Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Moje Dokumenty & Internet Explorer 9

Moje Dokumenty

Postanowiłem napisać o czymś, co całymi latami wydawało mi się oczywiste i znane każdemu. Jeszcze kilka dni temu nawet do głowy by mi nie wpadło ten temat poruszać, ale w efekcie lektury kilku dyskusji blogowych, zacząłem mieć wątpliwości, czy rzeczywiście dla wszystkich jest to tak oczywiste.

Mój pierwszy PC poskładany był z jakichś starych części, które zostały bratu po rozbudowie i modernizacji jego komputera. Miałem w nim dwa dyski twarde (0,25 GB i 0,5 GB). Pamiętam jak brat montując, instalując i konfigurując całe to ustrojstwo powiedział, że na mniejszym dysku będę miał system, a na większym różne swoje prywatne rzeczy. W sumie dopiero stosunkowo niedawno, jakieś 4-5 lat temu, zrezygnowałem z układów dwudyskowych. Dzięki takim początkom nauczyłem się raz na zawsze, że plików osobistych, prywatnych nie trzyma się na dysku, albo partycji systemowej. Nigdy!

Wygodnym miejscem do przechowywania muzyki, filmów, kolekcji zdjęć i wielu innych takich są Moje Dokumenty. Wygodnym dlatego, że wiele odwołań systemu odnosi się właśnie do Moich Dokumentów. Owszem, można by to zmienić, ale byłaby to zajęcie żmudne, czaso- i pracochłonne. No, ale przecież nigdzie nie jest powiedziane, że Moje Dokumenty muszą być na partycji systemowej! Tym bardziej, że przeniesienie ich na inną partycję (dysk) jest śmiesznie proste.

W systemie Windows Vista wystarczy:Menu Start – Moje Dokumenty – Właściwości – Lokalizacja – Przenieś.W przypadku Windows 7 i bibliotek:Menu Start – Dokumenty – Właściwości – Uwzględnij folder… …i tu wskazujemy dysk, albo partycję, na której mają się znaleźć Dokumenty.
Żeby komputer nie tracił czasu na niepotrzebne poszukiwania i przeszukiwania, z lokalizacji bibliotek usuwam wszystkie inne „miejsca”. Podobnie z Muzyką, Obrazami, czy Video – lokuję taką bibliotekę w odpowiednim folderze Dokumentów.

Przeciwnicy tej metody mówią, że jak się ma tylko jeden dysk i Moje Dokumenty są na innej partycji, to i tak wszystko się traci w przypadku awarii tego dysku. Tak, to prawda. Ale od całkowitego „padu” twardego dysku zdecydowanie częściej zdarza się „zwykła” awaria systemu, a więc trzymanie w tymże systemie własnych, cennych plików, wydaje się kompletnym nieporozumieniem i lekkomyślnością.

Wszystko jest jasne, łatwe, logiczne, jeśli chodzi o multimedia. Ale przecież „własne” pliki nie ograniczają się tylko do nich. Czy nie wygodnie byłoby móc – po nowej instalacji, albo po przywróceniu systemu programem Norton Ghost, Acronis True Image, czy innym – mieć w pełni zachowaną pocztę (wszystkie e-maile i ustawienia), wszystkie notesy programu Microsoft Office OneNote, wszystkie dane programu Personal Finances itp.? Ale to przecież też jest proste. Wystarczy, że pliki takich programów również wyprowadzi się z systemu i umieści w Moich Dokumentach, które mamy już na innej partycji, albo w ogóle jeszcze gdzieś indziej, byle nie na partycji systemowej.

Przykłady dwóch programów pocztowych:
a) Poczta The Bat! – Konfiguracja – System – Główny katalog poczty programu The Bat!
b) Poczta Systemu Windows – Narzędzia – Opcje – Zaawansowane – Konserwacja – Folder Magazynu i tu… zmień.

