Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Moja "walka z wiatrakami" - Play i MetLife Amplico - ku przestrodze!

Od lat "walczę z wiatrakami" poprzez dochodzenie swoich praw u różnych przedsiębiorców mających siedzibę lub oddział w naszym kraju. Szczęście (pech?) chciało, że spory odsetek mojej "konsumpcji" w formie towaru czy usług, jest świadczony nieprawidłowo. Praktycznie, w ciągu pierwszego miesiąca od otrzymania towaru, spora część trafia na różnego rodzaju reklamacji, albo jest zbyt małego kalibru, aby się tym przejmować. Być może wynika to z faktu funkcjonowania u mnie zasady, że jak coś kupuję, to działa to min. 2 lata bez "uszczerbku na zdrowiu". Kto wie?

Niniejszy wpis poświęcony jest ubezpieczeniom "wciskanym" przez konsultantów MetLife Amplico klientom Play. Wydarzenia miały miejsce w dniach 2-9 lipca br. i miały postać rozmowy telefonicznej.

Ocena ogólna / kategoryzacja

Skala problemu: DużyProblem dotyczy całej rzeszy abonentów sieci Play.

Wpływ problemu na życie: Brak / AbsurdalnyDla mnie, problem ten kompletnie nie wpłynął na dalsze funkcjonowanie. Jednak gdybym przypadkiem - i podejrzewam, całkiem nieświadomie - wyraził zgodę na podjęcie przez telemarketera działań względem mnie, wówczas wpływ tej jednej, krótkiej rozmowy (tudzież monologu telemarketera) byłby absurdalny.

Istotność doświadczenia: Bezwartościowe / CiekawostkaKompletnie zbędna sytuacja. Dla mnie doświadczenie to jest bezwartościowe, gdyż od dawna wiedziałem o podobnych praktykach w różnych firmach. Szkoda tylko, że także Play to dotyczy. Mam nadzieję jednak, że dla innych, doświadczenie które tu pozyskałem, okaże się choć odrobinę ciekawe.

Spis treści

Tylko niniejszy wpis.

Dzwoni telemarketer do klienta Play...

Dzień dobry, nazywam się [imię] [nazwisko] i dzwonię do Pana w imieniu operatora sieci komórkowej Play z jedyną w swoim rodzaju ofertą Pewne Rachunki i Pewna Ochrona...
Mniej więcej tymi słowami rozpoczynała się odpowiedź na moje Tak, słucham? we wtorek, 2 lipca. Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, rozpoczął się trwający ok. 40 sekund monolog Pani Konsultant, przedstawiający szczegóły oferty. Że do mojego rachunku telefonicznego w Play zostanie dopisana mało znacząca kwota 20 zł miesięcznie, a w zamian otrzymam ubezpieczenie na życie obejmujące (w przypadku śmierci) m.in. kwotę 1200 zł dla bliskich, wypłacaną w 12 transzach przez 12 miesięcy oraz pokrycie mojego rachunku za telefon na kwotę 100 zł. Formułka ta kończyła się słowami:
I to wszystko dla Pana w tak niskiej cenie, co czyni tę ofertę bardzo atrakcyjną. Proszę jedynie potwierdzić mi swoje imię i nazwisko (...)

Już w tym miejscu miałbym wiele do napisania odnośnie takich metod, ale to za chwilę. Zacznijmy od tego, że mój abonament na dzień dzisiejszy wynosi ok. 35 złotych, zaś za parę miesięcy osiągnie poziom ok. 65 zł. Innymi słowy, w przypadku - odpukać - śmierci, dziś zostaną spłacone 2 i kawałek miesiąca moich zobowiązań względem Play, zaś za parę miesięcy niecałe 2 miesiące zobowiązań. Spośród 18... Dodajmy, że za ten przywilej muszę dopłacić jeszcze 20 zł do kwoty abonamentu, stąd może to być traktowane jako zobowiązanie względem Play, nie zaś jako "składka" - nigdzie nie znalazłem informacji, że w tej sytuacji składki uiszczać nie muszę! Reasumując, abonament wzrósłby do 55 zł teraz, lub 85 zł później, co dawałoby odpowiednio niecałe 2 miesiące spłacone, lub odrobinę ponad 1 miesiąc spłacony.

Spójrzmy jednak od drugiej strony. Te 100 zł, spośród 20 * 15, które musiałbym opłacić, gdybym tamtego dnia zgodził się na te usługę, to 1/3 opłacanej składki! Jeśli więc pożyję 5 miesięcy, to sam będę mógł spłacić te zobowiązania, nawet pośmiertnie. Świetne ubezpieczenie, nie ma co...

Dobrze, być może za bardzo się czepiam. W końcu dostaję jeszcze świadczenie pośmiertne dla bliskich. 1200 zł w przypadku śmierci. A całość za atrakcyjne 20 zł * 15 składek, czyli... 300 zł w ciągu 15 miesięcy. Innymi słowy, płacę 300 zł, otrzymuję 100 zł na rachunek i 1200 zł dla bliskich w transzach po 100 zł miesięcznie przez rok, co daje łącznie 1000 zł odszkodowania za utratę przeze mnie życia. Czuję się taki dowartościowany...

Pamiętam, że kiedy podejmowałem praktyki studenckie poza okresem odbywania praktyk (a więc przed wakacjami po 6. semestrze studiów), za niemałe ubezpieczenie (w dodatku progresywne - a więc wypłacające nieco wyższe kwoty niż zwykle) zapłaciłem za rok w Warcie ok. 30 zł. Ubezpieczenie to było jednak ograniczone do terenu zakładu pracy i uczelni, a także drogi między nimi i domem. Jako, że było to parę lat temu, skorzystałem w Google celem znalezienia dowolnego kalkulatora online.

Wybaczcie "pseudokryptoreklamę", jednak aby pozostać ścisłym w temacie, pozwolę sobie podać nazwę ubezpieczyciela. Składkę obliczałem w firmie Compensa, za pośrednictwem strony UbezpieczeniaOnline.pl. Wybrałem ofertę ubezpieczenia na kwotę 12 tysięcy złotych (10 razy wyższą, niż oferuje mi MetLife Amplico + Play), obniżenie franszyzy do 5% (kwoty progowej uszczerbku na zdrowiu, od której wypłacane jest pełne świadczenie) oraz zrezygnowałem ze wszelkich pakietów dodatkowych, których telekomunikacyjny ubezpieczyciel nie oferuje. Dodatkowo, dla zachowania pełnej zgodności, całość pozostawiłem aktywną nie tylko na terenie zakładu pracy i w drodze między nim a domem, lecz zawsze. Efekt wart jest podkreślenia:

W konkurencyjnym zakładzie ubezpieczeniowym, za 99 zł otrzymałem ofertę świadczenia na kwotę 12 tys. zł.

Tak, kalkulator składki wykazał mi 10-krotnie większe ubezpieczenie, za 3-krotnie mniej pieniędzy, gdzie jedyną różnicą jest o 3 miesiące krótszy czas obowiązywania umowy. Przy tej różnicy cenowej, to jednak nie problem...

Rewind and play...

I to wszystko dla Pana w tak niskiej cenie, co czyni tę ofertę bardzo atrakcyjną. Proszę jedynie potwierdzić mi swoje imię i nazwisko (...)
Zanim padły te słowa, zostałem jeszcze poinformowany, że przez pierwszy miesiąc - zgodnie z ustawą - mam prawo do odstąpienia od umowy zawartej poza siedzibą kontrahenta (faktycznie jest na to 30 dni w przypadku usług tego rodzaju), stąd należy to traktować jako pakiet powitalny - mój rachunek zostanie obciążony kwotą 20 zł, ja otrzymam pełną treść zawartej umowy wraz z pełną ofertą, i będę mógł drogą pisemną (konwencjonalną!) zrezygnować z tejże usługi, otrzymując zwrot poniesionych kosztów.

Po pamiętnych słowach odnośnie atrakcyjności oferty, rozpoczęła się wreszcie właściwa dyskusja, między mną (JA), oraz Panią Konsultant (PK). Całość zapisuję z pamięci - sens merytoryczny zachowany, treści mogą się nieznacznie różnić.

