Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Utopia! v2.0

Telefoniczny świat ideałów.

Firma HTC to wbrew pozorom staruszek, który na swoim koncie ma całkiem przełomowe produkty. Tajwański producent telefonów komórkowych zapoczątkował erę smartfonów i był jednym z twórców tego kierunku w postaci jaką znamy teraz. Przez wiele lat kojarzyłem tę markę z dobrą jakością produktów. Gdy ktoś mnie pytał o bardzo porządny telefon w dowolnej cenie – bez wahania polecałem smartfony z ich asortymentu. Trochę tak jakby rekompensując sobie to, że ja takowego nie mogę posiadać. Przez wiele lat byłem użytkownikiem komórek pokroju Sagem, Samsung, Simens (to, że wszystkie zaczynały się na literkę S, jest czystym zbiegiem okoliczności… chyba). Nie oszukujmy się, były i są to firmy, które głównych odbiorców upatrują w segmencie tańszym. Telefony dla zwykłego klienta za niską cenę. Oczywiście poza modelami niskobudżetowymi u całej tej trójki były też takie (i są nadal, jak np. GalaxyS), które stanowczo nie są skierowane do zwykłego Kowalskiego z wypłatą poniżej średniej krajowej.

Nie inaczej w kwestii mojego wyboru miało być tym razem – zamówienie już było złożone i ku mej radości telefon marki Samsung oznaczony pseudonimem Galaxy leciał do mnie w podskokach. Hi end smartfon super turbo hiper ekstra… jedyne czego nie robi ten telefon, to smażenie frytek. Choć pewnie znalazłbym jakąś aplikację, która wspierałaby takową funkcję. Sytuacja jednak nagle się zmieniła i po długich walkach, komplikacjach i jeszcze dłuższym oczekiwaniu ze szczęśliwego prawie-posiadacza Galaxy stałem się 100%-posiadaczem telefonu oznaczonego logiem htc.

Ku mej ogólnej uciesze.

Telefonia komórkowa jest z nami od zawsze. U naszego boku wierna niczym… hola. Mam wątpliwości czy mogłaby się napić alkoholu w niektórych Stanach. 20 lat – mniej więcej tyle można by jej dać zaczynając liczyć mniej więcej od pierwszych motoroli typu M3588, która swoją drogą dobrym telefonem była. Wiem, bo posiadałem. Dwie dekady, cóż to jest? Większość z nas, czytelników blagów na dobrychprogramach pamięta jeszcze czasy, gdy komórkę można było naładować jedynie węglem z deputatu. To jednak minęło i nie oszukujmy się, ale na całe szczęście.

Przeżyliśmy erę antenek wysuwanych kilkanaście centymetrów za obudowę w stylu StarTACa. Jakimś cudem udało nam się wyjść z absurdalnej miniaturyzacji telefonów pokroju Nokii 8210. Nawet nie skrzywiliśmy się na wieść o N-Gage i jakoś każdy przeszedł obok wbudowanych kamerek z przodu aparatu… bo w końcu po co robić fotki uchu? Po drodze były też jakieś EMSy, ale nawet nie pamiętam dokładnie, co to było.

Możemy cieszyć się, że na naszych oczach poczyniono, tak ogromny skok technologiczny. Gdy jako szkrab, szedłem do pierwszej klasy, rozmyślałem o lotach w kosmos, mumiach, Panu Samochodziku i o tym jak by to zostać strażakiem. Mama odprawiała mnie z plecakiem i czujnym okiem śledziła przez okno aż zniknę za rogiem – skąd było raptem 500 metrów do szkoły. Nie miałem pojęcia, że istnieje jakiś Internet, a o komputerach myślałem tylko w zakresie poczciwego Atari. W przeciwieństwo do dzisiejszego pierwszoklasisty, który nie tylko wie, co to Internet i komputer – on ma to wszystko, a nawet 100 razy więcej, w swoim niewielkim telefonie komórkowym. Może słuchać mp3ki, oglądać filmiki na Jotubie, puszczać głośno urywki z Włatców Much, grać w gierki, kupować postacie w Metinie, robić przelewy internetowe, czytać e-booki oraz nagrywać dziecięcą pornografię w szkolnej ubikacji. O, prawie bym zapomniał, może też zadzwonić do mamy, że dotarł do szkoły. Tylko po co?