Uprzedzając ewentualne pytanie – nie, nie wszystkie programy na coś takiego pozwalają, ale wiele jednak tak, a to oznacza: większe bezpieczeństwo danych i ustawień, szybsze przywracanie systemu i wreszcie komfort psychiczny, bo kiedy system zaczyna się sypać, nie muszę już nerwowo i rozpaczliwie szukać jakichś opcji eksportu ustawień i archiwizacji plików (z ich przywracaniem też różnie to bywa), śpieszyć się z przegrywaniem danych na płyty, czy inne nośniki; wiem z doświadczeń znajomych, że nie zawsze się zdąży przed ostateczną klapą, a zwykle i tak zapomni się o czymś ważnym.

Moja rada czy sugestia jest krótka: na partycji systemowej – system, a cała reszta, jeśli tylko się da, na drugim dysku, albo partycji.

Internet Explorer 9 beta

Nie przepadam za programami niedokończonymi, potencjalnie niestabilnymi, a nawet niebezpiecznymi, za które producent jeszcze odpowiedzialności nie bierze, a zwłaszcza nie gwarantuje, że wersja finalna nie będzie się od nich różnić w sposób istotny i zasadniczy; jak to było choćby w przypadku Longhorna i Visty. Poza tym, wypuszczanie produktów określanych jako czwarta duża alfa, albo trzecia mała beta, uważam za niebudzący wątpliwości i jednoznaczny komunikat: „uważamy was za tumanowate bachory, tak też was traktujemy, poza tym zdajemy sobie sprawę, że możemy sobie na to pozwolić, a co więcej, sprawia nam to niesamowitą uciechę”. Mimo to, gnany chyba owczym pędem i zwykłą ciekawością, po IE9 beta sięgnąłem. Oto w kilku punktach to, co mnie się w tej przeglądarce nie podoba:

1. Paskudne kolorki. Zupełnie jak moczące się trzecią dobę w kałuży gluty. Nie wiem, kiedy wreszcie do Microsoftu dotrze, że kolorowa strona zdecydowanie lepiej się prezentuje na tle obramowania czarnego (ciemnego), niż bladoglutowego. Podobnie jest zresztą z najnowszą wersją Windows Media Player.
Z kolorami jest zdaje się więcej problemów. Niebieskie strzałki pasują do zielonej strony, jak pięść do nosa. Ja w końcu nie potrzebuję tysięcy skórek, ale zwykła zmiana koloru jest możliwa nawet w Poczcie Systemu Windows i taka w zupełności by mnie satysfakcjonowała.

2. Styl minimalistyczny określić można jedynie, jako modę. Pasek Menu (Plik, Widok, Narzędzia, Opcje itd.), ponoć zabierał cenne miejsce na ekranie. Ciekawe tylko, że jakoś nie przeszkadzało to przy monitorach o rozdzielczości 640x480, ale widocznie mocno przeszkadza przy 1680x1050 i większych. Pewnych narzędzi trzeba teraz szukać, innych nie ma w ogóle, ale za to mamy bezsensownie puste miejsce na górnej belce, cóż z tego, że czasem nawet przezroczystej. Dotyczy to zresztą także innych przeglądarek, których twórcy mają najwyraźniej w głębokim poważaniu ergonomię, wygodę i potrzeby użytkownika, stawiając przede wszystkim na modę.

3. IE7Pro okazał się niekompatybilny z IE9 beta zainstalowanym na Windows 7 64 bit. W związku z tym szlag trafił zarówno sprawdzanie pisowni, jak i blokowanie reklam, bo choć Simple Adblock zainstalował mi się bez problemów, to niestety, reklam nie blokuje. Bo nie! Z obsługą myszy bywa różnie. Po pierwszej instalacji IE9 była nieobecna. Po drugiej – już tak.