JA: Ale jak to? To znaczy, jak teraz potwierdzę imię i nazwisko, wyślecie mi Państwo dopiero ofertę, tak?PK: Nie, zostanie aktywowany pakiet ubezpieczeniowy we wspomnianym okresie, kiedy może Pan z niego zrezygnować i zostaną Panu zwrócone pieniądze.JA: Rozumiem. W takim razie, czy mogę prosić, aby przesłała mi Pani pełną ofertę na mój adres mailowy, który na pewno otrzymała Pani z Play wraz z moim numerem telefonu, imieniem i nazwiskiem, tak abym mógł się z nią zapoznać i odpowiedzieć Pani w pełni świadomie na propozycję oferty?PK: Niestety, nie mamy możliwości wysyłania wiadomości e-mail. Z tego względu zachęcam do skorzystania z możliwości uruchomienia usługi i rezygnacji w ciągu pierwszego miesiąca.JA: W takim razie, zakładam, że na stronie internetowej Play są dostępne jakieś regulaminy wspomnianych usług?PK: Tak, ale nie jestem pewna czy będzie Pan w stanie je tam znaleźć. Czy pamięta Pan nazwę usługi?JA: Nie, nie zapamiętałem, tak jak i większości jej warunków, niestety.PK: Oferta nazywa się Pewne Rachunki i Pewna Ochrona. Czy będzie Pan w stanie to zapamiętać?JA: Pewne Rachunki i Pewna Ochrona. Ok, mam zapisane. Poszukam. Czy w takim razie, po zapoznaniu się z ofertą, mam do Państwa dzwonić, czy zadzwonicie Państwo do mnie?PK: Proponuję rozmowę telefoniczną za tydzień, we wtorek, o godzinie 15:00. Czy zapozna się Pan do tego czasu z ofertą, i czy odpowiada Panu ten termin?JA: Tak, odpowiada mi ten termin, a do tego czasu proszę o nieaktywowanie żadnych z dyskutowanych usług na moim koncie abonenta Play.

Chciałoby się przekląć, ale odpuszczę. Tak upartych konsultantów chyba żadne centrum telemarketingu nie ma. Nawet kiedy ja dzwonię do firm w "wyższej sprawie" (sztab Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy), nie wykazuję się tak bezczelnym uporem... Najgorsze, że jedynie samo przedstawienie się, bądź potwierdzenie jak się nazywa trzyliterowym słowem "tak" byłoby wystarczające do zawarcia umowy na łącznie 300 zł! Osobiście mnie to przeraża, gdyż wiem, jak wielu ludzi nie słucha tego, co im się mówi, i po prostu na odczepne odpowiada właśnie słowem "tak"...

"Chwilówki?"

Kojarzy mi się to z instytucją tzw. "chwilówek", czyli pożyczek gotówkowych "na chwilę". Taka firma, jak MetLife Amplico, zakłada, że większość osób, które "dadzą się złapać" na "atrakcyjną ofertę", w ciągu miesiąca z niej zrezygnuje. Jednak otrzymają w tym czasie kilka tysięcy wpłat na kwotę 20 złotych! Takim portfelem, w ciągu miesiąca, są w stanie wygenerować całkiem sporą stopę zwrotu, jako fundusz ubezpieczeniowy. A jak ktoś zrezygnuje? A co za problem - odda mu się jego 20 złotych (powiedzmy sobie szczerze: kto z Was pamięta o odsetkach ustawowych od kwoty przedpłaty dla umowy zawartej na odległość od której odstąpiono w ustawowym terminie 30 dni? Kto się o nie upomni?) i spokój - można zgarniać kolejne 20 zł od kolejnego klienta!

Zresztą, to nie jedyna metoda na tego typu proceder - o tym jednak w innych wpisach. Niestety.

Co było dalej?

W sumie, jest to już nieco mniej ciekawe. Faktycznie, odwiedziłem stronę Play, jednak niebezpośrednio - bowiem ciężko z jej poziomu (nie wiem, czy to w ogóle możliwe) znaleźć regulaminy omawianych usług. Z pomocą przyszło Google i inny wpis o podobnej tematyce: Jak to Play sprzedaje ubezpieczenia na życie (@Regularne oszczędzanie). Powstał 19 czerwca 2012 - czyli, co ciekawe, w analogicznym okresie zeszłego roku. Podane są tam dwa odnośniki do plików PDF ze "Szczególnymi Warunkami Grupowego Ubezpieczenia na Życie": Pewne Rachunki i Pewna Ochrona. Podpowiem Wam: te regulaminy praktycznie niczego nie regulują, poza terminami. Żadnych stawek, kwot, tabel opłat i odszkodowań... nic...

Ostatecznie, 9 lipca mój telefon poinformował mnie o połączeniu z numeru +483702315 (tak, wiem, strasznie krótki), należącego najpewniej do jakiegoś Call Center, czy może właśnie MetLife Amplico. Odebrałem, jednak w odpowiedzi jedynie odłożono słuchawkę. Telefon ponownie zadzwonił - z tego samego numeru - o godzinie 19:19, ponad 4 godziny po umówionym terminie. Pan Konsultant spytał mnie, czy zapoznałem się z ofertą, oraz czy nie trzeba mi jej przedstawić ponownie, do czego jest oczywiście zwarty i gotowy. Podziękowałem, poinformowałem, że oferta ta jest niekorzystna, podpierając się zawartą w tym wpisie argumentacją. Mimo wszystko, ponownie zostałem zapytany, czy nie chcę skorzystać z okresu, w którym z usługi mogę zrezygnować. Odmówiłem, wyraźnie zaznaczając, że nie jestem zainteresowany żadną z przedstawionych usług. Podziękowano mi za moją opinię i życzono "do usłyszenia".

Ocena

Ocena kontaktu z kontrahentem: 4

Nie dotrzymali zaproponowanego przez siebie terminu kontaktu, zadzwonili w godzinach wieczornych, zamiast popołudniowych, prowadzenie monologów zamiast dyskusji.

Ocena szybkości odpowiedzi i podejmowanych działań fragmentarycznych: 2

Faktycznie, oddzwoniono do mnie, co jest plusem. Minusem jest za to rozwiązywanie każdej niejasności przez nakłanianie do rozpoczęcia, swego rodzaju, okresu próbnego.

Ocena jakości obsługi klienta (procedury, nastawienie, itp.): 0

Kultura wypowiedzi na poziomie niesamowicie wysokim. Personel jest wzorowo przeszkolony, i choć stosuje triki socjotechniczne, to świadczy jedynie o ich wysokich kwalifikacjach. To wymaga długiego, ciężkiego treningu. Z drugiej jednak strony, przeszkolenie doprowadziło do sytuacji, gdzie nie liczy się klient, a efekty rozmowy z nim - przez co jest on kompletnie ignorowany!

Ocena szybkości rozwiązania problemu: 0

Sam musiałem zaproponować rozwiązanie, a i tak nie chciano go wprowadzić, póki tego na nich nie wymogłem. Podobnie z odmową - wymagała potwierdzeń w liczbie porównywalnej z windowsowym UAC...

Ocena jakości rozwiązania problemu: 0

Jw. + kompletny brak informacji w udostępnionych "publicznie" regulaminach.

Ocena zadowolenia z rozwiązania: 1

Punkt za to, że pozwolono mi (od łaski) odmówić akceptacji usługi. Dosłownie.

Punkty dodatkowe: 3

W "Ocena jakości obsługi klienta (procedury, nastawienie, itp.)" wspomniałem o świetnych kompetencjach w kontekście przeszkolenia personelu. Nie da się zaprzeczyć - choć nie było do "fajne", to jednak przeszkolenie na pewno się odbyło i było wysokiej klasy z punktu widzenia specjalistów od socjologii itp. Za to trzeba ich nagrodzić - chciałbym, aby każdy konsultant był tak przeszkolony. Może nie w identyczny sposób, ale na pewno w kontekście osiągniętych kompetencji.

Ocena końcowa: 10/30 (33,3%)

Słowa podsumowania

Play, mam do Was żal, że na takie coś się zgadzacie i na to zezwalacie. Że to w Waszym imieniu dzwoni do mnie doskonale przeszkolony, jednak mający głęboko w... głębokiej części ciała... moją opinię, pracownik firmy ubezpieczeniowej. Ale to da się przeżyć - tak jak reklamy w kinie :) Ot, ryzyko podpisania w naszym kraju jakiejkolwiek umowy...

