Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Personal Finances – mój ulubiony organizer finansowy

Mojego ulubionego programu nie ma (jeszcze) w zasobach Dobrych Programów, a więc postanowiłem zaprezentować go w swoim blogu. Chodzi o Personal Finances , aktualnie w wersji 4.0 (z maja 2010). Jak widać i sama nazwa od razu wskazuje, jest to program należący do grupy tzw. organizerów finansowych. Testowałem dotąd: Menedżer Finansów 2006, AceMoney Lite, Bank 2.00, DBBD Twój Budżet, GnuCash, ePortfel Lite, HomeBank, iFreeBudget, Interesik 2005, Skarbnik 4. Wybrałem Personal Finances, choć w wersji, której używam, nie jest to program darmowy (najtańsza, ale i zupełnie wystarczająca licencja kosztuje obecnie $24.95), a to powinno już o czymś świadczyć. Oczywiście istnieje też odmiana Free.

Jednak nie ma sensu przekonywać do zalet Personal Finances kogoś, kto w ogóle nie odczuwa potrzeby używania jakiegokolwiek organizera finansowego. Podstawowy błąd w przypadku tego typu programów, to dość powszechne przekonanie: „ja mam za mało pieniędzy, za mało zarabiam, żeby mi to było potrzebne”, które tysiące Polaków wytrzasnęło… właściwie nie wiadomo skąd.
W każdym razie z moich doświadczeń, a także doświadczeń członków rodziny, mieszkających w różnych krajach (nie tylko europejskich) wynika, że jest akurat dokładnie odwrotnie. Ludzie o dużych dochodach organizerów finansowych nie potrzebują – oni mają księgowych. Oczywiście natychmiast pojawiać się może pytanie, ile to jest dużo, a ile mało? Powiedzmy, że mało, to jest do kilku tysięcy miesięcznie.

W mojej rodzinie od zawsze panowało przekonanie, że jeżeli się ma stosunkowo niewielkie dochody, to warto, a nawet trzeba, robić notatki, skrupulatnie zapisywać, co się kupuje, bo inaczej pieniądze „uciekają”. Wiele razy lekceważyłem sobie tę zasadę i zawsze kończyło się tak samo – nawet jeśli pod koniec miesiąca nie zabrakło mi pieniędzy, to i tak byłem niezadowolony, bo potrafiłem sobie przypomnieć jedynie parę zakupów, a reszta pieniędzy – okazywało się – rozpłynęła mi się sam nie wiem na co. Było to wysoce frustrujące.

Oczywiście organizer jest zdecydowanie wygodniejszy od starego notesu. Mija miesiąc, czy kwartał, a ja po jednym kliknięciu już wiem, w jakim sektorze (kategorii wydatków) przesadziłem, gdzie pozwoliłem sobie za bardzo, z czym będę musiał na przyszłość uważać. Przekonałem się już, że w jakiś magiczny sposób poprawia to stan moich finansów. Rzecz jasna z tą magią to żart. Chodzi po prostu o świadomość. Jeśli wiem, zdaję sobie sprawę, widzę, że na yerba mate wydałem w pierwszej połowie roku ponad osiemset złotych, to automatycznie bardziej rozważnie podchodzę do kolejnych jej zakupów.

Potrzeba kolejna, to kilka kont bankowych, może jakiś depozyt, lokata… W chwili obecnej nie jest już chyba niczym specjalnie nadzwyczajnym posiadanie 2-3 kont bankowych, bywa, że i w różnych walutach. Personal Finances radzi sobie z tym znakomicie i to tak dalece, że raz na dobę (albo na każde żądanie) łączy się z google.com/finance/, albo finance.yahoo.com i pobiera aktualne kursy walut.
Wreszcie rozmaite aukcje internetowe i choćby wpływy nie będące dochodami, na przykład koszty wysyłki.

Czemu Personal Finances? Bo jest najwygodniejszy i najbardziej dopracowany. Bo jest po polsku. Bo jest niesamowicie konfigurowalny. Bo tworzy czytelne raporty, które mogą być prezentowane w rozmaity sposób graficzny. Bo raporty mogą być tworzone w oparciu o własne tagi. Bo można w nim planować wydatki. Bo kategorie, konta, waluty, tagi można dowolnie zmieniać i rozbudowywać. Wreszcie, bo jego interfejs mi się podoba – w odróżnieniu od wielu siermiężnych darmowych alternatyw.

