r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft automatyzuje przenoszenie poczty z Gmaila na Outlook.com

Strona główna AktualnościINTERNET

Jeśli medialna kampania Scroogled przekonała kogoś, że Google to firma, która interesuje się jego życiem daleko bardziej, niż pozwala na to zwykła ludzka przyzwoitość, i myśli, by z usług wyszukiwarkowego giganta zrezygnować, to powinien przyjrzeć się bliżej temu, co właśnie zaoferował Microsoft w swojej darmowej usłudze poczty elektroniczej Outlook.com.

W wyjściu z ekosystemu usług sieciowych Google'a najtrudniejsze jest zrezygnowanie wcale nie z wyszukiwarki, lecz z poczty Gmail. Jeśli ktoś przez ostatnie lata wypełnił swoją skrzynkę setkami kontaktów i gigabajtami wiadomości, oznaczonych etykietami, posortowanych w odpowiedni dla siebie sposób automatycznymi filtrami, to przeniesienie się do innej usługi pocztowej jest zadaniem możliwym, ale ogromnie czasochłonnym.

Teraz Microsoft rozpoczął wprowadzanie do Outlook.com mechanizmu, który pozwala na przeniesienie krok po kroku wszystkich wiadomości i kontaktów ze skrzynki Gmaila. Pilotujący ten projekt menedżer Microsoftu Naoto Sunagawa tak pisze o całym procesie: struktura twojej skrzynki odbiorczej, włącznie ze statusem przeczytane/nieprzeczytane twoich wiadomości, zostaje zachowana. Nowe narzędzie nawet samo ustawi adres Gmail tak, byś mógł dalej wysyłać pocztę z adresu @gmail.com bezpośrednio z Outlook.com, jeśli tylko tego chcesz.

Aby przenieść skrzynkę, wystarczy zalogować się pod adres narzędzia, korzystając ze swoich danych w Windows Live. Następnie wystarczy ustawić opcje przenoszenia (np. skopiowanie poczty Gmaila w nowy zestaw folderów) i kliknąć przycisk Start. Teraz czas na przyznanie microsoftowej aplikacji uprawnień dostępu do Konta Google, a gdy już to zrobimy, poczta zacznie być w całości kopiowana do Outlook.com. W samej skrzynce gmailowej nie zostaną poczynione żadne zmiany. Przekierowanie poczty trzeba już bowiem ustawić sobie ręcznie, w gmailowej zakładce Przekazywanie i POP/IMAP – szczegóły, jak to zrobić, zostaną przez Microsoft wysłane pocztą.

Redmond twierdzi, że z Outlook.com, usługi znanej niegdyś jako Hotmail, korzysta obecnie 400 mln internautów. Dla porównania, w połowie 2012 roku Google utrzymywało, że z Gmaila aktywnie korzysta (cokolwiek by to miało znaczyć) 425 mln internautów – i liczba ta ma dynamicznie rosnąć, przede wszystkim za sprawą rosnącej liczby aktywacji urządzeń z Androidem, które bez założenia konta w Gmailu nie dadzą użytkownikowi dostępu do sklepu z aplikacjami Google Play. Microsoft utrzymuje jednak, powołując się na badania firmy Ipsos, że jedna czwarta użytkowników Gmaila, gdyby tylko mogła, chętnie by zmieniła dostawcę poczty.

Internauci, według badań Ipsos, szukać mają bowiem poczty, która nie zakłóca reklamami doświadczenia komunikacji, oferuje zaawansowane filtry antyspamowe, przynosi zrozumiały interfejs użytkownika, oraz nie skanuje treści wiadomości by lepiej targetować reklamy. Usługą pocztową, która najlepiej miałaby to wszystko realizować, jest oczywiście Outlook.com, będący naturalnym wyborem dla wszystkich tych, którzy chcieliby zmienić swoją skrzynkę e-mailową.

Niestety Microsoft nie przypomniał, że od skrzynki pocztowej oczekuje się przede wszystkim dostępności i niezawodności, a tymczasem pod tym względem Outlook.com nie sprawdza się aż tak dobrze. W tym roku miał już przynajmniej dwie poważne awarie, w marcu i w sierpniu, kiedy to usługa nie była dostępna dla części użytkowników nawet przez kilka dni. Do tego nie wiadomo, ile jeszcze firma zdoła utrzymywać darmową pocztę bez reklam – w ostatnim raporcie z wyników w pierwszym kwartale roku finansowego przyznano się do spadku przychodów z reklam o 31% w stosunku rok do roku, wskazując że jest to efekt rezygnacji z reklam w usłudze pocztowej.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.