożyła, na 5 minut, bo potem spaliłem kontroler. No ale, teraz mam wersję 2.2:

Nowa wersja w porównaniu do poprzedniej ma:

  • Wyświetlacz, bardziej rozbudowany - bo sekundnik;
  • Odbiornik podczerwieni, co znaczy ze no, jest na pilota (ze starego magnetowidu) a to znaczy, ze mpd na malince da się sterować (dowolnym) pilotem (a także zasilaniem głośników i oświetleniem);
  • Buzzer (do hałasowania);
  • 6 przycisków;
  • 6 dodatkowych ledów (do przycisków), z czego dwa dwukolorowe;
  • Osobny kontroler wyświetlacza;
  • Osobny kontroler do przycisków;
  • Nie ma dyskretnych tranzystorów;
  • Podwójny układ zasilania (bo analogowa regulacja jasności, jest też cyfrowa);
  • Opcjonalnie układ RTC i miejsce na ATtiny45;
  • I pewnie coś o czym zapomniałem;

Złącza, są dwa. No trzy właściwie licząc ISP (do programowania kontrolera), poza tym dwa identyczne złącza w których znajdziemy 12V, I2C i sygnał przerwania. Dwa bo można tak podłączyć kaskadowo stary zegar i do czegoś wykorzystać (komunikacja działa na tej samej zasadzie). Wszystkie układy działają na 5V, wyświetlacze potrzebują > 6V (wygodniej zrobić konwersję z wyższego (jednego) napięcia niż dostarczać zasilanie w 3 wariantach). Stąd też dwa układy zasilania. Jeden dla scalaczków, drugi dla wyświetlacza.

Pierwszy zbudowany na LM7805:

Większego banału chyba się już nie dało zrobić, kondensatory filtrujące na wejściu są po stronie malinki. Jeden kondensator w ramach filtra na wyjściu 100uF. I układ zasilający wszystkie układy (poza wyświetlaczem) gotowy. Tutaj mała notka, wszystkie poziomy sygnałów na malince są LVTTL (3V3), dlaczego 5V a nie 3V3? Bo kontroler wyświetlacza nie działa na 3V, jeno na 5V, to samo z zegarem RTC. A poza tym płytka zapewniająca zasilanie dla tego układu zapewnia tez konwersję poziomów napięć za pomocą MOSFETów, w sumie wygodniej.

Drugi układ zasilania jest impulsowy, mógłbym oczywiście użyć jakiegoś liniowego, regulowanego regulatora napięcia (jak powyższy LM), ale mają one jedną zasadniczą wadę - jeśli czerpiemy z nich powyżej kilku/nastu mA prądu zaczynają się silnie grzać (i marnować prąd), grzanie oznacza potrzebę użycia radiatora, a ten by mi się nie wcisnął pod przedni panel. Dlatego zastosowanie ma tutaj układ LM2576T, prosty regulator impulsowy, wymaga tylko diody, cewki, 2 kondensatorów i 2 rezystorów. Za to się nie grzeje, ma względnie wysoką sprawność i zapewnia regulację jasności metoda analogową.

C1 i C2 = 470uF low ESR. L1 = 100uH (500mA), D1 - pierwsza z brzegu na 500mA. R1 = 1K6, a R2 to w zasadzie dwa elementy, rezystor 5K7 + 10K potencjometr. Takie zestawienie oporników pozwala na regulację napięcia bodaj od 4V do 12V. Główne wyświetlacze nie mają rezystorów ograniczających prąd, to tez lepiej nie odpalać układu na pełnym napięciu.

Przyciski obsługiwane są przez układ max7328. Jest to 8bitowy ekspander na I2C, który potrafi generować przerwanie kiedy tylko coś się na jego wejściach/wyjściach zmieni - idealny do klawiatur. Przerwanie jest połączone do INT1 ATmega8 włącznie z przerwaniem dostarczanym przez układ RTC (o ile jest zamontowany). ATmega decyduje czy posłać to przerwanie dalej do malinki czy nie, obecnie zawsze wysyła. Ale dlaczego tak nie bezpośrednio do malinki? Płytka jest tak zrobiona aby (opcjonalnie) mogła pracować samodzielnie (bez rpi), dlatego przerwanie z RTC i przycisków dostaje ATmega, która w takiej sytuacji byłaby głównym procesorem tego wszystkiego.