Przed ewentualnym zakupem, warto też zapoznać się z wersją Free, ale jak na moje prywatne i osobiste potrzeby, ma ona jednak zbyt wiele ograniczeń. Tutaj znaleźć można porównanie wersji Free, Home i Pro. Rzecz jasna, nie jest wykluczone, że komuś wersja Free będzie w zupełności wystarczać.

Poniżej trzy zrzuty ekranu z widocznym oknem programu Personal Finances Home 4.0.

 

windows oprogramowanie porady

Komentarze

0 nowych
Banan   10 #1 17.07.2010 11:32

Najlepiej jest mieć konto bankowe i wpłacać na nie kasę jeżeli się jakąś ma. Przynajmniej ja mając przy sobie jakąś ilość pieniędzy często mnie kusi. Kupisz parę małych produktów, a już kasa leci. Jak mam na koncie to jakoś mniej je ruszam i zostają na dłużej. Dobre jest też to, że już mając 13 lat można posiadać konto w banku. Oczywiście za zgodą i podpisem rodzica. Polecam takie rozwiązanie.

borzole   4 #2 19.07.2010 12:20

@Banan
heh, nie zupełnie, bo dają kartę do bankomatu i cały misterny plan w pi@#$!
:D

flaszer   10 #3 19.07.2010 13:41

Ciekawy program. Nie ukrywam, że coś takiego przydało by mi się niezmiernie, jednak wersja free jest strasznie mocno okrojona. Mimo wszystko trzeba wypróbować ;)
@Banan
Skończ już z tą swoją demonstracją wieku - w każdym Twoim komentarzu wspominasz, że masz dopiero 13 lat. Jeśli to prawda to wiedz, że przesadziłeś już z wypisywaniem tego typu rzeczy, chociaż osobiście wydaje mi się, że jest to swoista mistyfikacja.

Meszuge   15 #4 19.07.2010 14:00

Wersja Free wystarcza do zapoznania się i oswojenia z programem. A w razie czego 25 dolarów (ok 78 złotych) to przecież nie jest jakiś straszny majątek.
Ja oszczędzam miesięcznie więcej, mając pełną kontrolę nad wydatkami. :-)

Olbi   10 #5 19.07.2010 15:29

Szkoda, że program pisany tylko pod Windows jest. Wielu producentów nadal ma gdzieś pisanie nawet freeware na dystrybucje Linuksa, a Wine nie zawsze dobrze działa z programami.

@Banan
I czasem nie lubię takich młodych ludzi, szczególnie na allegro. Myślą, że mogą wszystko. Ostatnio mój znajomy sprzedawała grafikę starą. Wygrał ją jakiś Junior za 9.50 zł. Po aukcji pisze, że nie o tą mu chodziło i chce się wycofać. No ja przepraszam, ale wiek do czegoś zobowiązuje i konto zweryfikowane też.

Extraordinarykid   6 #6 19.07.2010 16:06

@Meszuge

Widzę, że bilans, to Ci w milionach wyszedł.

Kup sobie księgowego ;-)


Pobieram i testuję, zobaczę, co mógłbym tam wpisać, a także, czego wolałbym nie ujawniać ;D

Meszuge   15 #7 19.07.2010 16:12

@Extraordinarykid

Liczą się dochody, a nie rodzinne lokaty, których nie należy ruszać przed godziną W. :-)

Ujawniać? A komu? Przecież to tylko dla Ciebie. Wyników finansowych nigdzie się nie publikuje.

imeehow   5 #8 19.07.2010 18:30

A może i ja bym spróbował...? Niestety jestem typem z dużymi przerwami między palcami więc kasa wycieka mi niemiłosiernie. Martwi mnie to, że taki program wymaga poświęcenia mu nieco czasu i systematyczności na wklepanie tych codziennych wpływów (chciałbym codziennych) i wypływów. Ale co szkodzi spróbować. Na razie na moją miętową Isadorę znalazłem tylko gnucash, także zabieram się za oszczędzanie!

imeehow   5 #9 19.07.2010 18:34

Poprawka, jest jeszcze kilka alternatyw w repozytoriach.

