r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft już za tydzień zacznie łączyć konta Live ze Skype

Strona główna Aktualności

Już 8 kwietnia Microsoft zacznie przenosić użytkowników Windows Live Messengera (MSN) do Skype. Faktu tego nie sposób przegapić, gdyż Microsoft regularnie wysyła e-maile do wszystkich zainteresowanych.

Informacja o tym, że Skype zostanie przemianowany na Lync była oczywiście primaaprilisowym żartem. Pod skrzydłami Microsoftu działa kilka komunikatorów i powoduje to kłopoty podobne do tych, jakie mają użytkownicy usług Google'a. Połączenie Windows Live Messengera i Skype ma ułatwić prowadzenie rozmów, ale na razie panuje chaos. Prawdopodobnie z powodu wprowadzanych właśnie zmian zdarza się, że wiadomości docierają ze sporymi opóźnieniami (lub wcale), a dane kontaktów czasami pojawiają się nie tam, gdzie trzeba. Do 30 kwietnia wszystko powinno wrócić do normy.

Nie mamy jednak co liczyć na to, że Skype od razu będzie miał wszystkie funkcje znane z Messengera. Nie będzie na przykład Remote Assistance, choć można sobie poradzić udostępniając obraz z pulpitu i rozmawiając. Nadal nie wiadomo też, jak będzie wyglądać Skype dla klientów MSN Premium. Warto tu wspomnieć, że wydany przed Wielkanocą Skype 1.6 dla Windows 8 wprowadził możliwość blokowana kontaktów oraz zgłaszania próśb o udostępnienie informacji jako spam.

r   e   k   l   a   m   a

Różne przesłanki wskazują na to, że serwery Messengera będą działać jeszcze przynajmniej rok, i to nie tylko ze względu na Chiny, gdzie Microsoft nie łączy kont MSN ze Skype. Osoby korzystające z MSN za pomocą komunikatorów innych producentów również zyskają trochę czasu. Użytkownicy Trilliana na przykład będą mogli korzystać z MSN i Skype osobno do 2014 roku. Nawet lepiej będzie, jeśli jeszcze nie będą łączyć swoich kont.

Docelowo pliki instalacyjne Windows Live Messengera również mają zniknąć, a jako że internauci są przyzwyczajeni do nazwy komunikatora, cyberprzestępcy już szykują ataki na nieuważnych. W marcu dało się zaobserwować, że kupują oni domeny i sponsorowane linki, które to mają przekonać internautów (głównie z Brazylii, gdzie mieszka 30,5 miliona ze 100 milionów użytkowników Messengera) do pobrania oprogramowania podszywającego się pod komunikator Microsoftu, okraszonego oczywiście wirusami.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.