4. IE9 beta, jak to się okazało w praktyce, nie zawsze wyświetla pewne elementy stron tak, jak robią to inne przeglądarki, w tym IE8, IE7, Firefox, Opera. Jeszcze tego mi teraz brakowało, żebym pisząc strony, musiał wymyślać jakieś hacki specjalnie pod najnowszą przeglądarkę Microsoftu! W taki oto sposób wyświetlane jest menu strony „Czas na yerba mate” w przeglądarkach IE9 i IE8:

Jestem przekonany, że bardzo szybko rozwiązany zostanie problem z punktu numer 3, ale to przecież nie zależy od Microsoftu, lecz od IE7pro.com. A co do reszty… Tu zdaje się obowiązywać będzie prawda stara, jak świat: jak się nie ma co się lubi, to się ma co się nie lubi.
 

windows internet inne

Komentarze

0 nowych
Szuri21   16 #1 20.09.2010 12:50

Co do pierwszej części wpisu o dokumentach. To tak masz rację, jest to oczywiste i proste i podzielam twoja opinię. Mam tylko jedno ale. Sama awaria systemu nie uszkodzi nam danych. No bo niby jak. No chyba, że będzie to jakiś wirus, który nam wszystko pousuwa. No bo na czym ma polegać awaria systemu? Jeśli system nie bootuje, nie działa to wcale nie oznacza, że nasze dane szlag trafił. Istnieje coś takiego jak Linux i LiveCD, gdzie wpinasz sobie odpowiednio przygotowany na innym komputerze klucz USB do niesprawnego komputera i backupujesz potrzebne dane przed reinstalacja/naprawą
systemu.

Co do drugiego wpisu. To po części masz rację. Ale tak jak sam napisałeś "gnany chyba owczym pędem i zwykłą ciekawością" sięgnąłeś po produkt nieskończony. Tak więc kwestie poprawnego wyświetlania stron należałoby zostawić na później, kiedy wyjdzie pełny produkt. To samo tyczy się IE7Pro, który ma działą z pełnym produktem, a nie betą.

Można dyskutować o wyglądzie bo ten możliwe, że nie ulegnie już zmianie.

Dla mnie plusem jest to, że jest wiele miejsca w pionie na stronę. Dodatkowo lubię minimalizm. Ale niebieskie przyciski (ponoć same zmieniają kolor, ale u mnie nie udało się tego zauważyć, nawet przy intensywnym używaniu), wyglądają kiepsko. Dużo lepszym rozwiązaniem byłoby zrobienie przycisku w mniej drażniącym kolorze (czarny, szary) i na nim naniesienie koloru strzałki.

Nie wiem też co ci przeszkadza w takim minimalizmie. Owszem w IE9 nieco przesadzono, chowając opcję gdzieś na bok (na wzór Chrome). Osobiście lepiej jest to zrobione w Operze z rozwijalnym przyciskiem Menu czy nowym Firefoksie. No ale czy w przypadku IE9 to jest aż taki minus. Przecież to uboga przeglądarka, przynajmniej jeśli chodzi o opcje konfiguracyjne.

  #2 20.09.2010 13:21

Trzymanie dokumentów w "Moich dokumentach" jest dość wk* ponieważ większość programów usilnie wrzuca swoje settingsy i inne pierdoły tamże. Dalej - przeniesienie dokumentów do innych lokalizacji często łączy się z uszkodzeniem indexowania (o czym sam MS wspomina) także nie-po-le-cam. Trzymanie "własnych plików" na innych partycjach, no Panie, też mi odkrycie.

Szuri: Przyciski zmieniają kolor,
gdy przypniesz stronę do paska siódemki.


AD PRzeglądarka.

Są gusta i guściki. Większość ludzi na świecie nie posiada choćby "guściku"

Wielkość przeglądarki "przeszkadzała" na 800x600 - trzeba się tym interesować żeby zauważyć różnicę.

"Moda" na minimalizm - to nie moda a zwykła ewolucja - od g*nych kolorowych interfejsów w stronę czystego prostego desingu.

Brakujące przyciski: paski można dowolnie konfigurować.