Odbiornik podczerwieni - kolejny banał, TSOP4837 podłączony do zasilania, a jego wyjście do INT0 ATmegi. Protokół pilota (Sharp) jest banalny opiera się na długości przerw pomiędzy impulsami, do zdekodowania wystarczy przerwanie i 8bitowy timer0. W gratisie jedna czerwona dioda LED sygnalizująca jego pracę podłączona przez rezystor (4K) do PD0. Poniżej LEDa możemy zaobserwować fotorezystor - mierzy natężenie światła w pomieszczeniu dzięki czemu można dostosować automatycznie jasność wyświetlaczy, kolejny banalna część układu:

Rezystor (1K) ciągnie napięcie na wejściu ADC7 ATmegi do napięcia zasilania, kiedy jest ciemno to nawet mu się to udaje. Kiedy robi się jaśniej LDR (fotorezystor) przejmuje inicjatywę ciągnąć zasilanie do masy, to dzielnik napięcia jest w zasadzie. Im jaśniej tym niższe napięcie na analogowym wejściu CPU, i tym większa jasność wyświetlacza. Jasność ta da się regulować w zakresie 0-15. Idealnie zgrywa się to razem, = ((255 - ADC7) / 16);

Buzzer (taki piskliwy głośniczek, z generatorem tonu) jest po prostu wpięty miedzy, zasilanie a PB2. W zasadzie powinien być tam jeszcze tranzystor, który by zdjął te max 30mA z wyjścia ATmegi, ale z drugiej strony nie jest on przeznaczony do ciągłej pracy a to pipania przez ułamki sekund, uC przeżyje te momenty.

Wyświetlacz składa się z 4 1,8" 7-segmentowych pomarańczowych wyświetlaczy LED (po 3 LEDy na segment), 2 1,5" 7-segmentowych pomarańczowych wyświetlaczy LED (po dwa LEDy na segment) oraz 6 osobnych diód umieszczonych nad przyciskami. Całość kontrolowana jest przez sterownik max7219.
Sterownik niestety nie dość, że może sterować segmentami o napięciu do poziomu napięcia zasilania (tutaj wyświetlacz potrzebuje więcej) to jeszcze obsługuje wyświetlacze ze wspólna katodą. Rozwiązanie? Zewnętrzne drivery, tutaj ULN2803A (sink driver w układzie darlingtona x8) oraz TD62783 (source driver z darlingtonami x8). ULN da się bezpośrednio wpiąć miedzy segmenty wyświetlacza a max7219, z układem toshiby jest gorzej. Oba drivery są aktywowane podaniem wysokiego poziomu na wejścia, ULN jest podłączony od strony anod, maxim podaje wysokie napięcia po to aby włączyć segmenty - ok, problem w tym, że od strony wyświetlaczy podaje niski stan aby je włączyć, a TD potrzebuje stanu wysokiego. Ale problemu brak, jest jeszcze 8x inwerterów w postaci 74HC540, który jest umieszczony między TD a maximem.

Jak wyżej napisałem, duże wyświetlacze nie mają ograniczników prądowych (poza kropkami, kropki składają się z jednego leda i potrzebują rezystora aby nie spłonąć, ewentualnie jak w moim wypadku diody zenera 3V6). Między duże wyświetlacze a mniejsze także wpięte są rezystory symulujące brakującą diodę (małe mają po dwa na segment, duże po trzy). Pojedyncze LEDy są podłączone przez rezystory do sekcji dużych wyświetlaczy. Rezystory dobrane "na oko" aby jasność ledów przycisków pokrywała się mniej więcej z jasnością wyświetlaczy. Niestety ledy dwukolorowe nie chcą być zbyt jasne, i zwiększanie na nich napięcia generalnie ich nie rozjaśnia (powyżej pewnego niskiego względnie poziomu) tylko je pali.

MAX7219 zapewnia cyfrową regulację jasności wszystkich LEDów (poza diodą wpięta do ATmegi).