Jak już wspominałem, większość z nas, tylko trochę starszych osób, widziała z roku na rok jak postęp technologiczny nabiera rumieńców. Wszystko, co wyżej wymieniłem, pojawiało się dosłownie na naszych oczach. Nasze doświadczenie w tej dziedzinie powinno być ogromne, bo tak naprawdę widzieliśmy rzeczy, którym ludzie przed lat nie daliby wiary. Komórki w ogniu sunące ku ramionom masztów. Widzieliśmy promienie kosmiczne błyszczące w ciemnościach blisko iPhonów.

Wszystkie te chwile znikają jednak jak łzy w deszczu.

Nie czas jednak umiera, czas przypomnieć sobie co nieco…

Wraz z wielkim skokiem technologicznym poczyniono też skoki mentalne. Dzieci i młodzież urodzona w erze 2G nauczyły się korzystać z telefonów jak z przedłużenia własnego ciała. To normalne. Tak było z samochodami, tak było z komputerami tak będzie z innymi technologiami, które niebawem się pojawią. Dla nich normalnym kanałem komunikacji jest SMS, czy też ściana na dużym białym F. Ale to dzieci. A my? My, trochę bardziej dorośli, dokonaliśmy kroku w tył. Tak, kroku w tył. Nie potrafię bowiem zrozumieć, jakim sposobem podświadomie godzimy się na te wszystkie problemy wynikające z użytkowania cell-phonów.

Zachwycamy się dwurdzeniowymi procesorami montowanymi w niewielkich obudowach, które potrafią porysować się w ułamek sekundy. Aby to się nie stało, kupujemy pokrowce na telefony. Super fajne pokrowce. Designerskie! Wydajemy 100, 200 czasem i nawet 300 złotych na gumową ochronkę, aby nasz telefon za kilka tysięcy się nie porysował.

Czerpiemy przyjemność z cztero calowych ekranów HD z multidotykiem, które na widok jednego ziarenka piasku szczają w gacie ze strachu. O ile ekrany maja gacie i umieją w nie sikać w sposób niekontrolowany. Kupujemy więc ochronki na szybki od zewnętrznych producentów. Tak.

Korzystamy z WiFi, 3G, kamer i MP3 a bateria przez to działa jeden dzień… i jeszcze wmawiają nam że wszystko jest ok., bo tak powinno być, bo tyle prądu zabierają te niezwykle prądobiorcze akcesoria.
- „Może drogi kliencie, wyłączysz kilka aplikacji.” A my wierzymy i wyłączamy.

Łykamy to niczym młode pelikany na rui.

Czy wam, drodzy użytkownicy telefonów komórkowych, nie przeszkadza to? Bo według mnie to szaleństwo! Szaleństwo? Nie, to…!