Szanowni Państwo z Amplico Life Pierwsze Amerykańsko-Polskie Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie i Reasekuracji S.A. będącego spółką z grupy MetLife Inc.. Wybaczcie mi proszę skrajny brak kultury, jednak na słowa "do usłyszenia", które padły z ust Państwa konsultanta, mogę jedynie odpowiedzieć: mam nadzieję, że nie. Wierzcie mi, nie chcecie tracić czasu na niepozbawionego (jeszcze) umiejętności racjonalnego myślenia, potencjalnego (raczej nie) klienta, tak jak i on nie chce tracić czasu na jałową dyskusję z Wami. Być może uda Wam się znaleźć naiwnych ludzi gdzieś indziej, choć najlepiej zrobicie, zmieniając przedmiot działalności na jakiś bardziej... nazwijmy to: pożyteczny...

Za to do pozostałych apel: uważnie słuchajcie, co do Was mówi konsultant. Nie potwierdzajcie niczego, w szczególności adresu, nawet tylko imienia i nazwiska, nikomu przez telefon, chyba, że np. sami dzwonicie do biura obsługi klienta. Zaś w przypadku takich propozycji, zawsze umówcie się na termin późniejszy, zapoznajcie z treścią oferty na wszelkie możliwe sposoby, i jeśli brakuje informacji, lub jest ona niekorzystna - po prostu kategorycznie odmawiajcie. Dla własnego dobra. :) Zresztą, poczytajcie komentarze pod wspomnianym wcześniej artykułem na blogu o oszczedzaniu... 

bezpieczeństwo porady inne

Komentarze

0 nowych
Wolfgar   7 #1 11.07.2013 15:55

A mi Pani dzwoniła (chyba z Alior Banku) i chciała mnie ubezpieczyć na wypadek śmierci. I zbiłem ją z tropu tekstem - A co ja z tego będę miał? Po tym pytaniu Pani nie za bardzo wiedziała co ma zrobić i łatwo się jej pozbyłem :D
Wpis wydał mi się zdecydowanie za długi.

Autor edytował komentarz.
NRN   9 #2 11.07.2013 17:16

@Wolfgar, to pani z Alior Banku najwyraźniej była słabo przeszkolona. Tym niemniej, zarówno celem telemarketera, jak i potencjalnego klienta, nie jest "danie sobie spokoju" z drugą stroną. Ja bym powiedział, że ich celem jest sprzedaż usługi, a naszym - sprawdzenie, czy jest ona nam potrzebna, dla nas korzystna, i wyciągnięcie z niej maksimum możliwości.

Co do długości wpisu - jak tak teraz patrzę, faktycznie za długi :) Wybaczcie mi to, proszę, wracam po przerwie w pisaniu. Dlatego zacząłem od sprawy najmniej istotnej, coby nie niszczyć dobrych tematów "chwilową niedyspozycją literacką" :P

Przy okazji - przydałaby się tabelka ocen dla wyników procentowych chyba... co sądzicie? Czy zostawić to do rozpatrzenia czytającym, jak interpretować wynik?

corrtez   11 #3 11.07.2013 17:47

@NRN
10 z 30? Moim zdaniem wiele za duzo. Ja bym dal moze z 5. Brak kultury, kiepskie oferta, próba podstepnego podejscia by klient sie zapisal etc... paskudztwo.

wonsik   6 #4 11.07.2013 19:11

Dzwonili i do mnie, jak również z Alior Banku (jak się cieszę, że jeszcze z innych instytucji gdzie musiałem podać mój nr nie dzwonili). Na szczęście, że pracuję gdzie pracuję, to opinię o telemarketerach mam wyrobioną, więc grzecznie przerywam im i mówię, że szkoda ich czasu i nie wyrażam zgody na kontynuację rozmowy.

Hmm, zastanawiam się, czy nie zacząć pod czas takich rozmów gadać od rzeczy, np. płakać, że mi samochód nawalił i ostatnie oszczędności muszę wydać na remont, a oni jeszcze kasy chcą na ubezpieczenie, czy żalić się jak starsze panie, że "na życie mam xxx zł i nie starcza mi do dziesiątego". Pewnie ciekawa była by ich reakcja :)

wonsik   6 #5 11.07.2013 19:23

Pytanie jeszcze: Dobrze powiedział konsultant? 1200 zł w 12 transzach, czy może 12 transz po 1200 zł? W drugim przypadku miało by to jeszcze jakiś sens.

zoso71   8 #6 11.07.2013 19:57

Tego typu prób zawarcia umowy jest bardzo dużo i trzeba mieć zawsze "oczy szeroko otwarte". Brak możliwości przesłania oferty jest oczywiście celowy z ich strony. Najważniejszym aspektem jest to aby uważać, przypadkowo nie powiedzieć w jakimś kontekście "TAK", ponieważ może to być momentem zawarcia umowy. Nawet bezwiednym momentem. Jeśli odbiorcą jest konsument to może z usługi zrezygnować, jeśli odbiorcą będzie firma, niestety będzie już po ptokach i umowę będzie można rozwiązywać tylko na jej warunkach.

Opisywanie takich historii w odniesieniu do innych ofert i naświetlenie jak to faktycznie wygląda, to dobry pomysł żeby ograniczać takie procedery.

maciej924   5 #7 11.07.2013 20:54

@NRN: Trafił Ci się jakiś przyjemny konsultant, że rozmowa była tak krótka :D . Jak do mnie dzwonił (w tej samej sprawie) to rozmowa się zaczęła podobnie później monolog trwał ok 3 minut. Jako, że przerywać nie wypada włączyłem głośnomówiący i czekałem na jego koniec. Później Pani upierała się bardzo bym aktywował usługę (mimo, że wyjaśniałem jej, że mam już ubezpieczenie na życie na wyższą kwotę). Pani nie chciała odpuścić, mówiła, że ubezpieczenia się nie wykluczają itd. Do spławienia wymyśliłem super historię, że wyjeżdżam i nie będę miał czasu na zapoznania i rezygnację z usługi w ciągu 30 dni. Pani nawet na to znalazła odpowiedź, że mogą wysłać materiały i umowę na dowolny adres. Dopiero "wyjazd do USA" pomógł zakończyć rozmowę ;)

  #8 11.07.2013 20:59

Konsultant z amplico pyta o imię i nazwisko bo zazwyczaj tych danych nie ma, miałem też od nich taki tel. mimo, że nie wyraziłem zgody na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych. Nie wiedzą jak się nazywam, posiadają tylko informację od operatora że jest się klientem play, bardzo nieczysta zagrywka ze strony play bo to w pewnym stopniu omijanie tej klauzuli o braku zgody na przetwarzanie danych osobowych w celach marketingowych. Jak będą dzwonić to proponuję zapytać o wszystkie dane konsultanta łącznie z danymi firmy z której dzwoni i jak nie wyrażaliście zgody na przetwarzanie i przekazać to do operatora, ciekawe co odpowiedzą.

FadeMind   7 #9 12.07.2013 09:11

Wszędzie jakieś pułapki. Jak nie PRZYMUSOWE ubezpieczenie do "rat zero procent", to jeszcze teraz ubezpieczenia w sieciach komórkowych...

Najbezpieczniej nie odbierać połączeń z nieznanych numerów.

Autor edytował komentarz.
koneton   6 #10 12.07.2013 09:18

Do autora i kilku innych. To nie firma ubezpieczeniowa do Was dzwoniła, tylko konsultant Play lub firma podwykonawcza. Firma ubezpieczeniowa dostaje Wasze dane dopiero wtedy, gdy zdecydujecie się na ubezpieczenie. Pretensje o takie telefony i jakość obsługi musicie mieć do Play.

PS
Metlife Amplico jest jednym z tańszych i lepszych firm, jeżeli chodzi o ubezpieczenia życiowe. Trzeba tylko kupować bezpośrednio u nich. W zależności od wieku, za 20 zł miesięcznie miałbyś ubezpieczenie 50000 lub więcej (zależy ile masz lat).

Vidivarius   13 #11 12.07.2013 13:33

@all
Dziwię się, że większość z komentujących skupia się na tym jak to "przebiegle" spławili konsultanta. A najważniejsze w tym wszystkim jest to, że wcześniej bezmyślnie zgodzili się na przetwarzanie danych osobowych do celów marketingowych i przekazywania ich podmiotom trzecim.
NIGDY nie wyrażam zgody na przetwarzanie moich danych do tych celów. ZAWSZE skrupulatnie tego pilnuję. Daje mi to względny spokój gdyż na przestrzeni lat od wejścia ustawy o ochronie danych miałem tylko dwa takie telefony, będące naruszeniem zapisów ustawy.