Samurai   15 #10 19.07.2010 20:25

Zaraz przetestuje wersje free, bo z oszczędzaniem to u mnie strasznie cienko :/ a nóż, widelec jak będę miał jakiś organizer to jakoś mi to pójdzie :P

Meszuge   15 #11 19.07.2010 20:55

Jest takie powiedzenie: objawem obłędu jest oczekiwanie odmiennych efektów przy niezmienionych działaniach.
Jeśli ktoś wkurza się, bo mu forsa przecieka przez palce, albo co kilka dni nie wie, na co ją wydał, to nie robiąc z tym problemem nic, na pewno efektów nie uzyska żadnych.

Próba to np. miesiąc. I dokładne notowanie wydatków. Jeśli w pierwszym okresie nie uda się idealnie dokładnie, to w następnym będzie już łatwiej.

Samurai   15 #12 20.07.2010 10:20

@Meszuge masz rację, tylko ja się nie wkurzam bo mi kasa przez palce ucieka, a przez to że czasami kupuję rzeczy które mi w cale nie są potrzebne :)

Zrobię test korzystając z tego programu zaczynając od przyszłego miesiąca, zobaczę na ilę mi sie uda :)

p.tusinski   2 #13 20.07.2010 10:32

Ja korzystałem z dwóch programów tego typu: ePortfel Lite i Interesik 2005. Te drugi był dla mnie znacznie wygodniejszy.

Niestety tylko przez kilka dni byłem w stanie zmobilizować się na tyle, żeby wprowadzać do programu wszystkie przychody i wydatki. Później i tak wszystko traciło sens, gdy nie pamiętałem do końca co i za ile kupiłem. Raz nie dadzą paragonu, raz się go zgubi, jeszcze kiedy indziej wyjedzie się na weekend bez laptopa i kto by to wszystko spisywał i kalkulował?

Pomysł z pozoru wydaje się dobry na takie oszczędzanie, jednak na dłuższą metę bardzo trudno trzymać się tego planu, by to wszystko zapisywać. Lepiej sprawdzała by się metoda żeby przestrzegać zdefiniowanego przez siebie dziennego/miesięcznego limitu wydatków i się tego trzymać, np. nie wydaje dziennie więcej niż 50 zł, więcej niż 300 zł miesięcznie na ciuchy, więcej niż 200 zł na sprzęt komputerowy.. itd. Do tak zdefiniowanych progów nie trzeba używać programu, bo wystarczy dziennie do portfela włożyć 50 zł, a przy większych zakupach płacić kartą (przegląd transakcji na stronie banku). A kilkaset zł co miesiąc dołożyć do lokaty czy funduszy inwestycyjnych.

Meszuge   15 #14 20.07.2010 11:13

@p.tusinski
"Niestety tylko przez kilka dni byłem w stanie zmobilizować się na tyle, żeby wprowadzać do programu wszystkie przychody i wydatki".


Mam jednak nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że to Twój problem, a nie takiego czy innego programu.

Nie zdarza mi się, żeby mi próbowano nie dać paragonu i potwierdzenia tam, gdzie płacę kartą któregoś z banków. Niechby zresztą spróbowali! A więc takie wydatki mam z głowy – nawet gdybym paragonu nie wziął (a czemu nie miałbym brać, jak dają?), to mam stosowną adnotację na stronie banku.