A że BETA źle działa" no cóż, na to nie mam odpowiedzi ; )

Fanboj O   6 #3 20.09.2010 14:11

"Przykłady dwóch programów pocztowych:
a) Poczta The Bat! – Konfiguracja – System – Główny katalog poczty programu The Bat!
b) Poczta Systemu Windows – Narzędzia – Opcje – Zaawansowane – Konserwacja – Folder Magazynu i tu… zmień."

Chyba najszybciej zmienić położenie folderu Dane Aplikacji (%User Profile%\AppData), przy okazji zyskujemy zapamiętanie ustawień systemowych i ustawienia pozostałych programów.
Jakby kogoś interesowało: http://www.winhelponline.com/articles/95/1/How-to-move-the-special-folders-in-Wi...

  #4 20.09.2010 14:25

Jeśli pierwsza część pije w jakiś sposób to wpisu użytkownika @kubus94 to tam raczej nie chodziło o moje dokumenty a o katalog users przeniesienie którego wymaga już trochę większej gimnastyki.
Ale oczywiście zgadzam się że trzymanie na partycji systemowej ważnych plików i ustawień do najważniejszych programów jest mało rozsądne... Ja mam tak zrobione że po przywróceniu obrazu poczta a nawet otwarte zakładki w operze są nie ruszone :P

llindelou   7 #5 20.09.2010 15:07

Po instalacji od razu moje dokumenty idą na inną partycję raz zapomniałam i miałam wielką "kaszane". Teraz po instalacji systemu od razu moje dokumenty na inną partycję. Czuję się wtedy bezpieczniej. Jeszcze daje "materiały" pobrane z internetu na inną, aby przypadkowo żaden wirus się nie zapałentał przypadkowo.

Meszuge   15 #6 20.09.2010 16:52

@Szuri21

W zasadzie masz rację, choć to także zależy od rodzaju awarii systemu, jej rozległości itd. Ale mniejsza z tym, bo faktycznie w takich sytuacjach największym problemem jest zwykle, jak dostać się do danych umieszczonych wewnątrz „padniętego” systemu i jak je odzyskać. Z „ratunkowych” dystrybucji Linuksa też trzeba umieć korzystać. :-) Mój teść rok temu zapłacił za takie odzyskanie danych i nagranie ich na płyty 500 złotych plus cena kilkunastu płyt.

pow3r_shell   7 #7 20.09.2010 20:09

belka górna jest dla osób( takich jak ja), którzy zmieniają dosyć często położenie okien - nie chodzi mi tu o minimalizowanie tylko o zmianę rozmiaru. Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację - belki nie ma i za co mam złapać ?

Meszuge   15 #8 20.09.2010 21:12

@KAOS
"...przeniesienie dokumentów do innych lokalizacji często łączy się z uszkodzeniem indexowania (o czym sam MS wspomina)"

Nigdy w życiu nie zetknąłem się z żadnym uszkodzeniem indeksowania po przeniesieniu Moich Dokumentów na inny dysk lub partycję i nigdy nie zetknąłem się z jakimkolwiek ostrzeżeniem Microsoftu na taką okoliczność.

Po przeniesieniu wykonanym tak, jak to opisałem, system sam zmienia w rejestrze indeksy dotyczące lokalizacji plików i ustawień. Wówczas taka właśnie lokalizacja staje się lokalizacją domyślną.

  #9 20.09.2010 21:35

Po co komuś indeksowanie ? Proces, który tylko spowalnia i szybciej zużywa HDD. Wystarczy mieć przemyślane drzewko folderów i nie ma problemu z odnalezieniem pożądanego pliku.

