Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Test pamięci przenośnych - NoiRioN

Zaczęło się niewinnie. Od prostego testu „co się znalazło w domu” autorstwa djfoxer’a. To z niego wyniknęła zagadka pendrive’ów OCZ Rally2 8GB rozdanych na HotZlocie. Zagadka rozwiązana przez CSI: DobreProgramy. Przy okazji badania felernego pendrive’a OCZ, postanowiłem sprawdzić pozostałe urządzenia, które znalazłem w swoim domu. Przedstawiam więc swój własny test pamięci przenośnych.

Uczestnicy

W teście udział biorą urządzenia najróżniejszych firm, gdyż jest to zbitka wszystkiego, co znalazłem w domu. Jest to 8 pendrive’ów, z czego 1 nieznany i 2 promocyjne. Same wyniki są co najmniej zaskakujące.

Dodatkowo, sprawdziłem dwa pendrive’y, które dotarły do mnie „na ostatnią chwilę”. Nie wliczam ich do zestawienia, gdyż nie mogłem wykonać na nich pełnej procedury pomiarowej, jednak przedstawię ich wyniki w ramach uzupełnienia.

Procedura pomiarowa

Składała się z trzech kroków:
- Formatowanie urządzenia do systemu plików FAT32 z podstawową jednostką alokacji 4096 Bajtów. Do formatowania użyłem podstawowego dostępnego w systemie Windows narzędzia :)
- Analiza danych producenta za pomocą aplikacji USBDeview. Odczytuje ona kod producenta i modelu, a po zestawieniu ze specjalną listą podaje ich znaczenie. Wynika z tego wiele ciekawostek, w szczególności w przypadku pendrive’a OCZ.
- Wreszcie, na końcu, analiza szybkości urządzenia z wykorzystaniem darmowego Crystal Disk Mark 3.0.1. Testowano blok danych o rozmiarze 100MB, z trzykrotnym powtórzeniem dla każdej metody przesyłu danych. Więcej informacji o działaniu Crystal Disk Mark 3.0.1 znajdziecie we wpisie pomysłodawcy serii o testach pendrive’ów.

Dodatkowo, zwracałem uwagę na wygląd, wytrzymałość, a w końcu ergonomię i jakość wykonania.

Ocena końcowa została uzależniona jednak wyłącznie od sumarycznego transferu zapewnianego przez urządzenie (suma prędkości odczytu i zapisu). Dlaczego oceniłem to w ten sposób? Test z założenia miał sprawdzać jedynie prędkość, a akurat taka forma analizy wydała mi się w miarę obiektywna :)

W przypadku dwóch „bonusowych” pendrive’ów pominięty został krok pierwszy procedury pomiarowej, stąd ich wyniki nie są brane pod uwagę w zestawieniu.

Wszystkie pomiary wykonywano na jednym z dwóch portów USB 3.0 w netbooku Asus Lamborghini VX6 wyposażonym w 4GB RAM’u i obsługiwanym przez system Windows 7 Professional w wersji 64-bit. Dwa największe urządzenia testowane były w porcie USB 2.0 po drugiej stronie komputera, gdyż po prostu się nie mieściły. Tak, tak, to akurat wynika z mojego lenistwa.

O każdym urządzeniu słów kilka

Corsair Flash Voyager 4GB – to urządzenie dość znane na polskim rynku. Jest to podstawowy model serii Voyager (występującej także w edycjach GT i GTR). Wyróżnia się całkiem przyjemnym, dynamicznym wyglądem oraz gumową, teoretycznie wodoodporną, obudową. Wadą urządzenia jest jednak jego skuwka – na wtyczce, na granicy styku skuwki z obudową, zbiera się dość sporo kurzu i innego rodzaju zanieczyszczeń. Sam pendrive także łapie dość mocno wszelkie zanieczyszczenia. Jeśli jednak chodzi o jakość wykonania, jest ona bardzo dobra. Obudowa sprawia wrażenie odpornej na wstrząsy i uderzenia.

Dane odczytane przez USBDeview:
Vendor name: Silicon Motion, Inc. - Taiwan (formerly Feiya Technology Corp.)
Product name: 64MB QDI U2 DISK
Description: Corsair Flash Voyager USB Device

OCZ Rally2 8GB Niebieski (DP) – tego urządzenia przedstawiać chyba nie muszę. Urządzenie firmy OCZ otrzymało swego czasu 10 nagród jakości (tyloma producent chełpi się na opakowaniu), w szczególności za osiągane przez urządzenie szybkości rzędu 28MB/s przy odczycie i 15MB/s przy zapisie. Niestety, okazuje się, że informacja ta to jedynie „pic na wodę”. Po fali zażaleń na awaryjność urządzenia z czerwoną diodą (poprzednia wersja), zmieniono w nim całą elektronikę. Aktualna, niebieska wersja, to nic więcej jak zwykły przeciętniak. Przedstawiciel OCZ na jednym z forów internetowych sam podał „minimalną specyfikację” 14MB/s przy odczycie i 6MB/s przy zapisie. W mojej opinii, mogli chociaż zmienić opakowanie i wymazać informację o nagrodach, bowiem teraz, pendrive ten to nic więcej, jak zwykłe oszustwo.

Wracając jednak do samego urządzenia. Metalowa obudowa wygląda na dość wytrzymałą, natomiast sama konstrukcja jest estetyczna i przyjazna w użyciu. Niska szerokość pendrive’a nie utrudnia jego montowania w przypadku bardzo małych odległości między sąsiadującymi portami USB. W załączeniu do produktu znajdziemy dość ładną smycz.

Chciałbym tu jeszcze wspomnieć o pewnej dyskusji związanej z tym urządzeniem. Na HotZlocie, podczas imprezy integracyjnej (nie, nie tej MS ;) ), miałem okazję porozmawiać „przy herbacie” z jednym z przedstawicieli OCZ. Dyskusja dotyczyła w głównej mierze gwarancji na produkty różnych firm, w tym Kingstona i pqi. Ja ze swojej strony chwaliłem OCZ za wiarę w swoje urządzenia i ich jakość, o czym powinna owa dożywotnia gwarancja świadczyć, szczególnie gdy konkurencja oferuje takową bardzo rzadko, najczęściej pozostając przy okresie 2-5 lat. Otrzymałem informację, że dokładnie tak jest – i że taki jest cel rozdania nam tych urządzeń. W skrócie, przedstawiciel OCZ dał mi do zrozumienia, że ich pendrive’y są najlepsze, stąd mają dożywotnią gwarancję, i stąd też otrzymujemy je celem potwierdzenia tego.

I wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie to, że te słowa okazały się całkowicie mijać z prawdą. Niebieska seria marki Rally2 jest najzwyczajniej w świecie przeciętna. Doskonała marka została w ten sposób sprowadzona do gruntu… Największa ciekawostka spotkała mnie jednak w czasie sprawdzania danych producenta. Są identyczne co jednego z urządzeń NoName. Ciekaw jestem, czy czerwona seria także została tak samo potraktowana, czy też niebieska seria naprawdę ma zmienioną konfigurację na „budżetową”.

Dane odczytane przez USBDeview (niebieski):
Vendor name: Alcor Micro Corp.
Product name: Transcend JetFlash Flash Drive
Description: OCZ RALLY2 USB Device

Dzięki uprzejmości Wolfgara, uzyskałem dostęp do tych samych danych urządzenia z czerwoną diodą. Oto one:
Dane odczytane przez USBDeview (czerwony):
Vendor name: OCZ Technology Inc
Product name: OCZ ATV USB 2.0 Flash Drive
Description: OCZ RALLY2 USB Device

Czyli Rally2 został oznakowany w wersji czerwonej jako bardzo szybki ATV, a w wersji niebieskiej zawiera (prawdopodobnie) fałszywe informacje o zawartości, stosowane najczęściej w produktach NoName? No teraz to się zawiodłem…

PKO BP SA Promo 2GB – gadżet, który swego czasu trafił do mojego domu z banku PKO BP SA. Jeden z typowych NoName’ów. Obudowa ze średnio przyjemnego w dotyku plastiku jest wykonana na kształt bransolety, tak, aby urządzenie można było nosić na ręce. Pomysł jest bardzo dobry, gdyby nie wykonanie. Umieszczenie wtyczki USB „dobrą stroną do góry” powoduje, że urządzenie należy wpinać do komputera w taki sposób, aby bransoleta zawijała się w dół. Problem z tym jest taki, że w przypadku laptopów nie ma gdzie tego zmieścić, co wymusza ustawienie komputera na brzegu blatu. Ogólnie, urządzenie sprawia pozytywne wrażenie.

Dane odczytane przez USBDeview:
Vendor name: -
Product name: -
Description: C2931003 Flash Disk USB Device

pqi Card Drive U510 1GB – jeden z najstarszych pendrive’ów w moim domu. Był gadżetem przy okazji prenumeraty czasopisma PC WORLD KOMPUTER, krytykowanego przeze mnie parę wpisów temu. W tamtym czasie, miał być moją „przepustką” do świata „informatycznego lansu” (jak człowiek jest młody, wszystko wydaje się takie proste…). Jakość wykonania jest wzorowa, metalowa obudowa odporna na poważniejsze uszkodzenia (poza zarysowaniami i złamaniem). Najsłabszym ogniwem pendrive’a pqi jest jego wtyczka USB połączona z urządzeniem cienką, kruchą taśmą.

Dane odczytane przez USBDeview:
Vendor name: Power Quotient International Co., Ltd
Product name: Flash Drive (2GB)
Description: Generic USB Flash Disk USB

pqi IntelligentStick 2GB – malutki i niepozorny pendrive za nieduże pieniądze. Co więcej, sprawdza się także w formie „technologicznej” kobiecej biżuterii, w szczególności zawieszony na srebrnym łańcuszku. Całość składa się z plastikowej obudowy i plastikowej, wysuwanej szufladki z wtykiem USB. Jakość wykonania nie budzi zastrzeżeń, gdyby nie fakt, że ciężko umieścić go prawidłowo w porcie USB. Bardzo łatwo wsunąć go „odrobinę za głęboko” lub „odrobinę za płytko”, gdzie rzeczona drobna odległość to niecały milimetr. Ogólnie więc, w zastosowaniu jest niewygodny.