Gotówką płacę w zasadzie tylko za zakupy spożywcze. I tu, teoretycznie, mógłby być problem, bo… Wychodzę na miasto, po drodze kupuję frytki, po godzinie loda, po następnej pączka i colę, a wracając do domu kupuję chleb, jajka, ziemniaki i rzodkiewkę (w takich sytuacjach faktycznie często nie dają paragonów). Problem mógłby być, ale tak naprawdę to go nie ma. Ja nie dzielę wydatków spożywczych na poszczególne produkty. Na obrazku możesz zobaczyć jedną kategorię: „Jedzenie”. Nie interesuje mnie, ile dokładnie kosztował pączek, a ile cola czy jajka.
Ile mnie to kosztowało? Oczywiście cen poszczególnych produktów nie pamiętam, ale jeżeli wychodząc z domu miałem przy sobie 100,00 złotych, a teraz mam 37,50, to już wiem, ile wydałem na „Jedzenie”.

p.tusinski   2 #15 20.07.2010 12:11

@Meszuge
No oczywiście, że brak wprowadzania danych do programu to nie wina programu, tylko moja. Ja byłem na tyle perfekcyjny w swoich notowaniach, że wpisywałem konkretnie i dokładnie co kupiłem - bilety, art. spożywcze, leki, art. chemiczne, doładowania tel., alkohol, itd. Wszystkie z tych rzeczy kosztują kilka/kilkanaście złotych, więc rozdzielanie ich i wrzucanie w program chwilę zajmuje.

Oczywiście, że można to uprościć, ale co nam to da? Czy jeśli zepsują nam się buty, to nie kupimy drugich, bo przekroczymy miesięczne wydatki? Czy jeśli wygadamy z konta telefonicznego wszystkie złotówki, to nie doładujemy konta? Jeśli sie rozchorujemy, zacznie bolec nas ząb, zostaniemy zaproszeni na wesele, będziemy chcieli pojechać na HotZlot :P, itd. - to czy odmówimy sobie tego, tylko dlatego, że statystyki w programie informują nas o tym, że za dużo wydajemy?

Jest tyle losowych sytuacji, że wiedza o tym że nas nie stać na wiele rzeczy może nas aby bardziej zdołować - a my trwając w tej wiedzy i w oszczędzaniu możemy przegapić to co w życiu najważniejsze - radość z życia.

Oczywiście oszczędzanie, to bardzo wskazana opcja dla każdego - jednak czy program nam w tym pomoże? Stracimy czas na wprowadzanie danych, nie zawsze znajdziemy czas, aby je wklepać do programu - a jak nasze dziecko (jeszcze nie mam :P) zachoruje, to klepniemy go w pupę i powiemy - jeśli jeszcze raz zachorujesz, to nie dostaniesz prezentu na urodziny.

Nie wątpię, że dla niektórych taki program pomoże rozpoznac się w wydatkach - jednak ze swojego doświadczenia wiem, że osobiście dla mnie taka wiedza nie jest do niczego potrzebna. Najrozważniejsza opcją jak dla mnie jest ustalenie sobie swoich możliwości po wypłacie, szybkie zastanowienie się co z "grubszych rzeczy" muszę kupić w tym miesiącu, co opłacić, odłożyć z 200 zł na nieprzewidziane wydatki i tyle ile zostaje podzielić przez 30 dni. Jeśli nieprzewidzianych wydatków nie będzie, to wpłacić pieniążki na lokatę.

Oczywiście, to tylko moje zdanie i każdy ma prawo do własnego. Najlepiej jednak samemu spróbować z programem i wysnuć własne wnioski - na temat jego przydatności ;)

Dimatheus   21 #16 26.07.2010 10:29

Hej,

@ p.tusinski - "a jak nasze dziecko (jeszcze nie mam :P) zachoruje, to klepniemy go w pupę i powiemy - jeśli jeszcze raz zachorujesz, to nie dostaniesz prezentu na urodziny."

Troszkę przesadzone jak dla mnie... W każdym budżecie należy tworzyć rezerwę na nieprzewidziane wydatki. I tak, jak piszesz - będą potrzebne to trudno, nie będą - powiększą się oszczędności... :)

Sam z programu DBBD Twój Budżet korzystam od jakiś 5 lat - w tym od 3 razem z żoną. Czy dzięki niemu oszczędzamy coś więcej?? Trudno powiedzieć. Ale na pewno mam kompleksową wiedzę, ile i na co wydaję. Dzięki temu mogę określić, gdzie wydatki są za duże, a gdzie są OK. Mogę też - po zakończeniu remontu mieszkania - powiedzieć, że generalny remont kosztował mnie na przykład 60 000 PLN i tak dalej.