command-dos   17 #10 20.09.2010 21:51

"Dzięki takim początkom nauczyłem się raz na zawsze, że plików osobistych, prywatnych nie trzyma się na dysku, albo partycji systemowej. Nigdy!" - dlaczego? Przytocz mi choć jedną awarię, która bezpowrotnie zniszczyłaby Ci dane... Owszem, jeśli mamy system preinstalowany, który na siłę pcha się na c:, lub odpalamy go z dysku wirtualnego, który możemy wgrać z innego systemu dwoma kliknięciami, tam gdzie jest to potrzebne baaaardzo szybko, to tak - jak najbardziej, ale w domu? Partycja to zupełne nieporozumienie, jak padają, to wszystkie, albo cały dysk. Osobny dysk? Zarówno jeden, jak i drugi jest podatny tak samo na usterki. Jakoś nie widzę potrzeby w gmeraniu przy ustawieniach domyślnych. Co innego, jak mówimy o jakimś komputerze strategicznym, gdzie szybkość w postawieniu go na nogi gra ogromną rolę - wtedy zapewne użyjemy systemu na dysku wirtualnym z odniesieniami do katalogów na innym dysku, gdzie mamy dokumenty, ale w domu? ;) Poza tym, mając windowsa, zgodnie z licencją nie możemy sobie zrobić ghosta, czy innego obrazu - jak jestem w błędzie to mnie wyprowadźcie, ale coś takiego mi się zdaje było...

Meszuge   15 #11 20.09.2010 22:19

@command-dos
"Partycja to zupełne nieporozumienie, jak padają, to wszystkie, albo cały dysk."
Rozumiem, że Ty tak uważasz. Ja mam inne zdanie na ten temat i sądzę, że bardziej narażony na jakieś awarie jest system – na partycji A na przykład – niż plik z filmem, który spokojnie leży sobie na partycji B, która jest tylko magazynem takich, albo podobnych, plików.

"Osobny dysk? Zarówno jeden, jak i drugi jest podatny tak samo na usterki."

Jest rzeczą bardzo mało prawdopodobną i nigdy się jeszcze z czymś takim nie zetknąłem, żeby „padły” na raz w jednym komputerze dwa dyski.

  #12 20.09.2010 22:20

A co do odpowiedzialnosci producenta czyli M$ to polecam przeczytac EULA, gwarancji ani odpowiedzialnosci z ich strony nie masz praktycznie zadnek rowniez w skonczonych produktach.

Meszuge   15 #13 21.09.2010 05:47

@Benderozoo

No, może nie o taką gwarancję chodzi, jak w przypadku zakupu lodówki. :-) Zwłaszcza, że przeglądarki są gratis.
Jak myślisz, czemu całymi latami produkty Google miały numerki z zerem na początku, albo dopisek „beta”? Za używanie takich, za ewentualne błędy i nieprawidłowości, zawsze odpowiada sam użytkownik.