Dane odczytane przez USBDeview:
Vendor name: Power Quotient International Co., Ltd
Product name: Flash Drive (2GB)
Description: pqi IntelligentStick USB Device

Toshiba Ginga 16GB – zakupiony przeze mnie na początku tego roku „najtańszy pendrive 16GB”. Przed jego zakupem przeglądałem wiele dostępnych w Internecie testów, analizowałem opinie na ceneo… Ostatecznie padło jednak na Gingę. Producent chwali się w jej przypadku technologią TransMemory, która jednak nic mi nie mówi, poza skojarzeniami z pamięciami typu TransFlash (np. kartami micro-SD) o dość słabych parametrach. Co ciekawe, Toshiba jest jedynym producentem, który pochwalił się na swojej stronie internetowej osiągami swojego produktu. Jest to odpowiednio 21MB/s przy odczycie i 3,9MB/s przy zapisie.

Co do samej jakości wykonania, ten pendrive za 80 zł jest… miernej jakości. Owszem, obudowa jest estetyczna, a nawet całkiem miła w dotyku, jednak przy wkładaniu do portu USB ma się wrażenie, jakby pendrive miał się za chwilę rozłożyć na dwie części. Wydaje się po prostu być zbyt delikatny. Na szczęście, jak do tej pory jeszcze do tego nie doszło :)

Tak na marginesie… czy Was też śmieszy wpis znajdujący się przy „Product name” tego urządzenia? :D

Dane odczytane przez USBDeview:
Vendor name: Power Toshiba Corp.
Product name: Kingston DataTraveler 2.0 Stick (2GB)
Description: TOSHIBA TransMemory USB Device

Mercedes Promo 4GB – pendrive w kształcie „scyzorykowego” kluczyka do samochodu. Oczywiście, Mercedes kojarzy się nam, Polakom, ze starymi, zdezelowanymi złomami z wielobarwnymi nadkolami, oraz z taksówkami. Oczywiście, wszystko to możemy spotkać na polskich drogach jednak tak naprawdę, Mercedes jest przecież producentem samochodów luksusowych. Wychodząc więc z urządzeniem tego typu, powinien celować wysoko, tak, by dotrzeć do ludzi wymagających, a co najważniejsze, bogatych.

Niestety, pendrive Mercedesa bardziej przypomina „nagrodę pocieszenia” dla biedniejszych odwiedzających salony producenta. Wykonany jest z taniego, kruchego plastiku z posrebrzanymi plastikowymi wstawkami. Co więcej, jest to typowa „chińszczyzna”. W mojej opinii, działa on jak antyreklama. Zamiast podkreślać luksus marki, przypomina te wszystkie wspomniane na początku, zdezelowane złomy. A szkoda.

W tym momencie, chciałbym zwrócić Waszą uwagę na pola Product name i Vendor name. Czy nie przypominają Wam pewnego urządzenia wymienionego wcześniej? Tak, właśnie, mowa o świecącym na niebiesko OCZ Rally2.

Dane odczytane przez USBDeview:
Vendor name: Alcor Micro Corp.
Product name: Transcend JetFlash Flash Drive
Description: Generic Flash Disk USB Device

? 8GB – o tym urządzeniu można powiedzieć tylko jedno: pendrive widmo. Nigdzie nie znalazłem jego specyfikacji, ba, nie znalazłem nawet urządzenia o zbliżonym wyglądzie (może komuś innemu się to uda?). Wykonany z gładkiego aluminium pendrive jest ciężki, jednak wydaje się być dość wytrzymały. Jak wszedłem w jego posiadanie? Historia jest dość długa, jednak w skrócie: został znaleziony na ulicy. Niestety, właściciela nie udało mi się odnaleźć… choć ja w sumie nie narzekam. Urządzenie nie jest złe, a wydaje się być w miarę odporne na uszkodzenia, stąd też wykorzystywane jest przeze mnie w ekstremalnych warunkach – to znaczy na studiach ;)

Przy okazji… kto zgadnie jakie informacje odczytał USBDeview? Tak, zgadliście! „NoName”! :D

Dane odczytane przez USBDeview:
Vendor name: Alcor Micro Corp.
Product name: Transcend JetFlash Flash Drive
Description: Generic Flash Disk USB Device

Bonus 1 - Kingston DataTraveler 8GB – wykonany z miękkiego, połyskliwego plastiku pendrive z wysuwanym złączem USB. Ogólnie sprawia pozytywne wrażenie, jednak ja osobiście nie mam zaufania do wysuwanych złączy – jest to zazwyczaj najsłabszy i najbardziej awaryjny element urządzenia. Prędkością odczytu nie powala, lecz zapisu już tak. Wyniki moich testów znajdziecie tutaj. Dane producenta dostępne są niestety jedynie dla nowej wersji G2, podczas gdy testowane było urządzenie pierwszej generacji. Zakładam jednak, że w tej materii wiele się nie zmieniło, ze względu na fakt bardzo podobnej specyfikacji przy większości urządzeń Kingstona:„Speed — 16GB, 32GB: 10MB/sec. read, 5MB/sec. write” (informacji o prędkości dla 8GB brak).

Dane odczytane przez USBDeview:
Vendor name: Kingston Technology
Product name: DataTraveler 100
Description: Kingston DataTraveler 2.0 USB Device

Bonus 2 - SanDisk Cruzer Edge 8GB – otrzymana w ramach promocji „zabaweczka”. Wykonany ze słabego jakościowo plastiku, przypomina bardziej atrapę, niż prawdziwego pendrive’a. O dziwo, nie jest aż tak źle, o czym świadczą wyniki jego pracy. Niemniej, zabawkowa obudowa nie wzbudza zaufania, a przy wkładaniu urządzenia do portu USB trzeba porządnie blokować wysuwane złącze, aby się nie cofnęło.

Co do informacji producenta na temat osiągów, cytuję stronę produktu:“Szybkość odczytu/zapisu do 15 MB/s. Zapis do 10 MB/s dotyczy transferu pierwszych 20 MB danych.”

Dane odczytane przez USBDeview:
Vendor name: SanDisk Corp.
Product name: -
Description: SanDisk Cruzer Edge USB Device

Wynik testów

Sam jestem zaskoczony. Zwycięzcą okazał się być… pqi IntelligentStick! Malutkie, mogące służyć za damską biżuterię urządzenie pobiło wszelkie granice zdrowego rozsądku, osiągając prędkości, których nie powstydziłaby się pierwotna seria OCZ Rally2. A należy zaznaczyć, że tutaj nie zostały zastosowane żadne wytworne technologie typu „dualchannel”, natomiast sam producent w ogóle nie chwali się parametrami urządzenia (ba, strona producenta nie działa, żądając hasła celem dostępu… Podobnie w przypadku Google Cache). Jak dla mnie, było to niesamowite zaskoczenie – najmniejsze, najbardziej niepozorne urządzenie zgarnęło całą stawkę. Gratulacje dla pqi!

Nie ma co jednak nadmiernie się podniecać, gdyż po piętach depcze mu, zajmujący drugie miejsce, Corsair Flash Voyager, i to wcale nie żadna edycja GT czy GTR, a podstawowa. Kto by pomyślał?

Na trzecim miejscu uplasowała się Toshiba Ginga, co również jest niesamowicie zaskakujące, zważywszy na podawane przez producenta dane. Prędkość zapisu okazała się dwukrotnie szybsza niż podaje on na swojej stronie, co bardzo pozytywnie nastraja względem technologii TransMemory.

Tuż za podium znajdziemy naszego „średniaka z HotZlotu”, wielkiego oszusta i pozera, OCZ Rally2 z niebieską diodą, podszywającego się nazwą pod swojego czerwonookiego starszego brata. Na szczęście, wynik nie jest tragiczny, jednak nie nastraja mnie też pozytywnie. Ale cóż poradzić…

Miejsca 5-8 zajmują kolejno:
- pqi Card Drive U510 – kolejne zaskoczenie, gdyż urządzenie to zawsze wydawało mi się strasznie powolne. Z drugiej jednak strony, mój wynik zapisu jest dość przeciętny – ktoś inny zdołał osiągnąć przy odczycie co prawda zaledwie 13MB/s, ale przy zapisie już ponad 11MB/s, co czyniłoby z Card Drive demona szybkości. Więcej informacji o tym teście znajdziecie tutaj.
- PKO BP SA Promo – niby chińska podróbka, a jednak, jak się okazuje, całkiem dobry produkt. Trochę nieergonomiczny, ale jednak dobry, bowiem zbliżony do (niegdyś flagowego) produktu pqi. Brawa dla PKO za dokonany wybór!
- Ośmiogigowy NoName „z ulicy” zajmuje wcale nie taką złą, przedostatnią pozycję. Prędkość odczytu jest całkiem niezła – 2MB/s szybciej niż OCZ to jest coś*! Pendrive przegrał na zapisie – odrobina ponad 2MB/s to jednak za mało do wygodnej pracy na co dzień.
- Mercedes Promo – najgorsza chińska podróba, jaką w życiu widziałem. Nie nadaje się do niczego, nawet do „wyglądania”. 4MB/s odczytu i 2MB/s zapisu to porażka nie tylko dla producenta urządzenia, ale w szczególności dla promującej się z jego pomocą firmy. Jeśli w taki sposób produkowane są dziś Mercedesy, to ja dziękuję…

_____
*- tak, wiem, nie wolno kopać leżącego, ale takiego zawodu dawno nie przeżyłem przy sprzęcie komputerowym, więc sądzę, że dobry „kop na rozpęd” firmie się przyda ;)

Odnośnie „chińskich podróbek” – oczywiście, nie twierdzę, że wszystkie te urządzenia produkowane są w Chinach, mam tu jednak na myśli ogólnie kraje rozwijające się o niskopłatnej sile roboczej. A, że u nas w kraju przyjęło się tak traktować Chiny… Cóż…
_____

Co będzie z OCZ Rally2?

Rozmawiałem na ten temat z Wolfgarem. Sprawdziliśmy zapisy urządzeń z róznymi diodami z pomocą USBDeview. Tak jak wspomniał o tym przedstawiciel OCZ na amerykańskim forum producenta, wersja z niebieskim podświetleniem zawiera zupełnie inny, niezwiązany z OCZ chip. Ustaliliśmy, że warto sprawdzić, jak to się ma do naszego prawa.