Całość nawet ładnie wyszła. Pomijając to, że na początku wlutowałem zamiast max7219, max7221, które są prawie identyczne. Jak się jednak okazało "prawie" w tym wypadku robi wielką różnicę. Przy 7221 całość - nie działała. Znaczy świeciły się wszystkie segmenty, zawsze. Okazuje się bowiem, że 7221 kiedy akurat nie chce uaktywnić segmentu/wyświetlacza to ustawia wyjścia w tryb wysokiej impedancji, to znaczy mniej więcej tyle, że wyjścia nie mają stanu. Drivery są wtedy w stanie nieokreślonym więc mogą być włączone, mogą nie. Nie ma to znaczenia kiedy układ steruje wyświetlaczem bezpośrednio, aby ledy się paliły prad musi płynąć, jak nie ma dokąd płynąć - są zgaszone. Ale nie drivery, one sobie wrednie wzmocnia jakiekolwiek resztkowe napięcie na pinach jest (albo to jakie się tam indukuje od sąsiednich ścieżek).

Całość dostanie jeszcze przedni panel, podobnie jak poprzednik. Kawałek szarego pleksi o przepuszczalności ~50%. Ładnie zamaskuje wszystkie wnętrzności co sprawi, że nawet za dnia będzie wyglądało z większym sensem.

A tam powyżej wdać druga część układanki przymocowaną do malinki, zapewnia konwerter poziomów napięć, zabezpieczenie GPIO przed za wysokim napięciem, MOSFETa do starowania oświetleniem i kontroler USB device (a w tle zasilacz 5+12V).

Całość komunikuje się z malinką po szynie I2C oraz z użyciem jednego przerwania. Malinka oczywiście ma bug w kontrolerze I2C który nie pozwala na rozciąganie zegara przez atmegę, efekt jest taki że trzeba było obniżyć prędkość komunikacji ze 100kHz do 50kHz, do tego do protokołu komunikacji trzeba było dodać sumy kontrolne. A jakby tego było mało, stara wersja modułu od i2c w malince nie pozwala na wysłanie "rep-start" przy okazji wykonywania transakcji i2c (a w nowej trzeba to sobie ręcznie włączyć, nie wiem kto wpada na takie pomysły).

PCB jednostronne i upierdliwe do zrobienia w domowym zaciszu, głównie z powodu zmieniającego swoje wymiary pod wpływem temperatury papieru kredowego. Pomalowane z górnej strony matowym lakierem w sprayu (aby się bardziej wtapiało w czarność po instalacji przedniego panelu). Na przyciskach i ich ledach zainstalowany jest kolejny kawałek pleksi (kompletnie czarnej), nie pozwala on na podświetlanie się wzajemne sąsiadującym ze sobą diodom.

No ale no, działa. ;> 

linux sprzęt hobby

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #1 01.10.2014 14:08

Brawo dobra robota...

oprych   12 #2 01.10.2014 14:42

Podziwiam, wiem że w życiu czegoś takiego nie zrobię, ale mimo wszystko aż chce się czytać :)

Kaworu   13 #3 01.10.2014 14:49

@oprych: A tam nie zrobisz, cyfrowe obwody elektroniczne są generalnie dość proste do budowania. ;)

oprych   12 #4 01.10.2014 14:54

@Kaworu: wierze, ale niestety człowiek na stare lata coraz bardziej leniwy :P

Axles   16 #5 01.10.2014 15:16

Fajna sprawa no i jak oprych też podziwiam osoby, które takie rzeczy potrafią :)

  #6 01.10.2014 15:25

Fajna płytka :) i robota. Pamiętam, że kiedyś zrobiłem sterownik do akwarium na Atmedze8. Trochę w sposób masochistyczny bo zakodziłem to w asm zamiast w c.

pocolog   12 #7 01.10.2014 15:30

No ladnie teraz pora na zapalnik :D

Kaworu   13 #8 01.10.2014 15:33

@pocolog: Kiedyś robiłem świece dymne. ;P

Kaworu   13 #9 01.10.2014 15:34

@Zbigniew2003: Taki prawie kalkulator, to jeszcze tylko kwestia podłączenia do komputera. :D

Kaworu   13 #10 01.10.2014 15:48

@_aix_ (niezalogowany): Co mi przypomina, że od lat mam w planach zrobienie sterownika do akwarium, no trawiarki znaczy i jeszcze jakoś się za to nie udało mi zabrać. :D

  #11 01.10.2014 20:02

Zająłbyś się czymś pożytecznym :P Np jakiś klient poczty IMAP z filtrowaniem po nagłówkach (np odrzucanie po IP). Komunikator na razie działa jak trzeba, więc masz czas. ;]

wobes   4 #12 01.10.2014 22:19

@Kaworu

Kilka uwag praktycznych.