W 2004 roku w moim posiadaniu był telefon niezwykły – Siemens C65. Jeszcze przez długie lata uważany był za jeden z dwóch najlepszych modeli tej nieistniejącej już na rynku komórkowym marki. Drugim był SX1, odnośnie którego miałbym wiele innych ciekawych historii. Wracając do „niebieskiej torpedy”, jak lubiłem nazywać swojego C65, był to kultowy wręcz model. Przez kilka lat cieszył się niesłabnąco popularnością moderów. Widziałem takie perełki jak wersję a aparatem fotograficznym 2 megapikselowym i pamięcią 512MB. Był to okres, gdy ja sam, bawiłem się w odblokowywanie, kombinowanie i modowanie, więc uczestniczyłem aktywnie w różnych rozmowach na forach Siemensowych. Pamiętam jak, mniej więcej w 2004 roku, razem z kolegami udzielaliśmy się w temacie: „Telefon przyszłości”. Zgadywaliśmy tam, co się wydarzy jutro. Po kilku stronach takiej ciekawej dysputy, wspólnymi siłami stworzyliśmy ideał. Oto charakterystyka naszego dziecka:
- bateria umożliwiająca pracę przez miesiąc bez ładowania;
- niezniszczalna i nie możliwa do porysowania obudowa z czegoś super ultra twardego i lekkiego;
- ciepła i przyjemna w dotyku obudowa;
- niemożliwe do porysowania szkiełko na ekranie;
- mp3ki jako dzwonki, powiadomienia, alarmy, smsy;
- aparat fotograficzny o rozdzielczości megafullHD choć jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy o istnieniu fullHD;
- wbudowany skaner dokumentów;
- wbudowana drukarka dokumentów;
- superszybki procesor, hekto-megabajty RAMU i pojemne dyski twarde, niczym w nowoczesnych komputerach;
- umożliwiać grę w nowe gry z super grafiką;
- niepsujący się joystick – najlepiej analog;
- pełna klawiatura, niczym w komputerze, taka, aby nie musieć stukać cztery razy w „jedynkę” aby wstawić kropkę;
- diody na obudowie, informujące, że coś się dzieje z telefonem, np. przyszedł SMS od szatana, trzeba go naładować, jest nowy komentarz na moim blagu.
- przelewać pieniądze z jednego telefonu na drugi jak za dotknięciem magicznej różdżki;
- strzelać laserem!

Jak sami widzicie, wymagania nie są wygórowane. Mało tego, powiem wam, że powstały one nie w wyniku pełnej fantazji naszych szarych komórek, a raczej z czytania różnych rodzajów doniesień prasowych, obietnic, testów. Ludzie z branży gwarantowali mi, że tak będzie wyglądać przyszłość. A ja głupi uwierzyłem w przyszłość. I w plecaki odrzutowe

Teraz wierze jedynie w głupotę ludzi, którzy dają sobie wmówić, że wszystko jest ok. Ale nie, stary. Jest kuresko daleko od ok.

To co teraz?

Pytasz się, co teraz? Powiem ci, co teraz, zadzwonię po paru…Przypomniałem sobie o tym wszystkim, o moim starym, dobrym C65, o telefonicznym ideale z 2004roku i swoich pierwszych latach w podstawówce w dosyć ciekawym momencie. Gdy rozpakowałem swój nowo nabyty telefon i włożyłem doń kartę SIM rozpoczął się moment wielogodzinnej konfiguracji i ustawiania telefonu pod siebie. W międzyczasie oczywiście zaczęły przychodzić różne SMSy – ku memu zaskoczenia, nad ekranem w momencie gdy w skrzynce odbiorczej zacumowała nowa wiadomość, zaczęła mrugać zielona dioda. To samo zdarzyło się, gdy nie odebrałem połączenia.

Ta niewielka błahostka – dioda, dzięki której nie muszę co chwilę podświetlać ekranu sprawiła, że moje życie stało się lepsze. Natychmiast powróciły wspomnienia, natychmiast przypomniały mi się zmierzchłe czasy i telefon Panasonic GD92, który posiadał tą niezwykłą funkcjonalność. Kolega, który miał ten model bardzo sobie chwalił diodę, zwłaszcza, że gdy ktoś do niego dzwonił, to podświetlała się na różne kolory… ahh… stare czasy.

Po blisko 8 latach różnych zawirowań i trendów wracamy do tak prostych i efektywnych rozwiązań, które nie tylko są funkcjonalne, ale i oszczędzają baterię. Pytanie jest proste, co robili twórcy komórek przez te osiem lat? Bo mam wrażenie, że oni wszyscy siedzieli w jednym biurze i zastanawiali się co wymyślić, aby do telefonów trzeba było dokupować kolejne akcesoria, najlepiej markowe. A przerwach na kawę wpadali na pomysł, na co by jeszcze zrzucić krótki czas pracy na baterii.