Przeprowadziłem tej sprawie dwie rozmowy telefoniczne. Pierwszą z bezpłatną Infolinią Konsumencką Federacji Konsumentów. Zostałem tam poinformowany, że w przypadku, gdy obie serie produktu posiadają to samo opakowanie, jednoznacznie wskazujące na fakt bycia tym samym urządzeniem, zawierającym odniesienia do recenzji (oznakowania przyznanych nagród) świadczących o wspaniałych wynikach pendrive’a, można zgłaszać do UOKiK skargę (indywidualną lub zbiorową) o naruszenie zbiorowego interesu konsumentów przez dystrybutora i/lub producenta poprzez świadome wprowadzanie klienta w błąd (dowodem w tej sprawie jest, wspomniana wcześniej, podana na forum producenta informacja o zmienionym chipie, której nie ma na opakowaniu). Może to w efekcie doprowadzić do zmiany opakowania na pozbawione felernych oznaczeń lub nawet wycofanie produktu z polskiego rynku, pod groźbą nałożenia kary finansowej na podmiot winny.

Druga rozmowa skierowana była do Europejskiego Centrum Konsumenckiego, które jest instytucją polubownie rozwiązującą spory między przedsiębiorcami z siedzibą na terenie Unii Europejskiej a konsumentem indywidualnym będącym jej obywatelem. Niestety, w sytuacji, gdy producent posiada siedzibę na terenie Stanów Zjednoczonych (przypomnę może, że OCZ Technology ma siedzibę w San Jose w stanie Kalifornia, USA), ECK jest bezsilne i także odsyła do UOKiK.

No cóż. Pozostaje kwestia dalszego działania:
- Czy pokazujemy OCZ, że tak nie zachowuje się producent sprzętu „High-End” i nie należy zbijać majątku na „podmienianiu chipów” bez informowania klientów końcowych i bez wysyłania towaru do ponownego testowania przez recenzentów przyznających nagrody i zgłaszamy sprawę indywidualnie lub zbiorowo do UOKiK?
- Czy pozostawiamy tę decyzję Redakcji, która niejako została „oszukana” – byli zapewne bardzo mile zaskoczeni możliwością obdarowania nas superszybkimi pendrive’ami, a okazało się, że to co dostaliśmy, to zwykłe przeciętniaki – i oczekujemy na ewentualny ich odzew?
- Czy informujemy producenta i dystrybutora mailowo o sprawie (każdy indywidualnie), powołując się na naruszenie polskiego prawa o świadomym wprowadzeniu w błąd (tak na marginesie: w przypadku Logitecha i sklepu ProLine takie działanie było skuteczne)?
- Czy może odrzucamy pomysły tego typu w zupełności, pozostawiając sprawę tak jak jest, czyli nie chroniąc mniej zaawansowanych konsumentów od popełnienia potencjalnego błędu, a jako jedyne wspomnienie o sprawie pozostawiając niniejsze wpisy?

Jak dla mnie, każde z tych rozwiązań ma swoje zalety, żadne też nie jest pozbawione wad. Pozwolę sobie wymienić tylko te drugie. W przypadku pierwszego, możemy „podciąć skrzydła” naszej Redakcji, pozbawiając ją wartościowego (nadal uważam OCZ za dobrą firmę, choć straciła na zaufaniu dość znacznie) wspólnika. W drugim przypadku, Redakcja sama dba o swój wizerunek i kwestie uczciwości, jednak na pewno jest to dla niej swego rodzaju problem. Kontaktując się z producentem i dystrybutorem bezpośrednio, stawiamy czoła dość potężnemu przeciwnikowi sami, i tylko od jego dobrej woli zależeć będzie wynik sprawy. A w ostatnim przypadku, nic nie zmieniamy, a świat nadal pozostaje tym samym, pełnym oszustw miejscem.

Założenie testu

…było odrobinę inne, przyznaję. Miał to być zwykły test, a wyszedł tekst sowicie zakrapiany żalami na firmę OCZ. Co poradzić? Nawarzyli piwa, teraz mają… No i nie będe przypominał, kto prosił o recenzję ich własnych produktów :P

Słowo podsumowania

Chciałbym poinformować, że niniejszy wpis nie ma na celu obrazy nikogo ani niczego, w szczególności Chin oraz firmy OCZ. Z całego serca gratuluję zwycięzcom - firmom: pqi, Corsair oraz Toshiba, życząc dalszych sukcesów na rynku pamięci przenośnych. Mam nadzieję, że inni użytkownicy DobrychProgramów także wezmą udział w niniejszej serii wpisów i wykonają testy swoich urządzeń :)

Drobny dopisek z chwili publikacji wpisu: wykonałem, z czystej ciekawości, test zakupionej w Biedronce karty pamięci EMTEC SD Card 2GB (zwykła karta SD, nie SDHC). Na samej karcie widnieje zapis "Up To 60x" (nie do końca orientuję się w oznaczeniach prędkości dla kart pamięci...). Test odbył się z wykorzystaniem czytnika załączonego do karty, Emtec SD/SDHC/MMC USB 2.0 Card Reader, w kształcie klucza USB / pendrive'a. Prędkości to odpowiednio: ponad 18MB/s przy odczycie i ponad 10MB/s przy zapisie. I w tym momencie pojawia się pytanie: po co mi "udający wyczynowego Pendrive'a" OCZ za spore pieniądze, skoro nawet warta 15-20 zł karta pamięci z Biedronki jest szybsza, a dodatkowo ma jeszcze szerszą funkcjonalność (kompatybilność)?
 

Komentarze

0 nowych
wszerad   5 #1 07.09.2011 12:25

Karty SD są całkiem spoko, mam kartę SanDisk 4GB i podobne odczyty prędkości co karty z biedronki ale są karty gdzie producent podaje maksymalny transfer na 30MB/s w obie strony. Lepszy transfer już tylko z USB3...

Wolfgar   7 #2 07.09.2011 13:41

Moim zdaniem, powinniśmy przedsięwziąć jakieś kroki w kierunku ukrócenia tego procederu. To nie jest produkt budżetowy a na pewno taki nie powinien być za cenę za którą jest sprzedawany.

djfoxer   17 #3 07.09.2011 14:11

Dobry pomysł z USBDeview!

Jeśli chodzi o OCZ Rally2. Nadal trzymam się tego co pisałem w moim wpisie CSI: DobreProgramy - producent nie podaje żadnych dokładnych parametrów, jak już ktoś kupi to powinien egzemplarz z niebieską diodą, korzystając Kodeksu Cywilnego Art. 66. § 1. domagać się od sklepu, który by podał parametry, unieważnienia umowy.

Co nie zmienia faktu, że lipę zrobili.

Kolejny wpis, na oficjalnym forum OCZ, "zadowolonego" klienta z OCZ Rally2 Blue LED:
http://www.ocztechnologyforum.com/forum/showthread.php?87783-OCZ-Rally-2-My-firs...

Zdzislawbr   4 #4 07.09.2011 14:21

Fajny test, też się zabrałem za własny, aby dowiedzieć się ile wyciągają moje pendrive i twarde dyski na USB. Mam tylko pytanie odnośnie programu USBDeview, piszesz że "Analiza danych producenta za pomocą aplikacji USBDeview. Odczytuje ona kod producenta i modelu, a po zestawieniu ze specjalną listą podaje ich znaczenie." Program działa, ale no właśnie o jaką dodatkową listę chodzi gdzie ją znależć, lub z kąd ściągnąć, bo niestety ale właśnie tych danych na których mi najbardziej zależy w tym programie nie ma.

Krogulec REDAKCJA  20 #5 07.09.2011 14:26

@NRN: Przeczytałem Twój wpis, w szczególności "Co będzie z OCZ Rally2?" i... dosłownie "gałęzie" mi opadły...

Niech za mój komentarz posłuży przytoczenie historyjki z mojego ulubionego show motoryzacyjnego - Top Gear. Był taki odcinek (3 z 9 sezonu) kiedy to prezenterzy programu odbywali podróż przez kilka stanów USA, a na koniec przekazali swoje auta ludziom poszkodowanym przez huragan Katrina w Nowym Orleanie. Wszystko pięknie, ale okazało się, że jeden z samochodów jest z innego rocznika niż deklarowali. I cóż z tego? Ano to, że pani prawnik reprezentująca ośrodek pomocy zagroziła, że wniesie oskarżenie (!).

Patrząc po innych Twoich wpisach, nie jestem pewien czy złapiesz intencję tej przypowiastki czy nie więc posłużę się prostym tekstem - "darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda". OCZ niespecjalnie popisał się (jako bądź co bądź producent topowych pendrive'ów czy dysków SSD) dając ten konkretny model uczestnikom HotZlotu. Samo to jest już w sobie wystarczającą dla nich wtopą, jestem jednak pewien, że nie było to działanie celowe. Jednak pomysły jakie tu przedstawiasz (UOKiKi, naruszanie prawa itd.) to jakiś totalny nonsens, który przechodzi wszelkie pojęcie przyzwoitości...

Jeżeli nie pasuje Ci ten pendrive to daj go dzieciom z Domu Dziecka albo wyrzuć na śmietnik. Dostałeś go za darmo i nikt do jego używania Cię nie zmusza.

djfoxer   17 #6 07.09.2011 14:38

@Zdzislawbr
'Vendor Name' And 'Product Name' Columns

Starting from version 1.35, you can view the vendor name and product name of your USB devices. In order to use this feature, you have to download the USB ID's list of Stephen J. Gowdy (http://www.linux-usb.org/usb.ids) and put the file in the same folder of USBDeview.exe
The name of the file must remain as 'usb.ids'.

Krogulec REDAKCJA  20 #7 07.09.2011 14:45

I jeszcze jedna sprawa - każdy z uczestników HotZlotu dostał plecak pełen gadżetów, oprogramowania itd.* Czemu nie napiszesz na ich temat? Czemu nie widziałem u Ciebie wpisu na temat tego jak robi się kopie danych oprogramowaniem Acronisa, albo czy nowa Panda jest faktycznie mniej zasobożerna. A, przepraszam - poświęciłeś za to 50% swojego wpisu z wrażeniami z HotZlotu na narzekania o hotelu. Dlaczego my Polacy zawsze szukamy dziury w całym i skupiamy się na negatywach zamiast cieszyć z pozytywów? Nie rozumiem tego.