"Drivery są wtedy w stanie nieokreślonym więc mogą być włączone, mogą nie. Nie ma to znaczenia kiedy układ steruje wyświetlaczem bezpośrednio, aby ledy się paliły prad musi płynąć, jak nie ma dokąd płynąć - są zgaszone. Ale nie drivery, one sobie wrednie wzmocnia jakiekolwiek resztkowe napięcie na pinach jest (albo to jakie się tam indukuje od sąsiednich ścieżek)."

Nieprawda, jak jest stan wysokiej impedancji, to jak sama nazwa wskazuje, wyjście wisi w powietrzu, a nie ma losowy stan. A że jest to stan wysokiej, a nie nieskończonej impedancji, to może się zdarzyć, że ten szczątkowy prąd, który płynie, wystarczy, by diody świeciły, choć zwykle ledwie widocznie, ale świeciły, bo większość LEDów zaczyna świecić już przy ułamkach mA. Jeśli świecą jasno, to znaczy, że układ scalony jest walnięty, albo elektronika źle zaprojektowana.

"PCB jednostronne i upierdliwe do zrobienia w domowym zaciszu, głównie z powodu zmieniającego swoje wymiary pod wpływem temperatury papieru kredowego. "

Papier kredowy to najgorszy papier do wykonywania płytek, bo jest gruby, a więc słabo przewodzi ciepło i powoduje duże naprężenia podczas stygnięcia. Często popełnianym błędem jest także pozwalanie płytce z naprasowanym papierem ostygnąć na powietrzu. Gorąca płytka z naprasowanym papierem powinna trafić do wody i dopiero w niej ostygnąć. Najlepszy papier to papier gazetowy z kolorowych czasopism, lekko błyszczący, gładki, najlepiej bez obrazków, bo farba słabo przepuszcza wodę, o grubości takiej jak papier drukarkowy lub nieco grubszy. Niestety gazeta gazecie nierówna i trzeba poeksperymentować. Z tonerów najlepszy jest według mnie HP.

"mógłbym oczywiście użyć jakiegoś liniowego, regulowanego regulatora napięcia (jak powyższy LM), ale mają one jedną zasadniczą wadę - jeśli czerpiemy z nich powyżej kilku/nastu mA prądu zaczynają się silnie grzać"

To grzanie to najprawdopodobniej skutek braku kondensatorów filtrujących po stronie wejścia i/lub wyjścia - układ się wzbudza, co jest zjawiskiem powszechnym w układach cyfrowych. Obowiązkowo musi być 100nF + elektrolityczny kilkaset uF zaraz przy nóżkach stabilizatora, zarówno przy wejściu, jak i wyjściu. Jeśli grzanie jest skutkiem zbyt dużego poboru prądu, to można wykorzystać odpowiednio ukształtowaną ścieżkę jako radiator (układ przykręca się do płytki na płasko), zresztą to że parzy w palec to nie znaczy, że potrzebuję radiatora, bo parzy już przy 50 stopniach, co dla tego układu jest niczym. Jeśli chodzi o kondensatory filtrujące w innych miejscach to zalecane jest by przy każdym układzie cyfrowym był kondensator ceramiczny o pojemności najlepiej 100nF filtrujący zasilanie.

"wyświetlacze potrzebują > 6V"

Pierwsze słyszę o takich wyświetlaczach (diody w dużych wyświetlaczach zawsze łączone są równolegle, a nie szeregowo), prędzej 5V miało za małą wydajność prądową i napięcie zwyczajnie spadało, przez co diody słabo świeciły. W takim przypadku rezystor przy segmencie powinien mieć 1/3 tego co przy kropce (segmentom trzeba dostarczyć 3x większy prąd, bo mają 3 diody zamiast 1). Problemy z jasnością świecenia mogły wynikać z problemów z zasilaniem albo użycia ULN2803A - ma spory spadek napięcia na tranzystorach.

