r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Modyfikacje Androida: CyanogenMod

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Android to system otwarty, co z jednej strony, gdy popatrzymy na oporność producentów w dziedzinie publikowania aktualizacji jest jego przekleństwem, z drugiej natomiast dzięki zapałowi wielu osób największą zaletą. To właśnie przez „kucharzy” pichcących różne zmodyfikowane oprogramowanie wielu użytkowników może cieszyć się systemem szybszym, nowszym i o większych możliwościach niż oferowane przez producenta. Artykułem tym chciałbym zapoczątkować serię wpisów, które będą miały na celu zapoznanie użytkowników naszego portalu z popularnymi wariantami zmodyfikowanego Androida. Głównym zamierzeniem jest nie tylko opisanie najważniejszych elementów danego oprogramowania, ale także rozpoczęcie dyskusji i poszukiwanie odpowiedzi na następujące pytania: czy jest to potrzebne, czy naprawdę warto korzystać, no i jak wygląda w porównaniu do konkurencji. Czy i jak będzie wygląda przyszłość tej serii? To w dużej mierze zależy od Was, czytelników. Zapraszam do lektury oraz podzielenia się zdaniem, co sądzicie o tym pomyśle.

Naszą podróż rozpoczniemy od CyanogenModa, moda bardzo popularnego i rozwijanego już od dawna. O jego popularności świadczy chociażby to, że przed samymi świętami przebito 10 milionów pobrań, a mowa tutaj tylko o oficjalnym instalatorze i wersji dla dedykowanego sprzętu firmy Oppo. Użytkowników, którzy z niego korzystają może być znacznie, znacznie więcej. Cała historia rozpoczęła się w 2009 roku, kiedy to twór Steva Kondika zaczął znacznie zyskiwać na popularności. W miarę czasu przybywało zmian, użytkowników, pojawiały się nowe wersje, a także rósł sam zespół tworzący moda. Przełom nastąpił jesienią ubiegłego roku, kiedy to Cyanogen został przekształcony w spółkę, a zaraz po tym poinformował o nawiązaniu współpracy z chińskim producentem sprzętu, firmą Oppo. Pójście tą drogą nie odcięło użytkowników innych urządzeń od tego systemu i nadal jest on dostępy do pobrania.

Sama dystrybucja jest dosyć prosta. Obecnie istnieje już wspomniany wcześniej oficjalny instalator, który znacznie upraszcza instalację oprogramowania na telefonie lub smartfonie. Bardziej zaawansowani użytkownicy chcący mieć pewność co się dzieje, mogą samodzielnie pobrać odpowiednie paczki do flashowania. Warto tutaj zaznaczyć, że ze względów licencyjnych CynaogenMod domyślnie nie zawiera w sobie elementów od Google takich jak sklep Play, przeglądarka Chrome, czy klient poczty GMail. Konieczne jest pobranie i flashowanie tzw. paczki GAPPs. Sam mod dostępny jest w trzech kanałach wydawniczych: stabilnym (stable), który jak sama nazwa wskazuje ma oferować sprawdzone, stabilnie działające rozwiązania; wydaniach milowych (milestone), jakie pojawiają się od czasu do czasu i stanowią kroki do tego, aby dana wersja stała się stabilna, a także nocnych (nighlty), które pojawiają się w zasadzie codziennie, oparte są na najnowsze możliwe elementy, no ale za to mogą być niestabilne i powodować kłopoty. Obecnie w wypadku większości urządzeń na jakie mod jest dostępny wersja stable to CM 10.2 (bazuje na Androidzie 4.3), zaś nightly CM 11 (bazuje na Androidzie 4.4). Opis poszczególnych funkcji dotyczy właśnie wersji nocnych dla Nexusa 4.