* przypomnę, że w skład zestawu powitalnego na HotZlocie wchodziło:
- plecak Campus Cafar 30
- oprogramowanie Acronis True Image Home
- oprogramowanie Panda Internet Security
- oprogramowanie ABBY FineReader Profesional
- gra Black Mirror III
- rzeczony pendrive
- 2 koszulki DP
- czapka Sapphire
- i cały szereg drobnych gadżetów

NRN   9 #8 07.09.2011 15:08

@Krogulec, mam wrażenie, że za bardzo bierzesz do siebie moje propozycje rozwiązań. Każda została przeze mnie opatrzona wadami takiego postępowania. Już nawet pominę znaczenie słowa "propozycja", bo najwyraźniej jest ona dla Ciebie równoznaczna ze "już zgłaszam zażalenie, zróbcie to ze mną natychmiast, bo mi źle i w ogóle.".

Wybacz, ale powiedzenie o darowanym koniu tyczy się właśnie takich sytuacji jak opisałeś - gdy problemem jest błahostka, jak rocznik, czy coś, co nie wpływa znacząco na użytkowanie. Ot, Amerykanie. Przykro mi, że mnie do nich porównałeś.

W tym konkretnym przypadku nie mamy jednak do czynienia tylko z problemem pt. "Użytkownicy / Organizatorzy HZ padli ofiarą oszustwa" lecz "Na rynku znajduje się produkt podszywający się pod inny, firma zarabia pieniądze żerując na nieświadomości konsumentów".

Tak więc przykład z TopGear jest nieadekwatny. Podam inny, przyznaję, że wyimaginowany, ale bardziej obrazowy. Wymienioną firmę (VW i model Passat) przepraszam, były pierwszym co mi przyszło na myśl:
- VW wprowadza na rynek Passata z silnikiem 2.5 litra benzyna, o mocy 250 KM. Ten konkretny model Passata dostępny jest tylko z tym silnikiem. Zdobywa 20 nagród za jakość i ma rekord szybkości wśród pojazdów danej klasy.
- Parę miesięcy później, VW po cichu zmniejsza moc silnika do 120 KM, podmieniając jednostkę na inną, o tej samej pojemności. Wszelkie parametry pozostają te same, poza prędkością maksymalną i przyspieszeniem, które spadają dwukrotnie. Cena pojazdu się nie zmienia - nadal posiada przecież silnik 2,5 litra, a że moc inna... "nikt nie zauważy" ;) A najwyżej się napisze "przepraszamy, że nie spełniliśmy Waszych oczekiwań, nigdzie nie podawaliśmy mocy silnika. Nowy silnik zapewnia minimalnie maksymalną prędkość 140 km/h. Temat zamknięty.".
- VW dostarcza na zlot właścicieli Passatów po jednym samochodzie dla każdego. Hura! Hura! Wszyscy się cieszą z darmowych aut. Nosz kurde, 100 tysięcy do przodu to nie w kij dmuchał!
- Ale nagle, jeden ze zlotowiczów, w czasie tworzenia recenzji, do czego był zachęcany przez przedstawiciela VW, zauważa, że coś jest nie tak. Jakoś tak... za wolno jak na rekord. Kontaktuje się z innymi. Jadą na hamownię. Obawy się potwierdzają, sprawę nagłaśniają przez stronę swojego klubu.
- Pojawia się organizator zlotu, który twierdzi, że owszem, VW zawiódł wszystkich, ale to już wystarczająca kara dla niego i nie powód, aby go za to szykanować, np. żądając wyraźnego oznaczenia, że silnik uległ zmianie. Bo przecież "darowanemu koniowi"...
- A VW dalej sprzedaje swojego "nowego Passata" w tej samej cenie, powołując się na stare recenzje. Pieniądze lecą, a nowi, płacący już użytkownicy, dalej są oszukiwani. I tylko zlotowicze się cieszą, że mają fajne autko, ale za darmo. Bo za swoje pieniądze by nie kupili...

I już od razu jeszcze raz zaznaczam: napisałem o VW bo sam mam auto tej marki, stąd było to pierwsze, co mi przyszło na myśl ;)

Wracając do tematu: "jeśli Ci nie pasuje, to go oddaj". Dlaczego wszyscy dzisiaj myślą "jednostkowo". "Mi nie pasuje". "Mi się nie podoba". "Mnie oszukano". Mnie nie oszukano, ja dostałem pendrive, którego recenzje są super, a który okazał się bujdą, ale go dostałem, więc ja wychodzę in plus - nie wydałem na niego pieniędzy, mogłem go przetestować bez "przejechania się" na nim. Wiem, że to ciężkie do zaakceptowania (jak to, że Zoonowie w Świecie Dysku Terrego Pratchetta naprawdę nie umieją kłamać), ale jeśli chcę poczynić jakieś działania, to po to, aby wadliwy produkt wycofać z rynku, lub dokonać zmiany opakowania. Ukrócić proceder oszukiwania tych, którzy kupują. Oznaczyć, że to nie jest "Rally2", tylko "Rally2 z niebieską diodą - nowa, słabsza wersja, wobec której nagrody z recenzji są nieadekwatne".

Tak więc:
"to jakiś totalny nonsens, który przechodzi wszelkie pojęcie przyzwoitości..."- to mogę powiedzieć o siedzeniu cicho, "bo coś dostałem". Do licha ciężkiego, "wszelkie pojęcie przyzwoitości"? Przeczytaj, co Ty piszesz, bo ja sam w to nie wierzę. Mam siedzieć cicho, bo ja dostałem, i patrzeć jak inni są oszukiwani. A jak obok Twojego domu wybuchnie pożar, wezwiesz straż, czy powiesz "u mnie nie wybuchł, darowano mi dom, nie ma co wzywać straży"?

Byłem osobiście zachęcany do recenzji, dokonałem jej, okazało się, że produkt to oszustwo. Ogłaszam to, i informuję, że "można działać". O ile ktoś chce (a Wolfgar jak widać chce), to to zrobi.

"Dostałeś go za darmo i nikt do jego używania Cię nie zmusza." - wybacz, ale za często już w życiu słyszałem ten tekst. Co z tego, że JA dostałem za darmo? Nawet Ty, jako członek redakcji, otrzymałeś go w ramach niejako "sponsoringu" HotZlotu. Ktoś kupujący w sklepie otrzymał go za ciężko zarobione pieniądze. I może on być nieświadomy tego, że został oszukany, a cena produktu była nieadekwatna. I my, którzy mamy taką wiedzę, mamy w obowiązku takiego end-usera chronić. Tak powinna wyglądać kultura w środowisku informatycznym. A nie ciągle "ja, ja, ja".

Ja dostałem pendrive'a, który nie spełnia pokładanych w nim nadziei i to naprawdę zupełnie inna bajka.

Podsumowując (bo trochę się jednak rozpisałem), oszukani zostali wszyscy, poza uczestnikami HZ. A Ty mnie (i przy okazji Wolfgara) potępiasz za próbę chronienia tych "wszystkich", oskarżając o przekraczanie granic przyzwoitości. Później ludzie się dziwią, że Polska jest jaka jest, że Świat jest jaki jest, jak każdy patrzy na czubek własnego nosa, bo "mu darowali", lub ktoś kazał patrzeć mu w taki sposób, "bo cośtam"...

Temu konkretnemu człowiekowi tak, darowali. Innym - niestety nie.

NRN   9 #9 07.09.2011 15:21

@Krogulec, Recenzja Pandy jest w opracowaniu, o czym pisałem pod już utworzoną recenzją innego użytkownika - przykro mi, że nie raczyłeś tego zauważyć. Nie jest zbyt różowa, a moje opinie są popierane przez kolegę, z którym byłem na HotZlocie, który Pandę dał radę użytkować przez jakieś 2 tygodnie... Z ABBYY nie miałem okazji jeszcze skorzystać, ale recenzja zapewne będzie niezła, gdyż do tej pory korzystałem z wersji 5 Sprint dodanej do mojego starego skanera. Jej brak to głównie efekt ograniczeń czasowych. Podobnie sprawa ma się z z Acronisem (korzystałem kiedyś z wersji z czasopisma, wówczas mnie zawiódł), którego chciałem przyrównać do CloneZilli, z której korzystam na bieżąco. Grać pozwolę sobie dopiero, gdy zaliczę Kampanię Wrześniową.

Koszulki, czapki, smyczy - te rzeczy ciężko zrecenzować. A samych koszulek było więcej niż dwie - zależnie jak się komuś poszczęściło, nawet 10-12 sztuk mógł uzyskać. Te od Pandy są tak delikatne, że służą u mnie bardziej jako ozdoba. Niemniej, są w mojej opinii bardzo ładnie wykonane :) Czapkę używam raz na jakiś czas - w końcu mam jakąś porządną związaną z lubianą przeze mnie firmą.

Na deser plecak - rzeczywiście, jego zrecenzować jakoś zapomniałem. Powiem tylko w skrócie, że przydał mi się niesamowicie. Z drugiej strony, jego recenzja na blogach już jest, a ja się z nią zgadzam więc cóż...

Tylko powiedz mi teraz, Korogulec, jak to się ma do firmy OCZ i jej działań marketingowych? Bo ja nadal mam wrażenie, że Ty mnie oskarżasz o jakąś nagonkę przeciw DP i HZ. Wybacz, ale dla mnie jest to odrobinę cios poniżej pasa.

NRN   9 #10 07.09.2011 15:25

Po zapoznaniu się z wątkiem podanym przez djfoxer'a, również polecam jego lekturę: http://www.ocztechnologyforum.com/forum/showthread.php?87783-OCZ-Rally-2-My-firs...

Krogulec REDAKCJA  20 #11 07.09.2011 15:32

Nikt nie mówi, że masz siedzieć cicho. To już zresztą 3 wpis na blogu DP, na temat tych pendrive'ów. Jeżeli ktoś będzie nosił się z zamiarem kupna i będzie szukał na ich temat opinii to na pewno na przynajmniej jeden z nich trafi.