@jacenty_84
"Jak będą dzwonić to proponuję zapytać o wszystkie dane konsultanta łącznie z danymi firmy z której dzwoni i jak nie wyrażaliście zgody na przetwarzanie i przekazać to do operatora, ciekawe co odpowiedzą."
Bardzo słuszna uwaga!
Nieraz się może się zdarzyć, że zadzwoni konsultant z firmy X, dzwoniąc pod losowo wybrany numer. Wtedy należy skorzystać z rady Jacentego. Dopytać się skąd mają dane osobowe i złożyć oświadczenie, że korzystając z praw wynikających z ustawy nie wyrażasz zgody na dalsze przetwarzanie jakichkolwiek twoich danych, usunięcie ich z bazy i pozostawienie jedynie wspomnianego zastrzeżenia.

NRN   9 #12 12.07.2013 13:36

@koneton, za 20 zł miesięcznie 50 tysięcy to okazja?
Za 30 zł ROCZNIE mogę mieć 12 tysięcy (patrz: wpis), a za ok. 300 zł rocznie (25 zł miesięcznie) mogę mieć ok. 100-120 tysięcy... jakoś mi się to nie kalkuluje z Twoją propozycją :)

  #13 12.07.2013 15:47

Mam telefon w Play i nigdy nie dzwonił do mnie nikt ww. firmy. Powody mogą być dwa:
1. Brak zgody na "marketing" (można to zaznaczyć przy podpisaniu umowy abonamentowej/rejestracji karty prepaid lub w późniejszym terminie).
2. Abonament w zawrotnej kwocie 1zł (chyba nielogiczne byłoby doliczać dwudziestokrotność za jakąś "piramidę" ubezpieczeniową)...

koneton   6 #14 12.07.2013 16:05

Po pierwsze, składka roczna to nie to samo, co 12*składka miesięczna. Składka miesięczna jest zawsze większa niż niż roczna/12. Po drugie, napisz ile masz lat, bo to podstawa przy ubezpieczeniu na życie. Po trzecie, musiałbyś porównać OWU tych ubezpieczeń, żeby sprawdzić jak bardzo się różnią (ilość i ważność wykluczeń). Po czwarte, istotny jest okres na jaki chciałbyś wykupić ubezpieczenie. Po piąte, jak wrzuciłem w kalkulator Metlife ubezpieczenie na 100000 ze składką roczną, to wyszło 292zł.

Nie ma sensu, się licytować co jest lepsze. Napisałem Ci, że MA nie jest taki drogi i dałem konkretny przykład. To, że oferta Play nie jest interesująca to fakt, ale z tego co o niej napisałeś wynika, że jej nie zrozumiałeś. Największym błędem jest to, że nie masz możliwości sprawdzenia OWU przed przystąpieniem. Ja w takich sytuacjach zawsze rezygnuję. Nie mogę przeczytać OWU przed przystąpieniem, to nie przystępuje.

NRN   9 #15 12.07.2013 18:59

@koneton, po pierwsze - należę na ten moment do najniższej grupy wiekowej dla ubezpieczanych, co zresztą wynika z faktu, że jestem studentem. Przepraszam za niedopowiedzenie :) Jeśli natomiast chodzi o ogólne warunki tych umów - obawiam się, że w dalszym ciągu oferta "grupowa" via Play wyjdzie negatywnie, niezależnie czy porównamy inną ofertę tego samego ubezpieczyciela, czy innego.

Faktem jest, że tutaj nikt nie licytuje się, która firma jest lepsza, lecz analizujemy dwie rzeczy: że MetLife Amplico w imieniu Play na mocy ich porozumienia składają w sposób pokrętny i nieprzyjazny klientowi, acz niezwykle profesjonalny z socjologicznego punktu widzenia, ofertę nieopłacalną dla tego ostatniego (wątek główny), a także, że oferty ze składką miesięczną są nieopłacalne (temat poboczny).

I wierz mi, nie mam nic do ubezpieczyciela jako takiego. Mam wątpliwości związane z jego działalnością jako przedsiębiorcy, w imieniu operatora telekomunikacyjnego. Zwracam uwagę, że konsultanci przedstawiają się tu zawsze "Dzień dobry, z tej strony [imię, nazwisko] z MetLife Amplico. Dzwonię do Pana w imieniu operatora sieci komórkowej Play (...)". Nie interesuje mnie, czy zlecenie wykonuje CallCenter X, czy robią to ludzie z działu sprzedaży Play. Interesuje mnie, że wykonują to na zlecenie MetLife, które zostało upoważnione do dzwonienia do mnie w imieniu Play.

Przy okazji, sprawdziłem zezwolenia odnośnie przetwarzania danych w celach marketingowych. Nie wyraziłem na coś takiego zgody. Mam za to małym drukiem w umowie dopisek odnośnie niejakiego "monitorowania transmisji w celach marketingowych", cokolwiek to znaczy. W najbliższym czasie porozmawiam sobie z konsultantem Play na ten temat i zobaczymy co w tej sprawie będą mieli do powiedzenia :) Tak czy siak, przepis o braku zgody na przekazywanie informacji marketingowych zgodnie z jego zapisem nie zabrania kontaktowania się ze mną przez Play samo w sobie, stąd jak ktoś do mnie dzwoni "w imieniu Play", to teoretycznie - stricte teoretycznie - tym zapisem mógłby się wykpić od odpowiedzialności. Niestety.

WODZU   16 #16 13.07.2013 12:51

Jak w ogóle potwierdzenie imienia i nazwiska może być zawarciem umowy? Jaką gwarancję ma ten konsultant, że rozmawia z właścicielem danego numeru telefonu? To jest chyba jakaś parodia. Wkrótce dojdzie do tego, że odebranie telefonu będzie wiązało się z zawarciem umowy.

Wolfgar   7 #17 13.07.2013 13:26

WODZU - Tutaj przychodzi akcja którą zrobił jakiś typ z US, że wysłał List do firmy X z dopisikiem że nie odesłanie go wiąże się z zawarciem umowy na jakąś tam kwotę. A gdy tego nie zrobili to ich pozwał na grube miliony.

n33trox   6 #18 14.07.2013 12:16

NRN jest jak Mariusz Max Kolonko - mówi jak jest :)

Miałem umowę w Heyah Mix, która niedawno się skończyła. Przeniosłem numer do Virgin Mobile. W ciągu ostatniego tygodnia dzwonili do mnie z T-Mobile 3 razy z tą samą ofertą. Co drugi dzień. Tablet + internet blueconnect z jakimś tam pakietem za 49,99zł miesięcznie, umowa na 24 miesiące. Za trzecim razem wytłumaczyłem konsultantowi grzecznie, aczkolwiek targały mną już dosyć silne emocje (sami rozumiecie, trzeci raz to samo do mnie mówi, a 2x wcześniej im odmówiłem), żeby sobie gdzieś zaznaczył/zapisał/zanotował, żeby do mnie więcej z ofertami nie dzwonili. Ciekawe czy zapamiętają... szczerze wątpię.

Najlepsze w tym wszystkim jest to, że jakaś kobieta, która dzwoniła do mnie za pierwszym razem przedstawiła ofertę tak szybko, że mało co załapałem, po czym nawet nie pytała o to, czy byłbym nią zainteresowany, tylko od razu czy mógłbym potwierdzić adres, na jaki wyślą przesyłkę kurierem. Normalnie gdyby ktoś nie myślał w tej chwili trzeźwo, podałby ten adres. Ale ja znam te ich triki, oczywiście się nie zgodziłem. Że nie wspomnę o fakcie, że mnie w ogóle tablety/smartfony nie interesują - dla mnie to zwykłe zabaweczki, a już zwłaszcza tablety. Gdybym miał do wyboru tablet i laptop, to bez wahania bym wybrał laptopa.

Autor edytował komentarz.
kruser   3 #19 14.07.2013 22:49

Bez tłumaczenia się załatwiam to kompleksowo: po usłyszeniu zapytania o zgodę na nagrywanie rozmowy odmawiam i proponuję wysłanie propozycji na maila, który na pewno znają.

olmeca   11 #20 15.07.2013 08:40

Tekst dobry i jestem mocno cięty na tego typu sprzedawanie ubezpieczeń - często serwował mi to mBank. Kolejna sesja bolesnych telefonów zaczęła się wraz z chęcią rezygnacji z konta.