command-dos   17 #14 21.09.2010 06:38

@Meszuge - To o czym piszesz (z tym magazynem), to jest to może wygodnie przy ewentualnym padzie systemu, bo robisz czystą choćby instalkę i nie musisz babrać się w żadne przenoszenie danych na inne partycje itd. Byćmoże dla większości jest to dobre, a moje zdanie jest takie a nie inne, bo robiłem to x razy i nie zauważam problemu (tak po przemyśleniu mi się wydaje).
Dobrze, że uświadamiasz ludzi, że trzeba zadbać o swoje dane - to mi się podoba. Ale nic nie uchroni nas przed ewentualną awarią dysku, więc zalecam jednak robić kopie zapasowe, choćby tak co pół roku... System i programy zawsze wgrasz, a stworzyć jakiś dokument, czy uzyskać drugi raz taką samą fotkę - to może się nie udać. Mogę podać Ci przykład (z życia wzięty), kiedy z winy awarii zasilacza padło w kompie prawie wszystko - poczynając od płyty głównej, a kończąc na wszystkich napędach i dyskach - totalny smród i kaszana ;) Nie wiem czy to możliwe, ale wyglądało to tak, jakby puścił 220V kabelkami z drugiej strony :)
Co do IE9, to odwlekam styczność z tym produktem, jak mogę ;) Powiedziałeś: "Jeszcze tego mi teraz brakowało, żebym pisząc strony, musiał wymyślać jakieś hacki specjalnie pod najnowszą przeglądarkę Microsoftu!" - zgadzam się, jeszcze tego nam brakowało, jakby już było mało. Przedwczoraj próbowałem osadzić czcionkę *.otf i wszystkie przeglądarki sobie radziły prócz... ie - WTF? Okazuje się (o czym nie wiedziałem), że ie potrzebóje swój format czcionek, a mianowicie *.eot. I tak, najpierw otf2ttf, a potem ttf2eot - gimnastyka na maxa+dodatkowe linie w html i css. To są właśnie metody, które mają na celu uzależnić użytkowników (i nie tylko) od technologii, jaką sobie wymyślił ms, ze względu na ich dominującą pozycję na rynku. Zamiast javy mamy ActiveX, zamiast flash'a mamy silverlight, zamiast rss mamy web slices, zamiast czcionek ttf czy otf mamy eot - robią wszystko, aby konkurencja była jak najmniej kompatybilna, a strony działały pod jedyną słuszną przeglądarką, która jest dedykowana na jedyny słuszny system - stąd te paranoje. Więc nie będę wspierał ich pomysłów, nie będę promował ich produktów, bo to co robią, to jest zwyczajne świństwo ;) Oj - chyba zboczyłem z tematu, lekko mnie poniosło...

Meszuge   15 #15 21.09.2010 06:54

@command-dos

Spokojnie, ja wiem, że się nie kłócimy – po prostu mamy inne doświadczenia. :-)

Masz rację – przed awarią dysku nie chroni nic. Sam straciłem właściwie wszystko w tym roku, wczesną wiosną. Dysk, może nie nowy, ale jeszcze na gwarancji, przestał być widziany przez system. I koniec, klapa. Reklamacja uznana bez problemów i nawet dość szybko, bo w kilka dni. W efekcie dostałem nowy dysk, bo przecież mojego uszkodzonego nikt nie będzie naprawiał. Ale wszystkie dane szlag trafił.
Ja nagrywam płytę z najważniejszymi swoimi plikami i ustawieniami raz na miesiąc. Mniej więcej. Tym niemniej okazało się, że ten miesiąc różnicy i tak kosztował mnie kupę roboty.
Ale to – to znaczy awaria dysku – jest inna sprawa. Awarie systemu zdarzają się jednak częściej.

Wiele razy przychodziłem na wezwanie znajomego i zastawałem dobrze działający dysk, ale „zdechły” system. Jeśli pliki i ustawienia klienta były na innej partycji – wszystko było w porządku. Nowa instalacja i po kłopocie. Ale jeśli były wewnątrz martwego systemu, to procedura ich ewentualnego odzyskiwania, przenoszenia na drugą partycję, stawiania systemu od nowa itd. była zdecydowanie bardziej pracochłonna i czasochłonna.

Piszesz: „zamiast javy mamy ActiveX, zamiast flash'a mamy silverlight, zamiast rss mamy web slices, zamiast czcionek ttf czy otf mamy eot…” i tu się zgadzamy. Ta różnorodność też życia mi nie ułatwia, choć myślę sobie, że w Ameryce (i nie tylko) jest dzięki niej mniej bezrobotnych. :-)

Zulowski   8 #16 21.09.2010 09:20

"za to mamy bezsensownie puste miejsce na górnej belce, cóż z tego, że czasem nawet przezroczystej. Dotyczy to zresztą także innych przeglądarek, których twórcy mają najwyraźniej w głębokim poważaniu ergonomię, wygodę i potrzeby użytkownika"

Może w przypadku IE Microsoftu czy Firefox i tak, ale w Operze akurat jest to wykonane jak powinno być!
http://i53.tinypic.com/novpyd.jpg

Meszuge   15 #17 21.09.2010 09:43

@Zulowski

Wydaje mi się, że w przypadku Opery zależy to od wersji i motywu (skórki). Kiedy ostatnio miałem zainstalowaną Operę, to puste miejsce na górnej belce miałem wyraźnie szersze, niż w innych przeglądarkach.