Możecie nazywać mnie ignorantem i przytaczać przykłady, dlaczego baterie trzymają tak krótko. Śmiało, piszcie abym wyłączył WiFi, synchronizację i zoptymalizował andka. Krzyczcie, że lepiej było kupić Samsunga trzymające na baterii 13 dni. Nie krępujcie się też w oskarżaniu mnie, że wyładowuje frustracje po tym jak nagle się okazało, że musze podłączać telefon co trzecią noc do prądu a wcześniej podłączałem co tydzień. Zaprotestujcie, że po prostu się nie znam na rzeczy i że każdy powinien być indywidualny a ochronne obudowy umożliwiają właśnie indywidualizację. Udowodnijcie mi łatwo, że nie da rady zrobić tak dużego szkiełka, które nie rysowałoby się. Na końcu po prostu powiedzcie mi prostu w twarz, że powinienem kupić Nokie 3310 i cieszyć się z niej, bo telefon komórkowy ma służyć do dzwonienia i wysyłania SMSów.
Zanim jednak to zrobicie, musicie odpowiedzieć sobie na jedno zaje, ale to zaje ważne pytanie:- Jaki jest wasz telefon marzeń?

PS. Mój HTC jest lepsiejszy niż wasz Galaxy.

 

Komentarze

0 nowych
video   10 #1 19.08.2011 16:07

Pomieszałeś zagadnienia. Posiadasz smartphona(krzyżówkę PDA z telefonem) i oczekujesz konsumpcji energetycznej na poziomie znanym z telefonów...
"se ne da" Tym bliżej do PC niż do telefonów i to zarówno w mocy obliczeniowej jak i apetytu na energię. Problemem jest niski poziom postępu rozwoju "magazynów energetycznych", jednak ciężko zrzucać za to winę na smartphony... Od czasów MDA1 wiele się nie zmieniło i jakoś się nie zapowiada, może jakieś technologie wspomagające, solarne ogniwa, ładowanie z ruchu itp Materiały wykorzystywane do obudów, cóż czasem pozostawiają wiele do życzenia, ale czy na pewno żeliwna obudowa z siatką przed ekranem była by oczekiwana przez konsumentów?

Sieja   6 #2 19.08.2011 16:41

Nie wiem, dlaczego autor tego wpisu się tak zachwyca postępem technologicznym skoro ON ZWALNIA i to dość szybko przez między innymi złe ustroje polityczne państw, w których żeby coś wymyślić musisz mieć 10 zezwoleń, odprowadzać 20 składek, spełniać normy sanepidu, PIP, UE i płacić podatki w wysokości 70% Twoich zarobków, a żeby wprowadzić towar na rynek musisz posiadać dodatkowo 40 dopuszczeń i ekspertyz...

MaXDemage   18 #3 19.08.2011 18:17

@video
Kupując smartfona spodziewałem się że będę musiał go co noc zostawiać pod prądem. Nastawiłem się na to psychicznie i wiedziałem co robię. Tymczasem ładuje go co trzecią noc. Jestem bardziej niż zadowolony :D Dziwi mnie jednak właśnie to, że akceptujemy ten fakt tak powszechnie, zamiast się buntować. W laptopach wywalczono jakoś 8-12 godzin. może złe porównanie, ale kurde w porównaniu do 2000 roku to dużo więcej.
Co do żeliwnej obudowy to znalazło by się paru entuzjastów. Wierze w to. Ale są przecież materiały lekkie i trwałe. Kosztują dużo? Jak i tak zamierzam dokupić ochronkę za 200 zł... Ale człowiek czasem musi marzyć ;P

@Sieja - Co zwalnia? Wytłumacz mi co oznacza, że postęp zwalnia. Jest mniej patentów? jest mniej wynalazków? Przez biurokrację? Akurat nie o tym była mowa we wpisie, ale osobiście wątpię. Po prostu teraz postęp technologicznie to nie pojedynczy ludzie z zapałem, którym papierki faktycznie często przeszkadzają. Postęp to sztaby ludzi w wielkich firmach.
A zachwycam się bo naprawdę kilka lat temu to wszystko co teraz mamy było nie do _pomyślenia_. Mogłoby być lepiej, mogło. Mój telefon marzeń istnieje... tylko laserem nie strzela i bateria tyć słabsza ;>

