Koszulki, koszulki, koszulki...

Zdarzają się Wam takie tygodnie w których każda doba powinna mieć przynajmniej ze 48 godzin żeby wyrobić ze wszystkimi sprawami jakie wiszą nad głową? Ja właśnie mam jeden z takich...

Nawet nie chcę myśleć o blogowych zaległościach bo ostatnio naprawdę sporo się działo, pojawiło się kilka fajnych aplikacji — to wszystko mam nadzieję nadrobić w ten weekend. Najpierw muszę jednak „ugasić pożar” koszulkowy ;) Zainteresowanie koszulkami z N9 Party jest bowiem, bez dwóch zdań, powyżej oczekiwań. Ma to przy tym nie tyle wyraz w liczbie zamówień, co w dziesiątkach maili jakimi zostałem dosłownie zasypany ;) O inne kolory (niebieski/turkusowy, magenta, biały), o damskie kroje, o odbiór osobisty itd.

Zatem po kolei. Przede wszystkim: będzie możliwość zamówienia koszulek męskich nie tylko w kolorze czarnym, ale również turkusowym (czyli mówiąc po ludzku niebieskim). Pytania o to przewijały się dość często i mimo, że nie uzbierało się jak dotąd teoretycznie wymagane 10 szt.

Wideorelacja z N9 Party

I oto jest: obiecywana wideorelacja z N9 Party. Materiał jest stosunkowo krótki (żeby nie zanudzać) i „ocenzurowany” (nie ma części integracyjnej), jestem jednak pewien, że nie tylko uczestnicy spotkania będą mieli co wspominać, ale również Ci, których nie było, zorientują się z grubsza jak to wszystko wyglądało. Uprzedzając potencjalne pytania — muzyka to wybór qbapa, to nie są moje klimaty ;) Całość wyszła jednak chyba całkiem fajnie.

Pamiątkowe koszulki z N9 Party

Zgodnie z zapowiedziami, rozpoczynam zbieranie zapisów na pamiątkowe koszulki z N9 Party. Koszulki mogą oczywiście zamawiać nie tylko uczestnicy spotkania ;)

Projekt nie uległ zmianie — z myślą o tych, którzy nie widzieli przytaczam go poniżej. Koszulki wykonane zostaną z wysokiej jakości bawełny, poddanej różnym procesom uszlachetniającym m.in. enzymowaniu (co ogranicza mechacenie się materiału), wybarwionej barwnikami odpornymi na spieranie, z nadrukiem full color. Jakość nieznacznie odbiega od koszulek dobrychprogramów, które co roku szyte są dla nas na specjalne zamówienie (w tym przypadku, z uwagi na krótką serię, trzeba było posiłkować się koszulkami gotowymi i inną techniką nadruku), ale w dalszym ciągu jest odczuwalnie wyższa niż w porównaniu do typowych koszulek promocyjnych.

Piszę o tym nie bez przyczyny — ostateczny koszt jednej koszulki wyniesie bowiem 46,5 zł, co jest wynikiem m.in. niewielkiego nakładu.

N9 Party — krótkie podsumowanie

N9 Party już za nami... Chciałbym serdecznie podziękować wszystkim przybyłym, szczególnie tym spoza Wrocławia, a także partnerom — firmom CodeTwo, Creative oraz Gear4 — dzięki którym to spotkanie udało się zorganizować.

Na szczegółowe podsumowanie tego co się działo przyjedzie jeszcze czas wraz z udostępnieniem wideorelacji. Jedno jest pewne już dziś — Ci którzy nie zdecydowali się na udział będą mieli czego żałować. Cały program udało się zrealizować w 100, a może 110% ;) Mieliśmy sesje techniczne na najróżniejsze tematy (jedną z nich poprowadził gość specjalny spotkania — Carsten Munk), można było sprawdzić na żywo topowe akcesoria Nokii (m.in. głośnik Nokia Play 360, słuchawki BH-505, BH-905i, Monster Purity i Purity HD), Creative'a (m.in.

Do zobaczenia na N9 Party!

Ufff... Rejestracja na N9 Party zakończona, lista uczestników potwierdzona, akcesoria od Nokii, Creative'a i Gear4 przyjechały (w tym kilka naprawdę fajnych nagród do rozlosowania ;), identyfikatory wydrukowane, Art Hotel w pełnej gotowości, słowem praktycznie wszystko zapięte na przysłowiowy ostatni guzik.

Jedyną niespodziankę może nam sprawić... pogoda. Część integracyjną planowałem na świeżym powietrzu, w ogródku restauracji Bierhalle, tymczasem prognoza na godzinę 20:00 mówi o zaledwie 14 stopniach Celsjusza. Trochę za zimno jak na siedzenie na zewnątrz... Zatem jeżeli to się potwiedzi (z prognozami w końcu różnie bywa) będziemy próbować zmieścić się w środku, albo możemy improwizować i poszukać innego lokalu. Tych na szczęście we Wrocławiu od groma. Przynajmniej będzie dodatkowa atrakcja ;)

Pozostaje mi zatem życzyć abyście wszyscy jutro bezpiecznie dotarli na miejsce (przypomniam o wskazówkach w zakresie dojazdu).

Carsten Munk gościem specjalnym N9 Party, projekt pamiątkowej koszulki i inne wieści...

N9 Party już w najbliższy piątek. Czas na kolejną porcję wieści z ostatnich przygotowań — a sporo się dzieje!

