r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Microsoft zapewnia, że jabłko można zastąpić pomarańczą, a pomarańcze są lepsze

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Surface Book to niezły sprzęt. Powinien sprzedawać się z racji swoich własnych zalet wśród wszystkich tych, którzy poszukują wysokiej jakości laptopa do wymagających zadań. Dla pionu marketingu Microsoftu same te zalety najwyraźniej nie wystarczają. Firma z Redmond zdecydowała się sięgnąć po reklamę porównawczą, by przekonać użytkowników Apple’a, że zamiast kupować nowego MacBooka Pro, powinni sprawić sobie Surface Booka. Sięga przy tym do argumentów, które trącą desperacją.

Kilka dni temu zrobiło się głośno, że Microsoft jest gotów dopłacać nawet do 650 dolarów tym mieszkańcom USA, którzy wymienią MacBooka Pro czy MacBooka Air na Surface Booka czy Surface Pro. Co Microsoft zamierza zrobić z tymi zebranymi Makami, tego nie powiedziano (może rozjechać je walcem?), niemniej jednak to mierna oferta, biorąc pod uwagę realną wartość dobrze zachowanych laptopów Apple’a na wtórnym rynku. Pokazują to pierwsze z brzegu aukcje na eBayu: używany MacBook Pro z 2014 roku, z Retiną, 8 GB RAM i dyskiem SSD 128 GB – do końca dwie godziny, licytuje osiem osób, aktualna cena 660 dolarów. Chwilę wcześniej taki model sprzedał się za 790 dolarów. Kto więc tu dopłaca?

Teraz Microsoft uruchomił stronę, na której próbuje przekonać użytkowników Apple’a, że powinni dać sobie spokój z Makami i sprawić Surface Booka. Nazywa się to Compare to Mac: zestawienie jednego obok drugiego komputera ma dowieść, że produkt Microsoftu nie tylko jest doskonalszy pod każdym względem, ale też łatwo przejść z Maka na Surface. Zdaniem marketingowców Microsoftu nie tylko Surface dobrze działa z iTunes, iCloud i iPhonem, ale też (sic!) wiele gestów, skrótów i funkcji jest podobnych do tego, co już znasz.

r   e   k   l   a   m   a

Trudno znaleźć bardziej odmienne w swoich założeniach desktopy niż Windows 10 i macOS. Zupełnie inne założenia projektowe, dziesiątki lat własnych tradycji – efekt jest taki, że typowy użytkownik Windowsa, gdy pierwszy raz dostanie Maka, po prostu głupieje. Wszystko jest inne, poczynając od umiejscowienia przycisków na belce okna, przez zachowanie rolki myszy, kończąc na całej gamie skrótów klawiszowych, które nic nie mają wspólnego z tymi znanymi z Windowsa. Klawiatura Maka wymaga bowiem przestawienia się, nie tylko co do rozkładu klawiszy sterujących, ale też ich wykorzystania w najbardziej podstawowych nawet funkcjach, takich jak choćby zrobienie zrzutu ekranu. Tego samego doświadczy użytkownik Maka, któremu przyjdzie przesiąść się na Windowsa – wyniesione z macOS-a nawyki będą tylko mu przeszkadzać.

Załóżmy jednak dla dobra sprawy, że łatwo jest przejść z Maka na Surface. Czy jednak warto? Microsoft przygotował nam taką piękną tabelkę porównawczą, z której dowiemy się, że nic lepszego nas spotkać nie może. Stanęły obok siebie Surface Book (SB) i 13-calowy MacBook Pro (MBP) . Punkt po punkcie dowiemy się, że SB jest lepszy, bo ma odłączalny ekran, samodzielny układ graficzny, ekran dotykowy, piórko, rozpoznawanie twarzy, gdzieniegdzie (to dopisano drobnym drukiem) dostępną cyfrową asystentkę Cortana, wyższą rozdzielczość ekranu i i kamerki. Ten marny MBP albo tego nie ma, albo ma gorsze, więc nie powinniśmy go kupować.

Skoro Microsoft tak bardzo chce porównań sprzętowych, to zobaczmy, co by było, gdyby zestawić ze sobą parametry nieco inne:

Jak widać, wszystko sprowadza się do doboru wygodnych do porównania danych. Na tym zwykle bazują wszystkie reklamy porównawcze: należy dobrać takie aspekty, które będą korzystne dla naszego sprzętu. Microsoft przecież nie wspomniał, że z przedstawionych na prezentacji Apple’a trzech kluczowych aplikacji, tj. Final Cut Pro, Photoshop i Djay Pro, na jego komputerze działa tylko jedna – Photoshop. Ale przecież łatwo jest przejść z Maka na Surface…

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.