Uważam, że do momentu kiedy działania uczestników HZ sprowadzały się do opinii na blogu, wszystko było OK. Ty jednak idziesz dalej, dzwonisz do UOKiKu, Europejskiego Centrum Konsumenckiego, chcesz robić aferę, wycofywać produkt z rynku itd. Tymczasem afery według mnie... nie ma. Na pudełku nie ma określanych minimalnych przepustowości, oznaczenia dotyczące nagród są wyraźnie opisane jako dotyczące serii, a nie tego konkretnego produktu. Jeżeli ktoś gdzieś wprowadza w błąd to co najwyżej jakieś sklepy, które mają nieaktualne opisy na swoich stronach. Jeżeli jednak ktoś dokona tam zakupu, to w takim wypadku, zgodnie z prawem produkt można przecież reklamować...

Powtarzam, OCZ samo strzeliło sobie w stopę dając taki model uczestnikom HZ. W moim odczuciu jest jednak pewna subtelna granica przyzwoitości. Robienie zadymy w sprawie pendrive'a, którego się dostało tą granicę według mnie przekracza...

Z mojej strony EOT. Wszystko co chciałem powiedzieć w tej sprawie jest w powyższych komentarzach.

NRN   9 #12 07.09.2011 15:50

"dzwonisz do UOKiKu, Europejskiego Centrum Konsumenckiego"
Zadzwoniłem do Federacji Konsumentów, która prowadzi Bezpłatną Infolinię z poradami prawnymi. Podobnie w przypadku ECK - to również była poradnia prawna. Nie zrobiłem "zadymy", więc nie wiem o czym mowa.

"Robienie zadymy w sprawie pendrive'a, którego się dostało tą granicę według mnie przekracza... "
Ok. Jak uznam, że w mojej opinii sprawa jest warta świeczki, znajdę kogoś kto tego pena kupił i opowiem mu o sprawie. Bo jeśli ja kupię teraz, żeby "nie robić afery wobec czegoś co dostałem", wówczas prawnie jestem skreślony, gdyż byłem świadom tego, że produkt jest niezgodny z umową i można mnie wtedy oskarżyć o wymuszenie ;) Taki drobny niuans w naszym prawie :)

OCZ strzeliło sobie w stopę. W mojej opinii, powinno ponieść wymierne konsekwencje tego czynu, zamiast bezpardonowo dalej sprzedawać podróbkę własnego towaru.

kamil_w   10 #13 07.09.2011 16:15

Krogulec napisał:
"Dlaczego my Polacy zawsze szukamy dziury w całym i skupiamy się na negatywach zamiast cieszyć z pozytywów? Nie rozumiem tego."

Oj tam, oj tam. Tegoroczny HotZlot był na prawdę fajną imprezą, a pakiet powitalny był dla mnie niesamowicie miłym zaskoczeniem. Przed HotZlotem wypoczywałem na Mazurach i nie dotarła do mnie informacja, że takowy prezent się święci. Mój pendrive od chwili odpakowania miał trochę wykrzywiony wtyk usb, ale i tak ucieszyłem się z tego prezentu, który teraz służy mi jako przenośna wersja programu Acronis będącego częścią tegoż pakietu powitalnego. FineReader również bardzo się przydaje. Najbardziej jednak przydało się samo "opakowanie gadżetów", czyli plecak od Campusa. 22 sierpnia wylatywałem do Londynu na kilka dni, a dzień wcześniej zerwałem sobie więzadła w kostce. Przez to moimi wiernymi kompanami na jakiś czas stały się dwie laski i gipsowa szyna. Gdyby nie ten plecak musiałbym się męczyć z ręczną torbą i do dziś nie wiem jak miałbym to zrobić.

Gra spodobała się mojej siostrze, mamie oddałem smyczkę gadu-gadu i "skarpetkę" na telefon od Opery, a tato "przytulił" czapkę. Przydała mu się podczas wędkowania. Tak więc jak tu marudzić, skoro DP jednym zaproszenie na HotZlot uszczęśliwił całą moją rodzinę?

... w sumie jedyne na co można narzekać, to brak latarki od Gadu-Gadu w zestawie ;)

MAURYCY.   4 #14 07.09.2011 16:25

Jak fajnie że kupiłem swojego OCZ Rally2 8GB jakiś rok temu :)
Ma czerwoną diodę (mógłby nie mieć żadnej bo mi tylko przeszkadza) i śmiga jak szalony. Zapłaciłem blisko 100 zł za niego ;-)
A wy dostaliście za free z niebieską, działającego 2x wolniej, mającego inną nazwę w USBDeview, a narzekacie jak byście wydali na niego choćby 10 zł. Podkreślam: dostaliście za darmo. Dajcie sobie spokój, nie podoba się to wyrzuć albo daj sąsiadowi, ewentualnie wrzuć do szuflady, a jak odkopiesz za 10 lat to się może pogodzisz z tym, że on i tak był darmowy. Możesz jeszcze zrobić mu test przetrwania strzelając z kałacha lub najeżdżając rosomakiem bądź też czołgiem i podzielić się na blogu wynikami testu skoro darmowy pen, 2x wolniejszy niż powinien być, tak Cię unieszczęśliwia. Aferę robisz z powodu darmowego prezentu.

McDracullo   16 #15 07.09.2011 17:41

Mi się na tego pendriva właśnie service pack do Visty kopiuje :) hahaJakoś nigdzie mi się nie śpieszy ale niebieska dioda strasznie denerwuje szczególnie w nocy.

W porównaniu z pierwszymi zlotowymi Pendrivami (Kingston od M$) te OCZy to liga światowa. Szczerze mówiąc od jakiegoś czasu korzystam tylko z OCZ, z sentymentu :P

@NRN - zmień temat na coś w stylu "Miał być test, ale wolałem pojechać firmę od której dostałem pendriva" :) Nikt tu nie dyskutuje nad wynikami testów, jednak wszyscy rozwodzą się nad produktem OCZ :P

@Krogulec - co z fotorelacją? :D

Kranken   2 #16 07.09.2011 17:56

Czegoś tu nie rozumiem.
Producent (tu firma OCZ) robi w konia (tego darowanego;) ludzi którzy nabyli, bądź nabędą rzeczonego pendrive'a. Sprawa nie rozchodzi się o to (co zresztą zostało już powiedziane), że Hot Zlotowcy dostali pendrivy za wolne, brzydkie itp. Chodzi o wprowadzanie w błąd nabywcy i to należy zgłosić.

Miałem zamiar zakupić rzeczony OCZ Rally2 8GB, gdyż byłem bardzo zadowolony z osiągów testowych, rekomendacji, nagród jego czerwonego brata (ale nie zrobię tego i dziękuje za to bardzo wszystkim testującym). A tu nagle okazuje się że to inny pendrive w tym samej dobrej, aluminiowej, obudowie. Żadnej wzmianki na opakowaniu, na stronach, nigdzie.
Wycofanie produktu byłoby dobrą nauczką dla producenta!

NRN   9 #17 07.09.2011 18:16

I mnie wyzywaliście od "polaczków". To aż się robi zabawne ;)

Mam dla Was drobną historyjkę w nagrodę :D
Szanowni Państwo, przedstawiam Wam "Płytę z grą z płatków śniadaniowych". Otrzymałem ją za darmo przy okazji zakupu płatków - był to "GRATIS". Jestem z tej płyty niesamowicie zadowolony, gdyż zawiera wartą aż $24,99, i co ważniejsze, niedostępną na jakimkolwiek światowym rynku, grę "Super Trooper Flight Simulator". Co ciekawe, dostajemy ją do niezwykle smacznych płatków ZA DARMO! Płyta ta jest niesamowicie porysowana, prawdopodobnie ze względu na warunki transportowe i nie daje się odczytać. Ale DOSTAŁEM JĄ ZA DARMO! Z tego względu jest NAJWSPANIALSZYM UPOMINKIEM jaki kiedykolwiek otrzymałem i WSZYSTKIM POLECAM nabycie takiej samemu! Nie ważne, że porysowana płyta okazała się i tak całkowicie pusta - dostałem ją ZA DARMO i uważam, że KAŻDY POWINIEN TAKĄ MIEĆ!

*ze względu na brak formatowania komentarzy, proszę o interpretację CAPS'a jako bold'a.*

Czy tak mają od dziś wyglądać recenzje? Jeśli ktoś oszukuje, ja piętnuję oszusta. Dla tych, którzy mają problem z czytaniem: nie, ja nie jestem poszkodowany (i trąbię o tym od x komentarzy), poszkodowani są ci, którzy pena kupują. Ja, jako ten, który otrzymałem go za darmo BEZINTERESOWNIE (ja z tego nie będę nic miał, ba, prawdopodobnie już na tym straciłem, bo nie wierzę, że mając takie podejście wobec moich tekstów Redakcja znów zaprosi mnie na HotZlot lub jakkolwiek nagrodzi :P ) chcę doprowadzić do wyraźnego poinformowania przyszłych nabywców przez sprzedawcę, że produkt został diametralnie zmieniony i jego parametry są całkowicie niezgodne z opisami zawartymi w recenzjach przyznających certyfikaty i nagrody.

A skupiając się na samym teście, bo jak McDracullo zwrócił uwagę, nikt nie dyskutuje nad jego wynikami (interesujące...), zastanawiam się, dlaczego nikt mnie nie skrytykuje za przyznanie pierwszej nagrody urządzeniu pqi IntelligentStick? No wiecie, skrytykowałem sposób umieszczania w komputerze! Pendrive'owi z pierwszego miejsca! No przecież to karygodne! Powinienem tylko chwalić! :) Tak samo Mercedes - mam go za darmo. Co z tego, że parametrami nie powala (a raczej powala negatywnie), skoro jest za darmo?