Wracając do tematu operatorów i ubezpieczeń, polecam jeszcze taki wpis http://samcik.blox.pl/2013/07/Mocne-Orange-i-PZU-ubezpieczyly-przez-telefon.html

koneton   6 #21 15.07.2013 08:59

@NRN - cały czas Ci powtarzam, że to nie ubezpieczyciel dzwonił do Ciebie. To dzwonił Play lub jego podwykonawca. Co do reszty, każdy widzi jakie to ubezpieczenie jest "opłacalne".

Co do samej umowy, to jest to zwykła umowa na odległość. Zazwyczaj decyduje się na nie, wtedy kiedy to ja dzwonię, a nie ktoś obcy do mnie. Niemożliwość sprawdzenia warunków umowy przed zgodą jest dla mnie sprawą wykluczającą zgodę. O ile same umowy na odległość ułatwiają życie, to takie nieuczciwe praktyki powinny być niedozwolone.

  #22 08.08.2013 18:30

Czytałam na stronie Play regulamin ubezpieczenia Pewne Rachunki i to wcale nie jest tak jak tu opisane. Atrakcyjność oferty zależy od punktu widzenia, ale może warto najpierw zapoznać się z warunkami i nie przekłamywać informacji?

  #23 08.08.2013 18:34

hm......... a może 1200zł przez 5 lat? :) polecam regulamin na stronie Play

  #24 08.08.2013 22:49

Wystarczy podziękowc i rozłaczyć się a nie prowadzić debilne dyskusje

  #25 10.08.2013 13:39

Może postawcie się w roli tych konsultantów ;/

  #26 11.08.2013 17:26

właśnie, może ktoś z was postawiłby się w roli konsultantów? ja sama sprzedawałam ubezpieczenie Pewne Rachunki, nie koniecznie musiało mi się to podobać, ale to była moja praca, która pozwalała mi się utrzymać. Wystarczy powiedzieć, że nie chce prowadzić takiej rozmowy, do widzenia. Łatwo obrażać "nachalnych" konsultantów, ale nie pomyślałeś, że my nie jesteśmy szychami w Amplico, które zarabiają kilka tysięcy, tylko zwykłymi studentami, którzy nie mogą znaleźć pracy. Nie sprzedajesz- nie jesteś wydajny- pracujesz 2-3 godziny krócej. A za bycie miłym i grzecznym, nie da się utrzymać i zrobić zakupów. Niestety takie jest życie.

  #27 20.08.2013 14:27

Zenujacy tekst, niepoprawne informacje o ubezpieczeniu. Drogi autorze, cieszy mnie, ze masz fantastyczna prace i nie musisz pracowac jako konsultant telefoniczny, ale szanujmy sie wzajemnie. Jesli nie potrafisz zapamietac kilku danych jak kwota opłaty 20zl i wysokosc swiadczeń 72tys. To masz problem. Obrazac konsultantow zaden problem, przeciez mozna sie posmiac z kogos kto ciezko zarabia pieniadze, bo to nasza praca ! Nikt do osob Twojego pokroju dla przyjemnosci nie dzwoni!!! A takich chamskich ludzi z ktorymi musialam rozmawiac szczerze nienawidzilam. Zycze wam, zebyscie na swojej drodze spotkali takich ludzi jak wy sami i zeby was potraktowali tak jak wy traktujecie biedych konsultantow telefonicznych.

  #28 28.08.2013 19:50

Wciągnąć nr na czarną listę połączeń i po problemie...

NRN   9 #29 09.09.2013 13:55

Oho, zaczął się "hejt". @emgieee (niezalogowany) i @Konsultantka (niezalogowany) - wierzcie mi, zdarzyło mi się pracować na CallCenter, tyle, że biznesowym, a nie konsumenckim. Kultura pracy zupełnie inne, a w sumie zadanie dokładnie to samo - sprzedać produkt. I tutaj nie było mowy o wciskaniu czegoś na siłę - "nie" znaczyło "nie" i tyle. Jak inaczej mam nazwać zachowanie Waszego szefostwa, jak nie chamskim, jeśli zmuszają Was do nagabywania mnie 50 razy tym samym, pomimo mojej ciągłej odmowy?

Przy okazji - brawa dla (rzekomych - nie mam tu potwierdzenia, ale załóżmy, że takowymi są) konsultantów, którzy odebrali mój tekst jako atak na nich. Umiejętność czytania ze zrozumieniem wyjaśnia, dlaczego jesteście studentami bez perspektywy na inne zatrudnienie, chwytającymi się brzytwy jaką jest naprawdę straszna (nie mam na to innej nazwy) praca w CallCenter. Mój tekst skierowany jest na Wasze szefostwo, które zmusza Was do nieludzkiej i prowadzącej do kaca moralnego pracy, nie zaś do Was. Wam natomiast życzę jak najszybszej zmiany zatrudnienia na równie lub wyżej płatne i spokojniejsze. Są takie zawody dla ludzi z wykształceniem średnim i zawodowym, zatem Wy, jako obrotni studenci na 100% potraficie znaleźć coś podobnego dla siebie.

@gen1 (niezalogowany), niektóre telefony tej funkcji nie mają.

@Redakcja DobreProgramy.pl, weźcie dodajcie jakieś zabezpieczenie do komentarzy - Captcha czy coś, bo jak widzę niektóre pseudonimy to to wygląda jak maszynowa mielonka...

  #30 13.10.2013 20:37

Moja mama dała się niestety oszukać jednemu z telemarketerów, który zapewniał ją, że nieopłacenie składki jest równoważne z rezygnacją z oferty po miesięcznym okresie bezpłatnym.

Ani sieć PLAY, ani ubezpieczyciel (komukolwiek bezpośrednio podlega telemarketer) nie uważają, że powinni w jakikolwiek sposób zająć się sprawą, przeanalizować jedną rozmowę telefoniczną i stwierdzić winę konsultanta. Walka toczy się o 80 czy 84 zł, które korporacja usiłuje sobie wymusić, strasząc uczciwego klienta wyłączeniem telefonu. Trzykrotnie już to zrobili.

Jedyna droga, to szukać pomocy spoza układu klient - PLAY. Chcesz odzyskać swoje pieniądze? Stajesz się klientem NIESFORNYM. I tak Cię potraktują.

Trzeba zawsze mieć na uwadze, że dla korporacji dostarczającej tak masowy produkt, pozyskanie klienta to tylko nowa moneta w skarbonce. Jest to jedyna relacja na jakiej im zależy.
Play i inni dostarczają pewne określone usługi w dziedzinie komunikacji, wszystkie inne "oferty", to brzydkie próby wlepienia niekorzystnych ofert - cokolwiek Ci proponują, z pewnością znajdziesz korzystniejszą ofertę, czasami wielokrotnie atrakcyjniejszą.

A telemarketer, to tylko człowiek, który dostaje kasę za to, że znajdzie frajera, trudno jest oczekiwać od nich szlachetnych zachowań (w dziedzinie merketingu). Widać to z resztą po wypowiedziach, które tu prezentują.

  #31 05.12.2013 23:21

tu informacje na temat tego ubzp nie sa prawdziwie na play.pl jest swu tego ubzp tam sobie poczytajcie co to jest jeszcze tytul moja walka z wiatrakami potem pisze ze do tego nie przystapil to gdzie ta walka ?
na koniec podaje inny program ubzp innej firmy :D konkurencja

  #32 02.01.2014 15:01

Witam, nie chcę się rozpisywać bo już wszystko zostało napisane ale jedno mnie zastanawia; czy Panie i Panowie "konsultanci" zdają sobie sprawę, że to co Oni nazywają "pracą" tak naprawdę żadną Pracą nie jest! Jeśli do zawarcia umowy należy stosować socjo-techniko-triki, to radzę zmienić "pracę" na Pracę a niezadowolenie z wykonywanej czynności minie! :-); natomiast "chamskie" odzywki ze strony "klienta" który kategorycznie mówi 20-y raz NIE, chyba nie powinny Was (konsultantów) dziwić, prawda?!

p.s. Gdzie się podziało: jakość a praca?????

p.s.s. A co to w ogóle znaczy, "ja wykonuje tylko pracę"? Myśle, że "etatowi" złodzieje, z ich punktu widzenia też wykonują tylko "pracę", prawda?
Praca to część nas samych.