Pozdrawiam,
Dimatheus

Banan   10 #17 28.07.2010 19:14

@flaszer

Sorki nie wiedziałem, że ktoś tak to może odebrać. Już nie będę.

szibbolet   1 #18 02.08.2010 17:30

Jak to kupić?

Meszuge   15 #19 02.08.2010 21:28

Tu, na tej stronie:
http://www.financessoftware.com/purchase.php

Płacisz kartą po prostu.

szibbolet   1 #20 03.08.2010 00:32

OK. Wpłacę kartą i co?
Dostanę program fizycznie? Na płycie? Czy po prostu ściągam wybraną wersję z sieci a za ten przelew przyślą mi serial?
Chciałbym wersję na USB. Co by to znaczyło, gdybym musiał go np. przerzucić na inny pen? Nowa płatność?
Potestowałem trochę wersję pro. Wszystko idzie idealnie ale na niezarejestrowanej wersji można wpisać 200 transakcji i koniec.
Spodobał mi się program, ale i pytań trochę powstało.
Jak coś wiesz, to powiedz.

szibbolet   1 #21 03.08.2010 15:47

Meszuge:
dzięki, tylko co się dziele po zapłaceniu kartą? Wysyłają klucz i to wszystko? Jak to zadziałało u Ciebie? Chciałbym wersję pro na USB. A co wtedy, jeśli mi flash padnie? Instaluję bez problemu na innym penie tym samym kodem, czy jak? Pytam, bo to trochę kasy, a oni nie w Polsce.
Popróbowałem trochę podziałać wersją niezarejestrowaną. Po 200 zapisanych operacjach - stop. Rejestracja ma to załatwić? Odblokuje? Jak coś wiesz, to napisz.

Meszuge   15 #22 06.08.2010 06:52

Ja dokonywałem zakupu jeszcze z Niemiec, poprzez http://www.shareit.com/
Dostałem od nich e-mail:

Szanowny Panie,

dziękujemy bardzo za Państwa zamówienie w share-it!.

Wybrali Państwo płatność w systemie PayPal.

Szczegółowe informacje dotyczące wysyłki otrzymają Państwo w oddzielnym
e-mailu, który został wysłany do Państwa równocześnie z tą wiadomością.


Faktura do Państwa zamówienia jest załączony do tego e-maila w postaci
dokumentu PDF. Dokument w formacie PDF zawiera kwalifikowany podpis
elektroniczny, który ma za zadanie ochronę dokumentu przed wprowadzaniem
zmian. Kontrola podpisu umożliwia Państwu lub osobie trzeciej (np. urzędowi
skarbowemu) weryfikację wystawcy rachunku oraz fakt nienaruszenia
dokumentu, jak również sporządzenie stosownego protokołu.

Podpis można sprawdzić na przykład za pomocą bezpłatnego oprogramowania... itd.


W którym wszystko było wyjaśnione. Natomiast nic mi nie wiadomo o uruchamianiu z pena - tej opcji nie testowałem, bo po prostu nie była mi potrzebna.

Meszuge   15 #23 06.08.2010 06:53

A klucz przychodzi e-mailem. Program, najnowszą wersję, ściągasz sobie z ich strony.

szibbolet   1 #24 12.08.2010 15:29

Dzięki
klucz dostałem - na penie śmiga
program jest naprawdę super w swojej kategorii
Dodałbym jedynie możliwość dodawania nowych ikonek (albo aktualizowania ich z sieci dla zarejestrowanych)

Meszuge   15 #25 12.08.2010 15:57

Jest możliwość dodawania własnych ikon, ale to już w tej najdroższej wersji. :-)

  #26 24.01.2011 12:23

Witam zamierzam zakupić pełna wersie moze ktoś mi pomoże przebrnąć przez to wszystko

  #27 27.06.2011 13:19

Mam pytanie odnośnie licencji tego programu: chciałabym zakupić 3 licencje - czy to już jest na zawsze czy na jakiś czas? Co wtedy jeśli pen padnie?
Jeśli będę mieć jeden program na penie, drugi na penie, a trzeci na komputerze to co w przypadku jeśli będę chciała zrezygnować z jednego pena - czy ten sam klucz będzie działać na kompie?
Wielkie dzięki

  #28 17.07.2011 18:41

Witam,
Mam takie małe pytanko... czy improtując dane z HomeBank wszystko będzie miało swoje ręce i nogi? Kilka miesięcy już pracuję z HB, jednak brakuje mi tam teraz kilku rzeczy jak np. lepiej rozbudowane statystyki, wykresy i raporty.
Z góry dzięki,
Pozdrawiam!