"Niestety ledy dwukolorowe nie chcą być zbyt jasne, i zwiększanie na nich napięcia generalnie ich nie rozjaśnia"

Dlatego trzeba kupować diody markowe, o znanej jasności. Diody dwukolorowe za kilkanaście groszy świecą dokładnie tak jak opisałeś. Jeśli dioda ma być kontrolką to jest to bez znaczenia, jeśli ozdobą to czasem warto dać za diodę trochę więcej.

Mimo tych uwag gratuluję działającej konstrukcji.

Autor edytował komentarz.
Kaworu   13 #13 01.10.2014 22:40

@wobes

"Nieprawda, jak jest stan wysokiej impedancji, to jak sama nazwa wskazuje, wyjście wisi w powietrzu"

A ja napisałem... co?

"a nie ma losowy stan."

No ma stan nieustalony. Co znaczy mniej więcej tyle, że linia może być w różnych stanach w zależności od konkretnej implementacji.

"A że jest to stan wysokiej, a nie nieskończonej impedencji, to może się zdażyć, że ten szczątkowy prąd, który płynie, wystarczy, by diody świeciły"

A co ja napisałem...? Poza tym, w tym konkretnym wypadku sterownik nie steruje LEDami tylko efektywnie bardzo czułym wzmacniaczem.

"bo większość LEDów zaczynają swiecić już przy ułamkach mA."

Szczególnie czerwone.

"Papier kredowy to najgorszy papier do wykonywania płytek, bo jest gruby, a więc słabo przewodzi ciepło i powoduje duże naprężenia podczas stygnięcia."

W rzeczy samej, ale jest mniej upierdliwy mimo wszystko niż folia światłoczuła.

"Często popełnianym błędem jest także pozwalanie płytce z naprasowanym papierem ostygnąć. Gorąca płytka z naprasowanym papierem powinna trafić do wody i dopiero w niej ostygnąć."

Mam dokładnie odwrotne doświadczenia, ścieżki mi się dużo bardziej rozmazywały przy gwałtownym chłodzeniu.

"To grzanie to najprawdopodobniej skutek braku kondesatorów [...]"

W sumie jakbym zrobił kompletny schemat to by było widać, że tam co chwilę są kondensatory, przy wszystkich układach sterujących i zasilających.

"co dla tego układu jest niczym."

Wiem, ale ja jestem dziwny nie lubie jak mi się elementy grzeją > 40. A poza tym, wysoka temperatura robi złe rzecz z lakierem, którym ta płytka jest pomalowana.

"Pierwsze słyszę o takich wyświetlaczach (diody w dużych wyświetlaczach zawsze łączone równolegle, a nie szeregowo)"

Nie są, w tych konkretnych AS-18011BMA ( http://www.artronic.com.pl/o_produkcie.php?id=1275 ) są 3x szeregowo, pomarańczowe 1.9V spadku napięcia, minimum 5,7V, a w praktyce potrzeba około 9,5V (bo multiplekser). A są jeszcze większe z szeregowymi połączeniami http://www.artronic.com.pl/o_produkcie.php?id=505 lub http://www.artronic.com.pl/o_produkcie.php?id=777 (choć tu akurat mieszane).

"prędzej 5V miało za małą wydajność prądową i napięcie zwyczajnie spadało, przez co diody słabo świeciły."

Patrz powyższy schemat wyświetlacza.

"W takim przypadku rezystor przy segmencie powinien mieć 1/3 tego co przy kropce"

Tam nie ma kompletnie rezystorów. Rezystory są dopiero przy mniejszych, ale mam wrażenie że diody zenera byłby lepszym pomysłem.

"problemy z jasnością świecenia mogły wynikać z problemów z zasilaniem albo użycia ULN2803A - ma spory spadek napięcia na tranzystorach."

ULN działa tak samo dobrze jak dyskretne mosfety, które były zamontowane we wcześniejszej wersji, no tyle, że jest wygodniejszy w instalacji i miej pieprzenia się z nim.

"Dlatego trzeba kupować diody markowe, o znanej jasności. "

A to pewnie słuszna uwaga.

Autor edytował komentarz.
wobes   4 #14 01.10.2014 23:16

@Kaworu:

"No ma stan nieustalony. Co znaczy mniej więcej tyle, że linia może być w różnych stanach w zależności od konkretnej implementacji."