Pozdrawiam.

  #33 04.01.2014 21:03

Witam,
Ja podobną sytuacje miałem, ale nie z operatorem komórkowym ale z bankiem.
Było to chyba jeszcze Polbank. Pani oferowała mi ubezpieczenie od nieszczęśliwych wypadków,
niby w promocyjnej cenie. Rozmowa trwał ok 40 minut i mimo iż wiele razy podczas jednej rozmowy
na pytanie: "Czy wyraża Pan zgodę na uaktywnienie ubezpieczenia?" Odpowiadałem stanowcze NIE
Pani coraz to bardziej zdesperowana próbowała na siłę wymusić na mnie zgodę (chociażby z litości) do ubezpieczenia.
Tak nachalnej rozmowy nigdy nie miałem.
Z jednej strony nie winię Pani która do mnie dzwoniła, bo to była jej praca.
Winę ponoszą firmy które godzą się by ich klienci mieli takie rozmowy.
Dla mnie to brak szacunku ze strony firmy do klienta. Ja zazwyczaj grzecznie słucham oferty podczas rozmowy z Call Center. Ale jestem przeciwny stosowaniu przez firmy tak mało kulturalnych i nachalnych metod podczas rozmów. Jeśli ktoś nie jest zainteresowany ofertą to długotrwałe namawianie pozostawia jedynie niesmak klienta do firmy a niekiedy przekona klienta do rezygnacji z usług.
Pozdrawiam.

  #34 21.01.2014 12:27

Właśnie uczestniczyłem biernie w monologu z Panią reprezentująca powyższą markę. Informowała mnie, że dzwoni w imieniu operatora. To dziwna sprawa, bo z tego co wiem, to Pley jest marką innej firmy (P4) niż MetLife Amplico. Zadzwoniłem na informację PLAY i bardzo sympatyczny konsultant na moje pytanie czy wyraziłem zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych powiedział, że nie ale też nie zastrzegłem, że nie wyrażam. Więc w domyśle - wyrażam? Tak więc po zweryfikowaniu moich danych zmieniliśmy zapis w umowie. Teraz jestem ciekaw jak zareaguje telemarketer. ;)

  #35 24.01.2014 16:45

A ja skorzystałam z oferty Alior Sync + MetLife po długim przemyśleniu i nie wydało mi się to takie głupie. 28zł miesięcznie za ubezpieczenie NNW i śmierci, kwoty rzędu 50,000 - 150,000 za śmierć w wypadku komunikacyjnym. Wydawało mi się to ciekawą ofertą, ale teraz to się przestraszyłam i zaczęłam szukać jakiegoś haczyka... Mam nadzieję, że go nie znajdę ;)

  #36 28.01.2014 19:52

Ja miałem podobne oferty z banku BPH na ubezpieczenie na życie. Kiedy konsultantce odpowiedziałem, że muszę przemyśleć ofertę spytała się czy może zadzwonić w innym terminie. Odpowiedziałem, że tak i podałem takie godziny, żebym mógł odebrać i powiedzieć, że nie chcę. Zadzwoniła o innej porze,a le to pikuś. Nawalała tak telefonem, że w ciągu 1,5 godziny miałem 10 nieodebranych połączeń po wyciszeniu telefonu. Kiedy mogłem odebrać telefon, stanowczym tonem oznajmiłem, iż nie jestem zainteresowany żadną polisą z ich strony. I takim namolnym dzwonieniem tylko odstraszają od siebie ludzi. Telefony od nich ucichły

  #37 10.02.2014 10:59

Obecnie pracuję w telemarketingu, muszę minimum 3 razy zbić obiekcję i jeżeli 3 razy usłyszę NIE to daję spokój, dziękuję za czas i do widzenia. Dodatkowo jest możliwość ustawienia 6 oddzwonień. Po tylu próbach numer jest wyrzucany z bazy.

Najłatwiej jest zakończyć rozmowę przy pomocy słów "nie wyrażam zgody na nagrywanie" w momencie gdy konsultant o tym mówi. Nikt wtedy nie ma zj****go dnia.

  #38 18.02.2014 00:24

Puści jesteście i zieloni. Albo dokładnie nie słuchacie co do was mówią albo ja miałem do czynienia z innym programem .Choć nazywał się tak samo i z tej samej firmy dzwoniono. A więc ubezpieczenie np. Pewne Rachunki bo z takowym do mnie dzwoniono owszem kosztuje miesięcznie 20 zł, ale kwota świadczenia to 1200 przez 5 lat ( w przypadku śmierci bądź trwałego inwalidztwa na skutek NW) co w sumie daje 72,000zł, Umowa- takowej nie ma, ponieważ nic nie podpisujecie i nic nie odsyłacie, o czasie trwania takiej ochrony decyduje JA, ponieważ w każdej chwili mogę zrezygnować z tego ubezpieczenia i co więcej bez ponosząc przy tym żadnych kosztów. Jeżeli chodzi o dane osobowe, potwierdzałem je w momencie kiedy już zdecydowałem się na takową ochronę, ale co więcej nie przystąpisz do ubezpieczenia nie potwierdzając trzech bardzo istotnych oświadczeń. Ja osobiście aktywowałem taki program i powiem wam dziesiątego nie wiecie a naprawdę warto by było się zapoznać, chociażby na stronie play.pl tam jest wszystko od a do z napisane.

  #39 18.02.2014 00:31

A swoja droga jak widzicie 20 raz ten sam nr telefon to po ch...j odbieracie, sadomasohizm jakis z waszej strony, czy co?. Po co słuchacie do końca, słyszycie ubezpieczenie, nie interesuje was, dziękuję rozłączam się a nie słucham wspomnianego monologu-no ludzie do kogo wy macie pretensje!!! Troche logicznego myślenia!!!

  #40 11.03.2014 20:34

Ja powiedziałam, że najpierw muszę się zapoznać z warunkami ubezpieczenia, po czym będę mogła zdecydować, czy chcę z niego skorzystać. Niestety nie otrzymałam, choć opłata została naliczana od tamtego czasu do abonamentu, wobec czego złożyłam zgłoszenie, iż nie chcę tego ubezpieczenia, ponieważ zrobili to bez mojej zgody i nie przesłali dokumentacji. Zadzwoniła więc najpierw pani z Play, a potem, z MetAmplico i namówiły mnie, żebym jednak nie rezygnowała, więc znowu poprosiłam o przesłanie dokumentachi i że jak jej nie dostanę, to rezygnuję, pani zanotowała, że ma przesłać warunki ubezpieczenia, jeszcze potwierdzała adres, ponieważ za pierwszy razem nie otrzymałam. Sytuacja się niestety powtórzyła, nadal nie otrzymałam, więc znowu wysłałam rezygnację, tak po trzech moich zgłoszeniach i rozmowach z czterema osobami nie otrzymałam żadnej broszury z warunkami ubezpieczenia, wobec czego napisałam do Playa, że kategorycznie składam rezygnację i nie interesują mnie dalsze rozmowy maniplacyjne, po to, aby to dalej przeciągać. Zadzwoniłam dzisiaj do Metamplico, ponieważ widziałam, że dzwonili, a ja nie mogłam odebrać i mówię pani o co chodzi, ta dość niemile odebrała, później zeszła z tonu. Spokojnie jej wyjaśniłam o co chodzi i powiedziałam, że składam rezygnację, a ta zaczęła mi pitolić, że dla mojego dobra, lepiej jeszcze skorzystać itp itd i tak kilka razy jej powiedziałam, że nie chcę tego ubezpieczenia, że ma natychmiast to zaznaczyć, że nie dostałam żadnej broszury od kilku mcy, więc mam w d. ich ubezpieczenie, a ta mi powiedziała, że nie było takiego zgłoszenia, że mam potwierdzić jej adres, więc ja jej na to, że nie interesuje mnie w tej chwili żadna broszura, mieli czas, nie wysłali, więc rezygnuje, zarzuciła mi, że jestem niemiła i że ona jest w pracy, a ja że chyba nie rozumie, co do niej mówię, że rezgnuję i że rozmawiałam wcześniej z jakimiś babkami w tej sprawie i to samo gadały, a nic mi nie przyszło, a ta dalej, więc odpowiedziałam jej, że chyba imbecyle tam pracują ( nie mając jej na myśli, tylko te poprzednie, skoro nie było zanotowane, że było takie zgłoszeni). Po prostu rozmowa była psychiczna, ja że chcę zrezygnować, a ta ze dla mojego dobra lepiej zostać i dośle broszurę, zupełnie jak tamte poprzednie i ani razu nie dostałam zadnej p...ej broszury. Więc zrezygnowałam. Trwało to 5 mcy.

