r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Linux 3.10 wydany: tylu zmian naraz jeszcze nie było

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wczoraj wieczorem Linus Torvalds zaakceptował wszystkie poprawki wprowadzone do jądra Linuksa w wersji 3.10. Zrezygnował tym samym z zapowiadanego wcześniej kolejnego kandydata do wydania dla tej wersji, rekordowej pod względem liczby wprowadzonych zmian w kodzie. Dowcipni internauci zauważają, że w tym momencie Linux jest już bardzo bliski doścignięcia pierwszej naprawdę popularnej wersji Windows – 3.11.

Ponad 660 tysięcy dodanych linii kodu i ponad 390 tys. usuniętych linii kodu w ciągu – i to wszystko w ciągu dziewięciu tygodni, jakie zajął cykl prac nad tą wersją Linuksa. Wprowadzone w niej zmiany obejmują praktycznie wszystkie podsystemy, ale tym razem najważniejsze z perspektywy szeregowego użytkownika są łatki związane z pamięcią masową, grafiką i siecią.

W Linuksie 3.10 wprowadzono obsługę bufora bcache. Pozwala on na skonfigurowanie jednego napędu jako bufora drugiego napędu, tak że np. szybki dysk SSD może działać jako cache dla znacznie wolniejszego, ale i bardziej pojemnego HDD. System operacyjny sam zadba o to, by często wykorzystywane dane znalazły się na SSD, a w wolnej chwili przeniesie je z powrotem na dysk twardy. Co istotne, bufor ten jest neutralny względem stosowanego systemu plików, i jak twierdzi jego autor, Ken Overstreet z Google'a, stanowi znakomitą alternatywę dla sprzętowych kontrolerów RAID, zarówno pod względem szybkości jak i bezpieczeństwa. Nie jest to pierwsze dla Linuksa rozwiązanie tego typu – w jądrze 3.9 wprowadzono służący podobnym celom bufor dm-cache. Za wcześnie jeszcze by stwierdzić, który z tych buforów okaże się lepszym rozwiązaniem.

Posiadacze komputerów z układami graficznymi od AMD ucieszą się zapewne z wzbogacenia sterownika Radeon w jądrze o interfejsy do obsługi sprzętowego dekodera wideo (UVD). Wprowadzono też wsparcie dla jednostek graficznych w nowych APU z serii Richland i Radeonów HD8000 (Hainan). Ulepszono też sterowniki Intela, dzięki czemu możliwe jest szybsze wyjście ze stanu uśpienia w komputerach z GPU tej firmy, oraz podkręcanie w nich częstotliwości zegara rdzeni graficznych.

Starania programistów Google'a zaowocowały wprowadzeniem do stosu sieciowego Linuksa wsparcia dla algorytmu Tail Loss Probe (TLP), zwiększającego efektywność obsługi utraconych pakietów po zakończeniu transakcji TCP. Pozwala on na skrócenie opóźnień retransmisji o 15% i czasów odpowiedzi HTTP o 6%.

Z pozostałych zmian warto wspomnieć o poprawkach dla systemu plików btrfs (który wciąż uznawany jest za eksperymentalny, mimo regularnych deklaracji deweloperów niektórych dystrybucji (szczególnie Fedory), że zostanie w nich ustawiony jako domyślny, zamiast ext4. Tym razem do btrfs wprowadzono bardziej oszczędną metodę przechowywania metadanych, prowadząc do zwiększenia wydajności tego systemu plików. Wprowadzono też zabezpieczenia, chroniące laptopy Samsunga przed uszkodzeniem przy zmianie ustawień UEFI i wprowadzono wsparcie dla kontroli częstotliwości zegarów dla architektury ARM big.LITTLE (połączenia wysokowydajnych i energochłonnych rdzeni z rdzeniami o mniejszej wydajności, ale i większej energooszczędności).

Rozwiązano też w 3.10 jeden z problemów wielozadaniowości z wywłaszczaniem, czyli konieczności uruchamiania w regularnych interwałach procedury, która decyduje o wyborze następnego zadania. Uruchamiający tę procedurę timer działa w Linuksie na poziomie 100 czy 1000 przerwań na sekundę – co oczywiście znacznie pogarszało możliwości oszczędzania energii przez CPU w trybie niskiego poboru mocy. Teraz można ustawić timer przerwań oddzielnie dla każdego rdzenia CPU, spowalniając go np. do jednego przerwania na sekundę. Pomóc to też może w zastosowaniach High Performance Computing, w których proces obliczeniowy był dotąd przerywany tysiąc razy na sekundę bez żadnego powodu. Z kolei standardowy hiperwizor jądra KVM pozwala teraz na uruchamianie zagnieżdżonych maszyn wirtualnych (czyli maszyny wirtualnej wewnątrz maszyny wirtualnej), zmniejszono też narzut przy wirtualizacji na procesorach Intela. Oczywiście doszło też wsparcie dla wielu nowych urządzeń, w tym np. portów podczerwieni w komputerach Apple'a.

A co najciekawszego pojawić się powinno w Linuksie 3.11? Na pierwszy plan wysuwają się dwie nowości: wsparcie wirtualizacji dla architektury ARM64 oraz technologia zswap, wprowadzająca kompresowanie zawartości RAM, by wyeliminować przełączanie stron pamięci.

Więcej informacji znaleźć można w serwisie kernelnewbies.org, oraz artykułach w LWN.net.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.