WODZU   17 #4 19.08.2011 19:41

Fajny tekst :) Przyjemnie się czytało i miałem podobne odczucia jak wtedy, gdy słuchałem piosenki "Lugola" zespołu Pustki :) Jeśli chodzi o diodę to w mojej Nokii 5530XM, z której jeszcze nie przeskoczyłem na leżący na półce Galaxy Ace, też jest taki wynalazek, choć w moim przypadku nie doceniłem go za bardzo. W sprawie nierysującego się szkła pojawiają się pierwsze przebłyski nadziei http://www.corninggorillaglass.com/ Natomiast bateria to temat rzeka. Nie wiem dlaczego, ale mam dziwne przeczucie, że smartfony mogłyby przy swojej prądożerności działać miesiąc na baterii, tylko komuś zależy na tym, aby technologii pozwalającej na to jeszcze nie ujawniać. Może dopadła mnie fantazja, ale jakoś tak czuję ;)

W_tym_temaciE   5 #5 19.08.2011 19:59

Ja na smartfony się obraziłem od czasów bugu w mojej G1ce. No dobra, to parę miesięcy, ale mam zablokowany smartphone. Aktualizacje nie naprawiły bugu, tylko usunęły możliwości jego obejście. Gratulację dla panów z HTC. Jedyne wyjście to instalowanie od nowa OS'a. A w moim modelu trzeba mieć jakieś goldcardy - a do nich urządzenie z Windows Mobile (czy jakoś tak).
@MaxDamage
"@Sieja - Co zwalnia? Wytłumacz mi co oznacza, że postęp zwalnia. Jest mniej patentów? "
I właśnie w tym problem.

walker13150   4 #6 19.08.2011 20:03

Miało się C65 :)

Sieja   6 #7 19.08.2011 20:20

@MaXDemage
"Postęp to sztaby ludzi w wielkich firmach."

Dokładnie. Bo nikogo innego nie stać żeby coś takiego opłacić z przytoczonych przeze mnie powodów. A przez taką kolej rzeczy mamy co roku odgrzewane kotlety, a nie postęp. Ile słyszy się o jakichś wynalazkach, które później leżą gdzieś w takich firmach przez lata i są opatentowane? Brak wolnego rynku i konkurencji.

dragonn   11 #8 19.08.2011 20:36

[b]MaXDemage[/b] 8-12h na laptopie, ale jakim? W 99% procentach dotyczy to netbooków, a wiesz porównanie długości trzymania baterii w laptopie którego wydajność można nazwać low-end w porównaniu innych laptopów a smart-phone który wydajność plasuje się w high-end albo midel-end jest trochę nie na miejscu, jeżeli chcesz robić takie porównania to musisz porównać sprzęt należący do tej samej grupy wydajnościowej w swoje klasie urządzeń, a w high-end laptopach już nie jest tak ciekawo, moja midel-end Toshiba (i3 + GeForce 330M) trzyma na baterii z trudem 2h.

djfoxer   18 #9 19.08.2011 22:17

Pamiętacie jak do SIEMENS S55 podczepiało się aparat z lampą błyskową :P Teraz to wydaje się śmieszne, ale kiedyś to był szpan ;)

WODZU   17 #10 19.08.2011 23:30

Ja mam jeszcze w szufladzie niebieskiego SIEMENSa C55 :) Jak go kupowałem w abonamencie to poza siecią kosztował ponad tysiaka :) Gdzieś również poniewiera się niedziałający już (wpadł do ubikacji, a później po wypraniu i wysuszeniu źle skręcony doznał zwarcia i usmażenia) ALCATEL One Touch 301 i mojego taty SAGEM RC 715 :D

4lpha   10 #11 20.08.2011 10:26

@djfoxer | 19.08.2011 22:17
Naturalnie, sam jeszcze mam takiego w szufladzie i co jakiś czas z niego korzystam, by się odkurzył xD

@MaXDemage
Ty miałeś C65, a ja S65. Zabawy z modowaniem było sporo.
Męczyłem Siemensa, by odtwarzał MP3, robił lepsze zdjęcia, etc. :D
Fajną masz stronkę, ale coś długo się wczytuje (?).