  #41 29.03.2014 23:16

dla bliskich nie jest 1200 zł. tylko 1200 zł co miesiąc przez 5 lat czyli 72 tys.zł

  #42 21.04.2014 08:27

Ludzie jestescie troche zalosni.Gdybyscie posluchali co mowi konsultant, wiedzielibyscie, ze potwierdzacie swoje dane w pozniejszej czesci rozmowy, a pozniej trzy oswiadczenia, gdzie jest informacja ze przystepujecie do ubezpieczenia. Nauczcie sie sluchac albo konczyc polaczenie, a nie potem wielkie zdziwienie. Nikt wam nagle niczego nie wlaczy jesli sami sie na to nie zgodzicie.

  #43 30.05.2014 18:01

tak potwierdzasz i przystepujesz do ubezpieczenie z tym,ze pani konsultant zapewnia,ze masz 30 dni na zapoznanie sie z umowa i rezygnacje lub kontynuacje i tu sie ludzie daja zlapac.

  #44 04.06.2014 12:46

A ja się najzwyczajniej w świecie czuję terroryzowany przez Play. 20 połączeń dziennie. Co to ma być, jak nie stręczenie? Pani w placówce Playa powiedziała mi, że owszem mogę zastrzec dane, ale wtedy są tego jakieś konsekwencje jak wyższy abonament i brak ofert z Play z lepszą ofertą za lojalność. Dlaczego nie mogę zablokować sobie numeru, jakiegokolwiek mi się podoba, u operatora? Jak dla mnie bezczelność ze strony Playa odbije się na słupkach sprzedaży i oby człowiekowi, który wpadł na genialny pomysł z agresywnym telemarketingiem, skisło mleko w lodówce! :)

  #45 08.07.2014 11:45

@Anonim (niezalogowany): to bys sie zdziwil!

  #46 03.09.2014 21:00

@nastka (niezalogowany): A dostęp do swojego konta masz?

  #47 14.09.2014 12:54

nastka (niezalogowany): Tak, ściągają 28zł w ostatnim dniu miesiąca. Certyfikat i warunki przyszły pocztą, wszystko wydaje się być w porządku... A co do Play to przez ostatnie dwa tygodnie również miałam rzeźnię z telefonami, gdyż dzwonili z jakimś nowym ubezpieczeniem. Nawet brzmiało korzystnie, ale człowiek już tak się wściekł tymi połączeniami, że aż się słuchać odechciało... ;)

  #48 25.09.2014 01:38

@jacenty_84 (niezalogowany): akurat się kolego mylisz, bo pracowałam jako konsultant telefoniczny play przez parę miesięcy i konsultanci posiadają Twoje dane ;] i nie jest to udostępnianie danych w celach marketingowych bo Play danych nikomu nie udostępnia, dzwonią konsultanci play, nie metlife... ale wiele osób tego nie rozumie i drze się w słuchawkę.. ta praca nie jest lekka ani przyjemna. żaden z nas nie chce męczyć klienta ale takie mamy odgórne zalecenia.. 3 razy zbić obiekcję klienta...bo jak nie, to opierdol od szefostwa albo wywalają z pracy...a co do oddzwaniania o złej porze... cóż.. połączenia wykonuje komputer, nie człowiek. jeśli o 16 połączenie przerwało i nie trafiło do żadnego konsultanta zanim to się stało, to komputer sam sobie ustala kiedy ten numer wybierze ponownie.. wiec to nie wina człowieka a systemu... a ofertę radzę przejrzeć dokładniej bo znam wszystkie programy ubezp. oferowane przez play i sporo nie doczytałeś w przypadku pewnych rachunków i pewnej ochrony.. szczególnie że to 2 osobne programy.. nie jeden...
i ciężko powiedzieć że musimy szukać idiotów.. zdarza się dość często że agent ubezpieczeniowy z konkurencyjnej firmy w pełni świadomie godzi się na aktywację programu i z niego korzysta..

  #49 25.10.2014 16:05

Do mnie dzwonili z ubezpieczeniem w Play kilka miesięcy temu. Wysłuchałam i kategorycznie odmówiłam. Potem przez kolejne dni odbierałam ponowne telefony w tej samej sprawie. Ostatnio (kilka dni temu) zadzwoniła do mnie p. PRUS i i na moje pytanie, czy dzwoni w sprawie mojej umowy albo faktury odpowiedziała, że ma ofertę nie związaną z umową Plusa i informuje mnie, że rozmowa będzie nagrywana. Kiedy odmówiłam rozmowy z tą panią, stała się bardzo nieprzyjemna w głosie, zrobiła się natarczywa i na koniec powiedziała, że trudno, ale w takim razie zostanę wezwana do salony. Byłam tak wściekła, że mnie straszy, że zachciało mi się zgłosić skargę na tą panią. Zadzwoniłam najpierw do Play a oni powiedzieli, że to konsultanci z Metlife do mnie dzwonią i kazali mi dzwonić do Metlife. Rozmowa trwała 15 min. a wnioski są takie: nie mogę skargi złożyć ani telefonicznie (mimo że jestem nagrywana) nie mogę tego złożyć mailowo tylko pocztą tradycyjną. Okazuje się że z kierownikiem tej pani też nie da się porozmawiać - a co ja sobie myślałam...W każdym razie numer tej pani dodałam do blokowanych i całe szczęście bo w niedzielę jak zadzwoniła to już mnie nie mogła podręczyć.

  #50 27.01.2015 20:56

Wszyscy macie po czesci racje. Sam pracuje w takim call center i nie jest to łatwa ani przyjemna praca ale z czegos trzeba zyc i opłacac rachunki. Ja jako konsultant sieci T-MOBILE jak również teraz sieci PLAY mam dwa zdania do powiedzenia. Konsumenci skarżą sie na konsultantów ale to nie my konsultanci chcemy dreczyc i nagabywac klientów tylko takie mamy wymogi narzucone od górnie zeby nie odpuszczac zbijac obiekcje i sprzedawac sprzedawać sprzedawać i jeszcze raz sprzedawać a jak nie ma sprzedazy to wyganiaja nas na retrening lub poprostu zwalniaja. W imieniu konsultntów chciałbym powiedziec ze nawet jesli klien nie jest zainteresowany ale jest przyjemny w rozmowie samo zakończenie tez jest przyjemne mimo negatywnego wyniku sprzedaży i nie ma konfliktów ani stresu. Dodatkowo dla scisłości to nie my konsultanci wybieramy sobie nr do klientów tylko komputer automatycznie nas łączy dlatego czasami lepiej jest poprostu odebrac i sie rozłączyc niz poprostu odrzucac połączenia

  #51 10.04.2015 16:49

Życie zdecydowanie dało mi nauczkę ( T-Mobile obiecywało fantastyczny internet + 2 tablety za jedynie 33zł czy jakoś tak... dałam się namówić ....a w rzeczywistosci koszt wszystkiego 60 zł za nie długo 80....wiem jestem naiwna ) dlatego własnie odmówiłam Pani ubezpieczenia mojego tel nowego w Play - ona była nieugięta a ja jeszcze bardziej ! NIGDY wiecej umów przez tel... NIGDY

  #52 14.08.2015 11:15

I ja dodam parę swoich słów.
2 tygodnie temu telefonowałem dwukrotnie do MetLife, aby zrezygnować z ubezpieczenia Pewne Rachunki. Pierwszym razem dałem się namówić na przemyślenie sprawy. Drugim razem, kolejnego dnia, nastawiłem się, że nie odpuszczę i zrezygnuję z tego ubezpieczenia. Rozmowa trwała prawie 10 minut, podczas której moje Nie padło kilkanaście razy - naiwny myślałem, że po trzecim Nie wszystko będzie załatwione. I do tego czasu rozmowa wydawała mi się nawet śmieszna. Ale z każdym kolejnym Nie zacząłem się coraz bardziej irytować, choć ciągle byłem kulturalny. W końcu rozumiem, że taka ich praca.
W końcu konsultant odpuścił, zmieniła się barwa głosu i nastawienie do mnie jako obecnego, ale już prawie byłego klienta. Padła standardowa formułka kiedy się rezygnuje itd. Dopytałem tylko od kiedy nie będzie naliczana opłata - w odpowiedzi usłyszałem, że już od kolejnego okresu rozliczeniowego. Super informacja na zakończenie stresującej rozmowy.

