r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft pracuje nad autouzupełnianiem… dla animacji

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Pracownicy Microsoft Research przy współpracy z Uniwersytetami w Tokio i Hongkongu stworzyli coś, co można z powodzeniem nazwać automatycznym uzupełnianiem dla animacji. Mechanizmy przewidujące, co powinno znaleźć się na kolejnych klatkach animacji, zostaną bliżej zaprezentowane podczas konferencji SIGGRAPH Asia w Japonii.

Twórcy rozwiązania jeszcze nie opublikowali pracy związanej ze swoim dziełem, musimy więc bazować na udostępnionych filmach, prezentujących możliwości wynalazku. Prototypowy program analizuje klatki rysowanej ręcznie animacji i na tej podstawie przewiduje, co powinno się znaleźć na kolejnych klatkach. Autor może modyfikować klatki, może też pozwolić programowi automatycznie „dorysować” brakujące elementy.

System nie tylko przewiduje, co może znaleźć się na klatce animacji, ale także podpowiada, jak można niektóre linie poprawić, by animacje wyglądały bardziej naturalnie. Można też przeciągać rysunek, by przyjrzeć się animacji klatka po klatce.

r   e   k   l   a   m   a

Na demonstracji program radzi sobie bardzo dobrze i w niektórych przypadkach wystarczy jedna linia, by podpowiedział, co można narysować. Jeśli wierzyć filmowi, opracowany program jest też responsywny i działa bardzo szybko, poprawiając kontur podpowiedzi w czasie rzeczywistym. Niesamowite jest to, że program radzi sobie z podpowiadaniem kolejnych ramek bez żmudnego oznaczania kości czy kotwic – wszystko dzieje się naturalnie, a program wygląda na banalnie prosty. Bardzo atrakcyjnie wygląda też możliwość automatycznego wypełniania rysowanych obiektów z użyciem ręcznie rysowanych wzorów, co świetnie pokazują łuski rybki pod koniec filmu.

Taki wynalazek spodziewałabym się zobaczyć na prezentacji Disneya, który przecież ma długą tradycję i ogromne doświadczenie w rysowaniu klatek kluczowych i wypełnianiu klatek pośrednich (czym kiedyś zajmowały się zespoły animatorów). W 2013 roku studio opracowało system animacji Meander, który miał przekonać artystów z ołówkami i notesami do korzystania z komputerów. System ten na podstawie odręcznych rysunków potrafi śledzić ruchy postaci w przestrzeni i wypełniać klatki pomiędzy obrazami kluczowymi automatycznie. Meander posłużył do stworzenia filmu „Paperman”, który zdobył dla Disneya Oscara za najlepszy krótkometrażowy film animowany.

Wynalazek Microsoftu raczej nie aspiruje do nagrody Akademii Filmowej. Prosty program wygląda bardziej jak produkt, który niebawem znajdziemy w Windows Store. Aplikacja tego typu świetnie wykorzystałaby możliwości Surface'a z piórkiem i może wiele osób w różnym wieku przekonać do tworzenia własnych animacji. W końcu proces ten nie będzie żmudny i czasochłonny, a efekty będą wysokiej jakości i szybko będzie można się nimi cieszyć.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.