  #18 21.09.2010 13:19

@Meszuge W przypadku opery górna belka jest powiększana jeśli przeglądarka nie jest zmaksymalizowana. Taki mały zabieg dla osób używających dwukliku do maksymalizowania/przywracania okna i tworzenia nowych zakładek.
Ewentualnie jeśli motywy w windzie są wyłączone lub autor skóry ma takie widzimisię górna belka jest widoczna.

Zulowski   8 #19 21.09.2010 16:34

@Meszuge
Hmm, w Operze jednak też jest tak, jak pisałeś - ale w tedy, gdy mamy przeglądarkę uruchomioną w oknie, a na całym ekranie.

Zulowski   8 #20 21.09.2010 16:34

@Meszuge
Hmm, w Operze jednak też jest tak, jak pisałeś - ale w tedy, gdy mamy przeglądarkę uruchomioną w oknie, a na całym ekranie.

Meszuge   15 #21 21.09.2010 16:59

@Zulowski

Myślę, że z czymś takim producent oprogramowania powinien się liczyć, to znaczy, że ludzie będą otwierali strony w oknie przeglądarki, a nie na całym ekranie.

Zulowski   8 #22 21.09.2010 19:32

chodzi o to, że jak masz uruchomioną normalnie, to musisz mieć belkę - byś mógł przesuwać okno, gdy zmaksymalizujesz, w tedy zakładki zajmują belkę ;)

Meszuge   15 #23 21.09.2010 19:46

@Zulowski

Wierzę Ci na słowo. :-) Ja po prostu od dość dawna nie konfiguruję specjalnie Opery. Instaluję ją na chwilę, jak mam do przetestowania nową stronę i koniec na tym.

Bardziej w tym momencie chodzi mi o IE9 beta.

Zulowski   8 #24 21.09.2010 20:11

No tak, ale tylko zwracam uwagę na fakt, że może tak też jest w pozostałych przeglądarkach, nie wiem, Firefoxa używałem jak był 1.4 albo 1.6, IE gdy czegoś nie mogę otworzyć w Operze, a wersję jaką mam to raczej dowiaduję się z vortalu ;)

natus08   7 #25 21.09.2010 20:35

Jeśli chodzi o punkt 4, to ja musiałem całkowicie zmienić moje szablony na allegro, ponieważ IE9 też zaczęła wyświetlać je nieprawidłowo.
A czym to jest spowodowane, to nie mam pojęcia.

Meszuge   15 #26 21.09.2010 22:02

@Jarod

No super! Dokładaj mi problemów jeszcze Ty! :-(

  #27 23.09.2010 00:04

wypowiem sie na temat interesujacej dyskusji o awariach i padaniu dysku o ie nie aczkolwiek czekam na finalna wersje gdyz bo poniewaz nigdy z IE począwszy od v5 poblemow nie miale palacy sie lis jest taki wlasnie sie pali i juz go nigdy nie zainstaluje choć by od tego zalezal koniec swiata a mialem go bo posluchalem zatwardzialego linux-owca mniejsza o to.