Stan nieustalony to nie stan wysokiej impedancji. Stan wysokiej impedancji dotyczy sytuacji kiedy punkt obwodu nie ma potencjału ani względem plusa, ani masy, natomiast stan nieustalony, to stan który "nie jest czysty logicznie".

"Poza tym, w tym konkretnym wypadku sterownik nie steruje LEDami tylko efektywnie bardzo czułym wzmacniaczem."

Jeśli max7221 były połączone tak, że wejścia ULN wisiały w powietrzu, to wystarczyłyby zwykłe rezystory podciągające. Nie widząc schematu to jednak tylko gdybanie.

"Patrz powyższy schemat wyświetlacza."

Ok, tu masz racje.

"Wiem, ale ja jestem dziwny nie lubie jak mi się elementy grzeją > 40."

Tu masz dobre podejście. Ja w niektórych miejscach dopuszczam, ale w większości też staram się, żeby było zimno.

"ULN działa tak samo dobrze jak dyskretne mosfety, które były zamontowane we wcześniejszej wersji, no tyle, że jest wygodniejszy w instalacji i miej pieprzenia się z nim."

Tylko czy te mosfety otwierają się do końca przy 5V? Pomijając oczywiście dedykowane mosfety, przystosowane do sterowania TTL i mosfety małej mocy. No chyba, że sterowałeś nimi wyższym napięciem (brak schematu).

"W sumie jakbym zrobił kompletny schemat to by było widać, że tam co chwilę są kondensatory, przy wszystkich układach sterujących i zasilających."

Właśnie szkoda, że nie wstawiłeś schematu.

"A to pewnie słuszna uwaga."

Słuszna, bo sam nie raz się naciąłem - diody niby z jednej partii, a każda świeci inaczej.

"Mam dokładnie odwrotne doświadczenia, ścieżki mi się dużo bardziej rozmazywały przy gwałtownym chłodzeniu."

Może do za zimnej wody wrzucałeś i pojawiały się naprężenia spowodowane szokiem termicznym? Papier kredowy jest sztywny i ma sporą siłę do odrywania tonera. Gdy ja studziłem płytkę na powietrzu i papier kredowy zaczynał się wyginać i falować, to niektóre ścieżki były później zupełnie oderwane lub miały nierówne krawędzie. Studząc w ciepłej wodzie było lepiej, ale dopiero użycie lżejszego papieru wyeliminowało ten problem. W chwili obecnej wrzucam płytki prosto z laminatora do ciepłej wody (ok 40 st).

Autor edytował komentarz.
Kaworu   13 #15 01.10.2014 23:47

@wobes

"Stan nieustalony to nie stan wysokiej impedancji. Stan wysokiej impedancji dotyczy sytuacji kiedy punkt obwodu nie ma potencjału ani względem plusa, ani masy, natomiast stan nieustalony, to stan który "nie jest czysty logicznie"

Racje masz, acz mi tam nie chodziło o nazwę "stan nieustalony" tylko o określenie tego, że wejście układu sterowania nie jest ustalone, bo wyjście jest w stanie wysokiej impedancji.

"Jeśli max7221 były połączone tak, że wejścia ULN wisiały w powietrzu, to wystarczyłyby zwykłe rezystory podciągające."

Dokładnie tak. Ale tych rezystorów tam nie ma, bo założenie było takie, że sprawę załatwi max, no ale 7221 sprawy załatwił, bo nie zwróciłem uwagi na ten drobny szczegół w dokumentacji.

"Tylko czy te mosfety otwierają się do końca przy 5V?"

N-channel, więc tak. Od strony katod potrzeba tylko napięcia wyższego niż progowe. Za to danie p-channeli od strony anod było złym pomysłem, tak samo złym jak użycie tam pojedynczego tranzystora bipolarnego (ale człowiek na błędach uczy się całe życie).

"Właśnie szkoda, że nie wstawiłeś schematu."

W sumie nie mam w zwyczaju ich robić (dużo czasu na to idzie, a w sumie mi to praktycznie nic nie daje)... ale w wolnej chwili może uzupełnię, przynajmniej o schemat samego sterowania wyświetlaczem. Ale na projekcie płytki są. :D

"Może do za zimnej wody wrzucałeś i pojawiały się naprężenia spowodowane szokiem termicznym?"

