r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Mniej mandatów? Mapy Google poinformują kierowców o ograniczeniach prędkości

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Smartfony zastąpiły nam wiele urządzeń, w tym również nawigacje samochodowe. Do wyznaczania optymalnej trasy często sięgamy po Mapy Google i domyślnie wbudowaną w Androida nawigację. Google chce polepszyć swój produkt i niebawem wprowadzi informacje o ograniczeniach prędkości na danej trasie.

Dobra nawigacja powinna charakteryzować się nie tylko wyznaczaniem najlepszej trasy, ale również powinna posiadać informacje przydatne dla kierowcy. Jednymi z ważniejszych danych są limity prędkości. Dzięki informacjom o maksymalnej prędkości możemy uniknąć mandatów, a także przede wszystkim zwiększyć bezpieczeństwo, nasze i innych uczestników ruchu.

Po ostatnich zmianach w przepisach ruchu drogowego, kary za nadmierną prędkość wzrosły, a za przekroczenie o 50 km/h w terenie zabudowanym możemy stracić prawo jazdy na 3 miesiące. Zgadzamy się, że dużo znaków ustawionych jest w złych miejscach, przykładowo na wąskich drogach o złym stanie nawierzchni dopuszczalna prędkość może być większa niż na szerszych i lepiej utrzymanych odcinkach. Większość osób nic z tym jednak nie zrobi. Pozostaje dostosowanie się do znaków, i dbanie o to, by zachować bezpieczną prędkość.

r   e   k   l   a   m   a

Poruszając się po okolicznych drogach prawdopodobnie dobrze znamy dopuszczalne prędkości na danych odcinkach. Natomiast jeśli wybieramy się w dłuższą podróż, to pozostaje nam uważnie patrzeć na znaki. Z pewnością zdarzyło się Wam przeoczyć znak ograniczenia prędkości i jeśli trafiliście na fotoradar lub policję, to otrzymaliście mandat.

Podczas dłuższej podróży raczej korzystamy z nawigacji. Jak już wspomnieliśmy na początku, dobrze jakby oprócz wyznaczania optymalnej trasy, pokazywała ona również dokładniejsze informacje, w tym również limity prędkości. Taką funkcjonalność znajdziemy już w niektórych nawigacjach, chociażby AutoMapa. Google planuje wprowadzić limity także do swoich map.

Na smartfonach niektórych użytkowników w Stanach Zjednoczonych pojawiły się już informacje o obowiązującej na danej drodze maksymalnej prędkości. Sugeruje to, że nowa funkcja niebawem powinna być udostępniona dla wszystkich. Jednak sama informacja o ograniczeniu to za mało. Nawigacja powinna również pokazywać naszą aktualną prędkość, ponieważ wskazania dostarczane przez samochód nie są dokładne. Dodatkowo, kierowca po przekroczeniu limitu powinien być ostrzegany i namawiany do wolniejszej jazdy.

Nawigacje samochodowe często informują nas o maksymalnej dopuszczalnej prędkości. Tylko, że wielu użytkowników posiada przestarzałe mapy, za nowe trzeba zapłacić, więc sięgają po darmową nawigację Google. Do tej pory była ona dość ograniczona, ale wprowadzenie informacji o ograniczeniach, powinno nie tylko ochronić nas przed mandatami, ale również zwiększyć bezpieczeństwo: przynajmniej taką mamy nadzieję.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.