Dlaczego wszyscy skupiają się na krytyce wobec firmy OCZ, stosującej nieuczciwy chwyt wobec nabywców, zamiast zwrócić uwagę na zwycięzcę zestawienia, czy wielkiego przegranego ze "stajni" Mercedesa? I nie, żeby gdzieś w tle ktoś mówił coś o "polaczkowości". No przecież to ja jestem "polaczkiem" ;)

NRN   9 #18 07.09.2011 18:18

@Kranken, wiesz, też nie rozumiem, więc spoko, nie jesteś sam ;)

McDracullo   16 #19 07.09.2011 18:35

Ja wszysto rozumiem, ale zostało to powiedziane już raz, drugi, po co to wałkować po raz trzeci? O ile faktycznie chodziło tylko o zwrócenie uwagi w testach na blogach to ok, ale w momencie wydzwaniania po jakichś instytucjach, które pomogą w ochronie praw nabywców... ciesz się, że nie kazali Ci podatku od darowizny płacić :)

McDracullo   16 #20 07.09.2011 18:40

A czemu nikt nie komentuje testu? Zwróć uwagę ile tekstu poświęciłeś na opis całej sytuacji z OCZ, ile słów napisałeś o tym, że OCZ jest kiepski. Stosunek długości tekstu testu do tekstu o OCZ jest co najmniej zbyt mały. Nie mówiąc już o czasie jaki poświęciłeś na sam test, a jaki zmarnowałeś na rozmowy telefoniczne.

Wolfgar   7 #21 07.09.2011 18:51

Krogulec & MAURYCY - Szkoda, że nie rozumiecie aspektu dotyczącego pamięci przenośnej od OCZ. Postrzegacie go tylko i wyłącznie jako prezent od OCZ i/lub prawdopodobnie firmy Extrememem** (która tutaj też jest bogu ducha winna) oraz oczywiście od Was*. Od teraz możemy mówić, że Pendrive niebieski do testów pochodził od mojego szwagra i został zakupiony w sklepie xyz.com.pl za cenę zyx zł. Czy to coś zmienia? NIE! Czy coś by dało jakbym go znalazł na ulicy? Też nie. To nadal ten sam produkt który jest na rynku i jeździ na opinii wyrobionej przez przez produkt zupełnie innej klasy (jak już raz wyraźnie napisał NRN). Ukazujecie trochę taką postawę klienta, który jak w sklepie znajdzie przeterminowany produkt to odstawia go na półkę i idzie dalej nie robiąc sobie nic z tego, że następna osoba może tej daty nie sprawdzić i ponieść koszty kupienia zepsutego produktu. Jestem o tyle całą tą sprawą zbulwersowany ponieważ ileś miesięcy temu jak wybierałem Pena (z pośród Rally2/Patriota/ATV) rynek dał mi do zrozumienia, że najlepszym wyborem dla mnie jest wybór produktu OCZ. Po przetestowaniu byłem zachwycony (na tamte czasy był to bardzo szybki sprzęt w końcu zapłaciłem za niego ze 140zł). Takiego samego kupili obaj moi bracia i bliżej nie określona grupa znajomych którym w "ciemno" polecałem owy sprzęt. Było by tak do tej pory gdyby nie testy djFoxera którego pozdrawiam. Nie czułbym się najlepiej gdybym wiedział, że przez moją poradę wyrzucił kasę w błoto. Po za tym społeczeństwo w tym kraju mamy wystarczająco miałkie aby na wszystko mieć "wyłożone". Starczy, że ludzie nie wiedzą dlaczego wybierają taką a nie inną partie do rządu. Po za tym kto, jak nie użytkownicy zrzeszeni na tym portalu mogli by coś zdziałać? Kowalski wróci do domu zobaczy, że mu działa jakby chciało, a nie mogło machnie ręką. Stwierdzi, że to wina egzemplarza i tak zostanie z tworem nie wartym połowy swojej ceny. Jeżeli jakiś ruch obywatelski ma wyglądać jak propozycje NRN to ja na to przystaje. Nie widzę niczego złego w chronieniu innych przed tego typu oszustwami. Do wiadomości redakcji: Nie lubię się powtarzać ale, że sytuacja tego wymaga to powiem to jeszcze raz. Bardzo dziękuje za możliwość uczestnictwa w piątym Hotzlocie który po prostu golił z nóg. I tak jak mnie mama najlepiej jak mogła nauczyła, tak ładnie podziękowałem za wszystkie gifty Panu Gutkowi i dziękuję tutaj jeszcze raz ponieważ radości dały mi one wiele i po za nieszczęsną Pandą sprawują się znakomicie.

*Redakcji
**Bardzo sobie chwalę współpracę z tą firmą. Mimo, że nie działają w detalu tak jak sklepy to moją gwarancję na kartę BFG zrealizowali wzorowo.
PS. Jeżeli niedokończyłem jakiegoś wątku to przepraszam ale musiałem iść na lunch i straciłem rachubę.

Wolfgar   7 #22 07.09.2011 18:52

Ech, że ziemia nosi takich młotków jak ja. Przepraszam za formatowanie, a w sumie jego brak ;(.

NRN   9 #23 07.09.2011 19:11

"wydzwaniania po jakichś instytucjach"
Powtórzę: Bezpłatna Infolinia Federacji Konsumentów, oraz Infolinia ECK świadczą porady prawne (ta druga może jeszcze wszczynać polubowne postępowanie, o ile się ich o to poprosi). Oba telefony zajęły jakieś 15 minut, podczas gdy testy jakieś 2-3 godziny. Spisanie testu (pomijam część dotyczącą OCZ) zajęło kolejne 2 godzinki, z OCZ i gruntowną korektą jakieś 3 godziny.

A skoro już statystyka wyrazów dla kolegi McDracullo jest taka ważna, to oto ona:
Test: ~2400 wyrazów
Akapit odnośnie OCZ: ~500 wyrazów
Podsumowanie: ~100 wyrazów
Łącznie: ~3000 wyrazów.

Akapit, na który się tak burzysz odnośnie "zachwiewania równowagi" zajmuje 1/6 treści, z czego ~180 wyrazów poświęcone jest przedstawieniu sprawy w świetle polskiego Prawa, a ~260 wyrazów możliwym ścieżkom postępowania i ich krytyce... W całym tekście, zaledwie 200-250 wyrazów poświęconych jest bezpośredniej krytyce OCZ i jej produktu, co stanowi mniej niż 1/10 treści, i co ważniejsze, jest integralną częścią recenzji.

I co? Dysproporcja? A mi się wydaje, że każdy widzi co chce ;)

Krogulec REDAKCJA  20 #24 07.09.2011 21:30

@Wolfgar: Miało być EOT, ale widzę, że przyszły posiłki Wolfgara więc ostatni raz się odniosę ;)

Tak Wam się z NRNem głowy rozpaliły, że nie zwracacie uwagę na podstawowe fakty.

1. Powtórzę, na opakowaniu NIE MA podanych żadnych obietnic w zakresie transferu, przy miniaturkach nagród wyraźnie jest zaś zaznaczone, że dotyczą one całej serii Rally, a nie tego konkretnego produktu. Przyjmując więc przypadek Twojego szwagra, jeżeli pójdzie on do sklepu to nie rozumiem w jaki więc sposób producent go "oszukuje"? Bo co, produkt nie spełnia minimalnych transferów, których.... nie ma? ;)

2. Zostawmy opakowanie, załóżmy, że Twój szwagier podejmuje decyzje na podstawie opinii w necie. Więc - przykro mi to pisać - ale Twój szwagier chyba nie umie czytać bo już pierwsze z brzegu opinie pod produktem na stronie Komputronika (linkowanej z OCZ jako miejsce zakupu) pokazują, że coś jest nie tak. Pomijam już recenzje na blogu DP i w innych miejscach. Oczywiście są i starsze (pozytywne opinie), ale chyba każdy logicznie myślący człowiek patrzy na opinie bieżące, a nie te sprzed 2 czy 3 lat.

Przeczytajcie to więc sobie na spokojnie i zastanówcie o co macie pretensje?

Inna sprawa, że pendrive z takimi osiągami nie przystoi takiej marce jak OCZ. To nie ulega wątpliwości. To, że samym czarnym PRem spowodowanym publikacjami na ten temat dostanie ona po łapach, też wątpliwości nie ulega. Dopóki było to wyrażanie opinii, testy, porównania itd. nie uważam aby OCZ mogło mieć o to pretensje - w końcu samo nawarzyło sobie tego piwa fundując taki uczestnikom taki produkt.

Niemniej jednak uważam, że podejmowanie (czy dyskusja o podejmowaniu) jakichś kroków prawnych (zgłoszenie do UOKiKu) przez osobę, która dostała takiego pendrive'a za darmo przekracza pewną granicę przyzwoitości. Jest przy tym kompletnie bezcelowe bo ani Tobie, ani NRNowi, ani Twojemu szwagrowi, ani nikomu innemu kto chciałby dopiero kupić ten produkt producent nie obiecuje konkretnych osiągów.

Tym razem definitywny EOT.

Ostatni Mohikanin   25 #25 07.09.2011 22:38

Dla mnie osobiście sama prędkość tego pendrive'a nie miała większego znaczenia. To, że był wolniejszy niż moje trzyletnie SanDiski zauważyłem od razu. Zawód i zdziwienie było, ale czy pretensje? Raczej nie, bo i o co? Pendrive'a ostatecznie dałem bratu. Powód? Niezbyt dobrze dogadywał się z moją Vistą. I działał tylko wtedy, gdy odłączyłem od innego USB modem blueconnecta :|

NRN   9 #26 07.09.2011 22:59

"ale chyba każdy logicznie myślący człowiek patrzy na opinie bieżące, a nie te sprzed 2 czy 3 lat. "
I każdy logicznie myślący Polak ma dostęp do Internetu :)

"Przyjmując więc przypadek Twojego szwagra, jeżeli pójdzie on do sklepu to nie rozumiem w jaki więc sposób producent go "oszukuje"?"
Załóżmy, że Polak idzie do sklepu i widzi pendrive po promocji, np. 69,90 zł zamiast 89,90 zł. Patrzy na opakowanie tego, i jeszcze jednego obok, np. 16 GB Toshiba Ginga w identycznej promocji. Na Toshibie widzi opis z zaniżonymi parametrami 21MB/s odczyt, 3,9MB/s zapis. Żadnych nagród. Na OCZ, który obił mu się o uszy jako dobry producent pamięci, widzi 10 znaczków z nagrodami i brak parametrów. "Hmm" - myśli Polak - "mam tutaj 10 nagród, a tutaj tylko 3,9 MB/s przy zapisie... wezmę OCZ, to dobra firma, na pewno będzie lepszy od Toshiby.". I wyrzuci pieniądze w błoto.