Może tak, nie wiem. W każdym razie tę konkretną płytkę chyba ze 3 razy prasowałem, w końcu jak ją zostawiłem aby się spokojnie schłodziła to wyszło jak trzeba.

"Gdy ja studziłem płytkę na powietrzu i papier kredowy zaczynał się wyginać i falować"

A ma takie tendencje, prawda. Tylko w wodzie robi to samo. Oraz w sumie, jak go dokładnie przyprasować to odkleja się na wolnym powietrzu tylko tam gdzie nie ma tonera. Tak doszedłem do wniosku, że przynajmniej widać wtedy czy płytka jest dobrze przeprasowana.
Ale to może być tez kwestia konkretnego typu papieru. Poprzedni jaki miałem to była udręka przy usuwaniu go z płytki, a aktualny choć taka sama gramatura i generalnie wygląda jak poprzedni, tak się usuwa bardzo łatwo.

"to niektóre ścieżki były później zupełnie oderwane lub miały nierówne krawędzie."

A jeszcze szczególnie na krawędziach, krawędzie płytki są straszne. Ale zdarza się, szczęśliwie małe ubytki są łatwo naprawialne markerem, gorzej z poszarpaniami, ale jak nie są w miejscach padów to też do przeżycia.

"W chwili obecnej wrzucam płytki prosto z laminatora do ciepłej wody (ok 40 st)."

O metodzie z laminatorem słyszałem, podobno niezła, ale nie mam laminatora także no. A że nieczęsto robię duże obwody, to w sumie mi ten problem jakoś szczególnie nie doskwiera.

Azi   11 #16 02.10.2014 07:58

@Kaworu: Do zbudowania - zgadzam się. Do przebudowy - zawsze ciężka sprawa...

gaijin   5 #17 02.10.2014 08:19

Spójrzcie na elektroda.pl jakie cuda ludzie robią...

  #18 02.10.2014 20:15

szybciej bylo zrobic to na e-inku i arduino

Kaworu   13 #19 02.10.2014 21:50

@rtyrt (niezalogowany): O jak ja nienawidzę arduino, nawet pojęcia nie masz. A poza tym e-ink nie świeci na pomarańczowo. :D

locmark   2 #20 05.10.2014 23:57

Ja, dopiero swoją przygodę z elektroniką zaczynam, choć myślę że ze zrobieniem tylko zegara (bez bajerów :P), dałbym sobie radę. Jestem pełen podziwu dla Ciebie.

Kaworu   13 #21 06.10.2014 10:46

@locmark: Spoko, jak pisałem cyfrowa elektronika jest względnie prosta, więc sobie poradzisz. ;>

  #22 23.10.2014 06:38

Nawet ci to wyszło, ale nie zastanawiałeś się nad dobrą pastą lutowniczą do elementów smd i dobrym grotem do fali?, obejrzyj sobie kilka filmików instruktażowych na youtub, następnym razem na twoim miejscu zajął bym się frezareczkami cnc, fajne proste i można fajne oprogramowanie stworzyć, tam byś miał dużo wsparcia a jeszcze lepiej drukarką 3D, ale na początek frezarka bo wykonasz większość roboty sam, pamiętaj że pierwszą robisz po to żeby zrobić drugą dokładnie, ale elementy już kup takie które już wykorzystasz w tej drugiej.

Kużdo   9 #23 23.10.2014 07:37

Nie przeczytałem całego wpisu, nie mam teraz na to czasu, ale w domu na pewno za to się zabiorę :D Proponuję Ci tylko zainteresować się sygnałem DCF77, bardzo fajna sprawa robienia zegara synchronizowanego z bardzo wysoką dokładnością (sygnał jest synchronizowany z cezowym zegarem atomowym, który ma dokładność tak wielką, że ewentualna różnica wynosi 1 sekundę na 1 milion lat jego pracy). Sygnał jest dostępny w całej Europie na paśmie 77,5kHz, synchronizacja trwa około pół minuty (czekając tylko i wyłącznie na dane o czasie trwa to 36 sekund) i dostarcza informacje nawet o pogodzie i dacie.

  #24 23.10.2014 09:17

Skąd kupiłeś MAX7219? Na TME i innych stronach jest cholernie drogi :/ Niby sprzedają jakieś egzemplarze na Ebay za 1 dolara, ale mam podejrzenie że to jakieś podróbki...
Zależy mi na cenie, bo przydałyby mi się 4 sztuki.