Wpis zdecydowanie mi się podobał ;)

XeonBloomfield   5 #12 20.08.2011 10:49

@sunbeam96 | 20.08.2011 10:26:

Website information

Total loading time: 0.5 seconds
Total objects: 7 (322.7 KB)

Spectator   8 #13 20.08.2011 11:14

Wiele osób zawsze narzekało na siemensy, a ja przeciwnie, byłem z nich niezwykle zadowolony i także byłem szczęśliwym posiadaczem modelu C65 :-) Oprócz niego miałem także (chronologicznie) M35i, S40, C75.

Co do cen telefonów przypomniało mi się jak kilka lat temu w tv oglądałem program o komórkach i prezentowana była tam motorola v70 która w tamtym czasie poza promocjami kosztowała ponad 2000zł :-) Dzisiaj każde dziecko by ją wyśmiało i zapytało dlaczego była taka droga.

4lpha   10 #14 20.08.2011 11:41

@XeonBloomfield | 20.08.2011 10:49
0,5 sekundy to dużo.
Dobreprogramy ładują mi się szybciej.

MaXDemage   18 #15 20.08.2011 12:11

Postęp to według was ilość patentów? No to trochę chyba dziwne, bo z roku na rok jest ich coraz więcej (2009 względem 2010) ;p co prawda na coraz bzdurniejsze rzeczy pokroju zaokrąglone rogi w tablecie ;p ale zawsze.
Dla mnie postęp technologiczny to sytuacja, w której pamiętam jak było kilkanaście lat temu a jak jest teraz. Nie jest gorzej. Nie. Jest lepiej. Tysiąc razy lepiej. Praktycznie w każdej dziedzinie (poza polityką ;p). Głupi przykład z brzegu, jeszcze 3 lata temu musiałem we wrocku kupować bilet miesięczny papierowy w specjalnych punktach których było 20 na całe miasto i przyklejać do niego jakieś badziewne znaczki. Dzisiaj mogę kupić bilet miesięczny z dowolnego miejsca na całym świecie wykorzystując do tego zwykły telefon, który nie musi być nawet smartfonem. Dla mnie to jest postęp i to cholernie wielki! Pomijam fakt, że np japończycy mieli taką technologie 30 lat temu. To jest temat na osobną dysputę.

@dragonn
I tak i nie. Zerknij do recenzji Vaio SB na labie. 5 godzinne oglądanie filmów z ekranem na 100%. Nie wiem, jak na Tobie, ale na mnie to robi wrażenie. Jeszcze 2-3 lata temu cieszyłbym się gdyby mój laptop wyciągał 1,5 godziny. Jak widać można coś wymyślić. Trzeba tylko chcieć. Tudzież jak w przypadku lapków - trzeba mieć nóż na gardle. Konsument nie kupi lapka ze słabą baterią. Ale smartfona ze słaba baterią, why not. Dziwne? Ne?

@Wodzu
Za Sagema rc715 należy się respekt. Wyjątkowo dobry telefon mimo iż sagem ;p

@sunbeam96
S65... przez pewien okres czasu bardzo bardzo chciałem miec ten telefon. Podobał mi sie wygląd i podobnie jak c65 był świetny do modowania. Mniamuśny.

  #16 20.08.2011 17:03

Ach... Ja miałem C60 przez długi okres czasu, potem maczał się w wodzie, i działał, ale przez chwile (zwarcie, nie zdążyłem wyjąć baterii). Pamiętam firmware się wymieniało i coś z mp3, aparat miał doczepiany...
Stare, czasy, teraz mam starocia k750i, wymieniony firmware na w800, customowane pliki akustyki, i to właściwie tyle :>
A ten telefon, może jeszcze więcej, ale mi to nie potrzebne.

XeonBloomfield   5 #17 20.08.2011 19:44

@sunbeam96 | 20.08.2011 11:41:

dobreprogramy.pl:

Website information

Total loading time: 4.6 seconds
Total objects: 152 (3008.7 KB)

4lpha   10 #18 20.08.2011 21:25

@XeonBloomfield | 20.08.2011 19:44
Skąd ty to masz?
Chyba nie do końca robione na trzeźwo, bo dp ładują się u mnie w zdecydowanie krótszym czasie.

