r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Kulisy Doliny Krzemowej: Facebook jak Korea Północna, Mark Zuckerberg tyranem

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Myśląc o warunkach pracy w korporacjach IT przywykliśmy zapewne w dużej części wyobrażać sobie kolorowe i wypełnione ciekawym sprzętem biura Google, elastyczne godziny pracy czy atrakcyjną opiekę socjalną. Okazuje się jednak, że nie wszędzie rzeczywistość prezentuje się tak malowniczo, przynajmniej według słów byłych pracowników Facebooka.

Oczywiście trzeba brać pod uwagę, że słowa Antonio Garcii Martineza, który pełnił w Facebooku funkcję managera, mogą być mało obiektywne. Został on zwolniony, a sytuacja w IT sprawia, że nie brakuje stron, które chętnie zapłacą za krytyczne wypowiedzi o warunkach pracy w korporacji Marka Zuckerbega. Niemniej trudno o bardziej wiarygodne źródło informacji.

Kupić można już książkę Martineza zatytułowaną Chaos Monkeys, która opisuje kulisy pracy w Dolinie Krzemowej, jej kapitalistyczne realia i mniej oficjalną część biznesu. Jak wiadomo, w każdej branży pod białym kołnierzykiem kryje się sporo brudu, szczególnie zaś w tak prężnej, jak IT.

r   e   k   l   a   m   a

Rozmowę z Matinezem przeprowadził magazyn Daily Mail. Były pracownik Facebooka nie waha się określać Marka Zuckerberga człowiekiem, który bliski jest niekiedy stanów psychotycznych, zaś warunki pracy porównuje do ustroju Korei Północnej.

Mowa o takich standardowych dla ustrojów totalitarnych procedurach, jak uniformizacji ubioru, czy wszędobylska obecność sloganów motywacyjnych. Ba, nie zabrakło nawet swojego rodzaju policji politycznej, nazywanej Sec, która kontrolowała pracę. Sam Zuckerberg ma być despotycznym tyranem, który chce nadzorować każdy aspekt działalności swoich pracowników.

Książka jest dostępna w sprzedaży i już dziś, biorąc pod uwagę zainteresowanie kulisami branży, można stwierdzić, że odniesie sukces, a może nawet zostanie przetłumaczona na język polski. Jak dotąd Mark Zuckerberg, jak i inni przedstawiciele Facebooka, co chyba nikogo nie dziwi, nie skomentowali literackich osiągnięć Antonio Garcii Martineza.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.