Kaworu   13 #25 23.10.2014 09:19

@Kużdo: Myślałem o tym, ale skończyło się na tym, że do synchronizacji czasu wykorzystuje NTP. ;)

Kaworu   13 #26 23.10.2014 10:03

@Anonim (niezalogowany): Bo to są podróbki. Ale to im wcale nie przeszkadza działać zupełnie poprawnie, jak pokazano w jednym teście tych podróbek w internetach. Tym niemniej, ja swojego wziąłem od MAXIMa. ;)

dawciobiel   3 #27 23.10.2014 13:01

ULLISSES@:

Klienta poczty ja napisałem - w Javie. Trzeba go tylko trochę upiększyć, dokończyć, stworzyć tłumaczenie do innych wersji językowych i takie tam "detale". Ale nie chce mi się tego kończyć, nie mam czasu...

Kużdo   9 #28 23.10.2014 13:01

@Kaworu: A szkoda, bo synchronizacja jest bardzo łatwa i nie wymaga żadnego połączenia z siecią :D W dodatku moduły nie są wcale drogie... Ale każdy robi to, co chce mieć, więc nie neguję Twojego wyboru :D

dawciobiel   3 #29 23.10.2014 13:09

Kaworu@:

Za moich czasów płytkę drukowaną się wytrawiało ręcznie (ścieżki wychodził krzywo i brzydko i były grube jak gruba baba) lub oddawało/wysyłało się schemat do specjalnej firmy i ona trawiła profesjonalnie. Dokształć mnie w jaki sposób stworzyłeś płytkę z w miarę wąskimi ścieżkami i to dość ładnie ułożonymi. Drugie pytanie jaką lutownicę posiadasz, bo moja to lutowała by dwie ścieżki jednocześnie. Oraz w jaki sposób udało ci się przylutować nóżki układu przy tak wąskich ścieżkach - lutownica o małej mocy? wąski grot? czy może grot w kształcie kwadratu który nagrzewa wszystkie "nóżki" jednocześnie?

Kaworu   13 #30 23.10.2014 13:29

@Kużdo: Znaczy wiesz, chodzi głównie o to, że w zasadzie to wcale nie jest zegar, choć pełni taka funkcję. Bardziej właściwym określeniem jest wyświetlacz podłączany do malinki po i2c, która to wyświetla na nim akurat godzinę. :D I stąd właśnie ntp, bo malinka używa ntp do poprawiania sobie czasomierza. Choć ostatnio się zastanawiałem czy by nowej wersji nie zrobić na innym interfejsie, usb może albo kompletnie na ethernecie. ;)

Autor edytował komentarz.
Kaworu   13 #31 23.10.2014 13:33

@dawciobiel: Po pierwsze http://kaworu.k2t.eu/arch/162

Lutownice, chińską :D LF-369D, z grotem 0,8mm. Ale i z większym dało by radę, bo takie rzeczy to się lutuje używając cyny w formie pasty - pastujesz pady/końcówki wstawiasz układ na miejsce i grotem dotykasz każdego wyprowadzenia, cyna wskakuje tam gdzie powinna być i po problemie. W sumie używając gorącego powietrza też by się dało.

Kaworu   13 #32 23.10.2014 13:45

@Dragonsky (niezalogowany): No pasty używam do smd, inaczej bym się z tym strasznie męczył. Ale poza tym zwykła lutownica z cienkim grotem wystarcza. Choć ostatnio dorobiłem się hot-aira, też daje radę. A frezarka chociaż sama wiertarka sterowana kompem by mi się przydała, jak ja nienawidzę wiercenia, fakt. ;P

fiesta   15 #33 04.11.2014 13:03

" po odcięciu oryginalnie zamontowanych mosferów"

Chyba MOSFETów ;)

Kaworu   13 #34 04.11.2014 14:16

@fiesta: Niezaprzeczalnie, rację masz. ;)

darek_g   8 #35 14.01.2015 12:12

Każdy projekt który samemu się wykonuje jest godny polecenia. Sam wykonuje sporo układów elektronicznych i liczy się satysfakcja, że samemu się to zrobiło. Czasami nie liczy się kosztów, bo taniej jest kupić gotowy niż robić samemu.
Tak więc brawo dla autora projektu.