XeonBloomfield   5 #19 20.08.2011 21:30

@sunbeam96 | 20.08.2011 21:25:

http://tools.pingdom.com/

Każdy element jest ładowany według zasady one-after-one...

Sieja   6 #20 21.08.2011 01:28

Takie porównanie znalazłem na benchmarku w komentarzu:

1989=nowosc to PC 8086xt 4mhz 640KB RAM 1.44mb floppy

2000=PC Pentium4 1.4Ghz 256mb RAM 640mb CD-R

2011=PC Pentium 2500 3ghz 8gb RAM 4.7gb DVD-R

89->00 300krotne taktowanie 40krotny ram, 400krotny nosnik
00->11 2krotne taktowanie*4rdzenie=8razy, 32krotny ram, 8krotny nosnik (BD daloby 40krotny)

AndrzejG   10 #21 21.08.2011 15:21

Trudno określić o czym tak na prawdę jest twój wpis. O słuchawce HTC (i tym czy ma diodę sygnalizacyjną, czy jej nie ma [w każdym razie Siemens miał]), o tym że nie jest samsungiem, z którego otrzymaniem (szczęśliwym zbiegiem okoliczności) miałeś bliżej nieokreślone problemy, o rozdzieraniu szat nad krótkim działaniem na baterii czy o telefonie marzeń. Na prawdę nie wiem który w końcu Ci się podobał bardziej, HTC czy Siemens.

Klasyczne telefony przeznaczone głównie do dzwonienia nadal są osiągalne na rynku, każdy może sobie taki kupić (a skoro są, to znaczy, że ktoś je kupuje). A co do smartphone to widziały gały co brały... Nie ma co pomstować potem na czas pracy na baterii. Czy młodsi nas wyprzedzili? Nie sądzę. Jak coś im się popsuje, są równie bezradni jak moi rodzice w konfrontacji z techniką. Podczas gdy zafascynowani technologią gadżeciarze (każdego pokolenia) z większością problemów radzą sobie bez pomocy serwisu.

Młodziaki nie znają ortografii, wypisują bzdury w internecie, nie czytają książek, za jedyne źródło wiedzy mają wyszukiwarkę internetową(oczywiście nie wszyscy, w co drugiej Polskiej wsi znalazło by się pewnie kilku młodszych wyprzedzających mnie wiedzą o lata świetlne).

Ps. Gdybyś zaczął od tego wątku o Siemensie, to czytelnik o wiele łatwiej mógł by zrozumieć o co Ci właściwie chodzi w tym wpisie a tak - wszystko jest odwrócone.

Mój telefon marzeń:
-Działa zawsze, bez crashowania;
-Baterię uzupełnia się w ciągu 5 minut (np. tankuje alkoholem) i trzyma ona przez co najmniej 2 tygodnie niezależnie od intensywności korzystania z jego funkcji;
-Obudowa jest odporna na zamoczenie i wstrząsy;
-Producent gwarantuje 2 lata aktualizacji bezpieczeństwa oprogramowania a w umowie licencyjnej nie znajdę magicznej frazy "as is";
-Płatne oprogramowanie dodatkowe, możliwe do zakupienia jest przetestowane i będzie działać na moim urządzeniu;
-Skoro je kupiłem, urządzenie jest moje i kupując je przyczyniłem się do zysku producenta, to mogę sobie z nim robić co zechcę bez łamania licencji oraz utraty gwarancji (o ile go tymi zabiegami nie popsuję), mam nad nim pełnię uprawnień;
-Nie śledzi mnie, nie zbiera informacji o mnie aby potem wysłać je do producenta albo co gorsza jeszcze dalej;
-Nie wywołuje raka i jest to udowodnione :)

Bucic   9 #22 21.08.2011 17:09

Jedno pytanie - kto czyta takie teksty?