Jeśli mamy być już ściśli, na opakowaniu powinna być seria, a pod opisem nagród: "dotyczy serii od xxx do yyy" lub "dotyczy wersji red" a na nowej serii winien być napis o należeniu do "wersji blue". Albo "seria blue wyróżnia się wyższą trwałością, seria red wyróżnia się wyższymi prędkościami transferów". Nie można do jednego worka wrzucać dwóch różnych penów o identycznej nazwie i identycznej pojemności, nie podając do wiadomości publicznej że to jest inna seria :)

Ostatni Mohikanin   25 #27 07.09.2011 23:25

@NRN - racja. Jeśli kupujący nie może osobiście przed zakupem przetestować urządzenia, jedynym kryterium oceny jest właśnie etykieta i opakowanie produktu. Nagrody za szybkość nie przyznaje się przecież "słabiakom" z zapisem 3,9 MB/s.

przemopk   10 #28 07.09.2011 23:43

@Krogulec,
"...przy miniaturkach nagród wyraźnie jest zaś zaznaczone, że dotyczą one całej serii Rally, a nie tego konkretnego produktu"

-czy przy nagrodach jest wyraźnie napisane, że nie dotyczą poniższego modelu?

".....dając ten konkretny model uczestnikom HotZlotu. Samo to jest już w sobie wystarczającą dla nich wtopą, jestem jednak pewien, że nie było to działanie celowe."

- tzn. nie wiedzieli co dali a może nie wiedzą co produkują? Nie żartuj.

"....."darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda""

- bez komentarza.

McDracullo   16 #29 08.09.2011 01:08

@NRN - tak wciąż uważam że to dysproporcja - mam nawet na to dowody - chyba tylko jeden (pierwszy) komentarz do tego wpisu jest na temat testu :) (a raczej nie komentuje całej tej sytuacji z OCZ). Ale każdy widzi co chce :)

Nie wierze, że HotZlotowicze są jedynymi użytkownikami tych pendrive'ów, ale nie słyszałem o podobnej akcji obdzwonienia jakichś organizacji przez nabywców tych pendrivów drogą zakupu.

Proponuje zakończyć tę dyskusję o niczym, ponieważ absolutnie nic nie wnosi do polityki firmy, niczego nowego też już się nie dowiemy (wszystkiego dowiedzieliśmy się z poprzednich wpisów). A jeśli ktoś chce reklamować swoje urządzenie, a wyrzucił swoje opakowanie, które jest podstawą gwarancji to chętnie przekaże swoje, które gdzieś jeszcze leży.

Swoją drogą OCZ szybciej można oskarżyć za nieprawdłową wielkość pendriva (8GB =/= 7,68GB). Gdy toczyły się o to procesy w USA (tam co prawda brakowało więcej miejsca, ale mowa była o dużych dyskach twardych) wszyscy zastanawiali się nad tym co kierowało oskarżycielami. U nas jak widać jest nie lepiej.

I zacznijmy wreszcie komentować test, który podoba mi się z jednego powodu - wykresy! :) Z nich widać wszystko, bez wgłębiania się w lekturę. Myśli ktoś może nad testem GOODDRIVEów?

NRN   9 #30 08.09.2011 01:28

"nie słyszałem o podobnej akcji obdzwonienia jakichś organizacji przez nabywców tych pendrivów"
Ciekaw jestem, czy jakbym te porady prawne znalazł na jakiejś stronie internetowej też byś "nie słyszał o podobnej akcji szukania informacji prawnych na jakichś stronach internetowych". Chciałem podać wiarygodną i rzeczową informację w swoim tekście, więc poradziłem się osób świadczących usługę podawania tejże informacji ;)

"procesy w USA"
Różnica między Prawem w Polsce i USA jest taka, że tutaj sądy postępują wedle określonych przepisów, natomiast w USA są one precedensowe i na te precedensy można się powoływać oraz je tworzyć ;) Poza tym, tutaj nikt nie mówił nic o sądzie, tylko o zgłoszeniu sprawy do rozpatrzenia jako ewentualnej działalności na niekorzyść poprzez wprowadzenie w błąd.

---

"I zacznijmy wreszcie komentować test, który podoba mi się z jednego powodu - wykresy! :)"
A już myślałem, że nikt tego nie zauważy xD W sumie zastanawiałem się, czy w przypadku przyznawania oceny tylko w zależności od wyniku sumarycznego, nie podać wykresów kumulacyjnych. Co sądzisz na ten temat?

.slaw   4 #31 08.09.2011 09:10

@NRN
Zaznaczam nie byłem na żadnym hotzlocie, nie dostałem "Za darmo" pendriva. ;).
Dzięki za recenzje właśnie o to w nich chodzi, żeby informować potencjalnych nabywców, że produkt jest przereklamowany.

Rada dla organizatorów HotZlotu, stwórzcie regulamin w którym widnieje jasna informacja o zakazie recenzowania gadżetów tam otrzymanych (no chyba, że recencja jest pochlebna).

Karach   3 #32 08.09.2011 09:25

"...ale chyba każdy logicznie myślący człowiek patrzy na opinie bieżące, a nie te sprzed 2 czy 3 lat."

Turlam się ze śmiechu na te słowa. XD Logicznie myślących ludzi jest w tym kraju może 1%. Reszta patrzy na opinie spod pierwszej, najwyżej drugiej strony w wynikach wyszukiwania w jedynej słusznej wyszukiwarce. Zresztą cały test pendrive'ów NoiRioNa zdajesz się traktować jako zamach na własną osobę (albo przynajmniej na własne miejsce pracy). Gdzie tu logika?

PS. Dla mnie najważniejszym parametrem pendrive'a jest jego pojemność. Czas na kopiowanie plików zwykle się da znaleźć. ;)

PPS. NioRioN, Wolfgar, chyba macie bana na następny hotzlot. :P

Wolfgar   7 #33 08.09.2011 10:40

@.slaw - Rada dla organizatorów HotZlotu, stwórzcie regulamin w którym widnieje jasna informacja o zakazie recenzowania gadżetów tam otrzymanych (no chyba, że recencja jest pochlebna).
To było złośliwe ;P
@Krogulec - Więc - przykro mi to pisać - ale Twój szwagier chyba nie umie czytać bo już pierwsze z brzegu opinie pod produktem na stronie Komputronika (linkowanej z OCZ jako miejsce zakupu) pokazują, że coś jest nie tak.
Tutaj powiem tak, że opinie w internecie w takich miejscach są jak Chatroulletka - Trzeba się przebić przez stado "kaktusów" aby trafić na kogoś(coś) ciekawego/mądrego/czy po prostu sensownego.
@McDracullo - Swoją drogą OCZ szybciej można oskarżyć za nieprawdłową wielkość pendriva (8GB =/= 7,68GB). Gdy toczyły się o to procesy w USA (tam co prawda brakowało więcej miejsca, ale mowa była o dużych dyskach twardych) wszyscy zastanawiali się nad tym co kierowało oskarżycielami. U nas jak widać jest nie lepiej.
Tak, najlepiej ściągnąć spodnie i dać się wykorzystać.
@Karach - NioRioN, Wolfgar, chyba macie bana na następny hotzlot. :P
Oj tam, oj tam. ;)

McDracullo   16 #34 08.09.2011 11:10

"Tak, najlepiej ściągnąć spodnie i dać się wykorzystać."
Jak kto lubi... ;)

"Ciekaw jestem, czy jakbym te porady prawne znalazł na jakiejś stronie internetowej też byś "nie słyszał o podobnej akcji szukania informacji prawnych na jakichś stronach internetowych". Chciałem podać wiarygodną i rzeczową informację w swoim tekście, więc poradziłem się osób świadczących usługę podawania tejże informacji ;)"
To znajdź - chętnie je poczytam :P Uważam, że donoszenie na osobę/firmę, która dała Ci prezent, niespełniający Twoich oczekiwań jest po prostu ciosem poniżej pasa. Nie wiem jakie są regulacje prawne wymienionych przez Ciebie instytucji, bo się tym najzwyczajniej w świecie nie interesuje, ale sam fakt interweniowania gdziekolwiek jest zaskakujący.
Pamięta jeszcze ktoś Zlot w rynie i pendrivey od M$? Nikt nie miał pretensji o ich jakoś (ja np. na początku mogłem zapisać 100MB danych, później to już chyba tylko jeden plik do 1MB zapisywał się prawidłowo, a na koniec pendrive mi sie połamał :) ).
EOT
-----
Co do wykresów - spróbuj, ja coś takiego chętnie zobaczę. Tylko nie wiem czy dla jednej osoby, która zainteresowała się testem się opłaca :P

NRN   9 #35 08.09.2011 12:25

"To znajdź - chętnie je poczytam :P"
Właśnie nie znalazłem, więc dzwoniłem do osób o odpowiedniej wiedzy.

"Uważam, że donoszenie na osobę/firmę, która dała Ci prezent, niespełniający Twoich oczekiwań jest po prostu ciosem poniżej pasa."
Donoszenie? Człowieku, ja się pytałem o konkretną sytuację prawną, a nie donosiłem! Ponadto, nie "donoszę" na firmę, która dała mi prezent, a jeśli już, zgłaszam do rozpatrzenia działalność firmy, która zachowuje się nie fair wobec nabywców ich towaru, na podstawie danych wywnioskowanych z darmowego egzemplarza. Spora różnica.

---

"Co do wykresów - spróbuj, ja coś takiego chętnie zobaczę. Tylko nie wiem czy dla jednej osoby, która zainteresowała się testem się opłaca :P"
Pokombinuję, jak coś będę miał. A szykuje się pendrive na USB 3.0 ;)

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  18 #36 08.09.2011 13:03

No cóż ... Jedni się stresowali brakiem latarki a inni będą kruszyć kopię że nie dostali tak fajnego pendrive jakby chcieli ...

Płacz i jeno sromota.

Banan   10 #37 08.09.2011 20:34

Ja nigdy bym czegoś takiego^ nie napisał. W końcu nagroda czy się złamie, zepsuje, spali itp. to i tak byłbym wdzięczny.

Co innego jeśli coś kupię i się zepsuje to umiem przyczepić się do najmniejszej usterki. O czym można się przekonać w niektórych z moich wpisów.

NRN   9 #38 09.09.2011 02:42

"W końcu nagroda czy się złamie, zepsuje, spali itp. to i tak byłbym wdzięczny."
Genialne rozumowanie :) Tylko odnoszące się do zupełnie innej sprawy.

