r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft Edge ma dwa oznaczenia wersji: jedno dla silnika, drugie dla aplikacji

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Microsoft sukcesywnie aktualizuje swoją nową przeglądarkę Edge. W ostatniej kompilacji testowej Windows 10 otrzymała ona wsparcie dla Object RTC, ale to z pewnością nie koniec. Korporacja postanowiła wyjaśnić, w jaki sposób zamierza numerować poszczególne wersje, aby zagadnienie to było jasne zarówno dla użytkowników, jak i twórców stron internetowych.

Jak na razie po wejściu w ustawienia Edge zobaczymy pojedyncze oznaczenie wersji, w przypadku stabilnej edycji Windows 10 jest to obecnie 20.10240.x. W przypadku ciągu User Agent oznaczenie wygląda już jednak inaczej: oprócz oznaczenia systemu i ciągu wskazującego na Chrome na końcu znalazło się także miejsce na wartość Edge/12.10240. Skąd ta dziwna rozbieżność? To właśnie podział na dwa różne oznaczenia. Pierwsze dotyczy programu jako takiego i jest przeznaczone dla użytkowników, drugie określa wersję silnika EdgeHTML wykorzystywanego do renderowania stron internetowych i może być wykorzystywane przez deweloperów.

W przyszłej wersji Edge będziemy mogli sprawdzić oba oznaczenia z poziomu ustawień, tak jak to zaprezentowano na opublikowanym zrzucie ekranu. Korporacja wierzy, że w przypadku rozwoju systemu jako usługi i ciągłego dostarczania aktualizacji numer wersji nie będzie dla użytkowników już aż tak bardzo istotny. Zmiany, jakie pojawią się w kolejnych wersjach Edge, będą przecież znacznie mniejsze, niż w przypadku np. przeskoku z Internet Explorera 8 na 9. Użytkownicy końcowi otrzymają je jednak znacznie szybciej, niż miało to miejsce do tej pory, nie muszą czekać na wydanie zupełnie nowego systemu. Podobną sytuację widzimy zresztą i u konkurencji: Chrome, Firefox i Opera gonią z numerkami, choć poszczególne wersje nie wprowadzają ogromnych zmian. Przyśpieszony cykl wydawniczy jest jednak zaletą, mimo takiej, a nie innej numeracji.

r   e   k   l   a   m   a

Oczywiście oznaczenia Edge będą nadal bardzo istotne. Najważniejsze są te dla deweloperów, określają one poważne zmiany dokonywane na całej platformie – najpierw trafią one do użytkowników biorących udział w programie Insider, później do wydań stabilnych. Dzięki nim możliwe będzie sprawdzanie, jakie technologie webowe obsługuje konkretna wersja Edge. Microsoft podjął już współpracę ze znanymi witrynami CanIUse.com oraz tabelą zgodności Kangax ECMAScript 6 w celu zobrazowania zmian w kolejnych edycjach. Znajdziemy w nich już informacje dotyczące kolejnego dużego wydania oznaczonego jako Edge/13. Deweloperzy nie muszą się więc obawiać o to, że nie będą w stanie określić, z jakiej wersji przeglądarki korzysta użytkownik i na co można sobie pozwolić.

Co z oznaczeniami dla użytkowników? Te numery określają wersję aplikacji i oznaczają zmiany na innej płaszczyźnie tj. funkcji dostępnych dla internautów, interfejsu, wbudowanych narzędzi takich jak notatnik, Cortana czy widok czytnika. Oznaczenie to będzie znacznie odbiegać od wersji EdgeHTML – oba będą zmieniane niezależnie, w zależności od nowości dostarczanych do przeglądarki. Dla deweloperów nie będzie to miało jednak znaczenia, wersja Edge nie jest bowiem zawarta w ciągu User Agent i tym samym nie wpłynie na sposób renderowania strony.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.