r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

MEN okroi w liceum informatykę i przedmioty przyrodnicze. Najważniejszy polski, historia i… bezpieczeństwo narodowe

Strona główna AktualnościBIZNES

Dowiedzieliśmy się niedawno, że z egzaminu maturalnego z informatyki znika klasyczny już język programowania Pascal. Docelowo zastąpić ma go Python. I o ile ta zmiana wydaje się całkiem do rzeczy, biorąc pod uwagę popularność, czytelność i zakres zastosowań Pythona, to nie bardzo wiemy, kiedy uczniowie mieliby się go nauczyć. Opublikowany przez Ministerstwo Edukacji Narodowej ramowy plan nauczania dla szkół po likwidacji gimnazjów to katastrofa z perspektywy nauczania tak informatyki, jak i przedmiotów przyrodnicznych – w których wspomniany Python znajduje przecież szczególne zastosowanie.

Z oficjalnej strony Ministerstwa Edukacji Narodowej (notabene postawionej na WordPressie) możemy już pobrać propozycje ramowych planów nauczania dla szkół podstawowych (klasy IV-VIII) oraz liceów ogólnokształcących (klasy I-IV). Z nich możemy się dowiedzieć, do nauki czego i w jakim wymiarze zmuszeni będą młodzi ludzie, objęci obowiązkiem szkolnym.

Plan pokazuje, jakie są dla rządu priorytety edukacyjne – i chyba nikogo nie zaskoczy, jeśli już teraz powiemy, że zarówno w szkole podstawowej jak i średniej najważniejszymi przedmiotami będą język polski i historia, których przekaz uzupełni wiedza o społeczeństwie oraz przedmiot o nazwie Edukacja dla bezpieczeństwa (odmiana klasycznego przysposobienia obronnego).

r   e   k   l   a   m   a

W oczy rzuca się niemal całkowita likwidacja godzin do dyspozycji dyrektora, które wcześniej były wykorzystywane do profilowania szkół, tak by rozszerzyć nauczanie w dziedzinach, które szkoła uważała za szczególnie ważne. W podstawówce zostaje pół godziny tygodniowo na oddział, w liceum godzina. To oznacza, że praktycznie wszyscy będą uczyli się tego samego, w tym samym zakresie. W tym – jednej godziny infomatyki/zajęć komputerowych na tydzień w szkole podstawowej, oraz jednej godziny informatyki na tydzień w liceum … ale tylko w pierwszej klasie LO. Potem ani jednej. Jest gorzej niż z tym forsowanym przez ministra Macierewicza przedmiotem Edukacja dla bezpieczeństwa, które otrzymało w liceum po godzinie przez dwa pierwsze lata.

Czy można liczyć na klasy o rozszerzonym profilu? Wydawałoby się, że to naturalne, ale Krystyna Szumilas, która była minister edukacji narodowej w latach 2011-2013, twierdzi że projekt w ogóle nie uwzględnia rozszerzonych przedmiotów w liceach, zostało na nie bardzo mało czasu. Brak swobody dydaktycznej poczuje nie tylko informatyka, oberwą także przedmioty przyrodnicze. W liceum dla fizyki, chemii i biologii zostało po godzinie tygodniowo przez pierwsze trzy lata nauczania.

Zainteresowani nauczaniem informatyki mogliby liczyć pewnie na matematykę (przyznano jej w czteroletnim liceum moduł 14-godzinny), jednak wystarczy zerknąć do wcześniejszych programów licealnych z tego przedmiotu, by zauważyć, że Lament Matematyka wciąż jest aktualny – i niczego interesującego z formalno-abstrakcyjnej edukacji uczeń w szkole nie znajdzie.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.