Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Alfabet Windowsa

C jak Cierpliwość. Każdy właściciel Windows powinien mieć jej pod dostatkiem. Nie chodzi nawet o uruchamianie się biednych, niedocenianych okienek, bo te wreszcie od ósmej wersji robią to naprawdę szybko. Chodzi o to, że nie ważne co robicie, Windows może postanowić przetestować waszą cierpliwość do granic możliwości. Aktualizacja? Noł problem, zawiśnie na 3 godziny. Odbieranie maila. Noł problem, utknie przez kwadrans. Instalacja programu mającego 1MB wielkości. Noł problem, przetrzyma was przez 10 minut na 99%. Bo to ponoć cnota. Cierpliwość - nie Windows.

Ć jak Ćwierćwiecze Windows 3.0. Tak, dokładnie dwadzieścia pięć lat temu Microszmal wydał kamień milowy w oknach. Już nic nigdy potem nie było takie samo… choć uszczypliwi mówią, że wersja Dziesiąta wygląda tak samo.

D jak Defragmentacja. Pojęcie znane tylko posiadaczom komputerów z Windowsami. Kto i kiedy wprowadził tak dziwną formułę, trudno powiedzieć. Mamy jednak wszyscy nadzieję, że smaży się w tym momencie w piekle obok faceta, który wymyślił Internet Explorera 6. Defragmentacja to pojęcie złudne – oryginalnie oznacza coś całkiem innego niż to, do czego przyzwyczaił nas Małymiękki. Niestety, sytuacja uległa drastycznej zmianie i od premiery Windowsa 95 ten cały bajzel w plikach po prostu nosi ładną nazwę.

E jak Eksplorator. Kwintesencja Windowsa. Pierwsze, co się uruchamia, pierwsze, co widzimy jako użytkownicy i pierwsze, co trzeba zrestartować gdy wszystko zwiechnie. Pomijając przeglądarkę, która od kilku lat jest nieodłącznym elementem naszej interakcji z komputerami niezależnie od platformy i systemu, to właśnie eksplorator – niesłusznie nazywanym eksplorerem – będzie gościł na naszych oczach. Okienka, menusy, pulpity, to wszystko jego wina. Jego wielka wina!

Ę jak … cholerna klawiatura 214!

F jak Format. Cud medycyny informatycznej. Słowo wytrych każdej porady komputerowej. Święty Graal i Arka Przymierza domorosłych serwisantów i dwunastolatków, którzy właśnie złożyli swój własny komputer. Format był przestarzałym narzędziem już za czasów Windowsa XP SP3, ale legenda umiera ostatnia. Hasło warto znać chociażby z sentymentu i żartobliwego tonu. Na przykład - można do posiadacza telefonu z WP8 rzucić nonszalancko: - A formatowałeś już telefon? Na co on odpowie: Sp8%#%%! Wniosek: Posiadacze Windows Phone nie są kulturalni.

G jak Games For Windows Live. Chciałem tutaj napisać coś zabawnego. Przypomniałem sobie jednak jak ta usługa i program Microsoftu działały. To nie było zabawne. Już targanie swego dupska na trzydzieste piętro SkyTowera po schodach, na których jest rozbite szkło, a całość posypana jest ostrymi papryczkami chili jest zabawniejsze.

H jak Home Premium – czyli chory wymysł odnośnie tego, jak sprzedać komuś badziewną, okrojoną wersję Windowsa, jednocześnie dając mu wrażenie, że kupił coś lepszego. Home Premium nie miało niczego, co mogłoby być Premium. Ale hej, hajs się zgadzał.

I jak IE. Ponoć, tak niesie legenda, król umiera ostatni. Kapitan odchodzi wraz ze statkiem. Generał ginie na polu walki. My jednak wciąż krwawimy po tym webcidzie* jaki na nas przeprowadziła przeglądarka Microsoftu. Przypomnijmy, bo co młodsi stażem mogą nie pamiętać: za czasów słusznie minionych (era Windowsa 95) mieliśmy do wyboru albo cudownego Netscape’a, albo wspierającego wszystkie standardy IE5, w którym poprawnie działał marquee. To co potem się działo, to była pożoga i tak stworzyliśmy wspólnie tego poczwarza jakim stała się SZÓSTA odsłona programu do ściągania wirusów. Potem było jeszcze gorzej, ale na szczęście na horyzoncie pojawiły się inne przeglądarki dobrze działające na okienkach, a samo biedne IE stało się tym, czym jest dzisiaj. Całkiem dobrą przeglądarką… o ironio.

*webcide – od WEB jak sieć i "cidere" jak zabijać

J jak Java. Niby inna firma, niby inny produkt, ale wystarczyło wymienić ją tutaj, abyście zazgrzytali zębami i przeklęli głośno, jakby się wam leterhosen wżynało w bundesligę. Aktualizuje się częściej niż Flash, a poza ZUSem nikt już nawet nie programuje w tym. Oczywiście były czasy, gdy bez Javy ani rusz, czasy te na szczęście już chyba odeszły w niebyt, biorąc pod uwagę, że Minecraft działa już nawet na lodówkach. Warto jednak to środowisko zachować w pamięci… byle nie podręcznej.

