r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Ładny prezent dla Linuksa od AMD: uwolniono kod do sprzętowej akceleracji wideo w Radeonach

Strona główna Aktualności

Użytkownicy Linuksa, wybierając sobie komputer, raczej do tej pory stronili od sprzętu z grafiką od AMD. Nic dziwnego – własnościowy sterownik fglrx nie był zbyt stabilny, nie sprawdzał się też za bardzo w grach 3D, zarówno tych linuksowych, jak i uruchamianych przez Wine. Sterownikom opensource'owym też wiele brakowało, nie potrafiły zapewnić nawet sprzętowej akceleracji wideo. Najnowsza decyzja firmy zmienia jednak ten stan rzeczy: AMD zdecydowało się udostępnić publicznie kod pozwalający na wykorzystanie silnika Unified Video Decoder (UVD) w Radeonach HD.

Własnościowe sterowniki graficzne to zwykle wielka tajemnica liderów rynku kart graficznych. Nvidia i AMD prawdopodobnie nawet gdyby chciały, nie mogłyby ich otworzyć – podejrzewa się, że jest w nich wiele licencjonowanego kodu źródłowego firm trzecich, wykorzystywanego szczególnie w zakresie grafiki 3D. Dla grafiki 2D dochodzi kwestia ochrony wbudowanych w sprzęt rozwiązań DRM, mających rzekomo chronić licencjonowane treści wideo przez nieuprawnionym kopiowaniem. Takie do tej pory było właśnie stanowisko AMD, deklarującego, że nie może udostępnić wszystkich informacji niezbędnych autorom opensource'owych sterowników do zaimplementowania obsługi Unified Video Decodera, gdyż może to zagrozić integralności zabezpieczeń sterowników Catalyst na Windows.

Ostatecznie firma jednak uległa i w 2011 roku zapowiedziała, że w przyszłości (bliżej nieokreślonej) kod obsługujący UVD udostępni linuksowym programistom. Przez kolejne miesiące nic o sprawie nie było słychać, wiele osób korzystających z Radeonów i Linuksa zgrzytając zębami zainstalowało własnościowego bloba firmy, by móc chociaż oglądać filmy w HD na swoich komputerach.

Dzisiaj wszystko się zmieniło. Alex Deutscher z AMD poinformował na łamach Phoronixa o udostępnieniu kodu pozwalającego na wykorzystanie silnika sprzętowej akceleracji wideo we wszystkich nowych Radeonach – od HD4000 po HD7000, pozwalającego dekodować nie tylko H.264, VC-1 i rozmaite odmiany MPEG-a, ale też Blu-ray 3D.

Co więcej, AMD pokazując, że nie cierpi na syndrom Not Invented Here, zapewniło dostęp do swojego silnika graficznego po konkurencyjnym interfejsie Nvidii – VDPAU. Stał się on praktycznie standardem w dziedzinie sprzętowej akceleracji wideo na Linuksie, wykorzystywanym przez praktycznie każde multimedialne aplikacje, na czele z odtwarzaczem XBMC. AMD stworzyło co prawda własne API dla akceleracji grafiki, XvBA (wykorzystywane przez Catalysta na Linuksie), ale nigdy nie zdobyło ono szerszego wsparcia wśród twórców oprogramowania.

Kod od AMD w opensource'owych sterownikach Gallium3D powinien zagościć już na dniach. Wymagać będzie on jednak też pewnych zmian w sterownikach Mesa i samym jądrze Linuksa (już zapowiedziano włączenie dostarczonych łatek do Linuksa 3.10), a to wszystko oznacza, że minie przynajmniej kilka miesięcy, zanim zobaczymy efekty na desktopach. Można się jednak spodziewać, że już jesienne wydania popularnych linuksowych dystrybucji na komputerach z Radeonami pozwolą oglądać wideo HD zaraz po ich zainstalowaniu – a własnościowy Catalyst pozostanie przede wszystkim dla graczy.

Teraz pozostaje jedynie liczyć na to, że AMD udostępni w przyszłości kod do sterowania mechanizmami oszczędzania energii dla swoich procesorów, co pozwoliłoby znacznie zwiększyć żywotność baterii na linuksowych laptopach.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.