r   e   k   l   a   m   a

Zmiany oferowane w CM widzimy już zaraz po pierwszym uruchomieniu urządzenia. Wita nas wtedy odmieniony kreator, w którym oprócz domyślnej konfiguracji czasu, sieci bezprzewodowej i konta Google dodać możemy także konto CyanogenMod. Usługa ta jest bezpłatna, nie jest wymagana do używania samej modyfikacji, służy natomiast do zdalnego wyszukiwania lub czyszczenia zagubionego urządzenia. Wszystko to bez konieczności przesyłania jakichkolwiek danych do Google. Jeżeli chodzi o wsparcie językowe to trzeba przyznać, że z tym jest różnie. Wiele opcji zostało już przetłumaczonych na nasz język ojczysty, inne tylko na to czekają. Pomóc w tłumaczeniu modyfikacji może dosłownie każdy, wystarczy skorzystać z przygotowanego w tym celu systemu zgłoszeń. Co natomiast oferuje nam sam CyanogenMod?

Prawdę mówiąc, pod względem ilości opcji personalizacji wyglądu samego interfejsu modyfikacja ta jest rozwiązaniem dosyć ubogim i często nie oferuje tego, co można znaleźć w konkurencyjnych projektach takich jak chociażby Android Open Kang Project (AOKP). Z drugiej strony, w przypadku CM widać za to znacznie większą spójność całego projektu oraz stosowanych w nim rozwiązań i udostępnionych ustawień dodatkowych. Pierwsze co rzuca się w oczy to nowy program uruchomieniowy Launcher3, który opiera się na rozwiązaniu zaprezentowane przez Google dla Nexusa 5 w najnowszej odsłonie Androida. Niestety póki co możliwości jego konfiguracji są w zasadzie zerowe, a od oryginalnego rozwiązania różni się on gęstszą siatką aplikacji. W poprzednich wersjach stosowano aplikację Trebuchet, która pozwalała określić efekty przewijań, wspomnianą siatkę aplikacji i pulpitu, ikony czy też ustawienia systemowego docka.

CyanogenMod obsługuje także motywy wizualne. Pozwala to na ich pobranie np. ze sklepu Google Play i dokonanie sporej metamorfozy całego interfejsu bez konieczności konfiguracji wielu funkcji. Po prostu wyszukujemy interesującą nas skórkę, instalujemy, przełączamy no i mamy niejednokrotnie zupełnie nowe wrażenia. Jak natomiast wygląda to wszystko domyślnie? W zasadzie tak, samo, jak w czystym Androidzie, a więc bez udziwnień zachowano styl Holo jaki zadebiutował podczas premiery Androida 4.0 Ice Cream Sandwich i jaki jest obecnie wykorzystywany. Jedną z kluczowych funkcji, jakich bardzo brakowało mi w czystym Androidzie a jaką znaleźć można w CM jest obsługa profili. Dzięki nim możemy skonfigurować dokładnie głośności i powiadomienia dla całych grup jak i poszczególnych aplikacji przygotowując np. profil domowy, biurowy, stosowany na spotkaniach czy podczas snu. Oprócz samego sterowania głośnością dzięki profilom możemy szybko przełączać stany funkcji takich jak WiFi, GPS, połączenie transmisji komórkowej czy bluetooth. Niewątpliwą zaletą jest także obsługa NFC, a więc użytkownicy urządzeń wspierających tę technologię mogą przypisać profile do tagów i przełączać się między nimi automatycznie.

W przypadku CM istotne są dedykowane aplikacje jakie twórcy dostarczają z własnym tworem. Mają one na celu zastąpienie tego co znajduje się w ramach AOSP lub też po prostu zwiększenie możliwości. Sztandarowym przykładem jest tu aplikacja do obsługi wiadomości SMS i MMS, która wydaje się być standardową, a jednak oferuje znacznie więcej opcji. Możliwość automatycznej zmiany kodowania i obcinanie "ogonków", szybkie odpowiedzi, zintegrowany panel powiadomień pozwalający na szybkie oznaczenie wiadomości jako przeczytaną to tylko kilka ze zmian na jakie można natrafić. Dialer od najnowszej wersji jest oryginalny z tego co oferuje Google – posiada już wybieranie T9, więc autorzy modyfikacji zostawili to w spokoju. Szybko natrafimy także na cLock – dedykowany zegar możliwy do wyświetlania na pulpicie i domyślnie umieszczony na ekranie blokady. Oferuje on nie tylko proste pokazywanie godziny, ale także aktualnej pogody na podstawie danych Yahoo lub OpenWeatherMap. Oprócz pogody aktualnej i prognoz na najbliższy czas dostępnych po uruchomieniu aplikacji może on także wyświetlać nadchodzące wydarzenia z wybranych kalendarzy użytkownika.