Jeśli coś dostanę w prezencie i to się zepsuje z np. mojej winy, nic się nie zmienia.

Jeśli coś dostanę w prezencie i to się zepsuje z winy wady fabrycznej, a mam na to coś gwarancję producenta, skorzystam z tej gwarancji - gdyż ona też została mi dana w prezencie (jest to jego element).

Jeśli coś dostanę w prezencie i okazuje się, że to coś wszyscy chwalą, okazuje się, że przedstawiciel producenta prosi o zrecenzowanie, że na opakowaniu są oznakowania nagród, a okazuje się, że wewnątrz w tej samej obudowie, tym samym pudełku, zostało mi dane coś innego, zaczynam myśleć inaczej.

Zaczynam myśleć: fajnie, ja to mam za darmo. Jestem bardzo szczęśliwy, bo dostałem prezent. Zostałem poproszony o recenzję, więc robię ją jak najbardziej szczerze i dokładnie jak mogę. Ale widzę też coś innego: widzę, że producent oszukuje ludzi.

I nie myślę wtedy: "łeeee, miało być 15 MB/s przy zapisie, a jest 6 MB/s, łeeeee". Myślę: "Chorobcia, dał do testów 15 MB/s, a SPRZEDAJE ludziom 6 MB/s nigdzie ich nie informując, że ten Pendrive jest już inny, niż ten dany do testów!".

Dla mnie, oszustwo nabywców własnego sprzętu jest niedopuszczalne. Strzał w stopę, narażenie się nie tylko na krytykę, ale i na konsekwencje prawne. Bo oszuści powinni ponosić konsekwencje.

Banan, pisałem Ci to już na gg, ale widocznie nie zrozumiałeś. Napiszę to więc w "zwrocie" do OCZ:
OCZ Technology i ExtremeMem, dziękuję Wam bardzo za 200 pendrive'ów będących prezentami dla HotZlotowiczy. Dziękuję w tym za mój egzemplarz. Dziękuję za zachęcanie mnie do recenzji. Jestem Wam bardzo wdzięczny, gdyż nie tylko otrzymałem 8GB pamięci w ładnej obudowie, ale też chęci i możliwości dokonania gruntownego testu. Testu, w którym wykazałem, że zamiast części Waszej produkcji, tj. części OCZ, zamontowane są tam ich odpowiedniki nieznanej produkcji. Odkryłem, że wewnątrz pięknej obudowy znajduje się podmieniony chip, na taki o niższej wydajności i możliwe, że również wytrzymałości. Odkryłem, że towar, który ja dostałem za darmo, w prezencie, inni muszą kupować za znacznie zawyżoną cenę, wnioskując po parametrach "nowej edycji". Odkryłem, że nigdzie o zmianie chipu nie napisaliście, dopóki nabywcy nie zburzyli się na Waszym forum. Odkryłem, że z Waszej strony internetowej zniknęły parametry tej serii pendrive'ów.

Odkryłem, że oszukujecie swoich nabywców.

Dziękuję Wam za prezent. Niestety, fakt podarowania mi go nie może oczyścić Was z winy. Niestety, takie coś było by łapówkarstwem: "masz, dostałeś za darmo, milcz. Napisz dobrą recenzję. Niech kupują. Może dostaniesz następny.". Tak nie wolno rozumieć faktu podarowania mi tego pendrive'a, drodzy współużytkownicy dobrychprogramów. Oskarżacie w ten sposób OCZ o łapówkarstwo - a to by było kolejne przewinienie po oszustwie.

Tak więc, pozostając przy tym co zdążyłem ustalić, mamy do czynienia z oszustwem. A ja oszustwa bardzo nie lubię, stąd treść mojego dopisku pod testem oraz moich komentarzy. I nie zamierzam milczeć "bo dostałem pendrive'a za darmo". To nie jest łapówka, nie będę obrażać tej firmy. Zamierzam jedynie doprowadzić do sytuacji, gdy nie będzie jej można nazwać oszustem.

EOT, więcej powtarzać się nie zamierzam, bo to i tak zbędne.

Taki malutki tekścik, w uniwersum Świata Dysku (mojego autorstwa, żeby nie było):
"Darowanemu koniowi w zęby nie zaglądać" - powiedział sobie w duchu jeden z przekupnych kupców na mrocznych ulicach Ankh-Morpork, gdy za zatajenie widzianej kradzieży nie pogrożono mu nożem, a nawet otrzymał mieszek złota. Co z tego, że w połowie wypełniony złotem zdobytym w tej kradzieży? :)

przemopk   10 #39 09.09.2011 23:00

@NRN,
gratuluję wytrwałości w walce o uczciwość. Niestety w dzisiejszych czasach reklama rzadko kiedy jest prawdziwa. Postępowanie OCZ jest karygodne i jest oszustwem reklamowym. W tym momencie nie ważne jest czy ten produkt jest wręczany jako nagroda, gadżet reklamowy czy też sprzedawany w sklepach.
Najbardziej zadziwia mnie postawa Krogulca:
..."Dlaczego my Polacy zawsze szukamy dziury w całym i skupiamy się na negatywach zamiast cieszyć z pozytywów?"
Może nareszcie potrafimy się cenić i nie godzimy się na to, aby istniał świat z reklam i zwykła rzeczywistość, nieprzystająca do tego pierwszego.

Wolfgar   7 #40 10.09.2011 00:55

Tutaj mój post, którego nie miałem odwagi wcześniej opublikować.
@Pangrys
Następny, co jakby z lasu wylazł (bez obrazy dla myśliwych i grzybiarzy). Co wy wszyscy myślcie? Że jak firma sprzedając setki tysięcy pamięci rocznie obdaruje grupę dwustu osób pendrivami to można przymknąć oko na jej MACHLOJE. Tak, nazywajmy sprawy po imieniu. Zachowujecie się jak zwykli łapówkarze. Rączka rączkę myje i te sprawy. A poza tym nie ukrywajmy, OCZ dając te pamięci liczyła na marketing szeptany. Krogulec słusznie zauważył, że już ten krok będzie dla nich jak mydło dla Zabłockiego.
To w naszej gestii leży, aby spróbować zatrzymać to, czy też machnąć ręką i dać oszukać innych. Jestem w biznesie kilka lat i wiem, że nic nie jest za darmo. Łaska w stylu: dam wam pendrivy, bo w sumie nadają się one na przemiał - to żadna łaska. No, i nie zapominajmy o ludziach, którzy swoje pamięci oddadzą na gwarancji. Czym to się skończy? Zapewne mało szczęśliwym rozwiązaniem, bo otrzymaniem trefnej serii.
Tak sobie przeglądam recenzje na różnych portalach i cały czas widzę same pozytywne opinie, na przykład na cokupic czy opineo. Daleko nie muszę szukać, test na PurePc – daje w jednej z kategorii Rally2 pierwsze miejsce w odczycie i ósme miejsce w zapisie na trzydziestu „zawodników”. Sprawdzenia dokonano rok temu. Czy można powiedzieć, że to stary, nieaktualny test? Według „niektórych” na pewno.
Na jaką kasę naciąga nas OCZ:
Pamięci GOODRAM Gooddrive Edge 8GB kosztuje 31 zł. Można uznać, że to produkt bliźniaczy do OCZ w wersji z niebieską diodą. Za 31 zł otrzymujemy taką samą gwarancje, obudowę z tych samych materiałów i porównywalne osiągi. Aktualnie OCZ Rally2 8GB jest wyceniany na 48 zł (źródło ceneo) w tej cenie (a nawet mniejszej) mamy Pena A-data S102 8GB Grey - 44zł o osiągach na poziomie: zapis 11 MB/s a odczytu 52MB/s. Jaka to różnica, każdy sobie chyba sam potrafi wyliczyć. To, jak kto ceni swój czas to już indywidualna sprawa. Jednak wierzę, że każdy ma lepsze rzeczy do roboty niż czekać aż jego „pendrak” skopiuje pliki.
Na koniec trochę łaciny: dura lex, sed lex. – Pozdrawiam.

olmeca   11 #41 10.09.2011 21:35

Pany testery*, jak ktoregos dnia przeczytam wiadomosc, ze planowane przez redakcje wydarzenie sie nie odbedzie z powodu braku sponsorow - bede wiedzial komu podziekowac i nie tylko ja.

Z opluwanego pena jestem zadowolony, sprawdza sie w codziennym uzytkowaniu osobie ktora z niego korzysta.

*Wynajmijcie specjalistyczne laboratorium i na tej samej konfiguracji robcie testy. Na dwoch roznych sprzetach ten sm program i sprzet moze dzialac roznia. Kolejna rzecz jest taka ze nalezy sprawdzic, czy sprzet na ktory plujecie wyszedl z tej samej fabryki, a zakladam ze nie! Za przeproszeniem, wsadziliscie kij w gowno i teraz sami musicie smrod z jego ruszenia wywachac, a nie zrzucac go na tlum co moze z czasam go rozniesie.

W ramach dobrej szydery - to zadzwon do UOiK i ECK czy nalezy Ci sie rekompensata za brak fejkowej latarki. ROTFL!

Axles   16 #42 12.09.2011 10:28

Cieszę się że przeprowadzono testy i pokazano firmę OCZ we właściwym świetle - internet nie zapomina, liczę że ludzie natrafią na te wpisy o testach Rally2 i ocenią sami, może ich to ostrzec przed zakupem badziewia, a jeśli nie ich problem, przed zakupem wypadałoby poczytać trochę o przedmiocie.

"W końcu nagroda czy się złamie, zepsuje, spali itp. to i tak byłbym wdzięczny."
Tak, nie wątpię byłbyś wdzięczny na HotZlocie jakbyś dostał rozerwany placek? Nie wiem jak się zakończyła ta historia, ale to trochę inna sprawa niż ta z OCZ.

  #43 14.12.2014 04:06

Moze wreszcie ktos WPROST mi wszystko wyjasni? Spotka sie, pogada?

NRN   9 #44 14.12.2014 23:01

@whattever (niezalogowany): Uhu, wykop sprzed 3 lat :D Nieźle. Niestety, nie rozumiem Twojego pytania. Mógłbyś / Mogłabyś je sprecyzować? :)