K jak Kajak.

L jak Linux. Główny konkurent, rywal, acz i wieczny druh. Czymże byłby Windows i jego sukcesy bez kolejnych hucznie wieszczonych roków Linuxa.

Ł jak Łatki. Gdy w 94 roku Bill Gates powiedział, że kocha krowy i Windows musi mieć coś, co będzie przypominać użytkownikom tegoż systemu o tych cudownych zwierzętach, nikt nie mógł przypuszczać, że chodzi właśnie o śliczne łatki. Prawda to czy miejska legenda, jedno jest pewne - bez łatek na swoim komputerze daleko nie zamuczysz.

M jak Microsoft. Małymiękki. Kupa szmalu. Dojarka idiotów. Rodzinna firemka Billa. Twórcy Windowsa. Firma, której przedstawiać nie trzeba. Nie trzeba też tłumaczyć kim są i co robią. I choć wszyscy już wszystko o nich wiedzą, to wciąż pozostaje odwieczne pytanie, które zadaje sobie cała ludzkość i głowią się nad nim najwięksi filozofowie XX i XXI wieku: dlaczego powstał Windows ME?

N jak NTFS. System plików, o którym nikt nic nie wie. Nawet twórcy Windowsa. Jeśli coś może pójść źle, np. znikające pliki, znikające Patrycje, znikające partycje lub pliki, których otworzyć się nie da, bo nie i Meszuge, to wiedźcie, że winę ponosi ten enigmatyczny system plików. Niektórzy cicho szeptają pod stołem, że NTFS to skrót od No To Format Synku.

Ń… Ńńńńńńń...

O jak Office. Pakiet programów do tworzenia ulotek, głupkowatych prezentacji i wstawiania Comic Sansa…

Ó jak Ósemka – magiczna cyfra z kafelkami. Przez niektórych uznawana za najlepszą wersję Windowsa. Przez resztę - za dziki sen niespełnionego architekta wnętrz łazienkowych.

P jak Paint. Program, bez którego Windows byłby tylko półproduktem, a lekcje informatyki w szkole zdecydowanie straciłyby swój urok. Najpotężniejszy i najpopularniejszy program graficzny świata. Photoshop masy, Gimp dnia codziennego – prawdziwy sukces firmy Microsoft w tworzeniu artystów. Co prawda nie kojarzę, aby ktoś w Luwrze wystawiał swoje prace stworzone w Paincie, ale to zapewne tylko kwestia czasu.

R jak Redmond. Kolebka szatana. Czy wiecie, że jak przestawicie kilka liter w nazwie tej miejscowości, kilka usuniecie, a potem kilka dodacie, to powstanie zdanie: "Apple ssie!"?

S jak SP2. Czym byłby świat gdyby nie legendarny dodatek do XPka? Naprawdę, trudno to sobie wyobrazić. Czy uczeń przerósł mistrza, czy też góra doszła do Mahometa, trudno powiedzieć wprost. Gdyby jednak nie te dwie literki i cyfra, życie informatyków byłoby zdecydowanie nudniejsze – rozmowy bardziej miałkie, a i dziewczyny na naszych ekranach bardziej zawirusowane. Microsoft dzięki temu dodatkowi uczynił XPeka używalnym i nieśmiertelnym, celowo czy nie – na pewno wciąż płaczą z tego powodu.

Ś jak Ściany. Bo jak są okna to muszą też być ściany. Najlepiej działowe.

T jak Trzeba zrestartować – zastępnik sformułowania "Dzień dobry" w działach pomocy w każdej firmie mającej na swym stanie komputery z Windowsem. Ponoć ci sprytniejsi z help desku nagrywają sobie te wypowiedzi i odtwarzają zaraz po podniesieniu słuchawki zwiększając skuteczność swojej pracy o 32%.

U jak „Uuuu, masz windowsa osiem. Jak możesz tego używać?”- Normalnie.

W jak Windows Update. Tak, mogłem pod literę W wstawić wiele rzeczy strasznych. Parę rzeczy cudowny. Nawet jedną rzecz, która była by po prostu WOW. Update jednak jest szczególny – jest trochę jak to lekko autystyczne dziecko, które biega dookoła placu zabaw uśmiechnięte od ucha do ucha i nagle potknęło się… Chcesz pomóc, ale zaraz ktoś posądzi Cię o pedofilię. Tak, Update zdecydowanie taki jest.

Y jak Yeti. Bo to też Windowsowców obraża.

Z jak Zło Całego Świata w jednej małej firmie. Pomijając dobroczynną fundacje Gatesów, firma jest złem wcielonym i wszyscy to wiedzą. Monopolistyczne zapędy, których przecież ciężko szukać u rywali takich jak Apple, czy Google stawiają Małomiękkiego na straconej pozycji. No i jeszcze to przejęcie Nokii. Samo zło.

Ź jak Źródło. Kod, istota jestestwa systemu operacyjnego Microsoftu, to wielka niewiadoma. Zamknięte źródło to zdecydowanie część Zła Całego Świata. Choć wciąż mówi się, że zostanie napisane od nowa, to źródełko jakoś nie chce wyschnąć.