w 100% popieram Meszuge awarie samego systemu zdazaja sie czesciej od awari zasilaczy a co za tym idzie i dysku/ów, co nie znaczy ze jestem za nie twożeniem kopii zapasowych (chociaz sam jestem masochista w tej kwestii i takowych nie robie czego serdecznie czesto zaluje np stracone zdjecia z Pudzianem czy z zespolem IRA a jak je stracilem to i ciche dni ukochana przez tydzień zyskalem)
nie rozumiem jednak dlaczego comman-dos w dal sie w tą rozmowe a jezeli juz uwazam ze jego argumenty przed nie stosowaniem metody Meszuge sa bez zasadne to tak jak by uzyc kontr argumentu ze przecież plyty DVD czy CD tez moga uledz uszkodzeniu i to bez wzgledu na to czy prad je przelaci czy niefortunnie dziecko ci porysuje cyrklem czy sam jakims cudem a jak to bywa czestym cudem uszkodzisz plyte i to przed samym ratowaniem systemu tak czy inaczej zawsze moze sie przytrafić ała (o pendrivie pływajacym w cherbacie nie wspomne)
Tak czy inaczej kazda metoda ktora pomaga chronić dane jest dobra chwala ludziom ktorzy takowe rady piszą. sam czesto skladam kompy i napewno od dziś bede stosowal tą metode na swiezych instalacjach, mam tylko jedno pytanie
co z tymi folderami kiedy system ma 2,5 roku (i dziala nadal) czy z dysku C sie mi wszystko skopiuje na inna partycje czy samemu trzeba przenieść dokumenty itd i co sie stanie jak zmienie ustawienia i nie przeniose plikow na inna partycje??
aaaaa i jeszcze jedno wiem ze nie pisze poprawna polszczyzna i mam to gleboko bo mam stwierdzona dysortografie :P

Meszuge   15 #28 23.09.2010 10:53

@Jani
"co z tymi folderami kiedy system ma 2,5 roku (i dziala nadal) czy z dysku C sie mi wszystko skopiuje na inna partycje czy samemu trzeba przenieść dokumenty itd i co sie stanie jak zmienie ustawienia i nie przeniose plikow na inna partycje?? "

Myślę, że to zależy od tego, CO konkretnie chcesz przenieść. Bo jeśli na przykład film, czy zdjęcie, to nie ma żadnego problemu. Podobnie nie powinno go być z przenosinami poczty.

  #29 23.09.2010 11:02

@Jarod
Ale po co? Przecież to jeszcze beta. A jak w finalce coś poprawią? I znowu będziesz zmieniał? Niepotrzebnie sobie dodajesz roboty :)

Meszuge   15 #30 23.09.2010 16:36

Teraz nie. Zmiany to dopiero ewentualnie po ukazaniu się wersji finalnej.

  #31 26.09.2010 10:11

@Jani
"nie rozumiem jednak dlaczego comman-dos w dal sie w tą rozmowe..."

Są ludzie, którzy zawsze są "przeciw" - dla zasady. Ten typ tak ma. :-)

command-dos   17 #32 04.10.2010 14:08

@Anonim - ;)

Bogdan_G   16 #33 13.12.2010 00:28

Dałem nowe czcionki w ie8 i skypty na grach zostały zablokowane. Dobrze ze notowałem zmiany, bo już się tego nauczyłe. Wróciłem na stare ustawienia i ... ie8 chodzi piorunem w grach. tzrepałem historie w narzędziach i odkurzyłem. Na skrypty dużo ludzi się żali. Ja się czegoś nauczyłem.

Meszuge   15 #34 30.01.2011 13:20

@libros

Przynajmniej jakaś korzyść. :-)

Tommy78   7 #35 21.04.2011 23:51

Od dawna trzymam nie tylko Moje dokumenty ale cały profil na D:.
Dodatkowo w pracy w XP przeniosłem Moje Dokumenty na folder domowy. Dzięki temu miałem kopię wszystkich plików offline i online z automatyczną synchronizacją.
Ostatnio dostałem Windows 7.

Pytanie: Jak dodać/uwzględnić folder sieciowy do biblioteki Moje Dokumenty w Windows 7? Po wskazaniu zasobu sieciowego system uparcie odmawia z powodu braku możliwości indeksowania ?
Bardzo mi zależy na tym aby domyślnie Moje Dokumenty były zapisywane w sieci. Oczywiście za każdym razem mogę wskazać ręcznie lokalizację sieciową ale odbywa się to kosztem czasu i wygody.

Meszuge   15 #36 10.12.2011 06:29

@Tommy78

Nie wiem, nie korzystam z folderów sieciowych.