Przede wszystkim chciałbym z wielką przyjemnością zapowiedzieć, że gościem specjalnym spotkania będzie Carsten Munk, znany wśród społeczności pod nickiem stskeeps. To prawdziwy „człowiek orkiestra”, który odpowiada m.in. za port MeeGo dla Nokii N900, jest twórcą projektu Mer w ramach którego rozwijane jest Nemo — kontynuacja MeeGo Community Edition (tego „intelowskiego”). Carsten był także uczestnikiem niedawnej konferencji Tizen Conference w San Francisco skąd przywiózł masę informacji i... coś jeszcze (co dokładnie, przekonacie się na miejscu ;). O tym gdzie się udzielał można by pisać bardzo długo, streszczę więc to Wam po prostu tak: Maemo, MeeGo, Nemo i Tizena zna jak mało kto i będzie prowadził sesję na N9 Party!

Swipe inspiruje

All it takes is a swipe. To właśnie ta fantastyczna filozofia obsługi Nokii N9 była najważniejszym powodem mojej rezygnacji z Samsunga Galaxy SII, skądinąd również bardzo udanego smartfonu. Zanim dostałem w swoje ręcę pierwszą endziewiątkę (tę wypożyczoną przez Nokię na potrzeby recenzji na dobrychprogramach), nie sądziłem, że można wymyślić coś tak genialnego. Bo tego trzeba doświadczyć. Samodzielnie. Nie pomoże nawet interaktywne demo o którym kiedyś pisałem.

http://www.youtube.com/watch?v=HBJrF2D9A-I

Swipe inspiruje. Trafiłem dziś na ten zabawny, amatorski filmik, który po lekkim szlifie mógłby być całkiem udaną reklamą Nokii N9. Swoją drogą, gdyby życie mogło być takie proste ;) A jeżeli lubicie oglądać reklamy to warto przypomnieć sobie też oficjalne produkcje promujące Nokię N9. Np. intrygującą serię 9-sekundowych klipów

Easy Answer — łatwiejsze odbieranie połączeń telefonicznych

Jedną z (niewielu) rzeczy, która mogłaby być w Nokii N9 zrobiona lepiej jest sposób odbierania połączeń — jak wiadomo, nie da się tego zrobić jednym ruchem. Potrzebne są dwa: odsunięcie ekranu blokady do góry i dotknięcie na zieloną słuchawkę. Gdzieś obiło mi się o uszy, że ponoć na początku miał to być jeden gest, ale obawiano się naruszenia patentów Apple'a. Czy tak było faktycznie, nie wiem.

Tak czy inaczej, mankament ten można puścić w niepamięć. Pojawiła się bowiem właśnie fenomenalna aplikacja o nazwie Easy Answer. Aplikacja daje trzy dodatkowe możliwości odebrania połączenia: poprzez zbliżenie do ucha, dwukrotne wciśnięcie przycisku power i potrząśnięcie telefonem. Co ważne, jedna opcja nie wyklucza drugiej — można zaznaczyć je wszystkie. Można także niezależnie zdefiniować dodatkowe sposoby zakończenia połączenia, do dyspozycji są dwukrotne wciśnięcie przycisku i wstrząśnięcie.

Co jednak najważniejsze, działa to naprawdę dobrze.

Nokia wprowadza N9 do sprzedaży w USA?

Zaskakujące doniesienia płyną z portalu PhoneNews.com. Podobno, bez większego rozgłosu, Nokia rozpoczęła sprzedaż modelu N9 w Stanach Zjednoczonych.

Dla przypomnienia, po nawiązaniu współpracy z Microsoftem, prezes Nokii zapowiedział, że MeeGo nie będzie już rozwijane, a firma zdecydowanie stawia na Windows Phone. Następstwem takiej strategii była decyzja wprowadzaniu modelu N9 do sprzedaży jedynie na wybranych rynkach, często bardzo egzotycznych. Oprócz Polski i Finlandii (co oczywiste) nabyć ją mogą mieszkańcy np. Chin, Tajlandii, Kazachstanu, czy Australii. Na kluczowych rynkach takich jak Stany Zjednoczone, Kanada, Wielka Brytania, Francja i Niemcy model ten nie był oficjalnie dystrybuowany.

Powstał nieoficjalny klient Last.fm dla Nokii N9

Dobra wiadomość dla wszystkich miłośników Last.fm. Powstał właśnie nieoficjalny klient tego niezwykle popularnego radia internetowego dla systemu MeeGo Harmattan.

Aplikacja nazywa się po prostu Last.fm Radio, a jej autorem jest Matias Perez (występujący na forach pod nickiem CepiPerez) — autor m.in. świetnego menedżera plików Filebox, czy interesującego odtwarzacza Flow Player. Last.fm Radio jest jeszcze na bardzo wczesnym etapie rozwoju, ale już teraz prezentuje się wprost fenomenalnie — oko cieszy cieszy przede wszystkim dopracowana oprawa graficzna programu. Zresztą spójrzcie sami na poniższe screeny — trudno wybrazić sobie aby oficjalny klient wyglądał lepiej!

W parze za atrakcyjnym interfejsem idzie również funkcjonalność. Dostępne są właściwie wszystkie najważniejsze funkcje (wyszukiwanie, odtwarzanie, dodawanie utworów do ulubionych/zbanowanych, scrobbling itd.).