Ż jak Życie Gracza Bez Windowsa Jest Trudne, Ale Możliwe, Wystarczy Pokochać Konsole Lub Gry Starsze Niż Dwa Lata, Które Wychodzą Na Linuxa. O.

PS. Nie, nie brakuje literki A i B ;) 

windows

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #1 22.04.2015 18:03

Błond na blendzie :/. W następnym wpisie alfabet Morse'a. A wiesz Max, że kto się czubi.... ;)

mechanic__   3 #2 22.04.2015 18:16

Hm.. nie bardzo potrafię stwierdzić w jakim celu powstał ten wpis? Po co? ... literki K i Ń, skoro tak dużo wiedzy przekazują to trzeba było połączyć... Kijaaańńki :)

DonPetch   6 #3 22.04.2015 18:22

Gówno, a nie wpis...

MaXDemage   17 #4 22.04.2015 18:22

@DjLeo: Oj wiem, że blendy, ale widziałem, że jesteś (bo szły wpisy na główną hurtowo) to myślałem, że kto jak kto, ale Ty mnie wrzucisz ;> (oż aż podłe stworzenie jestem ;p )

A blendy się poprawi. Kiedyś.

skrzypek   12 #5 22.04.2015 18:27

Mnie tam łindołs nie denerwuje. Całkiem sprawnie działa.

gowain   18 #6 22.04.2015 18:33

Słabe to...

dobaczenko   8 #7 22.04.2015 18:54

To pograj na linuksie w GTA V...

Szafirek22   9 #8 22.04.2015 19:11

Genialne !

saturno   9 #9 22.04.2015 19:20

//Aktualizacja? Noł problem, zawiśnie na 3 godziny. Odbieranie maila. Noł problem, utknie przez kwadrans. ...//

Cóż to jest według wieczności?
Mi przywracanie systemu na XP-u trwało prawie 24 godziny!

MaXDemage   17 #10 22.04.2015 19:22

@saturno: Windows po prostu kształci Cię na wielu warstwach. W tym tej duchowej. Mogłeś sobie w tym czasie jakieś medytacje odprawiać ;>

dthlfwp   7 #11 22.04.2015 19:29

Nikt nie programuje już w javie?

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #12 22.04.2015 19:51

@gowain: Słabe nie słabe, ale inne.. w stylu Max'a

@MaXDemage o ty spryciarzu! Ale przyznam się z bólem serca, że przeczytałem Twój wpis.... myślałem, że zaboli bardziej ;)

kam193   6 #13 22.04.2015 19:55

Ale w P to jakiś błąd rzeczowy. No bo da Vinci to niby co, może na płótnie malował?! https://www.youtube.com/watch?v=MGOLqU8AZpo

GBM MODERATOR BLOGA  19 #14 22.04.2015 20:09

@MaXDemage mylisz się co do Javy :P

A wpis bardzo fajny, przede wszystkim... Prawdziwie opisuje realia ;-)

Autor edytował komentarz.
  #15 22.04.2015 20:09

Hm.. coś mi się wydaje, że w komentarzach sporo "nowej gwardii". Wpisów MaXa można nie rozumieć, ale one są i jak to ujął DjLeo, są po prostu inne. Ja się tak ogromnie cieszę, że wrzuca tego typu eksperymenty, ubaw jak zawsze pierwsza klasa :D

Predator312   9 #16 22.04.2015 20:16

O programie Paint tyle Prawdy...nawet można robić w nim wymiarowanie i kreskowanie rysunków technicznych... :')

pablito24   8 #17 22.04.2015 20:23

Nawet się trochę uśmiałem :D

MaXDemage   17 #18 22.04.2015 20:26

@GBM: Co do Javy to wiem. Żeby było śmiesznie to aktualnie najpopularniejszy język - stąd i jego pozycja w alfabecie. Całkiem szczerze jednak, pomijając aplikację dla biznesu i autorskie rozwiązania dla dziwnych małych firemek gotowych zapałacić krocia za kompatybilność czysta Java mało istnieje w naszym świecie. Oczywiście możemy zacząć dyskutować o androidzie... ale czy to wciąż Java?

GBM MODERATOR BLOGA  19 #19 22.04.2015 20:45

@MaXDemage: Tak, wciaż Java :P

A czy mało istnieje Java w Twoim życiu? Myślę, że po prostu nie masz świadomości że używasz np. platformy bankowej na niej opartej itp. Niezbadane są wyroki Rootowskie :D

grajekk   11 #20 22.04.2015 21:10

@MaXDemage: To, że czasami nie widać Javy nie znaczy, że nie istnieje. Pracując wiele razy okazuje się, że program wygląda jak normalny, uruchamia się z poziomu .exe, a główne składniki, czy nawet cały jest napisany w Javie. Nawet wiele serwisów internetowych, to Java EE.

O popularności i świetnym jej życiu może świadczyć ilość poszukiwanych specjalistów Java w polskiej stolicy informatyki (Wrocławiu). Tu większość robi w Javie.