  #29 13.08.2011 22:03

sciagnelam wersje testowa na 30 dni i niby wszystko ladnie graficznie, ale jak mozna dodac konta bankowe do bazy? bo jezeli polega to na recznym wpisywaniu i uaktualnianiu.. to troche tak na piechote... :/ chyba, ze sie myle (oby)

Meszuge   15 #30 10.12.2011 06:34

@snake-eyes

Nie próbowałem importu, bo nie mam i nie miałem nigdy nic wspólnego z HB.

@figa

Nie sądzę, żeby taka opcja była, ale nawet gdyby, to bym z niej nie korzystał - dla bezpieczeństwa.

  #31 06.05.2013 18:55

program jest naprawdę bardzo dobry. Pełna wersja, którą wypróbowałem, straci swoje rozszerzone funkcje jutro. Oczywiście aby utrzymać tą wersję, należy ją zakupić. Próbowałem tego dokonać na stronie producenta klikając na przycisk 'kupuję", lecz nic z tego nie wynika. Przycisk "kupuję" jest "ruchomy", ale nie uruchamia żadnego procesu. Szukałem, czytałem - nic. Pojawiło się więc pytanie: jak rzeczywiście zakupić ten program na stronie producenta bądź gdziekolwiek, może w wersji pudełkowej...? Szkoda mi utracić jego pełną funkcjonalność, bo jest naprawdę bardzo udanym programem wśród wielu w tej kategorii. Czy ktoś miał podobny problem i zna na to receptę? Pozdrawiam:)

  #32 15.05.2013 22:29

No cóż... wystarczyło kliknąć PPM i załatwione.

  #33 12.08.2013 12:10

Jest jeszcze bardzo dobry Microsoft Money już nie rozwijany od kilku lat ale niczego mu w zasadzie nie brakuje. Kiedyś był płatny ale od czasu jak Microsoft porzucił rozwijanie tego softu jest dostępny całkowicie za darmo.

  #34 31.08.2013 00:54

Tez uzywam od niedawna Microsoft Money 2005, w wersji UK. Niestety nie jest najlepiej z jego stabilnoscia na Win8 64bit. Duuza zaleta Money jest prosta i dokladna obsluga roznych walut, transakcje okresowe jak rachunki czy wyplata (przy czym latwo uwzglednic ze w tym miesiacu bylo 2 dni wczesniej a za miesiac jeden dzien pozniej). Prognoza cashflow, zarzadzanie kredytami ITP itd ...
Duzym plusem Microsoft Money sa bardzo rozbudowane raporty w dodatku mozna definiowac dodatkowe raporty.
Money mozna obslugiwac bez myszki co bardzo przyspiesza wpisywanie danych.

Znajomy, ktory mnie do niego namowil uzywa money bez przerwy od 10 lat, dzieki czemu zarzadza kasa swoja z zona, ojca i dziadka ;-)

Jednak tak jak Mickey napisal Money nie jest juz rozwijany i nie chcialbym sie wiazac z softem ktory moze niedlugo przestac dzialac.

Brakuje mi tez kilku rzeczy i w tym miesiacu bede testowal personal finance.

  #35 18.12.2013 22:59

Działam w PF już ok roku ale za chusteczkę nie mogę pojąc jak się tworzy budżet,,,może ktoś mi rozkmini?

  #36 12.05.2014 11:56

witam, zamierzam nabyć wersję na PEN, jak dużo pamięci potrzeba na PEN by śmigał bez zarzutów?

Meszuge   15 #37 13.05.2014 21:47

@monika_skw

Nie mam pojęcia, ja używam go stacjonarnie i instalacyjnie. :-)

Baza na rok zajmuje jakieś 250 KB.