r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komputer dla każdego ucznia? Wbrew pozorom, w nauce to wcale nie musi pomóc

Strona główna Aktualności

Od wielu lat próbuje się traktować komputeryzację szkół jako panaceum na wszelkie problemy edukacyjne. Z jakiegoś powodu budowanie pracowni komputerowych, wprowadzanie do programów szkolnych nauki programowania czy obsługi aplikacji, a nawet wzbogacanie zajęć z innych przedmiotów metodami komputerowego kształcenia są uważane za najlepszy sposób na stworzenie dobrej szkoły. Uważa się też, że dobrze, by uczniowie sami posiadali komputery – ma to pozytywnie wpływać na ich szkolne osiągnięcia.

Czy jednak nie jest to tylko edukacyjnym mitem? Badacze z University of California – Robert Fairlie i Jonathan Robinson – opublikowali właśnie w Economics of Education, periodyku niemieckiego Ifo Institute pracę pt. Experimental evidence on the effects of home computers on academic achievement among schoolchildren. To opracowanie wyników badań, przeprowadzonych na ponad tysiącu pozbawionych komputerów uczniów w wieku od 12 do 16 lat, z 15 różnych kalifornijskich szkół.

Znaleźć takich uczniów wcale nie było trudno. Stany Zjednoczone wcale nie są tak skomputeryzowane, jak mogłoby się wydawać – według autorów badania, w całym USA, w tym przedziale wiekowym ponad dziewięć milionów dzieci pozbawionych jest komputera czy dostępu do Internetu. Czy gdyby zapewnić im ten dostęp, tak jak proponuje się w niezwykle kosztownych projektach wyposażenia każdego ucznia w laptop, to pomogłoby to w ich rozwoju umysłowym?

Po zidentyfikowaniu pozbawionych komputerowego sprzętu uczniów, badacze wyposażyli połowę z nich w niemal takie same, niedrogie biurowe maszyny, z 17” monitorami, modemami, kartami Ethernetu, napędami optycznymi, systemem Windows i pakietem Office – średnia wartość zestawu wynosiła 400-500 dolarów. Pozostali uczniowie służyć mieli jako grupa kontrolna. By uniknąć jednak zarzutów o faworyzowanie wybranych uczniów, zdecydowali się, że i członkowie grupy kontrolnej otrzymają takie same komputery, ale dopiero po zakończeniu eksperymentu, który trwać miał przez cały rok szkolny.

Minął rok szkolny i badaczom pozostało sprawdzenie ocen, uzyskiwanych przez uczestników eksperymentu. Wyniki zaskoczyły nawet samych autorów: nie znaleźli żadnych dowodów na to, że zapewnienie uczniom komputerów cokolwiek zmieniło w kwestii ocen, terminowości oddawania prac domowych, umiejętności korzystania z oprogramowania, czy wiedzy o komputerach. Nie było nawet różnic w prawdopodobieństwie otrzymania pomocy od kolegów czy nauczycieli poprzez internetowe kanały komunikacji. Trzeba tu podkreślić jedno – eksperyment uwzględniał tylko jedną zmienną, posiadanie komputera. Nie czyniono tu żadnych starań, by narzędzie to w jakiś specjalny sposób włączyć do programu nauczania realizowanego w poddanych eksperymentowi szkołach. Być może w przeciwnym wypadku komputery mogłyby faktycznie w czymś pomóc.

Jednocześnie nie zauważono żadnych negatywnych (z perspektywy szkolnych ocen) konsekwencji takiego prezentu. Autorzy artykułu sugerują więc, by zachować wstrzemięźliwość względem wszelkich programów, próbujących przezwyciężyć edukacyjne braki obdarowywaniem komputerami. Przypominają też, że w porównaniu do wielu innych krajów, amerykańskie szkoły są całkiem nieźle skomputeryzowane, co mogło doprowadzić do osłabienia efektu, jaki mogły wywołać wśród obdarowanych te komputery. Podobny eksperyment przeprowadzony w 2011 roku wśród dzieci z Rumunii pokazał tam, że obdarowanie uczniów komputerami doprowadziło do znacznego pogorszenia ich ocen.

Z całym artykułem możecie się zapoznać tutaj.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.