Ale, jak zawsze musi jakieś być :)
Parę dni temu otrzymuję z Play sms-a, że muszę uiścić fakturę.
Wydała mi się dość wysoka więc sprawdziłem na stronie Play skąd wzięła się kwota. Okazuje się, że nadal widnieje opłata za ubezpieczenie Pewne Rachunki.

No to sprawdzam w OWU, od kiedy jej być nie powinno. Niewiele mi to wyjaśniło więc dzwonię jeszcze raz na infolinię i dowiaduję się, że ciągle jestem ich klientem i że wcale nie zrezygnowałem.
A skoro przed każdym połączeniem informują, że rozmowy nagrywają to kazałem, już teraz innemu konsultantowi, odtworzyć rozmowę i sprawdzić moją rezygnację.
Po paru minutach przyznał mi rację, że faktycznie zrezygnowałem, tylko poprzedni konsultant nie odznaczył tej rezygnacji w systemie - pewnie tak na złość, aby mnie poddenerwować.
Tym samym została wprowadzona reklamacja do systemu (mam nadzieję, bo co innego pozostaje).
Ciekawe tylko, kiedy dostanę korektę faktury jaką muszę opłacić do Play.
Pewnie po terminie. Skończy się tym, że w obawie o jakieś odsetki zapłacę ją i tak w terminie i może odliczą mi niesłusznie naliczoną opłatę za ubezpieczenie w kolejnym okresie rozliczeniowym (o ja naiwny).

Słowem zakończenia.
Powyżej ktoś napisał, że nigdy więcej podpisywania umów przez telefon. I zgadzam się z tym całkowicie. Jestem po prostu bogatszy o kolejne (negatywne) doświadczenie.

Drodzy konsultanci - każde kolejne utarczki z Wami, czy też z firmami w jakich pracujecie, sprawiają, że My - potencjalni klienci wyrabiamy sobie takie a nie inne zdanie. Zrażamy się. Czujemy się oszukani. Bo nie ma co ukrywać, że Ci co do Nas dzwonią działają tylko w Swoim interesie. Przeważnie obiecują "złote góry", które po głębszym przeanalizowaniu okazują się stertą zwykłych kamieni.

Dziękuję.

  #53 03.09.2015 10:55

Odebrałem przed chwilą identyczny telefon ale to co usłyszałem jest bardzo dalekie od tego co przedstawia autor tego "artykułu".
Jako, że mam zwyczaj rejestrować na telefonie rozmowy, przesłuchałem sobie na spokojnie całą rozmowę (trwała 17 minut z czego istotne elementy czyli kwoty to około minuty na początku rozmowy).
Z rozmowy wynika, że za 20zł miesięcznie (na co nie muszę się w ogóle godzić bo po zapoznaniu z dokumentami mogę zrezygnować i odzyskać swoje 20zł) mam ochronę ubezpieczeniową w kwocie 72tys. zł wypłacaną osobie uposażonej w kwocie 1200zł miesięcznie przez 5 lat.
Oprócz tego w przypadku czasowej niezdolności do pracy, ubezpieczyciel daje mi 100zł miesięcznie przez rok na opłacenie rachunków, w przypadku trwałej niezdolności 1200zł jednorazowo na rachunki a w przypadku mojej śmierci jednorazowo 240zł na spłatę rachunków (więcej nie trzeba, umowa po śmierci abonenta zostaje rozwiązana niezależnie od tego jaka promocja była przy podpisywaniu).
Uważam więc, że ta oferta nie jest wcale zła a wypociny autora są po prostu próbą zrobienia czarnego PR sieci Play.
To tyle, pozdrawiam.

  #54 06.09.2015 09:33

Jestem takim wrednym konsultantem, co to dzwoni i truje. Z doświadczenia wiem, że ludzie nie słuchają ze zrozumieniem, tego co się do nich mówi i czasem powtarzając trzy razy nie mam pewności, że dotarło. Żeby klient mógł przystąpić do ubezpieczenia musi potwierdzić przeczytane oświadczenia wyraźnym "Tak", lub "Potwierdzam". Nazwisko, kod abonencki, adres zameldowania i datę urodzenia podaje się w celu weryfikacji (rozmowa jest nagrywana, o czym konsultant ma obowiązek uprzedzić, jak również zapytać, czy klient zgadza się na przedstawienie oferty). Krótkie "nie zgadzam się na nagrywanie" kończy sprawę. "Pewne Rachunki" mają opłatę 20 zł miesięcznie. Po aktywacji klient ma 30 dni od dnia kiedy otrzyma dokumenty na odstąpienie. Wystarczy jeden telefon na Infolinię. Ubezpieczenie jest wyłączone, pierwsza opłata zwrócona. W każdym następnym czasie może zrezygnować, nie wiąże go umowa terminowa. 72 tys. jest wypłacane klientowi, lub osobom przez niego uposażonym, jeśli w wyniku Nieszczęśliwego Wypadku dozna Trwałego Inwalidztwa, lub straci życie. 100 zł miesięcznie jest wypłacane na opłacenie rachunku telefonicznego w Play po każdej minimum 30 dniowej niezdolności do pracy. W przypadku trwałej niezdolności do pracy jest to 1200 zł jednorazowo. 240 zł jest w przypadku śmierci na pokrycie ewentualnej zaległej faktury w Play, jeśli nie ma takiej, albo jest niższa, to całość tej kwoty lub pozostałą część otrzymują osoby uposażone. No i przede wszystkim konsultant też jest sprawdzany. Jeżeli weryfikator odsłuchując rozmowę wyłapie błędy, braki w informacji, manipulację, to do klienta się oddzwania, żeby brakujące informacje mu dopowiedzieć. I nawet wtedy może się nie zgodzić na przystąpienie. W dodatku, jeśli klient chce się zapoznać wcześniej ze Szczególnym Warunkami Ubezpieczenia, to są na stronie Play. A klienta zmusić do przystąpienia nie można, więc jeśli zdecydowanie nie chce, to nawet najlepszy orzeł wśród konsultantów go nie zmusi.

  #55 15.10.2015 19:03

Niestety odradzam wszystkim zawierania umów przez tel. bez szczegółowej analizy regulaminu ubezpieczenia, owszem podaje się rewelacyjne szczegóły oferty, może i zgodne z prawdą ale tylko te zachęcające a "diabeł tkwi w szczegółach" Przez telefon żaden konsultant nie podaje warunków wykluczających i kiedy ubezpieczyciel może odmówić wypłaty świadczeń. Podam taki przykład, oferta związana z PLAY, nie pamiętam dokładnie jaka ale zapamiętałem jeden punkt, który uzmysłowił mi jak ważne jest dokładne czytanie umów przed podpisaniem.
Dotyczy to wypadku i zawarte w jednym z punktów, wykluczeniem jest: 1 jeżeli wypadek nastąpił pod wpływem alkoholu, 2 pod wpływem narkotyków, 3 osoba ulegająca wypadkowi cierpi na schorzenia kręgosłupa. Narkotyki alkohol i choroba na którą cierpi ponad trzy czwarte Polaków w jednym worku.

  #56 27.10.2015 12:35

MetLife to najgorsza firma o jakiej w życiu słyszałam. Mam problem z telefonem, został uszkodzony od kilku dni nie mogę się dodzwonić i zgłosić szkody zostawiam numer telefonu, zero kontaktu... Musiałam zrobić aferę w sieci play...

  #57 20.01.2016 10:38

Jeśli chodzi o ubezpieczenie telefonu to unikajcie szerokim łukiem Metlife.
Odradzam .

  #58 18.05.2016 15:51

@WODZU: Nie pytają się tylko o imię i nazwisko bo jeszcze trzeba podać hasło abonenckie oraz datę urodzenia i adres zamieszkania

  #59 17.06.2016 14:56

Niestety aby się zapoznać z umową wpierw trzeba się zgodzić. Na szczęście w ramach miesiącach można odstąpić.