Fakt, Java wiele razy jest problematyczna, trzeba robić obejścia obejść. Ale jest darmowa i przynosi zyski.

takiktoś   10 #21 22.04.2015 21:17

@gowain: Argumenty pierwsza klasa... och, wait!

MaXDemage   17 #22 22.04.2015 21:20

@GBM: "pomijając aplikację dla biznesu" - czytanko GBM, czytanko ze zrozumionkiem ;p To że używam platformy bankowej na Javie to prawie że pewniak.

@grajekk: Jak wspomniałem - Java znalazła się na mojej liście i na liście najbardziej topowych języków programowania w 2014r. Psipadek? Nie sądzę. ;D

GBM MODERATOR BLOGA  19 #23 22.04.2015 21:28

@MaXDemage: eh, sorki. Zwracam honor :-)

Songokuu   14 #24 22.04.2015 21:36

tl;dr więc przeczytałem tylko pierwsze litery akapitów i muszę przyznać, że tekst jest taki jakiś nie pełny.

sgj   10 #25 22.04.2015 21:49

Gdzie jest "X"?

WolfX   12 #26 22.04.2015 21:55

MaXDemage jak zwykle w formie.

  #27 22.04.2015 22:00

V jak zakazane słowo na V...

gowain   18 #28 22.04.2015 22:34

@takiktoś: Argument w takim samym stylu jak połowy komentujących ;) Max wie (mam nadzieję :P), że nie przepadam za Jego wynalazkami - przeczytałem, skomentowałem.

Kpc21   9 #29 22.04.2015 22:36

P jak Pasjans powinno być, jak dla mnie :)

"Przypomnijmy, bo co młodsi stażem mogą nie pamiętać: za czasów słusznie minionych (era Windowsa 95) mieliśmy do wyboru albo cudownego Netscape’a, albo wspierającego wszystkie standardy IE5, w którym poprawnie działał marquee."
Era Windowsa 95 to jeszcze wersje IE 3 i 4. Jeśli dobrze pamiętam, to 98 miał w standardzie IE4.

dthlfwp   7 #30 22.04.2015 22:42

@MaXDemage: z javy korzystają aplikacje od projektów opensource typu openoffice po potężne pakiety plm jak np. siemens nx.

kaisuj   10 #31 22.04.2015 23:01

Linux nigdy chyba nie był konkurentem Windowsa, a już na pewno nie głównym. Powstał, bo licencje na Unixa czy Solarisa były za drogie. I weźcie dajcie spokój z tym rokiem Linuxa... Ktoś, coś kiedyś palnął, a teraz inni bezmyślnie powtarzają, gdziekolwiek padnie hasło Linux.

Co do samego wpisu, to dla mnie taki trochę o niczym. Brakuje mi w tym jakiejś myśli przewodniej, jakiegoś podsumowania, wniosku. Zlepek zdań, luźnych skojarzeń, niepowiązanych ze sobą w żaden sposób, z których nic nie wynika, i które pojawiają się w nie wiadomo jakim celu. Można odnieść wrażenie, że każdy akapit ma za zadanie zająć trochę miejsca na ekranie i nic poza tym.

Równie dobrze można by napisać coś w stylu: "Przychodzi baba do lekarza z Windowsem na głowie, a tam Linux".

d@dthlfwp Autorowi chodziło chyba o aplety Javy.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #32 22.04.2015 23:09

A jednak brakuje A i B, a sam wpis no cóż, na świetnym poziomie Maxa

Triniti888   5 #33 22.04.2015 23:18

@kaisuj: Widać, że jesteś pierwszy raz u maksa.

  #34 22.04.2015 23:27

Porażka wpis. Wcale nie zabawne.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #35 23.04.2015 07:18

Mistrz powrócił :) Świetny wpis !

MaXDemage   17 #36 23.04.2015 07:39

@gowain: Max wie i szanuje, szanuje tym bardziej, że mimo wszystko czytasz. :)

@sgj: Alfabet polski nie ma literki X.

@kaisuj: Rok linuksa, rok linuksa, rok linuksa, rok linuksa. O i rok linuksa. ;>
Oj, trochę uśmiechu - nawet jeśli obsobaczają Twój ulubiony system.

@Shaki81: Ej, pretensje do MS, że aktualnie ich alfabet zaczyna się od literki C ;p

GBM MODERATOR BLOGA  19 #37 23.04.2015 08:16

@MaXDemage: a A jak stacja dyskietek FDD? ;>

MaXDemage   17 #38 23.04.2015 08:18

@GBM: Chłopie gdzie ty w moim ultrabooku znajdziesz stacje dyskietek?

GBM MODERATOR BLOGA  19 #39 23.04.2015 08:20

@MaXDemage: eh Max, ale Ty za mało patrzysz horyzontalnie :P

Piszesz "Alfabet Windowsa", to musisz brać więc pod uwagę wszystkie jego wersje, skoro ogólnie podchodzisz do tematu :D

Rosward   9 #40 23.04.2015 08:40

Co do B, to jedyne, co mi się od razu nasuwa to - Burdel.

enedil   9 #41 23.04.2015 08:41

@MaXDemage: ale x występuje, n.p. w słowie Xięga.

