r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft pokazuje nową Nokię 216. Trudno powiedzieć, kto ją kupi

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Sporą niespodziankę przygotował dziś Microsoft. Po decyzji o sprzedaży praw do produkcji ficzerfonów z logo Nokii korporacji powiązanej z Foxconnem, oraz przejęciu praw do produkcji smartfonów Nokia z Androidem przez fińską HMD Global, nikt już raczej nie spodziewał się kolejnych eksperymentów Microsoftu z marką, która okazała się dla szefowanej przez Sartyę Nadellę korporacji synonimem porażki. A jednak – światło dzienne ujrzała dziś Nokia 216.

Nokia 216, dostępna także w wariancie z dwoma slotami na kartę SIM, jest bez wątpienia ficzerfonem. Dalej jednak wątpliwości co do zastosowań nowej słuchawki nasilają się. O ile bowiem można wyobrazić sobie, że Microsoft chce na odchodnym uszczknąć choćby odrobinę w segmencie urządzeń przeznaczonych dla starszych lub mniej doświadczonych użytkowników, tak nie sposób oczekiwać, aby dystrybucja aplikacji za pośrednictwem sklepu Opery, miała trafić w ich gusta. Warto pochylić się tutaj nad tym, jak nową Nokię opisuje sam producent:

Dziś prezentujemy telefony Nokia 216 i Nokia 216 Dual SIM, które zapewniają dostęp do aplikacji i gier, a także ułatwiają robienie zdjęć – w dzień i w nocy – oraz pozwalają na dzielenie się nimi. Zostały wyposażone w wytrzymałą poliwęglanową obudowę i oferują wydajną baterię, dzięki której można pozostać w kontakcie na dłużej.

Na Nokii znajdziemy zatem preinstalowaną aplikację sklepu Opera Mobile Store, która ma dostarczać nie tylko najważniejszych aplikacji, ale także rozrywki (jedna darmowa gra studia Gameloft na miesiąc, przez rok), oczywiście dostępna będzie tylko kategoria aplikacji rozwijanych w Javie. A tutaj, oprócz Opery Mini (swoją drogą preinstalowanej), klienta Facebooka i Messengera, znajdziemy przede wszystkim niezwykle liczne owoce pracy niejakiego Walerija Skaczko, który m.in. swoją wizją interfejsu iOS-a (poniżej) zachęca użytkowników Nokii do robienia żartów swoim znajomych.

r   e   k   l   a   m   a

Użyteczność i jakość aplikacji dostępnych na nową Nokię jest, delikatnie mówiąc, nierówna. A mniej delikatnie – pełno wśród nich śmieci. To zaś po raz kolejny stawia pod znakiem zapytania cele Microsoftu, który zechciał wyprodukować ficzerfon i preinstalować na nim spory sklep, który tylko zniechęci potencjalnych nabywców ficzerfonów. Co więcej, sklep z aplikacjami w Javie, dla których niekiedy naprawdę trudno znaleźć zastosowanie. Oczywiście na samym urządzeniu nie zabraknie przydatnych podstawowych aplikacji, takich jak aparat, odtwarzacz MP3 czy radio.

Od strony wzornictwa nowa Nokia nie zaskakuje. Dostępna w trzech kolorach (choć w Polsce niedostępny będzie turkusowy wariant) obudowa została wykonana z solidnie prezentującego się tworzywa. Zastosowany wyświetlacz ma przekątną 2,4 cala i rozdzielczość QVGA. Urządzenie posiada 16 MB RAM-u i obsługuje karty pamięci o maksymalnej pojemności 32 GB. Trudno oczekiwać, aby w przypadku tej klasy urządzenia, producent silił się na więcej. Rozczarować mogą natomiast kamery: zarówno główna, jak i przednia zrobią zdjęcia o maksymalnej rozdzielczości 0,3 MP. Wymienna bateria ma pojemność 1020 mAh.

Mimo najszczerszych chęci nie sposób określić specyfiki nabywcy najnowszej Nokii – kosztować ona będzie w Polsce niecałe 150 zł. Klienci, którzy mają ochotę na ficzerfona wybiorą prostszą słuchawkę, inni za niewiele większą kwotę wybiorą najtańsze smartfony. Ciekawie wypada również deklaracja, według której Microsoft do momentu zakończenia transakcji z Foxconnem i HMD, będzie prowadzić działania na rzecz telefonów. Miejmy nadzieję, że mniej nietypowych, niż Nokia 216.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.