Za odtwarzanie muzyki odpowiada aplikacja Apollo. Rozpoznaje ona muzykę umieszczoną na urządzeniu i pobiera okładki, pozwala na tworzenie playlisty, a także segregowanie po autorach, albumach czy gatunkach. Odtwarzacz niczym szczególnym nie zadziwia, znacznie ważniejszy jest za to manager efektów DSP Manager, dający nam do dyspozycji dokładny korektor dźwięku, a także nieco efektów dodatkowych: pobicie basu, dźwięk przestrzenny i kompensację głośności. Co najważniejsze, wszystkie ustawienia są oddzielne zarówno dla głośnika, słuchawek, urządzeń bluetooth a także tych podłączanych przez USB (np. stacja dokująca). Pozwala to na wybranie ustawień dla każdej okazji i uniknięcia ciągłej korekty w wypadku przełączania się między nimi. Dla wielu osób w pełni wystarczający okaże się także domyślny manager plików jaki oferuje CM. Ponownie, na pierwszy rzut oka aplikacja wydaje się bardzo prosta, lecz szybko okazuje się, że oferuje np. dostęp do plików systemowych za pośrednictwem uprawnień root. Oczywiście podstawę stanowią takie działania jak przeglądanie katalogów, tworzenie nowych folderów i plików, ich usuwanie, edycja i przenoszenie. Możliwe jest także ich wyszukiwanie, oraz dodawanie wybranych do zakładek jako dane ulubione. Dla osób bardziej zaawansowanych ważną funkcją jest możliwość zmiany uprawnień, a także właścicieli danych.

Zmiany widać nawet w miejscach, gdzie teoretycznie trudno je zauważyć. Użytkownik otrzymuje do dyspozycji chociażby znacznie bardziej rozbudowany kalkulator, w jakim znajdziemy opcję tworzenia macierzy, zmiany systemów (dec, bin oraz hex), a także tworzenie wykresów. Niebawem zadebiutować ma zupełnie nowa galeria, dzięki której możliwe stanie się przeglądanie zdjęć z wielu źródeł jednocześnie: tak urządzenia, jak i kont np. na Picasie, Facebooku i Dropboksie. Przydatnym akcesorium jest aplikacja latarki wykorzystująca diodę flash i możliwa do uruchomienia już za pomocą kafelków szybkiego wybierania. Same kafelki również możemy wybierać i przestawiać wedle własnego uznania. Aby ułatwić korzystanie z nich, zdecydowano się na dodanie opcji, dzięki której można je rozwinąć pojedynczym ruchem z określonej strony górnej belki, bez konieczności dodatkowego przechodzenia do opcji. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby pobawić się również samą górną belką: domyślnie obok ikon na niej wyświetlanych znajdziemy niedostępny w czystym Androidzie licznik powiadomień z danej aplikacji (są one grupowane). Zmienić możemy także ikonę baterii i styl wskaźnika zasięgu sieci komórkowej. W jednej z ostatnich wersji nocnych pojawiła się także opcja usypiania przez dwukrotne dotkniecie belki co pokazuje, że autorzy co rusz dokładają nowe opcje.