MaXDemage   17 #42 23.04.2015 08:49

@GBM: Moja wina, że polityka MS jest taka a nie inna... a stacja B? Ktoś pamięta na co była? Hę?

Może najwyższy czas by ktoś wreszcie zrobił porządek w tym jak to ujął @Rosward B jak Burdel.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #43 23.04.2015 08:57

@MaXDemage: +1 ;)

Rosward   9 #44 23.04.2015 09:07

@MaXDemage: Oj, były czasy - stacja 5 1/4 i druga 3 1/2... Były programy dystrybuowane - do wyboru - na większej i na mniejszej stacji.
A co do B:
B - jak Burdel. Patrz - Rejestr.

Druedain   13 #45 23.04.2015 09:13

A mnie się podobało. ha!

I wszyscy wiemy, że U jak Ubuntu ^_^

  #46 23.04.2015 09:36

Świetny tekst po tym jak "kochany" Windows 8 po raz kolejny uraczył mnie bluescreenem ;)

Rosward   9 #47 23.04.2015 09:46

@bytterfly1 (niezalogowany): No, popatrz, a parę dni temu jakiś użytkownik Win 8 zarzekał się, że w tym systemie NIGDY nie widział bluescreena...

command-dos   17 #48 23.04.2015 11:09

@MaXDemage: czyżby natchnienie spłynęło z g+? ;)

MaXDemage   17 #49 23.04.2015 11:36

@command-dos: A wiesz, że nie pamiętam skąd natchnienie przybyło - całkiem możliwe, że coś podpatrzyłem na g+.

Berion   13 #50 23.04.2015 11:45

Nie wiem czy mam to traktować poważnie, pewnie nie, ale...

"F jak Format. Cud medycyny informatycznej. Słowo wytrych każdej porady komputerowej. Święty Graal i Arka Przymierza domorosłych serwisantów i dwunastolatków, którzy właśnie złożyli swój własny komputer. Format był przestarzałym narzędziem już za czasów Windowsa XP SP3, ale legenda umiera ostatnia. Hasło warto znać chociażby z sentymentu i żartobliwego tonu."

W większości przypadków szybciej sformatować i zainstalować od nowa, wgrać programy, cfg itd. niż walczyć z przeoranym trupem. I nie, nie jest to relikt minionej epoki lub panaceum na wszystkie dolegliwości "domorosłych serwisantów" tylko przykra rzeczywistość każdego Windowsa, a szczególnie w rękach ZU (bo oczywiście obraz partycji nie zrobili i żenią dane z systemem).

Autor edytował komentarz.
aa.bb   6 #51 23.04.2015 12:24

zZz

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #52 23.04.2015 12:51

@Berion: Cóż, to twoja wersja :)

Ja nie mam zamiaru walczyć potem z nudą podczas instalacji poprawek z Windows Update, mam przyjemniejsze zajęcia. Naprawdę to tylko kilka razy mi się zdarzyło by format był najprostszym ale na pewno nie najszybszym rozwiązaniem.

Rosward   9 #53 23.04.2015 12:57

@Pangrys: Nie tylko Beriona jest ta wersja. Wielu userów co jakiś czas formatuje dysk, wgrywa obraz ostatniej czystej instalacji, dociąga uaktualnienia, ponownie robi obraz i w razie potrzeby ma w miarę aktualny niezaśmiecony system. Do tego kiedyś służył Norton Ghost, teraz nowsze programy.

  #54 23.04.2015 13:03

@MaXDemage: Mam wrażenie, że nie wiesz o czym piszesz. Bardzo dużo rozwiązań jest aktualnie opartych na Javie. Android to też Java. Java wkracza też powoli do sytemów embedded gdzie wciąż dominuje C jednak powoli zdobywa coraz większą popularność...

Berion   13 #55 23.04.2015 13:08

@Pangrys: Akurat sam dla siebie nie robię aktualizacji, które i tak są czystym placebo. O higienie trochę pojęcie mam, więc jak na razie udaje mi się przeżyć. Kiedy zajmowałem się jeszcze włóczeniem po domach to często sami klienci prosili o wyłączanie automatycznych aktualizacji - i szczerze powiedziawszy to wcale im się nie dziwię - i tak rozwalą ten system w porywach do roku, a aktualizacja Windows to czysta gehenna.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #56 23.04.2015 13:17

@Berion: Widzisz, rozwalą ten system w porywach do roku bo nie mają aktualizacji. Dziwnym trafem komputery o które ja dbam, mają włączone aktualizacje i jakoś nie trzeba ich ciągle formatować.

Cud pewnikiem :P

@Rosward: Jak się dba o system to nie trzeba tak robić, komputer z którego teraz piszę, ma zainstalowaną Vistę od 2009 i jakoś działa. Co więcej, działa nad wyraz sprawnie.

Wystarczy chcieć i umieć.

Autor edytował komentarz.
Berion   13 #57 23.04.2015 13:22

@Pangrys: Winszuję, tylko czy właściciele tych komputerów mają zainstalowane starożytne Java, antyczne flashe, czy instalując programy maniakalnie klikają "dalej dalej dalej ok", włóczą się po filmach przyrodniczych i masowo ściągają piracki soft z moimi ulubionymi botnet inside? Żaden Windows nie wytrzyma takiej próby sił czy to ma aktualizacje czy też nie ma, czy ma AV firmy krzak czy KGB Kaspersky. Śmierć i zniszczenie. Nieuniknione.

