r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft rozważa wydanie darmowych wersji Windows Phone i Windows RT by walczyć z Androidem

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Microsoft w nierównej walce z Androidem i iOS o dominację na rynku smartfonów i tabletów wytacza działo, które może zrobić zamieszanie w segmencie urządzeń mobilnych. Jak podają źródła zaznajomione z planami Microsoftu, Redmond rozważa wydanie darmowych wersji Windows Phone i Windows RT dla firm tworzących sprzęt mobilny. Źródłem dochodów miałyby być reklamy, które już testowane są w Windows 8, oraz większe promowanie płatnych usług jak Office 365, abonament Skype lub dodatkowa przestrzeń na SkyDrive.

Po przejęciu działu mobilnego Nokii, którego Lumie zdominowały rynek Windows Phone (ponad 80%), Microsoft straci małe, ale jednak stałe źródło dochodów z opłat licencyjnych. Jedną z korzyści, których możemy oczekiwać, jest to, że urządzenia od Finów mogą potanieć, ze względu na brak dodatkowych opłat. W tym przypadku sytuacja zewnętrznych firm OEM, takich jak Samsung czy HTC, nie będzie jednak ciekawa. Wymienieni producenci będą mieli utrudnione zdanie, gdyby chcieli konkurować cenowo z urządzeniami od Nokii. Nieoficjalne informacje mówią o kosztach rzędu 10-15 dolarów od licencji.

Zupełnie odmienna sytuacja prezentuje się w przypadku Windows 8 RT. Ten system praktycznie został porzucony przez zewnętrznych producentów i tylko Microsoft (wypuszczając Surface 2) oraz Nokia (tworząc tablet 2520) myślą realnie o dalszych pracach związanych z Windows RT. Wchłonięcie działu mobilnego Nokii spowoduje praktycznie całkowite zaprzestanie przypływu gotówki z opłat za udostępnienie systemu. Opłaty nie są małe, wynoszą od 35 do 50 dolarów za licencję.

r   e   k   l   a   m   a

W obu powyższych przypadkach, po przejęciu części Nokii, zysk z licencji spadnie niemalże do zera. Skłoniło to zapewne Microsoft do przemyśleń o udostępnieniu Windows Phone i Windows RT za darmo dla producentów sprzętu. Krok wydaje się kontrowersyjny, ale jednakże i słuszny. Taka strategia pozwoli na ekstremalnie szybkie stworzenie realnej konkurencji, w postaci mobilnych urządzeń z Windows, dla smartfonów i tabletów z Androidem. Zamysł darmowej licencji, identycznie jak w przypadku systemu od Google, pozwoli na prostsze i tańsze tworzenie urządzeń od szerszej gamy producentów. Windows Phone zyska wiele na takim obrocie sprawy, ale beneficjentem będzie także (a może i głownie) Windows RT, który nigdy nie był traktowany poważnie jako konkurencja dla tabletów z Androidem. Google może wówczas zacząć obawiać odpływu firm, które mogłyby przejść gładko w system od Microsoftu. Apple również poczułoby zwiększony ruch w obozie użytkowników Windows Phone i Windows RT.

Zastanawiać się można również nad tym, jak taka propozycja wpłynie na postrzeganie Microsoftu. Może wydawać się co najmniej dziwne, że firma, która do tej pory stworzyła olbrzymi mechanizm zarządzania systemem i licencjami, zmienia nagle zdanie o 180 stopni. Jest to oczywiście ryzykowne, gdyż pozycja Androida jest silna, ze względu na różnorodność sprzętu z nim sprzedawanego, a osiągnięcie tego nie jest łatwe, o czym boleśnie przekonał się Firefox OS czy nawet system Bada. Obecny sposób licencjonowania i poczynań firmy wskazywał na politykę bliższą do Apple, niż do Google i jego Motoroli. Czy taka olbrzymia zmiana zachęci jednak producentów do inwestycji w mobilne Windowsy i nie zaowocuje brakiem zaufania (przynajmniej na początku) do nowej strategii Microsoftu?

Ostatnim zagadnieniem jest sam system. Taka otwartość może (ale nie musi) wpłynąć na fragmentację, taką jak na Androidzie, więc i olbrzymimi problemami z aktualizacjami czy z kompatybilnością aplikacji. Do przeanalizowania są też kwestie związane ze zmianą samego API w obu systemach, czy granicach dopuszczalnych modyfikacji przez firmy OEM. Zastanowić się można nad tym, czy zostaną równolegle wydawane dwie wersje systemu: darmowa (z reklamami) oraz płatna i jakie będą różnice między nimi?

Ostatnia niewiadoma to dopuszczenie pasjonatów do Windows Phone i Windows RT. Android to także olbrzymie grono ludzi tworzących modyfikacje systemu, tzw. „custom ROM-y”, podobnie zresztą było w czasach Windows Mobile (popularne były choćby obrazy z alternatywnym stosem Bluetooth). Czy pójście w ślady Googla, spowoduje otwarcie się Microsoftu na zewnętrzne zmiany w Windows Phone i Windows RT? I wreszcie: jak wpłynie to na bezpieczeństwo i jakość działania systemów?

Microsoft planując wydanie darmowych wersji mobilnych systemów podejmuje duże ryzyko rozważając zmianę obecnej polityki zamkniętych systemów, dostępnych jedynie dla wybranych, jedynie na sprzęt zgodny z wytycznymi, po uiszczeniu opłat. Jeśli Windows Phone i Windows RT otworzą się „na zewnątrz” to może jednak okazać się, że w ten sposób przyszłość dominacji Androida i iOS będzie zagrożona. Może… ale nie musi.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.