MaXDemage   18 #23 21.08.2011 18:06

@AndrzejG
Wpis o niczym i o wszystkim. Jest zbiorem moich przemyśleń w sposób dokładnie taki jak wędrują moje myśli. Jest uważasz, że jest chaotyczne, w takim razie tak według Ciebie będą chodzić moje myśli. Jestem mocno nie uporządkowaną istotą o dziwnych zapędach. Ale wiesz co jest najlepsze - jako jedyny zrozumiałeś wpis :D Pisząc każdy swój blag wychodzę z założenia: do czego chce zmusić czytelnika. Często jest to refleksja, czasem jest to dyskusja, innym razem po prostu chwalenie mnie jaki to jestem super (narcyzm wychodzi), a tym razem chciałem się dowiedzieć co według czytelników jest ich telefonem marzeń a przy okazji podyskutować o tym czy możne faktycznie godzimy się na gorsze telefony czy lepszych po prostu nie ma.
PS. To z niewywoływaniem raka to bardzo ważny punkt o którym zapomniałem :) A o czasie uzupełniania baterii nie pomyślałem, bardzo dobry punkt. Do tego jeszcze dorzuciłbym ładowanie bezprzewodowe.

@Bucic
Jak widać jest parę osób ;p

@Sieja
Podałeś suche dane, które są poprawne. Nie przeczę. Zastanówmy się jednak nad czymś i zgłębmy je trochę. Cztery rdzenie to nie to samo co mnożnik razy 4 bo oznacza to, że można coś wykonywać w tym samym czasie. Nie prędzej czy później jak w przypadku szybszych częstotliwości. W tym samym momencie!
Przy RAM zwiększyły się również prędkości oraz niezawodność.
Do tego sporą część obliczeń przejmują karty graficzne, których zdolności podajemy już w tysiącach gigaflopów - tyle ile miały superkomputery w 1999r.
Przy zapisie informacji ponownie są to tylko jakieś liczby, ale jeśli przeanalizujemy rynek - dostaliśmy interfejs SATA, USB3, pojawiły się pendrivy 128GB wielkości paznokcia! Mało tego według takiej prostej porównawczej statystyki wejście dysków SSD oznacza cofnięcie się w postępie bo w końcu są dużo mniejsze pojemnościowo niż 2TB dyski talerzowe. Nie mniej są wielokrotnie razy cichsze, szybsze i mniej prądożerne i każdy upatruje w nich przyszłość.
Liczby to nie wszystko :)

olmeca   12 #24 21.08.2011 22:00

Podrzuce jedna informacje, do momentu rozpoczecia ery smartphone HTC korzystalo ze swoje pelnej nazwy High Tech Computer. Klepali urzadzenia dla wszystkich producentow z ich brandingiem. W momencie rozpoczecia ery smartow, nazwa i zywotnosc baterii sie jakos skorczyla. Po kilku latach uzytkowania roznych modeli wiem jedo - nigdy wiecej, wrocilem do tradycyjnego telefonu. Mimo wyscigu technologii i swietlistej przyszlosci, nadal jestem szczesliwym uzytkownikiem Nokii 6310i i wiele osob mi zazdrosci jej niezawodnosci.

WODZU   17 #25 22.08.2011 07:45

@olmeca
Czy się mylę, czy w czasie HotZlotu 2011 podobny temat przewijał się w czasie porannej kawy, na tarasie, przy aktywnym udziale min. Pangrysa?

olmeca   12 #26 22.08.2011 12:52

@WODZU
Mogl byc poruszany i chyba ta dysputa mnie ominela. Chociaz moglem brac w niej udzial. Hmmm....

Caffreys   2 #27 22.08.2011 14:49

Po to kupiłem Galaxy żebym miał mały komp pod ręką zawsze i wszędzie, liczyłem się że będzie działał góra dwa dni (nie bawię sie w wyłanczanie wszystkiego żeby zaoszczędzić prąd) i noszę ze sobą również starą nokię która robi za telefon (bo w nim istocie jest, dzwonić i smsy, nic więcej).

Obecnie wszędzie można podładować telefon, w pracy w samochodzie więc Galaxy jako tako sie trzyma ale za wiele razy padła mi i nie było ze mną kontaktu albo ja nie mogłem się do nikgo dodzwonić, dlatego noszę starą nokie której bateria trzyma tydzień, a jak mi pokazuje że jest "low battery" tzn że potrzyma jeszcze dzień :)