Rosward   9 #58 23.04.2015 13:23

@Pangrys: Z całym szacunkiem, ale na Tobie świat IT ani się nie zaczyna, ani nie kończy. Piszemy tu o ogólnie znanej przypadłości Windows, którą jest stopniowe zaśmiecanie systemu, robienie się bałaganu w rejestrach, tzw. miszmasze clusterów itd. A w Twoim przypadku - albo jestem dużej klasy specem, albo już się znieczuliłeś.

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #59 23.04.2015 13:26

@Berion: Przeczytaj jeszcze raz co napisałeś :)


Przy włączonych aktualizacjach ( również Flasha) maja dużo większą szansę ale skoro ty namiętnie ich tego pozbawiasz ,wyłączając Windows Update ...

Potem muszę sprzątać po takich "specjalistach" ...

Berion   13 #60 23.04.2015 13:31

@Pangrys: Flash się sam nie aktualizuje, podobnie jak java. Wymaga to potwierdzenia ze strony użytkownika, a Java'ę to trzeba samodzielnie ściągnąć i nadinstalować... Specjalisto...

  #61 23.04.2015 13:38

Dla Linuksa by alfabetu by zabrakło, a ten wpis nic nie wnosi, ale na blogu każdy może pisać co chce.

GBM MODERATOR BLOGA  19 #62 23.04.2015 13:59

Wpis niby taki "słaby", a w niecałe 24h wyszarpał 60 komentarzy :P

Och malkontenci... ;)

MaXDemage   17 #63 23.04.2015 14:07

@GBM: A ja ich nie powstrzymuje, niech se piszą.

Nie mniej dla mnie Formatowanie Windowsów to raczej archaizm. Nawet dla ZU, którego można wyprowadzić kilkoma ruchami z większości opresji.

kaisuj   10 #64 23.04.2015 14:09

Włączając się do dyskusji na temat aktualizacji... Wydaje mi się, że obaj macie racje. Moim zdaniem lepiej aktualizacje instalować niż ich nie instalować, ZWŁASZCZA jak się intensywnie korzysta z Internetu, stron o podejrzanej treści itp. To prawda również, że instalacja Windowsa od zera, wraz z aktualizacjami, programami, ustawieniami w tych programach, to przynajmniej dzień roboty. Niemniej jednak walka z usyfionym Windowsem poprzez combofixy, szukanie porad jak to cudownie przeedytować rejestr, czyszczenie jakimimś cleanerami, antymalwerami i co tam tylko chcecie, potrafi być bardziej czasochłonne od reinstalki, a co gorsza poświęcony czas nie zawsze przynosi efekty i kończy się na reinstalce. Owszem, zanim zrobimy ten format, warto sprawdzić proste i sprawdzone metody przywołania systemu do porządku, ale jeśli one zawiodą to jednak w wielu przypadkach, reinstalka jest szybsza i skuteczniejsza.

@MaXDemage: Wiesz, tak właściwie to z tego co napisałeś wynika, iż bez wyśmiewania Linuxa, Windows wypadałby raczej na jego tle dosyć przeciętnie, więc się nie ma o co obrażać. Ja po prostu nie lubię, jak ten zwrot jest nadużywany. Ludzie mają jakąś taką dziwną manierę by pisać o roku Linuxa zawsze i wszędzie bez wyraźnego powodu ku temu. Zupełnie jakby nie mieli nic innego do powiedzenia w tym temacie. Ok, przyznaję, że nie trawię Twojego poczucia humoru.

Autor edytował komentarz.
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #65 23.04.2015 14:16

@kaisuj: Wiem, że zdarzają się takie sprawy że format jest najlepszym wyjściem ale w większości przypadków udaje mi się rozwiązać problem bez powtórnej reinstalacji Windows.

Format to nie rozwiązanie problemu, ważna jest edukacja i nauczenie ZU by wyrobił sobie pewne nawyki i zminimalizować ryzyko powtórnej infekcji.

MaXDemage   17 #66 23.04.2015 14:36

@kaisuj: Rok linuksa to takie samo słowo wytrych jak większość z tej listy. Rzuca się go, jak sam zauważyłeś gdy trzeba dokopać, obsobaczyć i tak, zgadza się - nadużywa się go, bo jego wydźwięk jest tylko negatywny i łatwo w skanalizowaniu.

Do ideałów można tylko dążyć - jak to mawiają mądrzy ludzie. Windows ma swojego Windows Update, Linuks ma swój rok linuksa, można się na to obrażać, mozna to ignorować, można z tym walczyć, można się z tego śmiać. Ja preferuje to ostatnie.

