r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Linuksowa łatka bezpieczeństwa zablokowała uruchamianie starych 16-bitowych aplikacji Windows

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wydawać się może, że nikt się już dziś nie interesuje oprogramowaniem dla 16-bitowych wersji Windows. Alexandre Julliarde, główny programista projektu Wine, twierdzi jednak, że wcale tak nie jest – wciąż zgłaszane są nowe raporty i uwagi dotyczące takich aplikacji (i nie są to tylko stare gry). Niebawem jednak o uruchamianiu takich aplikacji, przynajmniej na 64-bitowych wersjach Linuksa, będziemy mogli zapomnieć.

Microsoft nie wspiera uruchamiania 16-bitowych aplikacji na 64-bitowym Windows. Jeśli bardzo potrzebujemy skorzystać z takiego oprogramowania, można sięgnąć po 32-bitowe Windows 7 – ale trzeba pamiętać, że dla wielu nowych komputerów nie ma już 32-bitowych sterowników. Użytkownicy Windows 7 Professional mogą próbować uruchamiać je w Trybie XP, w praktyce 32-bitowej maszynie wirtualnej z Windows XP SP3, ale też nie zawsze to się sprawdza, podobnie jak i takie sztuczki jak wykorzystanie emulatora DOSBox. Z uruchamianiem starych Windows pod kontrolą np. VirtualBoksa jest za to problem natury licencyjnej – mimo że w praktyce jest to abandonware, Microsoft wcale nie uważa, by można było swobodnie korzystać np. z Windows 98.

Bardzo dobrymi rezultatami w uruchamianiu starego oprogramowania Windows może się za to pochwalić projekt Wine. Nawet na dominujących dziś 64-bitowych dystrybucjach Linuksa uruchomienie 16-bitowej aplikacji Windows w butelce Win98 nie stanowiło problemu (także i licencyjnego – nie potrzebujemy tu kopii systemu). Jednak od kilku tygodni 16-bitowych binarek Windows pod Wine na najnowszych Linuksach nie uruchomimy.

r   e   k   l   a   m   a

Okazało się, że to nie problem w aktualizacji Wine, ale efekt łatki bezpieczeństwa, jaką otrzymały jądra 3.14, i która jest przenoszona do jąder wcześniejszych. Łatka całkowicie blokuje tworzenie 16-bitowych segmentów na 64-bitowych systemach, ze względu na możliwość niebezpiecznego nadużycia w nich wywołania systemowego modify_ldt i wycieku informacji z jądra do przestrzeni użytkownika. Co więcej, ze względu na architekturę Wine, łatka uniemożliwia też uruchomienie 32-bitowych aplikacji w butelkach Wine skonfigurowanych jako Windows 98 lub Windows 95, w tym samych aplikacji od Wine, takich jak winecfg czy wineboot.

Poinformowany o problemie Linus Torvalds przyznał, że myślał, że skoro 64-bitowe Windows nie obsługuje 16-bitowych binarek, to i analogiczna sytuacja zachodzi z Wine – i zapytał, czy faktycznie ktokolwiek korzysta z takich starych programów pod Wine. Zapewnienia Julliarde'a, że takich ludzi jest sporo niewiele zmieniły. Łatka usuwająca obsługę 16-bitowych binariów na razie zostaje.

Deweloperzy Wine zapowiadają tymczasem, że kompatybilność z win16 wróci do Wine w innej postaci, być może za pomocą emulatora CPU. Większość użytkowników nie ma jeszcze jąder z wspomnianą łatą – minie wiele miesięcy zanim zmiana trafi do najpopularniejszych dystrybucji. Jeśli do tego czasu nie uda się kompatybilności zapewnić, osoby potrzebujące tych starych aplikacji będą musiały sięgnąć po wirtualizację 32-bitowych wersji Linuksa, na których Wine z win16 działa bez problemów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.