Lunascape to darmowa, szybka i niestety dostępna jedynie w angielskiej wersji językowej przeglądarka internetowa, która swoją wyjątkowość i coraz większą popularność wśród użytkowników na całym świecie zawdzięcza obsłudze wszystkich najpopularniejszych silników renderujących stosowanych w przeglądarkach. Program podczas swojej pracy wykorzystywać może jeden z trzech silników wyświetlania stron – Trident (Internet Explorer), Gecko (Firefox) i Webkit (Safari), z czego dwa ostatnie pobierane są z Internetu podczas instalacji. Domyślnie używanym silnikiem jest Trident, którego można dowolnie zmienić na inny w opcjach programu. Praca z przeglądarką odbywa się za pośrednictwem mechanizmu kart, który znacznie usprawnia przeglądanie wielu stron jednocześnie. Ponadto Lunascape jest kompatybilny z rozszerzeniami i pluginami stworzonymi dla Firefoksa, posiada także mechanizm automatycznych aktualizacji, a obsługa stylów daje możliwość dostosowania wyglądu do własnych upodobań.
Lunascape do poprawnego działania wymaga zainstalowanej uprzednio przeglądarki Internet Explorer 6 lub nowszej.
Czy będzie polska wersja?
No, cóż… jedyne, co udało mi się uzyskać, to komunikat: „Please wait. Lunascape wird beended”. I to bez względu na to, czy akceptowałem wszystkie proponowane ustawienia domyślne, czy zmieniałem na swoje. W każdym razie program ani raz się normalnie nie uruchomił.Później żmudne i mozolne odinstalowywanie, konieczny restart komputera, usuwanie ok. 3 MB śmieci, które i tak pozostały… Ale zakładam, że nie jest wykluczone, choć byłoby to dziwne i wątpliwe, że ten program głupieje przy moich trzech innych przeglądarkach. Może zaimportował sobie ustawienia, które się ze sobą „gryzą”, może to jest przyczyną.Nie. Zdecydowanie – nie.
"Praca z przeglądarką odbywa się za pośrednictwem mechanizmu kart, który znacznie usprawnia przeglądanie wielu stron jednocześnie"Nowość w świecie przeglądarek to nie jest. A tak w ogóle, po co publikować program, który nie wnosi nic sensownego?
Używam od wersji alfa, żadnych problemów z instalacją i aktualizacją przeglądarki do nowych wersji (po drodze było ich kilka) Zmiana silnika renderującego szybka - jednym kliknięciem.Polecam, przynajmniej warto przetestować. A wersji polskiej chyba nie będzie. Przeglądarka pochodzi z kraju kwitnącej wiśni i jest tam bardzo popularna - co o czymś świadczy.
Zainstalowała się bez problemu, działa też bez problemu, ale jakaś taka dziwna ... Nie bardzo mi pasuje GUI. Chrome póki co rządzi :)
O zgrozo. Folder zawierał ponad 100 MB plików. Strony wczytuje jak IE6 z ustawionym silnikiem Gecko jak i Webkit.
@janickŚwiadczy o patriotyzmie japończyków, o niczym więcej.
Dobra przeglądarka, polecam.
Jak na razie wszystko jest w jak najlepszym porządku. Łączy firefoxa i Operę, dzięki czemu zdecydowanie zdobyła ta przeglądareczka moje względy :) Brak polskiego języka nie przeszkadza zbytnio...