Rosward   9 #67 23.04.2015 15:17

@Pangrys: Już ja widzę tę edukację ZU, nie rozśmieszaj mnie. Bo ZU to nie tylko ci, którzy od dziecka przestawali z komputerem, ale przede wszystkim ci, którzy na komputerach pracują i mają już trochę latek.
A format jest rozwiązaniem problemu - fakt, chirurgicznym, ale skutecznym.

gowain   18 #68 23.04.2015 16:08

@GBM: Ilość komentarzy nijak nie świadczy o jakości wpisu ;) Powiem więcej, często marne wpisy zbierają więcej niż te, które konkretnie wyczerpują dany temat :P

GBM MODERATOR BLOGA  19 #69 23.04.2015 16:32

@gowain: Patrząc na zróżnicowanie opinii w komentarzach i wyrażane emocje u co po niektórych to jednak śmiem twierdzić, że w przypadku wpisu Maxa - świadczy o jakości wpisu, dobrej jakości :-)

MaXDemage   17 #70 23.04.2015 16:48

@GBM: Ja bym się bardziej zgadzał z gowainem, jakoś moje najcudowniejsze wpisy zawsze maja najmniej komentarzy.... ;p

#r2d2#   10 #71 23.04.2015 17:09

Hehe, dobre. ;-) Bold już jest, to teraz MaX musi się zająć czymś innym. Ale szukam gdzie są te literki A i B, i znaleźć ich nie mogę. Chyba, że to faktycznie te mityczne stacje dyskietek. :-P

nintyfan   10 #72 23.04.2015 20:51

Zrozumiałem ironię. Ponoć ktoś namalował monę lizę w Paincie. Na Linuksach są częściej aktualizacje, ale nie ściągają się parę ładnych lat. Jedna uwaga: Okna w Windows nie są malowane przez eksplorera, podobnie jak menusy w aplikacjach. Windows może działać bez eksplorera, a okna będą się minimalizować do belek tytułowych.

necavi   6 #73 23.04.2015 21:06

Super tekst dla poprawy humoru. Proszę o więcej.
Są inne alfabety i autor może się nimi posłużyć jeżeli polskie litery go ograniczają.

Ostatni Mohikanin   25 #74 23.04.2015 22:39

@MaXDemage: No dobra, ale czemu na końcu alfabetu jest "Ź"? :/

eimi REDAKCJA  16 #75 24.04.2015 07:31

Tyle pysznego cierpienia u niektórych... brawo Max!

  #76 24.04.2015 09:28

Tak z ciekawości - jakim cudem ten wpis trafił na główną stronę portalu?

MaXDemage   17 #77 24.04.2015 11:02

@Isozo (niezalogowany): Nie strasz mnie - przez moment myślałem, że ktoś go faktycznie wrzucił na główną portalu. Na szczęście wciąż jest tylko na liście blogów... ;p

@eimi Oklaski od Ciebie to miód na moje uszy ;p

@Ostatni Mohikanin: Chochlik drukarski - wiem, że to żadne wytłumaczenie, ale wpis był sklejany i publikowany na telefonie z Windows Phonem ;p

gowain   18 #78 24.04.2015 13:23

Hola hola panowie! Jeszcze trochę i będzie 100 komentarzy - tak być nie może. Chodzi o to, żeby gonić króliczka, a nie go złapać :P

GBM MODERATOR BLOGA  19 #79 24.04.2015 13:53

Linux górą!! :D

MaXDemage   17 #80 24.04.2015 14:02

@gowain: Znając życie pewnie zatrzyma się na 96... za mało bym sam spamował, za duzo by innym się chciało.

MaXDemage   17 #81 24.04.2015 16:00

O ja , wiem ze spam teraz robię, ale blogi dorobiły sie wersji mobilnej. Totalny czad! Jeszcze zaraz sprawdzę edytor, ale póki co jest ekstra

#r2d2#   10 #82 24.04.2015 16:48

@MaXDemage: Faktycznie fajne. I nikt nie wpadł na raczej głupi pomysł ukrywania komentarzy, tak jak to jest na głównej.

gowain   18 #83 24.04.2015 17:21

@MaXDemage: To źle wróży... miała być nowa wersja, a jest mobilna - co oznacza, że nowa nie jest nawet blisko... :/

dhor   8 #84 24.04.2015 20:52

Bardzo rzetelny artykuł, dogłębnie zgłębiający poruszaną tematykę. W fachowy aczkolwiek przystępny sposób przybliża czytelnikowi wiele niuansów, które w formie marketingowego bełkotu brzmią zupełnie inaczej.

Czekam na analfabet OS X oraz alfafabet Linuksa.

Carson   3 #85 24.04.2015 22:52

B jak BlueScreen of Death albo B jak Błąd.

Predator312   9 #86 24.04.2015 23:20

Na "K" mogłyby być kafelki, ale wspomniano już o nich pod "Ó".

slubiczanin   3 #87 24.04.2015 23:37

Fajny wpis i z jajem, fajnie się pośmiać z Windy. Czekam na wersję Linuksową :P
W końcu, prawie każdy jej przynajmniej używał raz w życiu - czasem tylko przez godzinę :D

mesho   7 #88 25.04.2015 10:04

@mechanic__: Sztuka dla sztuki, tyle.

  #89 25.04.2015 14:22

Humor raczej gimnazjalny - niewysokich lotów i dla niezbyt wymagających użytkowników.