Uwagę zwracają także opcje dedykowane dla konkretnych urządzeń, jakie niejednokrotnie pojawiają się w CM. W przypadku używanego przeze mnie Nexusa 4 jest to możliwość kalibracji kolorów (choć już ustawienia domyślne są nieco inne, lepsze niż fabryczne od Google i LG), a także regulowania siły wibracji. Pojawienie się tej ostatniej opcji było istny zbawieniem, bo wibracja w wspomnianym modelu bez ingerencji w ustawienia jest naprawdę słaba. Dzięki CM mogłem ja błyskawicznie zwiększyć i cieszyć się lepszymi wrażeniami chociażby podczas pisania czegokolwiek. W przypadku urządzeń wyposażonych w diodę powiadomień użytkownikom powinna przypaść do gustu funkcja sterowania jej zachowaniem. Domyślne działanie nie zawsze jest satysfakcjonujące, tymczasem CM posiada menu pozwalające na przypisanie określonego koloru, częstotliwości i czasu trwania migania do powiadomień z każdej aplikacji osobno - często migająca żółta dioda dla powiadomień z GG? Żaden problem! Niektórych użytkowników na wspomnianych Nexusach lub np. LG G2 drażnić mogą wyświetlane na ekranie przyciski, przez które faktyczna użyteczna przestrzeń jest nieco mniejsza. Dzięki CM włączyć możemy tzw. tryb rozszerzonego pulpitu, w którym przyciski są ukrywane. Wcześniej stosowane było sterowanie za pomocą wysuwanego panelu (PIE), najnowsza wersja korzysta z trybu immersive jaki pojawił się w Androidzie KitKat. Pozwala on na schowanie przycisków i ich pokazywanie przez wysunięcie z dołu.

Podczas buszowania wśród ustawień poszczególnych elementów znajdziemy sporo dodatkowych opcji. Ważniejszą z nich są chociażby godziny ciszy. Wybieramy zakres godzinowy, w którym automatycznie wyłączanie będą wybrane powiadomienia, dźwięki czy wibracje. Ktoś męczy nocami? No to mamy sposób bez konieczności pamiętania o ciągłym przełączaniu lub instalowaniu dodatkowych aplikacji pokroju Taksera. Istotne są także ustawienia automatycznego dobierania jasności, które możemy zmienić według naszego gustu samodzielnie dobierając poziomy w zależności od natężenia światła wykrywanego przez czujnik. Ciekawą opcją jest dopasowywanie do wschodu i zachodu słońca, które powoduje, że np. w nocy jasność jest dodatkowo obniżana, przez co wyświetlacz nie będzie nas oślepiał. Całkiem ciekawie prezentują się bardziej zaawansowane funkcje, jakie można odblokować wraz z narzędziami deweloperskimi. Użytkownik otrzymuje wtedy dostęp do dodatkowego menu "Wydajność" gdzie może samodzielnie wybrać zarządcę procesora, a także jego minimalne i maksymalne taktowanie. Dodatkowe funkcje to sterowanie zarządcą I/O, oraz opcjami dotyczącymi pamięci RAM i jej zwalniania. Warto także wspomnieć o zintegrowanym dostępie root, którego także znajdziemy w ustawieniach i którego okienka dialogowe są wkomponowane w motyw systemowy.

Aby opisać wszystkie opcje CyanogenModa chyba zabrakłoby mi kartek w edytorze tekstu, a przecież nie o to chodzi, abyście i Wy przy takim potężnym zestawieniu po prostu usnęli. Mam nadzieję, że ten mały spis i tak będzie już w stanie rzucić nieco światła na tą, bardzo ciekawą i prężnie rozwijającą się aplikację. W ostatnim czasie informowaliśmy, że nawet twórca AOKP przeszedł pod skrzydła CMa, a to już naprawdę o czymś świadczy. Dla mnie osobiście jest to modyfikacja stanowiąca świetny kompromis pomiędzy opcjami personalizacji, a po prostu stabilnością, wygodą użytkowania i dodatkami, które są nie tyle efektowne co efektywne przy codziennym użytkowaniu. Trudno też nie zauważyć tego, że spolszczenie CyanogenModa stoi na naprawdę wysokim poziomie i tylko nieliczne opcje są opisywane w języku angielskim. Polecam, spróbujcie, aby samodzielnie przekonać się, że Android może działać szybko i oferować naprawdę wiele.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.