Koniec OEM-owych licencji Windows 7 po 30 października 2014. Wyjątek zrobiono dla wersji Professional

Wygląda na to, że organizacje, które nie chciały pod żadnympozorem mieć cokolwiek wspólnego z Windows 8/8.1, postawiły naswoim – a w ich przyszłych planach wdrożeń nowych systemówoperacyjnych będzie się mówiło raczej o Windows 9. Wbrewwcześniejszym zapowiedziom, Microsoft zamierza bowiem dalejsprzedawać OEM-owe licencje Windows 7 w wersji Professional po 31października 2014 roku, kiedy to zakończy się sprzedaż Windows 7w wersjach Home Basic, Home Premium i Ultimate.To, że sprzedaż komputerów z preinstalowanym Windows 7 mazakończyć się 31 października 2014 roku, Microsoft ujawnił wgrudniu 2013. Zaktualizowana strona cyklu życia Windows 7informowała, że producenci sprzętu nie będą mogli już po tejdacie sprzedawać PC z preinstalowaną „siódemką”. Kilka dnipóźniej rzecznik firmy stwierdził, że daty zostały podane„omyłkowo”, a faktyczne terminy wycofania Windows 7 ze sprzedażyujawnione zostaną w późniejszym terminie.[img=windows7-dvd]Nie można też powiedzieć, by zamiar ten wzbudził poklask wśródproducentów sprzętu i użytkowników. W styczniu br. co drugi PC naświecie (50,27%) działał pod kontrolą „siódemki”, a takuparcie forsowany Windows 8/8.1 pod względem popularnościprzegrywał już z systemem OS X Apple'a (7,34% do 7,67% – daneserwisu Statcounter.com).Upodobanie użytkowników do „siódemki” nieuszło uwadze HP, które na razie w USA rozpoczęło sprzedaż wbardzo atrakcyjnych cenach pecetów z tym systemem, pod hasłemWindows 7 powraca na ogólne życzenie.Późniejszy termin wypadł na Walentynki – 14 lutego ponowniezaktualizowano stronę cyklu życia Windows. Poprzednie datypotwierdziły się – po 31 października 2014 w oficjalnychkanałach komputerów z Windows 7 w wersjach dla użytkownikówindywidualnych się już nie kupi. Uczyniono jednak wyjątek. OEM-owelicencje Windows 7 Professional będą wciąż sprzedawane, terminzakończenia ich sprzedaży jest nieustalony. Wpisowi towarzyszyuwaga, że data wycofania Windows 7 Professional zostanie ujawniona zrocznym wyprzedzeniem.Powrót Windows 7 Professional, systemu adresowanego przedewszystkim do małego i średniego biznesu, zapewniającego dodatkowomożliwość uczestnictwa w domenach Windows Servera, serwer zdalnegopulpitu, sieciowe kopie zapasowe, szyfrowanie systemu plików iuruchamianie aplikacji Windows XP w specjalnej maszynie wirtualnej,zapewne nie odbył się na ogólne życzenie. Można jednakprzypuszczać, że swój udział w tej decyzji mieli tacy producencilaptopów jak Toshiba, dla których modele z preinstalowaną„siódemką” do dziś stanowią ponad 95% sprzedaży w liniachbiznesowych – i to mimo dostępności modeli z Windows 8.Shad Larsen, główny menedżer zespołu planowania biznesowegoWindows Microsoft twierdzi oczywiście, że decyzja nie ma nic wspólnego zniechęcią do „ósemki”, a tym bardziej ze zbliżającą sięśmiercią Windows XP. Jako że Windows 7 stanowi wciążnajpopularniejszy system Microsoftu, wciąż powszechniewykorzystywany przez klientów biznesowych, jego producent chce poprostu wciąż utrzymać jego łatwą dostępność dlazainteresowanych.Szybko pojawiła się tu pewna wątpliwość: standardowe wsparciedla Windows 7 (także dla wersji Professional) kończy się 13stycznia 2015. Czy w takim razie Microsoft zamierza sprzedawać swojesystemy, mimo że nie będzie świadczył dla nich wsparcia?Odpowiedź firmy w tej kwestii jest nieco pokrętna. Rzecznik firmywyjaśnił otóż, że producenci sprzętu oferują darmowągwarancję na określony czas (zwykle rok). Ze względu na to, dlaOEM-owych licencji różnica między standardowym wsparciem, awsparciem rozszerzonym (które w wypadku Windows 7 będzie świadczonedo 14 stycznia 2020 roku) jest względnie mała, gdyż posiadaczelicencji OEM-owych będą swoje wsparcie otrzymywali bezpośrednio odproducentów sprzętu. Oczywiście wciąż będzie możnaMicrosoftowi dodatkowo zapłacić za wsparcie rozszerzone.Z perspektywy zwykłego użytkownika Windows 7 Professionaloznacza to po prostu, że do 2020 roku będzie otrzymywał poprawkibezpieczeństwa – i to wszystko. Żadnych nowych funkcjonalności„siódemka” już nie otrzyma, nie będzie też darmowego wsparciaw sytuacjach awaryjnych czy możliwości roszczeń gwarancyjnych. Naużytkowników korporacyjnych, korzystających w ramach zbiorczychprogramów licencyjnych z praw instalowania i korzystania zestarszych wersji systemu, zapowiedziane zmiany nie mają oczywiściewpływu – z Windows 7 Enterprise będą mogli wciąż korzystaćnawet do 2020 roku.

Źródło artykułu: www.dobreprogramy.pl
Wybrane dla Ciebie
ZondaCrypto. Policja ostrzega przed kolejnym oszustwem
ZondaCrypto. Policja ostrzega przed kolejnym oszustwem
NASK: prorosyjskie grupy przejmują kamery z Polski
NASK: prorosyjskie grupy przejmują kamery z Polski
EQ w czasach AI, czyli jak dbać o dzieci w cyfrowym labiryncie
EQ w czasach AI, czyli jak dbać o dzieci w cyfrowym labiryncie
Problemy po aktualizacji Windows 11. Co powoduje KB5083769?
Problemy po aktualizacji Windows 11. Co powoduje KB5083769?
mBank ostrzega przed majówką. Podał terminy przelewów
mBank ostrzega przed majówką. Podał terminy przelewów
Ważne zmiany na Facebooku. Dotyczą prywatności
Ważne zmiany na Facebooku. Dotyczą prywatności
Santander wydał komunikat. "Wracamy jako Erste Bank Polska"
Santander wydał komunikat. "Wracamy jako Erste Bank Polska"
Khaby Lame i awatar AI. Miał być wielki deal, jest rozczarowanie
Khaby Lame i awatar AI. Miał być wielki deal, jest rozczarowanie
Bruksela wykłada 63 mln euro na "cyfrową rewolucję". Kto zyska?
Bruksela wykłada 63 mln euro na "cyfrową rewolucję". Kto zyska?
Zmiany w Windows 11. Ważna deklaracja Microsoftu
Zmiany w Windows 11. Ważna deklaracja Microsoftu
Awaryjna aktualizacja .NET - odpowiedź na groźną lukę
Awaryjna aktualizacja .NET - odpowiedź na groźną lukę
Nowość w mObywatelu. Pobierz aktualizację
Nowość w mObywatelu. Pobierz aktualizację
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