Songokuu   14 #90 25.04.2015 14:51

@MaXDemage: Spamuj, spamuj. Do 100 już nie daleko... :D

PiotrN72   7 #91 25.04.2015 16:37

Widzę że wielu komentatorów krytykuje ten wpis. Mnie się jednak podoba.
Przeczytałem do końca. To komplement. Wiele wpisów na blogu nie jestem w stanie przeczytać do połowy. Pozdrawiam.

  #92 25.04.2015 18:10

Toż to czysta prawda. Wymieniono wiekszość powodów przez które przeszedłem na ubunciaka

duffee   11 #93 25.04.2015 19:05

PS. Nie, nie brakuje literki A i B ;)

Brakuje, gdyz zapomniales o :


A - stacja dyskietek 3,5 cala

B - druga stacja dyskietek , najczesciej 5,25 cala

MaXDemage   17 #94 25.04.2015 19:26

@duffee: Nie, nie brakuje. Ich pominięcie było świadome - tak samo jak robi to MS. Ale już tłumaczę ten leki żart z mej strony. Coby nie było, że się nie bronię ;>

Pomijając już brak produkcji dyskietek 3,5 cala (nie mówiąc już o tych 5,25) są to nośniki przestarzałe na tyle, iż nie tylko od dziesiątek lat nie montuje się ich w laptopach, ale od kilku lat nie montuje się ich w stacjonarnych komputerach. Mimo to, mimo upływu tych lat, MS wciąż usilnie próbuje nam wmówić że oznaczać nasze dyski powinniśmy od literki C - gdyż tak instaluje się domyślnie ich OS. Oczywiście możemy podmienić to sobie potem i z dysku C zrobić A... ale wolę nawet nie myśleć o konsekwencjach takiego działania. To tak jakbyśmy uznali w pewnym momencie, że nie warto używać jedynki w naszym codziennym życiu i powinniśmy liczyć od dzisiaj tylko od dwójki. Leki absurd, czyż nie.

Swoją drogą, anegdotka: zapytała moja urocza małżonka na wykładzie innych studentów (20parolatków) czy wiedzą czemu literki w Windowsie zaczynają się od C... i i ile pamiętali jeszcze dyskietki 3,5 calowe... to literka B była dla nich wielką zagadką.

Więc nie, nie brakuje... w "alfabecie" Windowsa na dzień dzisiejszy tych literek po prostu NIE MA.

gowain   18 #95 25.04.2015 20:40

@MaXDemage: Sporo maszyn przemysłowych, obrabiarek, hafciarek itp. korzysta z dyskietek 1,44 - jeszcze z dekada musi minąć, żeby się ich całkowicie pozbyć :) #93!

MaXDemage   17 #96 25.04.2015 22:01

@gowain: Ależ oczywiście, ale z drugiej strony mamy dedykowane systemy na to (albo i gorzej - windowsy XP ;p) i różne pokraczne twory czyli fdd po usb.

No i czy przypadkiem nie można by najnormalniej w świecie przypisać im wtedy literki Z ? ;p

#jeszcze 6, aż mi się oczy pocą...

mordzio   14 #97 25.04.2015 22:05

@MaXDemage: Nie wiem o co chodzi, ale trzymam za Ciebie kciuki ;)

gowain   18 #98 25.04.2015 22:31

@MaXDemage: Może literki A i B mają jakieś specjalne uprawnienia? A na pewno programy korzystające ze stacji mogą mieć na sztywno przypisane takie literki. Podejrzewam, że problem jest dużo głębszy niż tylko kwestia "literkowa" ;) #96!

Autor edytował komentarz.
Rosward   9 #99 25.04.2015 23:38

@duffee: Akurat było odwrotnie - stacja 5,25 była oznaczana jako A, a 3,5 jako B.

Rosward   9 #100 25.04.2015 23:45

@MaXDemage: Najpierw odtrąbiono, że koniec z dyskietkami. Niedawno ogłoszono koniec stacji DVD. Nie ma ich w komputerach, ale ciągle są w użyciu - właśnie za sprawą tych pokracznych tworów.

MaXDemage   17 #101 26.04.2015 13:16

Cóż - został jeszcze bold i mogę odejść~

Darthnorbe   13 #102 26.04.2015 22:06

@MaXDemage: literki można pozmieniać.
A i B używałem jako nośniki DVD.
Teraz i z tego nie korzystam więc A i B mam ustawione pendrivy.

  #103 28.04.2015 09:21

Ten wpis to po prostu hejt. :-(
Polecam autorowi maść na ból ...

  #104 28.04.2015 11:02

@dobaczenko

Słaby argument. Tylko takie umiecie wyciągać niczym asy z rękawa ... Daj mi natywną wersję to pogram, sprawdzę i zdam relację z tego jak działa.

  #105 01.05.2015 13:23

Uśmiałem się. Dzięki Maksiu za poprawienie humoru.

knuxfanwin8   7 #106 04.05.2015 19:58

Z-ab-ytkowe okna.
-- ^^
To || jest A i B w tym tekscie :D

Autor edytował komentarz.